Witam wszystkich
pisze poniewaz od dluzszego czasu nie wiem jak mam odebrac zachowanie mojej przyjaciolki. Ona zawsze byla dosc otwarta osoba-ale zauwazylam ze mojego meza-wczesniej chlopaka
chyba najbardziej lubi ze wszystkich mezczyzn z ktorymi sie spotykalam. Podam pare przykladow:dziwnie sie czulam jak zawsze gdy zemna sie umawia to zazwyczaj mowila-wez ze soba S. -najczesciej musial ze mna byc. jak go widziala kiedys w takim parku gdzie jezdzi sie na rolkach to tak go gonila ze omalo sie nie wywalila (maz ja nie zauwazyl). bylo kilka tkich sytuacji-ktore niby nic ale wczesniej jej sie nie przydarzaly. No i dzisiaj tak dluugo go przytulala na przywuitanie i na pozegnianie ze mnie to zastanowilo-poczulam sie dziwnie.
Drogie netkobiety prosze o rade czy ja przesadzam i mi sie cos wydaje czy jednak jest cos z jej strony na rzeczy? pozdrawiam i prosze o odpowiedz jak mam sie zachowac wzgledem kolezanki- czy moge jej cos powiedziec czy zasugerowac ?
1 2013-12-23 00:19:54 Ostatnio edytowany przez Julka87 (2013-12-23 00:49:36)
Podobne tematy
ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z ową koleżanką..moze z jej strony jest coś na rzeczy,ale ylko z jej..niekoniecznie ze strony męża skoro on nic w tym nie widzi i nawet nie zauwazyl jak za nim biegla i malo co sie nie wywalila..ale wolałabym zapobiegac niz pozniej cierpiec..jesli umawia sie z Toba to spotyka sie z Toba a nie z Twoim Mężem.. to troche dziwne jak dla mnie ze mówi zebys zabierala swojego faceta na babskie pogaduchy..pogadaj z nia szczerze i mysle ze powinno byc dobrze.. zapytaj tez męża czy nic niepokojacego i dziwnego z jej strony nie widzi
Może najwyższa pora podsumować przyjaźń?
Kolorowo to nie wygląda,przynajmniej ja czułabym się niekomfortowo na Twoim miejscu.
Jakie przyjaciółka ma zamiary wobec męża,nie wiesz.Możesz porozmawiać z nią,ale czy powie prawdę jeżeli okazałaby się ona dla Ciebie nie wygodna?
Gdyby leciała na męża, to by to robiła dyskretnie.Skoro ostentacyjnie okazuje mu ''uwagę'' przy Tobie, to chce Ci dowalić.
5 2013-12-23 13:18:27 Ostatnio edytowany przez Julka87 (2013-12-23 13:25:44)
dziekuje za odpowiedzi:)
czyli jednak jest cos na rzeczy, wlasnie zastanawial sie czy z nia porozmawiac przez telefon -niestety, ona teraz jest w rozjazdach i nie ma zadnej szansy, zeby wczesniej sie zobaczyc
i porozmawiac w 4 oczy. Przypomnialo mi sie ze dluzszy czas temu dawalam jej aluzje , ze nierozumiem jej zachowania wzgledem mojego meza. Ona o malo sie nie obrazila na mnie
i wyszlo ze to ja jestem zazdrosna. Zastanawiam sie czy nie dac sobie spokoj, poniewaz przez kilka miesiecy nie bedzie jej teraz w Polsce. Ale szykuje sie spotkanie jak wroci.
Reakcja mojego meza po tym spotkaniu byla taka: widzac mnie zdenerwowana i wypytujaca go "czy z jego strony nic nie ma" (wiem, moglam sobie darowac taka, nie przemyslana rozmowe,
ale nerwy wziely gore) S. stwierdzil tak-ze on nie ma ochoty zebym zadawala mu takie pytania i ze nie chce widziec jak sie denerwuje takim spotkaniem- kategorycznie nie bedzie
jezdzil ze mna na spotkania z ta "przyjaciolka" . Nie chce sie z nia widziec.
Powiedzial to tak stanowczo, ze chyba rozwial moje watpliwosci. Pozatym zawsze mial jej numer-bo ona mu smsy z zyczeniami zawsze wysyla -i nigdy do niej nie napisal, zawsze tak standardowo odpisuje na jej zyczenia typu : "dziekuje i nawzajem, pozdrawiam."
