Witam.Mam poważny problem który dotyczy mojego męża także mnie.Jesteśmy 14 lat po ślubie ,małżeństwo układało się nam wspaniale ,od ponad roku nie mogę poznać zachowania mojego męża jest bardzo dziwny ,szybko się denerwuje ,wpada w złość,obwinia mnie że jestem dla niego niemiła,jak wraca z pracy po tygodniu z delegacji jest dla mnie nieobecny ,leży ,oglądając telewizję albo rozmawia z dziećmi mnie traktuje jakby mnie nie było.Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi jestem załamana ,jak chcę porozmawiać to mówi że nie w tej chwili, bardzo go kocham ale nie wiem jak do niego dotrzeć jest dla mnie taki obcy , zero uśmiechu ,wiecznie zamyślony,kiedyś zawsze był szczęśliwy nie brakuje nam niczego ,mamy wspaniałe dzieci, mieszkanie ja mam pracę tylko się cieszyć życiem.Prosiłam męża nie raz że jak ma jakiś problem to ja mu pomogę bo widzę że nie jest zadowolony on natomiast mówi że wszystko jest w porządku ,a sytuacja jest nadal taka sama ,zero obecności męża ,zero wsparcia ,pocieszenia ,naprawdę nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
Proszę poradzcie co mam robić bo nie mam już sił jestem wyczerpana tą sytuacją.
Podobne tematy
moze terapia małżeńska?
albo po prostu powiedz mu ze zależy Ci na takiej rozmowie, używając komunikatu ja, czyli: (ja) źle się z tym czuję, ponieważ nie otrzymuję od Ciebie ciepła
nie mówisz nic związanego z jego zachowaniem / obwinianiem / żadnego Ty
3 2015-02-26 21:33:43 Ostatnio edytowany przez emilka2005 (2015-02-26 21:35:20)
Mówiłam do męża że jest nie tak jak powinno być w naszym małżeństwie, proponowałam mu że jestem gotowa żeby ktoś nam pomógł, psycholog.Odpowiedż jego jest taka że on nie potrzebuje psychologa ani terapii jak mam problem to mam sama iść, wiem że jak tak dalej będzie to tego dłużej nie zniosę.
Kochanka...
nooo niestety, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na inną babę.
przykro mi, wg mnie sytuacja wygląda tak, że trzyma Cię na dystans, bo nie wie, czy mu z nią wypali. Ile lat po ślubie jesteście?
I idź sama do tego psychologa. Nie zaszkodzi też spróbować 34 kroków ratowania małżeństwa
Z kochanką bym się nie rozpędzała, ale nie da się kogoś zdiagnozować per procura i to jeszcze przez forum. Niestety. Nie wiadomo, czy to depresja, bo takie objawy to mogą wskazywać na wszystko niemalże, a nawet jeśli nie da się nic na to poradzić bez jego współpracy.
Ty ze swojej strony możesz jedynie zastanowić się poważnie czy chcesz być w takim związku, a jeśli stwierdzisz z całą pewnością, że nie, to mi to powiedzieć - że aktualna sytuacja jest dla Ciebie nie do zniesienia i albo sam zacznie pracować nad swoim podejściem do Ciebie, albo poszuka pomocy, albo musicie się zastanowić nad innym rozwiązaniem wspólnie, bo Ciebie to wykańcza. Ale NIE MOŻESZ traktować tego jako straszak z założeniem, że jak mu tak powiesz, to on się na pewno zmieni, bo możesz się bardzo niemiło zaskoczyć...