jescze nie tak dawno był obok Mnie,a teraz juz nic nie ma znaczenia!! kiedz byl obok mnie wtedz nagle zadzwonił telefon... i wtedy wszystko sie zawaliło... dzwoniła ONA... powiedziała żebym GO zostawiła bo ON kocha ją, że zdradził Mnie z nią!!!!
ON przyznał sie, powiedział że to prawda... na kilka miesiecy przed ślubem!!!! kocham go, ale jak mam z nim jeszcze byc po tym co mi zrobil!!!!
teraz dzwoni, pisze prosi, przeprasza... ale ja nie umiem zapomniec, wzbacyzc!!! myslalam ze to ten jedznz na cale zycie!!!! nie umiem bez niego zyc, tak mi ciezko kiedy jego nie ma przy mnie...
zradz nic nie tlumacty nie usprawiedliwia!!! kiedys zapztal mnie czego bzm nigdy nie wybaczyla i wiedzial ze zdrady nie umiem wybaczyc wiec czemu mi to zrobil!!! najgorsze jest to ze on placze, cierpi, przeprasza!!1
jak mam mu wzbaczyc, czy to sie da wybaczyc.
przepraszam za bledy ale lyz same plyna!!!
Podobne tematy
sylwusia, bardzo ci współczuję, to okropne, z pewnością musisz być w szoku, ale postaraj sie trochę uspokoić i posłuchaj.Twój narzeczony Cię zdradził, zawiódł Twoje zaufanie, zranił cię okropnie, ale czy to jednorazowa zdrada, czy też romans?To istotna różnica.Jak długo się znają, jeżeli to jednorazowa sprawa to po co jej dał swój telefon.dlaczego tobie to zrobił?To co mówi ta kobieta wcale nie musi być prawdą, mozę po prostu zrobił okropny błąd i nie możę się teraz od baby odczepić, takie kobiety bywają bardzo agresywne i nieobliczalne. jeżeli to dłuższy romans sprawa jest dużo poważniejsza.
Na razie odetnij się od niego, nie odbieraj telefonów, nie rozmawiaj z nim, jeżeli od razu wybaczysz, zrobisz błąd, on musi się o Ciebie teraz bardzo starać, jeżeli od razu wybaczysz bo ślub, bo kochasz dasz mu przyzwolenie do dalszych zdrad. On teraz musi się o Ciebie bardzo starać, newet dłuższy czas,ten czas jest również potrzebny by ocenić czy z Tą kobietą rzeczywiście skończył, czy też to dalej trwa i Cię okłamuje.Nie reaguj na jego prośby, niech biega...niech się stara.On cierpi??A nie cierpiał jak z nią sypiał? To ty tu cierpisz!!Doskonale wiedział, żę ryzykuje związek z tobą,ale jednak to zrobił.Absolutnie się nim nie przejmuj, on sie Tobą nie przejmował.
Zrobił Tobie rzecz straszną, tym gorzej ,że przed samym ślubem, ślub jest czymś wyjątkowym w życiu, a miłość daje energię i niejakiego kopa do dalszej walki z przeciwnościami losu.On Was tej energii pozbawił, staniesz przed ołtarzem pozbawiona zaufania, które jest niezbędnym elementem związku. Dlatego musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: czy dasz radę wybaczyć, czy dasz radę zaufać i uwierzyć,że właśnie ten chłopak da Tobie i Waszym przyszłym dzieciom oparcie i bezpieczeństwo.
Uważam,że teraz powinnaś się odciąć od niego i dać sobie czas, czas na odpowiedz na te pytania, nie kieruj się tu terminem ślubu, ślub można odwołać, ślub można przełożyć.Ten czas jest potrzebny Tobie, byś mogła wybaczyć , albo nie...w tej chwili kierują tobą emocje daj sobie czas aby ochłonąć.
Ślub to bardzo poważna sprawa, co by było gdybyś o tym się dowiedziała zaraz po ślubie?Albo gdybyś była w ciązy?
