netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Początki związku i problem

31 odpowiedzi7 004 wyświetleniazałożony przez DziewczynazPoznania, 10.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Początki związku i problem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Początki związku i problem

Cześć.
Postanowiłam założyć ten wątek, bo chciałam aby ktoś spojrzał na sprawę obiektywnie.
Do rzeczy. Mój chłopak ma 28 lat, ja 20. On pracuje za granicą, jest na dość wysokim stanowisku, dlatego zarobia znacznie wiecej niż przeciętny mężczyzna w jego wieku. Ja jestem studentką, utrzymują mnie rodzice. Jesteśmy razem od 4 miesięcy. Nie wiem dlaczego jest ze mną, bo przecież mógłby być z każdą a wybrał mnie. Oczywiście strasznie się z tego cieszę i bardzo bardzo mi na nim zależy, nigdy nie czułam się bardziej szczęśliwa, jest dla mnie po prostu ideałem dlatego tym bardziej nie wiem co zrobić... Problem, przynajmmiej dla mnie pojawia się gdy jesteśmy razem, nie spotykamy sie często ze względu na jego prace (wyjechał tydzień temu, po miesiącu spędzonym w Polsce-miesiącu spędzonym ze mną). Przez ten miesiąc, czesto nalegal na seks- jadąc samochodem, na zakupach, na spacerze, w restauracji, w kinie, no wiadomo, w łózku, budząc się rano i zasypiając wieczorem-no prawie wszędzie wspominał o seksie, dając mi do zrozumienia, że powinnam już to z nim zrobić. Wytlumaczylam mu, że nie jestem na to gotowa. Powiedziałam, że jestem dziewicą i jeszcze nie chce. Mimo tego on nalegał. Gdy wyjechał też o tym wspominał i wspomina gdy rozmawiamy przez skype czy kiedy dzwoni. Może w tym momencie wychodzę na jakąś cnotkę ale nie potrafię się zmusić, mimo że on mnie pociąga i zależy mi na nim to nie potrafię, wiem ze to dziwne ale wstydzę sie swojego ciała, nie jestem gruba, nie mam żadnych defektów po prostu sie wstydzę przed nim rozebrać, kochać z nim... Chyba jestem niedojrzała. Nie wiem co zrobić, chce z nim być i boje sie, że przez to moje niezdecydowanie i jakieś głupie kompleksy on mnie zostawi. sad co sądzicie o tej sytuacji ? Nie wiem już sama czy problem tkwi bardziej we mnie czy w nim... Bardzo proszę o pomoc.

2 Ostatnio edytowany przez daaria92 (2015-05-10 23:35:34)

Odp: Początki związku i problem

Jak kocha to poczeka .. Jak nalega kopni go ..

3

Odp: Początki związku i problem

Chce Cię po prostu bzyknąć. Nie lepiej cnotę zostawić dla jakiegoś wartościowego mężczyzny?

4

Odp: Początki związku i problem

Dlaczego myslisz, ze mogl by byc z kazda?
Kazda go nie zechce.
Np: Ja smile
Jesli chlopak mi trul o sex i nie szanowal mojego zdania, to dostawal kopa w dupe, bo bylo dla mnie oczywiste co dla niego najwazniejsze.

Juz nie rob z jakiegos napalonego na mloda dupe faceta jakies bostwo bo dobrze zarabia.
Duzo facetow dobrze zarabia, szczegolnie za granica i co z tego? - Nikt im do lozka nie wskakuje (no chyba ze dziwki tongue)...
sama siebie ponizasz, a napewno jestes wiecej warta niz on.
Zapytaj go ile juz takich panienek mial, co przelecial i zostawil.

Co innego gdybys ty czula sie z tym dobrze, ala piszesz, ze nie jestes gotowa, wiec nic na sile.

A co do zostawienia, to jesli Cie kocha, to Cie nie zostawi.
A jesli zostawi to przynajmniej nie bedziesz sie czula wykorzystana, bo i tak by sie to stalo gdy tylko by Cie  "zaliczyl".

Szanuj sie, mlodziutka jestes, nie daj sie omamic.
Czas pokarze ile facet jest wart smile

5

Odp: Początki związku i problem
Mentalista napisał/a:

Chce Cię po prostu bzyknąć. Nie lepiej cnotę zostawić dla jakiegoś wartościowego mężczyzny?

Nalega na seks po 4 miesiącach znajomości wiec nie jest wartościowy? Jeśli wytrzymał tyle, to znaczy, że szanuje jej zdanie. Ale nie oszukujcie się, ma 28 lat, swoje potrzeby, gdzieś je musi zaspokoić. Jak dla mnie, długo wytrzymał. Masz prawo do własnych przekonań, oczywiście. I jeśli nie jesteś gotowa, nie sprawi Ci to przyjemności, a być może zniechęci. Trzeba do tego dojrzeć.
Bądź tylko przygotowana na to, że człowiek dorosły, z temperamentem,  mogący prowadzić aktywne życie seksualne, nie będzie czekał w nieskończoność. Albo się puści po cichu, albo Cie zostawi. Nawet jeśli kocha. A skoro był tak cierpliwy, to prawdopodobnie mu zależy na Tobie.

