Od jakiegoś czasu niektóre sieci proponują usługę w której można wybrać towary na nasze zakupy, stworzyć wirtualny koszyk ( poza tymi objętymi akcyzą typu alkohol i bodaj papierosy ale co do nich nie jestem pewien ) przez internet, złożyć zamówienie i poczekać aż dostaniemy do pod sam próg za symboliczną w sumie opłatę kilku złotych.
Co o tym myślicie? Czy to przesada, zbytnie wygodnictwo, lenistwo czy dobrodziejstwo naszych czasów pozwalające nam zamówić 'wszystko' po raz kolejny do naszego domu ograniczając nasze pole manewru prawie do minimum?