Zdrada jest czymś strasznym, ale nie jest końcem świata...osobiście o ile ludzie nie są w formalnym związku, nie mają zobowiązań, dzieci....nie powinni się pakować w takie związki, bo to wszystko długo będzie wracać, ale podobno każdy ma prawo do jednej szansy, tylko czy dasz sobie radę z własną psychiką.
Tylko ty , ty sama możęsz podjąć tu decyzję, sama musisz się z tym wszystkim uporać, o jedno Cię proszę, jeżeli chcesz wybaczyć, nie wybaczaj od razu...niech cierpi, niech zobaczy co traci....inaczej szybko ponownie Cię zaskoczy.
Bardzo Ci współczuję, bo to co Ci zrobił jest straszne. Trzymaj się cieplutko.
dziękuję CI maja 84 za te słowa... chyba jako jedyna mogłas mi jakos pomóc bo moi znajomi to tez jego znajomi i sa bezstronni w tej sprawie, czułam sie z tym problemem całkiem sama.
to co mi zrobił było jeden jedyny raz... on nie utrzymuje z nią kontaktu, a numer jego i mój sama zdobyła...
tłumaczyl mi że był w drodze, na delegacji a to był przypadek, był pod wpływem nie wiedział co robi... nawet nie mial odwagi mi sie przyznac!!!
ja nie wiem juz co czuje czy to milosc czy nienawisc???
nie moge zrozumiec jak mógł przekreslic nasze 2 lata i nasza cała przyszlosc!!!
Czyli mamy do czynienia z obrzydliwym babskiem, która zrobi absolutnie wszystko,żeby go zdobyć.Takie baby wyznają miłość już po pierszym seksie , zamęczają i tak drążą tekstami typu " wybacz, ale zakochałam się w tobie" ,że głupi facet wreszcie zaczyna w to wierzyć, takie babska rozbiły już nie jedną rodzinę.Twój chłopak zrobił okropną głupotę a konsekwencje tego będą się za nim ciągnęły. Możesz się spodziewać nachodzenia, agresywnych sms, im bardziej on się będzie oddalał tym bardziej ona będzie napierać. Chłopak stanowczo i przy Tobie musi uciąć tę znajomość!! Zmienić numer telefonu, inaczej nie da wam spokoju!!!
Zdrady nic nie tłumaczy nawet to,że był pod wpływem, bo bardzo spity facet nie podnieci się, a jednak mu się odało. Do tego trzeba dwojga. Po prostu zrobił głupotę swojego życia i tyle.
Nie wybaczaj od razu niech się stara, niech zabiega, postaw mu bardzo ostre warunki musi żyć w niepeności, tak dostać w ....aby mu się odechciało takich numerów raz na zawsze.Pamiętaj,że nie raz się jeszcze upije a takich nieobliczalnych bab jest dużo.
Pozbądz się tego babska ( to ważne!! one łatwo nie odpuszczają!!) a jemu daj wycisk,niech popamięta potem się zastanowisz czy wybaczyć...ochłoń, teraz jest w Tobie zbyt wiele emocji.
Nie wybaczyłabym. Nie wybaczam zdrady. Wymówek, powodów - nawet nie słucham.
Na tym świecie jest wielu wartościowych mężczyzn i zasługuję na to, by z całego grona wyróżnić mianem mojego Męża właśnie tego, który będzie umiał myśleć głową, a nie główką (penisa).
Aczkolwiek w wypowiedziach mai84 zgodzę się z tym, że zanim podejmiesz jakiekolwiek decyzje, powinnaś ochłonąć. Jedno jest tylko pewne - widując go codziennie masz niewielką szansę na złapanie tak cennego w całej sprawie dystansu.
ja bym nie wyszła za takiego faceta... fakt faktem decyzja nalezy do Ciebie, przemysl to i nie postępuj pochopnie, ale ja uważam, że jesli raz potrafił to może zrobic to 2 i 3...