6

Odp: Początki związku i problem

Starlet007,wez pod uwage, ze oni znaja sie 4 miesiace, w tym on wyjezdza co miesiac,
na caly miesiac do pracy za granica. Jak dla mnie to bardzo swierza znajomosc.

Ps: Marna taka milosc o ktorej piszesz, prawdziwa milosc to cos wiecej niz sex.
Ludzie nie sypiaja ze soba latami i nie odchodza. Nie potrzebnie prowokujesz mlodziutka dziewczyne, zeby sie ugiela dla jakiegos dupka.

7

Odp: Początki związku i problem

Ty 20 lat. On 28.
Dla niego jestes fajna "świeżynką".
Czyn on Ci imponuje? Stanowiskiem i pieniędzmi. Gdyby to nie było wazne nie wspomnialabys o tym jako jedynych jego cechach w swoim watku. Jest inny niz koledzy z roku prawda? Nie taki dziecinny, wydawaćby sie mogło ułożony i poważny.
Ma prace, auto i pieniadze. 


Tylko pimyśl czy gdyby szukał kogos do poważnego zwiazku, tej jedynej to nalegałbym tak bardzo na sex?

Moim zdaniem nie. Ba facet ktory powaznie mysli o szukaniu kogos na stałe i mysli ze to ta dziewczyna bedzie czekał. Wtedy brak sexu nie jest w stanie go spławić.

A z tego co opisujesz to on bardzo na to nalega.

Odpuść i zachowaj to co masz dla kogos kto bedzie chciał na to zasłużyć.

Facet ktory mysli o Tobie piwaznie najpierw przedstawi Cie swoim rodzicom a nie swojemu prąciu.

8

Odp: Początki związku i problem

Jak porucha, to go więcej nie zobaczysz, gwarantuję Ci to. Kopnij go w zad. Facet, któremu by na Tb zależało, nie nalegałby na seks znając Twoje zdanie. Zresztą nawet nie znając Twojego zdania jeśli on non stop, przy każdej okazji wspomina o seksie to wiadomo, że tylko o to mu chodzi. Nie zmuszaj sie, bo będziesz żałować. A facetów możesz mieć na pęczki, wystarczy że w siebie uwierzysz. To, ze on dużo zarabia nic nie znaczy. Może być nawet szejkiem arabskim, a i tak jak dostanie to, czego chce, to machnie Ci ręką na pożegnanie, albo i nawet nie. Seksem się faceta nie zatrzymuje.
Wbij sobie do głowy: Jeżeli martwię się, ze on ze mną zerwie, jeśli się z nim nie prześpię, to powinnam z nim zerwać, bo jemu nie zależy na mnie, tylko na mojej waginie.

9

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:

Cześć.
Postanowiłam założyć ten wątek, bo chciałam aby ktoś spojrzał na sprawę obiektywnie.
Do rzeczy. Mój chłopak ma 28 lat, ja 20. On pracuje za granicą, jest na dość wysokim stanowisku, dlatego zarobia znacznie wiecej niż przeciętny mężczyzna w jego wieku. Ja jestem studentką, utrzymują mnie rodzice. Jesteśmy razem od 4 miesięcy. Nie wiem dlaczego jest ze mną, bo przecież mógłby być z każdą a wybrał mnie. Oczywiście strasznie się z tego cieszę i bardzo bardzo mi na nim zależy, nigdy nie czułam się bardziej szczęśliwa, jest dla mnie po prostu ideałem dlatego tym bardziej nie wiem co zrobić... Problem, przynajmmiej dla mnie pojawia się gdy jesteśmy razem, nie spotykamy sie często ze względu na jego prace (wyjechał tydzień temu, po miesiącu spędzonym w Polsce-miesiącu spędzonym ze mną). Przez ten miesiąc, czesto nalegal na seks- jadąc samochodem, na zakupach, na spacerze, w restauracji, w kinie, no wiadomo, w łózku, budząc się rano i zasypiając wieczorem-no prawie wszędzie wspominał o seksie, dając mi do zrozumienia, że powinnam już to z nim zrobić. Wytlumaczylam mu, że nie jestem na to gotowa. Powiedziałam, że jestem dziewicą i jeszcze nie chce. Mimo tego on nalegał. Gdy wyjechał też o tym wspominał i wspomina gdy rozmawiamy przez skype czy kiedy dzwoni. Może w tym momencie wychodzę na jakąś cnotkę ale nie potrafię się zmusić, mimo że on mnie pociąga i zależy mi na nim to nie potrafię, wiem ze to dziwne ale wstydzę sie swojego ciała, nie jestem gruba, nie mam żadnych defektów po prostu sie wstydzę przed nim rozebrać, kochać z nim... Chyba jestem niedojrzała. Nie wiem co zrobić, chce z nim być i boje sie, że przez to moje niezdecydowanie i jakieś głupie kompleksy on mnie zostawi. :( co sądzicie o tej sytuacji ? Nie wiem już sama czy problem tkwi bardziej we mnie czy w nim... Bardzo proszę o pomoc.

