Hej, być może mój post będzie maksymalnie szczery, ale postaram Ci się pomóc jak ja to widzę - trzeźwym, niezależnym, męskim okiem.
Nie chcę tego zepsuć bo mi na niej zależy i jej na mnie również , a motylki mogą odebrać człowiekowi zdrowy rozsądek ?.
Tobie zależy, bo widać w jaki sposób o niej mówisz. Ale skąd wiesz, że jej bardzo na Tobie zależy? Czy nie patrzysz trochę przez różowe okulary mówiąc, że jej zależy? Może ona dopiero Cię poznaje i nie jest jeszcze co do tego pewna?
1) Cieszę się na każde spotkanie z moją sympatią (Ania), stąd jestem zawsze dostępny , spotykamy się 3-4 razy w tyg i obawiam się , że mogę uchodzić za lekkiego desperata, faceta niepewnego siebie , nieznającego swojej wartości bo szukam tej możliwości bycia razem ?
2) Często się waham np. gdy jesteśmy np sklepie to pytam jakie chce winko, ciasteczka albo gdy gdzieś idziemy to Ania jakby podejmuje decyzje ?Niby planuje spotkanie gdzie np. pojdziemy ale wychodzi ze to ja dostosowuje się bardziej do niej?
Większość kobiet szuka faceta, nie chłoptasia, który nie wie gdzie pójdą na randkę, czy jakiego wina się napiją. Moim zdaniem facet zawsze powinien wykazywać inicjatywę. Pytając jakie wino lubi, nie musisz pytać: "Jakie wino lubisz", ale możesz zasugerować coś swojego np. "Wiesz co mam ochotę na białe, półwytrawne wino. Lubisz takie? Potowarzysz mi w jego spożyciu
"
3) Zaniedbuje swoje pasje , tzn dalej robię co wcześniej tyle że nie wkładam to serca?
I źle robisz. Powinieneś robić to co robiłeś przed poznaniem Ani, bo z czasem zaczniesz się zmieniać w nieśmiałego chłoptasia. Zobacz, ona poznała Cię jako gościa, który ma swoje życie, pasje, zna swoją wartość, a Ty się zmieniasz. Nie zdziw się jak powie Ci, że się zmieniłeś i Cię zostawi. Bądź taki, jaki byłeś kiedy ona Cię poznała, bo taki TY jej właśnie zaimponowałeś
4) Nie potrafię jej odmówić spotkania mimo że mam coś do zrobienia ?rezygnuje z dodatkowej możliwości zarobienienia $$$ , czy spotkan ze znajomymi
Być może ona Cię sprawdza ile jesteś w stanie dla niej zrobić. Nie wiem, nie znam jej, ale istnieje takie prawdopodobieństwo, że kiedy dasz jej do zrozumienia (zbyt szybko) że jest dla Ciebie całym światem i nic poza tym się nie liczy - po prostu stracisz jej zainteresowanie.
5) Na początku ona była bardziej niedostepna , trochę jakby mnie trzymała na dystans wskutek czego byłem niepewny i zabierałem się do wszystkiego jak pies do jeża ? Teraz jest bardziej zaangażwana , i widać że się stara co powoli sprawia że moja ?męskość? powraca ?.
Co ma jej zaangażowanie do męskości? Jesteś facetem i tak też się zachowuj. Czy chcesz tego czy nie, facet ma PROWADZIĆ. To facet ma pierwszy inicjować pocałunek, złapanie za rękę czy propozycję wspólnego wyjścia. Twoja męskość powinna być wynikiem tego, że jesteś mężczyzną, a nie, że kobieta zaangażowała się w związek. Jasne - kobieta powinna Cię wspierać, ale gdybyś został sam na pustyni w środku nocy to tam też powinieneś zachowywać się jak facet. 
Podczas rozmowy przyjaciel którego znam od ponad 10 lat stwierdził , że odkąd poznałem dziewczynę to się zmieniłem i zbyt mocno się angażuje w związek. Powiedział że on także przez to przechodził i żebym wykazał się większym dystansem bo go spale nim jeszcze tak naprawdę się rozpocznie.
Czytając wątki na forum dochodze do wniosku że trzeba od czasu do czasu być nieco niedostepnym wręcz olewać kobiete , realizować swoje plany , pokazać że się jest wartościowym facetem , wtedy ona ma szacunek mężczyzny?
Chce odnaleźć tą równowagę miedzy byciem oddanym w związku a realizacją własnych pragnień.
Olewanie na siłę nie ma sensu. Jedyne co powinieneś to być męski. Powinieneś dać jej do zrozumienia, że Ci zależy, ale się nie NARZUCAĆ. Kobiety nie lubią jak facet lata za nimi jak pies i prosi o każde spotkanie. To powinno być niezobowiązujące. Proponuj jej spotkania, ale jeśli dziś nie może się z Tobą zobaczyć, to trudno - biegać za nią nie będziesz i świat się nie zawali.
Powodzenia!