Mysle ze moge byc go pewna:)
Gorzej z ta "przyjaciolka". Kurcze ja ta dziewczyne znam od tylu lat- ponad 14. Znamy sie kupe czasu, myslalam ,ze zawsze moge na niej polegac , ze to taka dobra i fajna osoba. A tutaj BACH- rozczarowanie. Rozne dziewczyny mozna bylo posadzac o takie zachowanie, ale nigdy nie przypuszczalabym ze ona moze sie tak zachowywac. Jakos strasznie zle sie z tym czuje.
Gdyby leciała na męża, to by to robiła dyskretnie.Skoro ostentacyjnie okazuje mu ''uwagę'' przy Tobie, to chce Ci dowalić.
niektorzy ludzie sa na tyle bezczeli ze nie przywiazuja do tego wagi czy jest dyskretnie czy przy wszystkich..widzialam podobne przzypadki niestety..nie rozumiem jak mozna sie dobierac do męża swojej przyjaciolki..;/
Sarcia_M ja ma tak samo- nierozumiem. Dla mnie mąż przyjaciolki jest i zawsze bedzie jakas swietoscia;) czyms nietykalnym. Nigdy by mi przez mysl nie przeszlo zeby mogl mnie zainteresowac chociazby z szacunku dla tej kobiety
A moze ona go po prostu lubi? Tak po prostu jako kumpla? Albo nie ma swojego faceta i w ten sposob odrobine sobie rekompensuje brak bliskiej osoby? Nie dlatego, ze chcę ci go odbic, ale dlatego, ze skoro jestes jej przyjaciolka to czuje się czescia waszej paczki.
Czy do tej pory w ktorymkolwiek momencie twój maz wybral ja zamiast ciebie? Poczulas się odrzucona?
A co do gonienia w parku - wiesz z jakiego powodu go gonila? Czy tylko się sama nakrecasz, ze oczywiscie na niego "leci"?
A moze ona go po prostu lubi? Tak po prostu jako kumpla? Albo nie ma swojego faceta i w ten sposob odrobine sobie rekompensuje brak bliskiej osoby? Nie dlatego, ze chcę ci go odbic, ale dlatego, ze skoro jestes jej przyjaciolka to czuje się czescia waszej paczki.
Czy do tej pory w ktorymkolwiek momencie twój maz wybral ja zamiast ciebie? Poczulas się odrzucona?
A co do gonienia w parku - wiesz z jakiego powodu go gonila? Czy tylko się sama nakrecasz, ze oczywiscie na niego "leci"?
hmmm wiem moze tez tak byc-ona jest taka otwarta osoba, tylko ze..czasami bardziej go wyroznia niz mnie-przynajmniej ja mam takie zdanie;) nie moge sie przyzwyczaic do takiego pokazywania jak bardzo go lubi;) ale moze jest tak ze faktycznie przesadzam-juz sama gubie sie w myslach;)
Spotykaj się z nią bez męża, proste
I zobacz co mówi, jak reaguje itp. Do domu zapraszaj jak męża nie ma, itp.
11 2013-12-23 22:54:59 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-23 23:14:06)
Julka, moim zdaniem ważniejsze jest co mąż sadzi o całej sytuacji, niż co robi przyjaciółka. Jeśli mąż zapewnił Cię, że nie robi na nim wrażenia jej zachowanie, to nie masz czym się martwić. Możesz też czasami jej napomknąć coś w stylu "wiesz, mi to nie przeszkadza, ale mogłabyś się czasami powstrzymać przy S. z tą swoją "wylewnością", bo jego ostatnio już trochę irytowało Twoje zachowanie". Może da jej to do myślenia (choć wcześniej chyba pogadała bym o tym z mężem i uprzedziła go, że mam zamiar trochę utemperować przyjaciółkę).
Co do LUBIENIA się pomiędzy przyjaciółmi a małżonkami, to powiem Ci tak... to całkowicie możliwe.
Ja osobiście, miałam kiedyś przyjaciółkę, przyjaźniłam się również z jej mężem. Jeszcze zanim zostali małżeństwem. Przeszliśmy razem przez ich zerwania i powroty. Mąż przyjaciółki (wtedy chłopak) spędzał u mnie dużo czasu, gadał o swoich problemach, żalił się, przyjeżdżał przed wyjazdami do pracy(raz w tygodniu), na kawę i coś słodkiego. To niemalże stała się tradycja. Mogłam zawsze liczyć na jego pomoc, w każdej sytuacji. Jego dziewczyna w tamtym czasie pracowała w innym mieście i przyjeżdżała jedynie na weekendy co dwa tygodnie. Razem po nią nawet jeździliśmy.
Nigdy między nami niczego nie było, co więcej ani mi, ani jemu nic takiego do głowy nie przyszło nawet. