Witam
Jest dokładnie tak jak w temacie. Od pewnego czasu mam dość marne samopoczucie. Raczej mało uzasadnione, jednak nerwy z byle powodu i częsty stres nieco mnie dołują. Mam wrażenie że wszyscy są na mnie żli, każdy o coś ma do mnie pretensje, że nikt tak na prawde mnie nie wspiera i że ze wszystkim musze radzić sobie sama. Pisząc smsy zastanawiam sie czy na pewno dobrze je napisałam, zeby przypadkiem sie ktoś nie obraził, rozmawiając mysle jak sie zachować zeby nie pokazać ze w środku jestem tak zdołowana.
Pomimo tego że jestem zdrowa, że mam przy sobie rodzine, czuje że coś jest nie tak.
Jesli chodzi o przyjaciółki, no cóż nie można z każdym problemem do nich lecieć.. Jeśli powiem im tu co tu pisze podejrzewam że wezmą mnie za dziwną, nie mam z kim bardzo szczerze o tym pogadać, boje sie reakcji.
Mam chłopaka, związek na odległosc, zapewnia że mnie kocha, ale tu też ciagle martwie sie ze mnie zostawi, przy każdej kłótni. Chodz zawsze zapewnia mnie że nie.
Ciagle myśle o tym zeby wszystkim dogodzic ;<