netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Narzeczony za Granicą

20 odpowiedzi6 055 wyświetleńzałożony przez anecia12344, 05.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Narzeczony za Granicą

witam tydzień temu mój narzeczony pojechał za granicę. Bardzo ciężko to zniosłam nie mogę spać, jeść itp. Bardzo za nim tęsknię i nie wiem jak wytrzymać bez niego.

2

Odp: Narzeczony za Granicą
anecia12344 napisał/a:

witam tydzień temu mój narzeczony pojechał za granicę. Bardzo ciężko to zniosłam nie mogę spać, jeść itp. Bardzo za nim tęsknię i nie wiem jak wytrzymać bez niego.

Dasz rade na poczatu zawsze jest ciezko znam to bo mam tak za kazdym razem jak moj wyjezdza przez pierwszy tydzien po jego wyjezdzie nie moge spac jesc itp.. a na dlugo wyjechal ?

3

Odp: Narzeczony za Granicą

Ja niebawem będę się gryźć z podobnymi rozterkami, już się tego boję, ale pamiętaj wyjechał, ale wróci i może już zacznij planować jak cudownie spędzisz z nim czas po powrocie smile.

4

Odp: Narzeczony za Granicą

Pojechał na 2 lub 3 miesiące sam jeszcze nie wie ile będzie musiał tam być.

5

Odp: Narzeczony za Granicą

Zapewne jechał tam do pracy?

6

Odp: Narzeczony za Granicą

Tak pojechał do pracy

7

Odp: Narzeczony za Granicą

A nie myślałaś o tym, zeby zamieszkac z nim w innym kraju, bo ja rozważam taką opcję zaraz po skończeniu studiów, żeby do niego pojechac zostac tam pare lat i wrócic.

8

Odp: Narzeczony za Granicą

No nie ma takiej możliwości żebym z nim zamieszkała

9

Odp: Narzeczony za Granicą

Musisz się uzbroić w cierpliwość i czekać. Mój wyjechał w 2010roku na trzy miesiące, ciężko było ale przeżyłam bez niego, po 6 latach tydzień temu mnie zostawił. Co robiłam jak był za granicą? Myślałam o nim ciągle, ciężko było spędzać weekendy samej, ale zajmowałam swój czas wychodząc na spacery, sprzątając, lub po prostu leżąc w łóżku, wtedy chodziłam do szkoły więc było łatwiej, pół dnia w szkole. Musisz przede wwszystkim być wytrwałą.

10

Odp: Narzeczony za Granicą

Jak teraz to wytrzymujesz? Jeśli mogę wiedzieć. Staram się być cierpliwa ale myśl o tym że tak długo go nie będzie po prostu mnie przeraża i te dni bez niego:(

11

Odp: Narzeczony za Granicą

Jak teraz to wytrzymujesz? Jeśli mogę wiedzieć. Staram się być cierpliwa ale myśl o tym że tak długo go nie będzie po prostu mnie przeraża i te dni bez niego:(

12

Odp: Narzeczony za Granicą

Moj narzeczony wyjechal w 2010 roku. W sumie nie bylo okreslone na jak dlugo. Pamietam, ze pierwsza noc po wylocie przeplakalam w poduszke. Do pracy szlam nieprzytomna, z zapuchnietymi powiekami. Tesknota byla ogromna. Na szczescie mielismy codziennie kontakt telefoniczny. Po 3 miesiacach pojechalam do niego z zamyslem wyjazdu na wakacje. Ale troche mi sie przedluzyl ten wyjazd i juz 4,5 roku trwa? Wiem jedno, gdybym nie dolaczyla do niego, nie byloby nas. Nie istnieje dla mnie dlugoterminowy  zwiazek na odleglosc.
Dasz rade, trzy miesiace to nie pol roku???? A tesknoty pozbyc sie nie da. Zycze wytrwalosci. Niech ten czas szybko zleci.

13

Odp: Narzeczony za Granicą

Przyzwyczaisz sie jak my wszystkie! Moj maz ponad rok temu wyjechal do uk pierwsze widzenie po 4 miesiacach teraz kombinujemy abym z corka do niego dojechala. Zwiazek na odleglosc ma sens tylko wtedy kiedy jest na jakis okreslony czas. Zleci ci czas daje slowo najgore sa pierwsze miesiace:-)

14

Odp: Narzeczony za Granicą

Joasia_ana, a jeśli uda Ci się wyjechac to myślisz nad pójściem tam do pracy, czy może zacząc jakąś szkołę żeby sie języka nauczyc? Pytam, bo ja też w przyszłości rozważam taki wyjazd do UK smile

15 Ostatnio edytowany przez Pruderia (2015-02-09 19:13:38)

Odp: Narzeczony za Granicą

Ja z moim facetem byłam 2 lata w związku na odległość (ja w UK, a on w Polsce), i miało to potrwać jeszcze 2, ale przyjechał do mnie na wakacje i pracę sezonową, i już został, było naprawdę ciężko, ale daliśmy radę, teraz jestem szczęśliwa, było warto czekać i to przetrwać.
Więc dasz radę, kochana, będzie ciężko, ale i warto.
Jaką mogę dać radę? Aby często się ze sobą porozumiewać. My na gg byliśmy prawie cały czas, kiedy tylko sytuacja sprzyjała, poza tym był też Skype i smsy. smile