Kopnij go w dupę, on po prostu chce Cię kupić i mówiąc kolokwialnie wy....c i traktuję jak trochę droższą dziwkę (kupuję i płaci wysokim stanowiskiem, kasą), obudź się za Nim będzie za późno, masz dziewczyno 20 lat, lepiej poszukaj sobie rówieśnika. Twoja wypowiedź wygląda jakby to był twój pierwszy facet. Z tym że może mieć każdą to tylko twoja wypowiedź, prawda jest prawdopobniei inna rówieśniczkę byłoby mu czymś takim trudniej kupić.

Pamiętaj, że jak komuś będzie zależeć na tobie nigdy nie będzie Cię terroryzował i zmuszał do zrobienia czegoś wbrew sobie, a chyba kogoś takiego chcesz?

10

Odp: Początki związku i problem

Dziękuje za Wasze odpowiedzi. Każda z nich jest dla mnie bardzo cenna.
Przyznam szczerze, że myślałam, że pojawią sie komentarze typu 'to z tobą jest coś nie tak, to przez twoje kompleksy' bo myśle ze coś w tym jest. Przecież mi na nim zależy, chce z nim być a nie potrafię go zaspokoić. To smutne.

starlet007 napisał/a:

ma 28 lat, swoje potrzeby, gdzieś je musi zaspokoić

no właśnie, przecież ma dziewczynę... Tylko ja nie potrafię sie zmusić sad nie zrobię tego wbrew sobie. Chociaż chciałbym, a jednak coś mnie blokuje...

Lenaa1983 napisał/a:

Czyn on Ci imponuje? Stanowiskiem i pieniędzmi.

Nie lecę na kasę. Cenię go za całokształt. To jedyny facet jak dotychczas, który ma to coś. I mam z nim zerwać bo chce seksu ? Niektóre jego zachowania mi przeszkadzają to fakt ale nie chce go stracić.

karenika napisał/a:

Jak porucha, to go więcej nie zobaczysz, gwarantuję Ci to.

czyli ''męczy sie ze mną'' 4 miesiące dla jednego razu w dodatku z niedoswiadczoną dziewczyną ? Nie rozumiem tego. Nie jestem facetem, ale komu chciałoby sie na coś takiego tyle czekać ?

11

Odp: Początki związku i problem

Rozumiem, że on chce, ale rozumiem też, że ty nie jesteś gotowa. Nie zmuszaj się do niczego.

12 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-05-11 22:26:11)

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:
karenika napisał/a:

Jak porucha, to go więcej nie zobaczysz, gwarantuję Ci to.

czyli ''męczy sie ze mną'' 4 miesiące dla jednego razu w dodatku z niedoswiadczoną dziewczyną ? Nie rozumiem tego. Nie jestem facetem, ale komu chciałoby sie na coś takiego tyle czekać ?

Tak! Właśnie tak! Widać kusi go perspektywa bycia pierwszym albo po prostu naprawdę bardzo ładna jesteś albo on nie ma lepszej opcji, więc już czeka na Ciebie.
No dobra, może nie skończy się na jednym razie, może będzie kilka, a potem odejdzie. Tak czy siak on nie ma do Ciebie szacunku i mieć go tym bardziej nie będzie, gdy się już z nim prześpisz. Nie nastawiaj się na długotrwały związek. Jeśli ktoś ma w 4 literach Twoje potrzeby, to nie ma sensu sb nim głowy zawracać. Ale wybór należy do Ciebie.
Piszę Ci z własnego doświadczenia. Też miałam sytuację, kiedy chodziło mi o jedno i wyobraź sobie, że czekałam pół roku!!!

I pamiętaj! W takich kwestiach zawsze ważniejsze jest zdanie osoby, która odmawia.

13

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:

czyli ''męczy sie ze mną'' 4 miesiące dla jednego razu w dodatku z niedoswiadczoną dziewczyną ? Nie rozumiem tego. Nie jestem facetem, ale komu chciałoby sie na coś takiego tyle czekać ?

On sie nie meczy , tylko  "goni kroliczka", to fajna zabawa i faceci to uwielbiaja,
nim bardziej uciekasz, tym smaczniejszym kaskiem sie wydajesz smile
Jak juz Cie dogoni, skonsumuje, to zabawa sie skonczy sad

Tylko czekac jak niedlugo bedziesz pytac na forum: Co ja zle zrobilam?
Odpowiem Ci przed szkoda, zle jest nadstawic sie dla faceta,
kiedy samemu nie ma sie na to ochote.