dziękuje WAM dziewczyny... może niewiele to pomoże, ale chociaz nie jestem sama z tym problemem... chyba musze gdzies wyjechac i odciąc sie od NIego... cały czas pisze, przyjeżdza, wyjaśnia, tłumacz, przeprasza... a ja juz nie chce tego sluchac, mam przed oczami ta cała sytuację, to co mi zrobił... a tamta kobieta, nie da nam spokoju, tego jestem pewna, ostatnio dostaje od niej sms o okropnych treściach, do niego też pisze!!! nie pomaga nic żeby przestała!!! wydaje mi sie że przejdzie po trupach żeby tylko go zdobyc!!! mimo że on nie chce jej znac!!
zerwałam z nim, kiedy sie dowiedziałam a teraz juz mi wszystko jedno... tylko czemu to tak boli??czemu po tym wszystkim nadal go kocham???
nic nie ma juz sensu... nic!!
Sylwusia pomysł z wyjazdem nie jest zły.... Jeśli masz tylko taka mozliwość i czas to pojedź gdzies z dala od tej burzy... i oczywiście zostaw w domu telefon który przysparza Ci tylu napięć...
myślę, że majorka ma w tym momencie rację i popieram jej słowa
wyjedź i zostaw telefon, albo kup sobie drugi numer, żeby miec kontakt z rodziną
jeśli masz możliwości finansowe, to polecam wyjazd do miejsca, gdzie jest SPA, tam mozna się odstresować i pomysleć spokojnie
ja już nie mam po co życ!!!!
z dnia na dzień jest coraz gorzej!!!
nie umiem o nim zapomniec. przestac kochac, nie umiem wybaczyc i byc jeszcze z nim!!! nie wiem jak mam jeszcze zyc???
sylwusia kochanie, jesteś w okropnym szoku, nikt Ci nie każe podejmować decyzji, nie zmuszaj sie do tego.W tej chwili czujesz czarną rozpacz, bujesz się z myślami, masz zupełnie rozwaloną samoocenę.To naturalna reakcja, zostałaś strasznie skrzywdzona. Potrzebujesz czasu i spokoju, dziewczyny mają rację, powinnaś wyjechać i odciąć się od tego wszystkiego, najlepiej gdybyś wyjechała z kimś bliskim. Oliwy do ognia dolewa kochanka, która najwyrażniej nęka Ciebie Jeżeli nekanie sie nie skończy, porozmawiaj z policją , może rozmowa z dzielnicowym ją uspokoi. Kup kartę jakiejś sieci, żeby mieć kontakt z rodziną i wyjedz.Musisz ochłonąć, bombardowana telefonami chłopaka i kochanki, nie możesz ochłonąć, wyjedz, to powinno choć trochę pomóc.
sylwusia mogę cię w stu procentach zapewnić, że masz dla kogo żyć
dla swoich najblizszych z rodziny, dla faceta, którego kiedyś poznasz i pokochasz, dla przyjaciół, znajomych
przede wszystkim żyje się dla siebie, żyj żeby pokazać temu draniowi, że możesz poradzić sobie bez niego,
żyj, żebyś mogła wyrzucić z siebie cały żal, smutek i złość, po tym będzie lepiej
żyj, bo śmierć w takim przypadku to ucieczka, a my nie możemy uciekać skrzywdzone przez facetów
teraz nie możesz mysleć logicznie, bo rządzi Tobą rozpacz, ale spróbuj ze sobą coś zrobic, żeby nie popaść w coś gorszego. nie możesz marnoiwać swojego życia na takiego faceta, nie jest tego wart, skoro wyrządził ci taką krzywdę
miałam jechać w piatek do babci na wieś, żeby odpoczac i jakoś ogerwac mysli od tego co soę stało... tylko że dzis rano dowiedziałam sie że miał wypadek... całe szczescie nic poważnego sie nie stało, skonczyło sie na kilku złamaniach...kiedy poszłam do niego sprawdzic jak sie czuje, jego rodzinna uważa że to moja wina, bo sobie nie radził z tym ze juz nie jestesmy razem... w penym stopinu sama czuje sie winna temu co sie stało!!!! ale jakos nie potrafiłam z nim porozmawiac... chyba juz nie mamy o czym... kocham GO , tak samo jak bylismy RAZEM!!! nie wiem co sie musi jeszcze wydarzyc,żeby sie wszystko jakos ułozyło... nawet jakbym chciała mu wybaczyc to nie umiem z nim rozmawiac, nie umiem z nim byc a co najważniejsze bez zaufania i tej pewnosci to juz nie to samo... a raz utracone zaufanie nie wróci...