16

Odp: Narzeczony za Granicą

Hej kobietki smile Moj narzeczony tez za granica,bedzie juz z pol roku jak wyjechal sad od tego czasu widzielismy sie z 3 razy(2-3dni) + 7 dni wolnego na swieta Bozego Narodzenia. Bardzo tesknie za nim,on tez teskni za mna,bardzo sie kochamy,rozmawiamy codziennie ze soba,piszemy.. Niewiem ile potrwa ta rozlaka,moj TZ chce zarobic troche pieniazkow,chcemy sie pobrac w przyszlym roku to wiadomo ze koszty i wgl.. W Polsce nie zarobi tyle co tam, teraz jest w Niemczech.. Obecnie nie ma mozliwosci zebym dojechala do niego.Bardzo mi go brakuniego.Powiem Wam ze taki zwiazek na odleglosc zmienia.. Nie jestesmy ze soba na codzien,kiedy chce sie przytulic nie mam do kogo sad nawet jak rozmawiamy ze soba to pamietam ze kiedys potrafilismy gadac godzinami,a teraz o wiele krocej, czasem poprostu milczymy.. Ech... :-(

17

Odp: Narzeczony za Granicą

Moj maz byl rok bezemnie w uk . Wyjechal I pierwszy raz zjechal na 6 dni po 4 miesiacach potem przyjezdzal co 3 miesiace na 6 dni. Najwazniejsze to odliczac;) ja odliczalam choc nie znalam terminu przyjazdu ale kazdy dzien przybliza cie do przyjazu I to naprawde zleci szybko.  Nas ta rozlaka bardzo zblizyla do siebie choc na poczatku dziwnie bylo razem byc na codzien wink dasz rade

18

Odp: Narzeczony za Granicą

Joasia_ana no ja tez nie znam daty kiedy moj przyjedzie do Polski sad Ogolnie niewiadomo ile tam bedzie, teraz pojawila sie mozliwosc zmiany pracy,lepszej,ale w tym samym kraju.. Ogolnie ciezko,z jednej strony chcialabym zeby juz wrocil,bylibysmy razem,jakos dalibysmy rade. Ale z drugiej strony wiem ze on chce sie odbic finansowo i nie chce zeby kiedys mial do mnie pretensje w stylu" moglem tam jeszcze zostac", "a moze by sie udalo i bym sciagnal Ciebie". Ciezko jest bez tej kochanej osoby na codzien sad

19

Odp: Narzeczony za Granicą
anecia12344 napisał/a:

witam tydzień temu mój narzeczony pojechał za granicę. Bardzo ciężko to zniosłam nie mogę spać, jeść itp. Bardzo za nim tęsknię i nie wiem jak wytrzymać bez niego.

Jestem w tej samej sytuacji co Ty z tym że mój narzeczony pojechał na dwa miesiące, i nie jest to już pierwszy raz kiedy zostałam sama a on wyjechał. To już trzeci raz w ciągu naszego 7letniego związku. Jak sobie radzić? Najlepiej zajmij sobie jakoś czas, ja wymyśliłam że będę ćwiczyć i prowadzić zdrowy tryb życia przez ten czas, najgorzej będzie Ci w weekendy bo to najgorszy czas, zwłaszcza jak on będzie miał wolne weekendy, wtedy myślisz co robi gdzie jest z kim jest. Ale potem już po dwóch tygodniach przyzwyczaisz się do tej sytuacji i będzie Ci lżej. Musisz tylko wypełnić sobie jakoś czas Trzymam za Ciebie kciuki.

20

Odp: Narzeczony za Granicą

Ja ze swoim poznałam się za granicą - nie jest Polakiem. Powrót do kraju był dla mnie bardzo trudny, zresztą każde nasze rozstanie jest trudne. Musimy jeszcze wytrzymać półtora roku, bo wcześniej nie mogę wyjechać i wreszcie zaczniemy normalnie funkcjonować. Jestem szczęśliwa, że żyję w czasach, w których nie mamy problemów z tym, aby każdego dnia ze sobą rozmawiać i możemy się naprawdę często spotykać. Mamy też wsparcie w znajomym, którego żona jest Francuską - przez 6 lat spędzali wszystkie weekendy to w Paryżu to w Warszawie i wreszcie zdecydowali się na wspólne życie we Francji... Jeśli my wytrzymamy to będziemy parą, która 4 lata spotykała się na odległość wink
Co się zmieniło przez ostatnie 2 lata - rozstania nadal bolą, choć wiem, że za kilka dni znów będziemy razem, jedyna zmiana to to, że teraz sobie mówię "już tyle razy dałaś radę, więc i teraz sobie poradzisz" wink

21

Odp: Narzeczony za Granicą

Witaj!
Wiesz... Powiem Ci ze jestem w tej samej sytuacji, mój narzeczony wyjechał do UK żeby znalezc pracę i zadbać o lepsze jutro... Mam chwile zwątpienia, smutki, bardzo za nim tęsknię :'( ale wiem, że jesli nasza milosc jest tą jedyną to przetrwamy. Mi pomaga np odliczanie do kolejnego spotkania, wtedy czas szybciej leci, mówią, że znalezienie sobie jakiegoś zajęcia zajmuje czas... Może to prawda. Jestem z Tobą!

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026