A wiesz dlaczego? - Tez Ci powiem:  Bo nie bedziesz swobodna, otwarta, rozluzniona, napalona, spragniona i goraca.
Bedziesz spieta, wystraszona, bedzie bolec, plakac Ci sie bedzie chcialo i napewno nie bedzie fajnie.

A jak tylko akcja sie skonczy, to bedziesz sikac w majtki za nim, on to szybko wyczuje i szybko poznasz jak malo ma szacunku do Ciebie...
nie dlatego ze sie z nim przespalas,
ale dlatego, ze zrobilas to na jego zyczenie, na przekor sobie.

Myslisz, ze to doceni?   Dziewczyne ktora sie nadstawi gdy facet poprosi,
nawet jesli sama tego nie chce?
W tej sprawie jako Matka Teresa to daleko nie zajedziesz.

Troche wiecej szacunku do siebie dziewczyno  smile

14

Odp: Początki związku i problem

Dziewczyny...czyli co ? Kolejny który chce tylko wykorzystać ? Przecież jest dla mnie dobry, dba o mnie, nie jest jakimś hamem, a to ze chce to zrobić jest hmm normalne. Zdaje sobie sprawę ze mógłby mniej naciskać ale wiecie jacy są faceci. To chyba tez świadczy o tym ze podobam mu sie, ze go pociągam, choć może aż za bardzo.
Myśle o tym cały czas i porozmawiam z nim jeszcze raz, spokojnie i szczerze.

15

Odp: Początki związku i problem

Pamiętaj osoby się tu wypowiadające odnoszą się do napisanych przez Ciebie słów, nie znają twojej sytuacji, jak to wygląda. Ty masz rozum i to Ty musisz podjąć decyzję. Ktoś napiszę Ci zostaw to tak zrobisz bo ktoś tak piszę?? Decyzja należy do Ciebie, pogadaj i zapytaj się o co chodzi z tym seksem, nie warto czekać i pierwszy się dowie jak będziesz gotowa.
Ja założyłem wątek przed ślubem bo zostałem zraniony emocjonalnie przez narzeczoną, wszyscy pisali odwołaj, zostaw, daj nauczkę a to nie o to chodzi we wszystkim. Czytaj co ludzie piszą, ale kieruj się swoim rozumem. Czy facet, który pracuje za granicą jest idealny- związki na odległość po jakimś czasie umierają, ale nie wszystkie. Fajnie spędzać czas codziennie z osobą, która się kocha, a nie widzi raz na długi czas. Będziecie się tak poznawać przez 10 lat i dalej nic o sobie nie będziecie nic wiedzieć. Pamiętaj dzieli was dużo km i jest szansa-ryzyko, że tam też się bawi. Słyszałem o historii, gdzie facet wyjechał do pracy (Anglia) aby zarobić na swój ślub i gdy doszło do tego moentu wrócił, ale nie przewidział jednego.... Kobieta z którą miał drugie życie w Anglii i miała z nim 2 dzieci przyjedzie za nim do Polski w dniu jego ślubu bo gamoń się wygadał kumplom w Anglii. Fajna perspektywa co?

16 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-05-12 17:04:48)

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:

Dziewczyny...czyli co ? Kolejny który chce tylko wykorzystać ? Przecież jest dla mnie dobry, dba o mnie, nie jest jakimś hamem, a to ze chce to zrobić jest hmm normalne. Zdaje sobie sprawę ze mógłby mniej naciskać ale wiecie jacy są faceci. To chyba tez świadczy o tym ze podobam mu sie, ze go pociągam, choć może aż za bardzo.
Myśle o tym cały czas i porozmawiam z nim jeszcze raz, spokojnie i szczerze.

Mam czasem wrażenie, że wieszanie psów na facetach z byle powodu to stały punkt programu na tym forum. Najgorsze jest ocenianie nieobiektywne, przez pryzmat własnych krzywd.
Mieszanie go z błotem wyłącznie za chęć skonsumowania związku po długim, jak dla mnie, czasie, jest nie fair. To jest normalne, mnie też byłoby miło, gdyby facet miał  do mnie taki pociąg, a nie dystans. Dlaczego on Cię nie pociąga tak samo?Mam wrażenie, że w ogóle. Myślisz, że to o niego chodzi, czy raczej o Ciebie? Masz 20 lat, z jakiego powodu  wytrwałas  tyle w dziewictwie? Jakaś blokada psychiczna czy romantyczne założenie, że zrobisz to z tym,  który zostanie Twoim mężem, a najlepiej po ślubie?
Bo na to w żadnym związku gwarancji nie ma. Może sytuacja byłaby lepsza, gdybyś wybrała chłopca z podobnym brakiem doświadczenia. I razem byście przez to przechodzili, uczyli się. On pewnie inicjacje ma już za sobą, jakieś doświadczenie. Jeśli właśnie  to Cię martwi, to niepotrzebnie. Mężczyźni są dumni chyba z tego,  że są pierwszymi. Twoja nieporadnosc mu nie będzie przeszkadzać,  da sobie radę. Szczera rozmowa o obawach na pewno jest dobrym pomysłem. Może jakieś odważne pieszczoty na początek? Bez pośpiechu, delikatnie, myśl o tym jak o ogromnej przyjemności, nie przykrym obowiązku. Tylko nic na siłę.