Sylwusia nie jesteś winna temu ,że miał wypadek, nie rzuciłaś go z kaprysu, nie znalazłaś sobie innego, to on dokonał wyboru między chwilą przyjemności a związkiem z Tobą. To jego wybór.nie Twój.Jego rodzina jest śmieszna, przecież on Cię zdradził,kochał się z inną kobietą, myślą, żę to nic?że Ciebie to nie boli? że chłopak zaszalał a ty masz nad tym przejść do porządku dziennego?
Nikt nie każe Tobie podejmować decyzji, za wcześnie....
To miło,że go odwiedziłaś....a teraz myśl o swojej psychice...nie myśl o terminie ślubu, to można odwołać, pomyśl czy zaufasz, czy nie będziesz bała się kłamstw,powtórek, czy potrafisz oddzielić wszystko grubą kreską..
Za wypadek chłopaka odpowiada tylko on sam, nieostrożność i nieszczęśliwe okoliczności, Ty nie jesteś temu winna, czy jego rodzina wie co on Ci zrobił?
Odwiedzaj go jak czujesz potrzebę, ale na rozmowę o Was jeszcze nie jesteś gotowa.
dziewczyny...co ja mam robic???
nie wiem już nic... ja chyba jestem w......
nawet nie chce tego mówic...
i myslec....
tylko nie teraz!!!!!!!!!!
musisz podjąć decyzję
jeżeli nie wrocisz do niego, z jednej strony dasz sobie szansę na inną miłość która nie będzie skażona ale też może stracisz coś cennego
a jeżeli do niego wrocisz, musisz być świadoma że - zdradę można wybaczyć. ale odbudowanie zaufania trwa latami
Uważam,że powinnaś mu powiedzieć...choć to go jeszcze bardziej podłamie...ale powinien wiedzieć.
Poproś go o czas na przemyslenie...porozmawiaj z nim.
Może rzeczywiście zrobił największą głupotę w życiu, żałuje...poproś o czas...może być ojcem, ale niekoniecznie mężem, ślub można odwołać, przełożyć....w XXI wieku nie wychodzi się za mąż z przymusu...
Porozmawiaj z nim.
ja bym nie wyszła za takiego faceta...
Kochana obłudna majorko, nie wyszłaś byś za takiego, a właśnie taki z tobą zdradza swoją żonę !!!
Na Boga,przecież tą żoną równie dobrze mogła by być Sylwusia ?
Nieprawdaż ?
Zapytam jeszcze raz. Jak można mieć taki tupet ? Krzywdzić kobietę podobną do Sylwusii , być kochanką jej męża,a później bez żadnego zażenowania dawać rady i pocieszać zdradzaną Sylwusie ???
Bez obrazy ale sięgasz dna, moja droga.
Dziewczyny ja nie wiem co tam sobie myslicie ale zdrady to ja bym nie wybaczył.Wy wybaczacie wam wybaczaja itd.Po co?Jak sie zdradza to miłośc nie była prawdziwa a chyba tego wszystkie oczekujecie??Czy jak to jest oswieccie mnie!!
Nie powinnaś mu wybaczyć, to cholernie trudna sytuacja ale uwierz nie powinnaś....
jeśli facet Cię zdradził raz, to zrobi to po raz drugi, mam znajomą, którą zdradził mąż, wybaczyła po raz pierwszy, po raz drugi, a teraz pytanie czy wybaczy mu po raz trzeci....
wiem, że cierpisz ale nie zawracaj sobie nim głowy...
trzymaj się
21 2009-11-07 19:52:09 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-11-08 15:45:23)
Co za różnica czy zdradział raz czy kilka...mniej boli?