17

Odp: Początki związku i problem
starlet007 napisał/a:
DziewczynazPoznania napisał/a:

Dziewczyny...czyli co ? Kolejny który chce tylko wykorzystać ? Przecież jest dla mnie dobry, dba o mnie, nie jest jakimś hamem, a to ze chce to zrobić jest hmm normalne. Zdaje sobie sprawę ze mógłby mniej naciskać ale wiecie jacy są faceci. To chyba tez świadczy o tym ze podobam mu sie, ze go pociągam, choć może aż za bardzo.
Myśle o tym cały czas i porozmawiam z nim jeszcze raz, spokojnie i szczerze.

Mam czasem wrażenie, że wieszanie psów na facetach z byle powodu to stały punkt programu na tym forum. Najgorsze jest ocenianie nieobiektywne, przez pryzmat własnych krzywd.
Mieszanie go z błotem wyłącznie za chęć skonsumowania związku po długim, jak dla mnie, czasie, jest nie fair. To jest normalne, mnie też byłoby miło, gdyby facet miał  do mnie taki pociąg, a nie dystans. Dlaczego on Cię nie pociąga tak samo?Mam wrażenie, że w ogóle. Myślisz, że to o niego chodzi, czy raczej o Ciebie? Masz 20 lat, z jakiego powodu  wytrwałas  tyle w dziewictwie? Jakaś blokada psychiczna czy romantyczne założenie, że zrobisz to z tym,  który zostanie Twoim mężem, a najlepiej po ślubie?
Bo na to w żadnym związku gwarancji nie ma. Może sytuacja byłaby lepsza, gdybyś wybrała chłopca z podobnym brakiem doświadczenia. I razem byście przez to przechodzili, uczyli się. On pewnie inicjacje ma już za sobą, jakieś doświadczenie. Jeśli właśnie  to Cię martwi, to niepotrzebnie. Mężczyźni są dumni chyba z tego,  że są pierwszymi. Twoja nieporadnosc mu nie będzie przeszkadzać,  da sobie radę. Szczera rozmowa o obawach na pewno jest dobrym pomysłem. Może jakieś odważne pieszczoty na początek? Bez pośpiechu, delikatnie, myśl o tym jak o ogromnej przyjemności, nie przykrym obowiązku. Tylko nic na siłę.

Ale jako ona ma o tym myśleć o przyjemności podczas gdy jest do tego zmuszana? hmm Facet też głupi nie jest. Jak chce seksu szybko, to niech idzie do rozdziewiczonej. Przecież normą jest, że dziewica zanim przejdzie do rzeczy chce się upewnić, że to na pewno jest odpowiedni facet, a taki proces często krótko nie trwa.
Poza tym w pierwszym seksie liczy się przede wszystkim zaufanie i uczucie (przynajmniej dla większej części kobiet), a nie tylko pożądanie, a w momencie gdy w głowie pali się czerwona lampka, bo facet obsesyjnie mówi o jednym to ciężko, żeby coś pozytywnego się rozwinęło.

18 Ostatnio edytowany przez DziewczynazPoznania (2015-05-12 18:49:48)

Odp: Początki związku i problem
starlet007 napisał/a:

Dlaczego on Cię nie pociąga tak samo?Mam wrażenie, że w ogóle. Myślisz, że to o niego chodzi, czy raczej o Ciebie? Masz 20 lat, z jakiego powodu  wytrwałas  tyle w dziewictwie? Jakaś blokada psychiczna czy romantyczne założenie, że zrobisz to z tym,  który zostanie Twoim mężem, a najlepiej po ślubie?

Pociąga mnie i to bardzo. Jak dla mnie jest przystojny, ma to coś. Jest seksowny. I przecież wyobrażam sobie nas razem, w łóżku, w czasie seksu. Ale na tych wyobrazeniach sie kończy sad
Jakim cudem wytrzymalam tyle w dziwictwie ? To pytanie zabrzmiało tak jakbyś pytała: jakim cudem przeżyłam I i II wojnę światowa. To jakiś super wyczyn  ?Mam 20 lat dopiero... (A sądząc po Twoim toku myślenia AŻ) Czuje sie strasznie jak słyszę ''wow jak ty tego dokonałas'' a może po prostu nie puszczam sie z każdym nowo poznanym facetem. Może po prostu nie chciałam, mam taki a nie inny charakter. I nie powiem, troche mnie to męczy. I myśle ze tak jak napisałas mam jakoś blokadę psychiczna. Czuje jakiś taki strach na myśl o tym ze mam sie rozebrać przed nim. Nie jestem idealna. Np mam  mały biust. I to Moj kompleks. Wstydzę sie swojego ciała chociaż należę do osób szczuplych. Wstydzę sie okazywać emocji, tego podniecenia przed nim. Nie wiem, może coś ze mną jest nie tak. Czy to jest normalne ? Czy powinnam coś z tym zrobić ?

19 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-05-12 19:00:38)

Odp: Początki związku i problem

1. Nigdzie nie jest napisane, ze  "jest zmuszana". On naciska, nalega, wspomina. To jednak jest różnica. Zresztą, autorka pisze, ze ona się nie może zmusić do tego,  to i jemu nie pozwoli.
2. Czas rzecz względna. Dla mnie 4 miesiące,  w tym jeden spędzony razem, nawet spanie w tym samym łóżku, jest wystarczający. Poznała, jaki jest  w codziennym życiu. Pisze o nim pozytywnie.
Choć ogólnie to jestem za tym, żeby najpierw dorosnąć, dojrzeć,   a potem dopiero pakować się w związek. Bo przy różnych temperamentach i wieku takie są skutki. A seks jest ważną częścią związku,  dla każdego w innym stopniu, ale jednak. Wzajemny, spory pociąg partnerów w pierwszej fazie znajomości powinno to ułatwić. Tu tego zabrakło. Ciekawe, z jakiej przyczyny.

20

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:

hm GB
Pociąga mnie i to bardzo. Jak dla mnie jest przystojny, ma to coś. Jest seksowny. I przecież wyobrażam sobie nas razem, w łóżku, w czasie seksu. Ale na tych wyobrazeniach sie kończy sad
Jakim cudem wytrzymalam tyle w dziwictwie ? To pytanie zabrzmiało tak jakbyś pytała: jakim cudem przeżyłam I i II wojnę światowa. To jakiś super wyczyn  ?Mam 20 lat dopiero... (A sądząc po Twoim toku myślenia AŻ) Czuje sie strasznie jak słyszę ''wow jak ty tego dokonałas'' a może po prostu nie puszczam sie z każdym nowo poznanym facetem. Może po prostu nie chciałam, mam taki a nie inny charakter. I nie powiem, troche mnie to męczy. I myśle ze tak jak napisałas mam jakoś blokadę psychiczna. Czuje jakiś taki strach na myśl o tym ze mam sie rozebrać przed nim. Nie jestem idealna. Np mam  mały biust. I to Moj kompleks. Wstydzę sie swojego ciała chociaż należę do osób szczuplych. Wstydzę sie okazywać emocji, tego podniecenia przed nim. Nie wiem, może coś ze mną jest nie tak. Czy to jest normalne ? Czy powinnam coś z tym zrobić ?

Nie chciałam Cie obrazić tym pytaniem :-D. I na pewno nie miałam na myśli niczego negatywnego. Sama straciłam cnotę w 18 roku życia i czułam się jak dinozaur,  bo było nas tylko 3 w klasie,  reszta koleżanek już po.
Ja przyznaję, chciałam bardzo już wcześniej, tylko właśnie blokował mnie strach przed posadzeniem  o łatwość. I chyba nie  trafiłam na odpowiedniego chłopaka. Moim pierwszym był mąż,  bardziej nieśmiały niż ja, bo on tez jeszcze nigdy, to mnie ośmieliło.
Nie przejmuj się tak wyglądem, jest z Tobą, podobasz mu się, akceptuje nawet ten mały biust, wielu taki woli. A okazanie przyjemności, podniecenia, emocji, byle prawdziwych, to komplement dla mężczyzny i dowód na to, że jego staranie ma sens. Tak nawet powinno być.
Nie namawiam, naprawdę, musisz mieć na to ochotę, przekonanie, zaufanie i pożądanie. Moim zdaniem nie jest za wcześnie. Ale powtarzam -NIC NA SIŁĘ.

21

Odp: Początki związku i problem
starlet007 napisał/a:

1. Nigdzie nie jest napisane, ze  "jest zmuszana". On naciska, nalega, wspomina. To jednak jest różnica. Zresztą, autorka pisze, ze ona się nie może zmusić do tego,  to i jemu nie pozwoli.
2. Czas rzecz względna. Dla mnie 4 miesiące,  w tym jeden spędzony razem, nawet spanie w tym samym łóżku, jest wystarczający. Poznała, jaki jest  w codziennym życiu. Pisze o nim pozytywnie.
Choć ogólnie to jestem za tym, żeby najpierw dorosnąć, dojrzeć,   a potem dopiero pakować się w związek. Bo przy różnych temperamentach i wieku takie są skutki. A seks jest ważną częścią związku,  dla każdego w innym stopniu, ale jednak. Wzajemny, spory pociąg partnerów w pierwszej fazie znajomości powinno to ułatwić. Tu tego zabrakło. Ciekawe, z jakiej przyczyny.