Bzykając obłudna pszczółkę wiedział o Waszych planach,o ślubie...zapomniał sie biedak,zgłupiał?
Bał sie przyznać taki bohater....rozporek rozpiąć potrafił ,a szczerym nie umie być hmmmmm.
Swoja droga bystra obłudna ta pszczółka skoro sama Twój numer znalazła.
Dziewczyno stań z boku ...zdradził Cie przed Waszym ślubem ,a co dopiero by było na wieczorze kawalerskim....................
na początku chciałam WAM WSZYSTKIM podziekowac że przeczytaliście i poradziliście... szczerze wam powiem że kiedy pisałam ten wątek zastanawiałam sie ile osób bedzie za wybaczyniem zdrady??/ jak sie okazało nikt!!! moje przypuszczenia sie potwierdziły jestem w ciąży!! gdyby ta cała sytuacja ze zdrada sie nie wydarzyła byłabym taka szczesliwa a teraz no cóż... nie powiem ze sie ciesze , ale najważniejsze jest teraz dziecko i to że jest że jest owocem "naszej " milosci bo nie wiem czy określenie naszej jest tu odpowiednie... jedno jest pewne. kochalam go i kocham i jeszcze przez długi czas bede kochac... myslałam ze to prawdziwa milosc taka na cale życie taka z której mozna stworzyc rodzine... a pozostały mi po niej setki zdjec, wspomień, i wylane łzy...
nie powiem mu o dziecku, chociaz wiem że długo tego nie ukryje ale nie chce żeby był tylko ojcem mojego dziecka,że jedyne co bedzie nas łączyc to dziecko...chce żeby był w naszym życiu... wiem że najgorsze dopiero przede mna , nie wiem jak poradze sobie sama z dzieckiem na studiach... nic juz nie wiem...
dziewczyny czy powinnam dac miu ostatnia szane, wybaczyc, jakos zapomniec???
moja rodzina naciska na mnie że warto wybaczyc dla dobra dziecka, że nie jest niczemu winne ,że powinno mic pena rodzine!!! kocham go, on żałuje tego co zrobił, stara sie , przerasza ale czy dla tego mam mu wybaczyc???
byc z nim??? z jednej strony bym chciała ale jak bedzie wygladał nasz zwiazek po czym takim co mi zrobił???
Nie wszyscy są przeciw, radziłam Tobie przemyslenie przed podjęciem decyzji.Przemyslenie szczególnie decyzji o ślubie, bo ślub powinno się zawierać bez takich obciążeń, a tym bardziej ze względu na dziecko, to nie te czasy, ślub powinien być nadzieją na przyszłość, nie strachem przed nią.Powinnaś mu powiedzieć o ciązy, to nieuczciwe,że milczysz, jest ojcem,dziecko jest również jego nie tylko Twoje.Jeżeli chłopak się odsunie a i tak może być, zabierasz dziecku ojca, ma prawo wiedzieć jak najwcześniej, sam decydować.
Mnie wybaczono zdradę, to była moja największa głupota w życiu i nigdy więcej tego nie zrobię!! Może on również. I w moim wypadku nie chodziło o jednorazową sprawę tylko o romans.
Uważam ,że każdy ma prawo do jednej szansy, ale pytanie czy Ty dasz radę zaufać, potrafisz żyć bez lęku. Jeżeli go kochasz wybacz mu, nie ze względu na dziecko, ale ze względu Waszą miłóść,myślę, że chłopak szczerze żałuje....
Nie radziłam Tobie " nie wybaczaj" tylko " nie wybaczaj od razu, nie śpiesz się z decyzją" a to różnica.
wybacz mu... chwila słabości ...moze problemy w pracy... (nie mowie ze "kazdemu sie moze zdarzyc " bo to by bylo bezsensu)
Jestesmy tylko ludzmi.. fakt - kobiety inaczej rozumieją pojęcie zdrady od meżczyzn... on jest bombą hormonów .. moze tamta kobieta go sprowokowała ... zakladam ze nie wiesz jak jest naprawdę ...wiec wybacz i zyjcie dalej ..razem.. jesli go kochasz... to... to przetwacie
sylwusia:) serdecznie gratuluję dziecka))))
Ja również byłam w ciąży w fatalnym momencie ....ale dałam rade mam śliczna córcie,która wynagradza mi wszystko)))))))))))))...i jeszcze więcej!