Dla mnie wywieranie na kimś tak uporczywie presji= zmuszanie.

22

Odp: Początki związku i problem
DziewczynazPoznania napisał/a:

Jakim cudem wytrzymalam tyle w dziwictwie ? To pytanie zabrzmiało tak jakbyś pytała: jakim cudem przeżyłam I i II wojnę światowa. To jakiś super wyczyn  ?Mam 20 lat dopiero... (A sądząc po Twoim toku myślenia AŻ) Czuje sie strasznie jak słyszę ''wow jak ty tego dokonałas'' a może po prostu nie puszczam sie z każdym nowo poznanym facetem. Może po prostu nie chciałam, mam taki a nie inny charakter. I nie powiem, troche mnie to męczy. I myśle ze tak jak napisałas mam jakoś blokadę psychiczna. Czuje jakiś taki strach na myśl o tym ze mam sie rozebrać przed nim.

20 lat to żadne "aż". Mam kilka koleżanek w wieku 23-24 lat, które też nie mają tego za sobą.

Co do blokady- Ja nadal obstawiam, że chodzi po prostu o deficyt uczuć między Wami i zbyt mało zaufania, a także szacunku. Jakbyście byli sobie naprawdę bliscy, to rozebranie się byłoby pestką.

23

Odp: Początki związku i problem

Jego zachowanie jest niepoważne. Nigdy w życiu nie proponowałem dziewczynie seksu. To co on robi to już jest uzależnienie. A gdzie uczucia? Facet nie potrafi się opanować, wymaga leczenia.

24

Odp: Początki związku i problem

Jeśli kocha to poczeka smile

Nic na silę. Jeśli nie jestes gotowa na pierwszy raz to nie mozesz sie zmuszać.
Przyjdzie na to czas.

25

Odp: Początki związku i problem

Ja tu widzę 2 kwestie:
1. Dlaczego z nim nie chcesz - tu nie widzę problemu, każdy ma indywidualny czas, po ktorym nabiera ochoty na seks z danym partnerem. Ja np. z obecnym męzem poszłam do łóżka szybko, bo wiedziałam, że to ten i zakochałam się natychmiast i totalnie, za to z żadnym innym nigdy nie miałam najmniejszej ochoty. Więc wszystko działa indywidualnie smile
2. Fakt, że on naciska - kompletny brak wyobraźni ze strony faceta. OK, rozumiem, że chce, ma ochotę, nie moze wytrzymać. Rozumiem, że Ty nie chcesz, a jego to dziwi. No i co z tego? Uwaza, że jak powie Ci to 100 razy, to od gadania Ci się zachce, skoro niezaleznie od powodu - po prostu NIE CHCESZ? Czy wolałby, żebys zrobiła to na siłę, bo mu wszystko jedno? Ja rozumiem, ze on by chciał, ale nie rozumiem jak mozna namawiać osobe niechetną i liczyc, ze od gadania jej sie zmieni. Mozna liczyc ew. na to, ze ulegnie ze strachu i świetego spokoju. Tak sobie wyobraża Wasze życie? Jesli tak, to... no cóż...

26

Odp: Początki związku i problem

Skarlet jesteś facetem jak pisałem do ciebie to wydało się big_smile Nawet nie zauważyłaś dając 3 razy łem lol

27

Odp: Początki związku i problem

Wiecie co, dla mnie nie jest dziwne, ze 28 letni facet chce seksu w zwiazku. Tak jak nie dziwu mnie 20 letnia dziewica. Nie pasujecie do siebie i tyle, macie rozne oczekiwania.

Latwo tak mowic " jak kocha to poczeka"- a ile wyscie czekali? Do slubu? Gdyby mnie teraz (mam 30 lat) facet powiedzial " chce byc razem, ale nie bedziemy sie kochac przez rok-dwa" to chyba poszukalabym innego. Co innego na studiach- wowczas chetnie wyczekiwalibysmy razem odpowiedniej chwili.

28 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-05-15 19:34:38)

Odp: Początki związku i problem

Dla mnie to nie jest dziwne iż ktoś chce seksu jestem cierpliwy ale wiekowość z nas raczej by nie wytrzymała smile
Z resztą podejrzane przecież jak się kocha to seks sam się nasuwa. Co do Scarlet to był jej najnowszy post wiec tu napisałem.

29

Odp: Początki związku i problem
Paweło napisał/a:

Skarlet jesteś facetem jak pisałem do ciebie to wydało się big_smile Nawet nie zauważyłaś dając 3 razy łem lol

Czy to do mnie jest pite? smile
Jeśli nie, to sorki za wtręt.

30

Odp: Początki związku i problem

Nie ma nic dziwnego w tym, że masz 20 lat i nie byłaś z facetem w sytuacji intymnej, ani też to, że zdrowy 28latek pragnie i dąży do seksu.

Ale -  zabiera się do tego bardzo topornie. Jak to jest u was z kontaktem fizycznym, jest przytulanie, pocałunki, pieszczoty? Czy on od razu leci 'z łapami'?  Czy buduje jakoś nastrój czy od razu - no nie wiem, łapie Cię z piersi, pupę?

Do seksu prowadzi jednak pewna droga - mniej lub bardziej stopniowa, zwłaszcza u osób niedoświadczonych to trwa dłużej. Młoda kobieta musi się przecież poczuć bezpieczna, kochana, akceptowana w całości, jej kompleksy muszą zejść na inny plan pod wpływem pożądania, nastroju. Wiadomo, pierwszy raz to nie jest jak w romantycznych filmach, pomijając fakt, że oczywiście nie kochacie się w bieliźnie, hahaha.

Nie wiem, na ile autorka jest zaznajomiona, ma wiedzę na temat seksu, fizjologii itp - może jakaś lektura by pomogła? Mi wydaje się osobą bardzo niewinną, kompletnie niedoświadczoną. Co nie jest złe samo w sobie, no ale jak to już pisano tutaj, on jest na zupełnie innym etapie.

Więc przechodzenie z taką młodą dziewczyną od razu do spraw seksu - to dość prostackie ze strony tego faceta. Choć jest mało informacji na ten temat.

31 Ostatnio edytowany przez DziewczynazPoznania (2015-05-16 01:21:09)

Odp: Początki związku i problem
Elede napisał/a:

Nie ma nic dziwnego w tym, że masz 20 lat i nie byłaś z facetem w sytuacji intymnej, ani też to, że zdrowy 28latek pragnie i dąży do seksu.

Ale -  zabiera się do tego bardzo topornie. Jak to jest u was z kontaktem fizycznym, jest przytulanie, pocałunki, pieszczoty? Czy on od razu leci 'z łapami'?  Czy buduje jakoś nastrój czy od razu - no nie wiem, łapie Cię z piersi, pupę?

Do seksu prowadzi jednak pewna droga - mniej lub bardziej stopniowa, zwłaszcza u osób niedoświadczonych to trwa dłużej. Młoda kobieta musi się przecież poczuć bezpieczna, kochana, akceptowana w całości, jej kompleksy muszą zejść na inny plan pod wpływem pożądania, nastroju. Wiadomo, pierwszy raz to nie jest jak w romantycznych filmach, pomijając fakt, że oczywiście nie kochacie się w bieliźnie, hahaha.

Nie wiem, na ile autorka jest zaznajomiona, ma wiedzę na temat seksu, fizjologii itp - może jakaś lektura by pomogła? Mi wydaje się osobą bardzo niewinną, kompletnie niedoświadczoną. Co nie jest złe samo w sobie, no ale jak to już pisano tutaj, on jest na zupełnie innym etapie.

Więc przechodzenie z taką młodą dziewczyną od razu do spraw seksu - to dość prostackie ze strony tego faceta. Choć jest mało informacji na ten temat.

No właśnie z tą bliskością jest różnie, raz jest czuły, delikatny, a zdarza się ze łapie mnie za tyłek w miejscu publicznym (ostatnio sklep), no okej, niech łapie ale nie gdy wokół jest tłum ludzi. Mam wrażenie ze kiedy to robi chce podkreślić ze jestem (należę) do niego. I mi to nie przeszkadzało i to nawet było ''fajne'' ale do czasu. Tzn mi na nim zależy, ma wszystko to co powinien mieć moj facet ale takie zachowania wydają mi sie.. wiesniackie. I nawet mu to mówię a on ''dobra dobra '', ''przecież mi wolno'' i sytuacja sie powtarza.
Wiem ze on ma swoje potrzeby ale jeżeli jest ze mną to powinien uszanować moje zdanie. Rozmawiałam z nim o tym i mu to powiedziałam ale rozmowa kończy sie na tym ze on mówi ''okej, szanuje '' a potem znowu to samo robi.
I masz racje jestem niedoswiadczona, ponadto coś mnie blokuje. Najprawdopodobniej moje kompleksy. Chciałbym być dla niego IDEALNA. A przecież nie jestem... Czasem sie zastaniwam co on we mnie widzi...:( i myśle ze zasługuje na lepsza...

32

Odp: Początki związku i problem

On widocznie chce po prostu zaliczyć... 4 miesiace czekania, to długo?? Błagam.. a poza tym nie obwiniaj się, bo Ty tez wiele robisz czekajac na niego...Szacun dla Ciebie, to dobrze świadczy o Tb, że masz taka swoja zasade.. nie zmarnuj pierwszego razu.. dla kogos kto nalega na kochanie się..Bo za mało go znasz by mieć pewność, że on za granica nic nie robi złego.. Przeszłąm bardzo wiele  i wiem ile człowiek potrafi czekać, gdy kocha..  Pozdrawiam wink

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Początki związku i problem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026