Zrobisz jak uważasz,ale najbardziej skrzywidzisz siebie ,którąkolwiek podejmiesz z decyzji.
Ja niewziełabym ślubu....zawsze będziesz myslała, rozpamietywała...będziesz nieszczęśliwa...
Dlaczego masz brać odpowiedzialność za jego "błąd"?
Dla dobra dziecka?
Nie spiesz sie ze ślubem tylko dlatego ,że jesteś w ciąży.
Jeżeli czujesz, że bedziesz bardziej nieszczęśliwa bez niego niz z nim....poczekaj niech sie wykaże .
Dziecko to trudny okres dla każdego małzeństwa, nowy...zobacz jak sie sprawdzi jako ojciec..bo jako partner dał plamę.
Dajcie sobie czas.Nie spiesz sie ze slubem.Na podpisanie papierkow zdazysz.
Zdrady osobiscie bym nie wybaczyla.Nie ma dla mnie wytlumaczenia -chwila slabosci.Ale i tak zrobisz ,jak uwazasz,bo to Twoje zycie i musisz zdawac sobie sprawe czego mozesz spodziewac sie po takim facecie.
kochani, dziekuje wam wszystkim za to że przeczytaliście moj post, za to że pomogliście i za to że byliście... od tego co sie stało minał ponad miesiac... nie chce tu pisac jaki był ten miesiac i ile razy mialam dosc życia...
wróciliśmy do Siebie ale nic nie jest tak jak byc powinno... teraz potrzebujemy czasu żeby znów odzyło to co było kiedys...
zaufanie??? tego właśnie brakuje, ale na to musi sobie zapracowac jeszcze przez długi czas... jak to mówia kobieta wybaczy ale nie zapomni... wybaczyłam mu, bo jest dziecko bo nie chce żeby jego ojciec był tylko ojcem chce żeby był tez w moim zyciu>.. ale noigdy nie zapomne. tego że mnie zdradził... nigdy to zostaje na cale życie i na ZAWSZE... i może to że wybaczyłam zdrade to mój najwiekszy zyciowy bład i moze bede tego żałowac ale milosc wygrała...
boje sie że to kiedys znów wróci, ale ja widze jak on sie stara, jak sie zmienił , jak chce żebym ja była szczesliwa , żebym znów zaufała...
nieweile jest osób które zdrade wybaczaja ja wybaczyłam i wierze że nasza milosc jest tego warta!!!! dziekuje wszystkim...
"WYBACZAJ, ABY NA NOWO ZAUFAĆ"...
DAj sobie Sylwuś troche czasu.. Czas leczy rany.. Zdrada boli masakrycznie, ale widać, że chłopak strasznie załuje...
Najważniejsze, ze go kochasz
.. poczekaj.. odetchnij.. wez głęboki wdech, zamknij oczy i pomyśl jak bardzo go kochasz.. ![]()
Jeśli kochasz prawdziwie, wybaczysz
Właśnie dlatego to Uczucie Miłości jest tak niepojętne, wielkie, nisamowite, zdolne do wybaczenia.. ![]()
Znasz swojego partnera, możesz ocenić czy szczerze załuje..
Zapewne jego zdrada bedzie przestrogą na całe jego życie, na całe wasze życie..
Kochana zdarza sie nam popełniać błędy.. A gdyby Tobie zdarzyło sie zrobić coś takiego? i pragnęłabyś by ci wybaczył?.. wiesz nie zawsze facet ma tupet błagać o wybaczenie, płakać, prosić.. wielu po prostu odpuszcza..
Myśle ze wiesz co zrobić
Odwagi kochana
trzymam kciuki ![]()
w takim razie powodzenia życze i dużo sił! będą Ci teraz potrzebne,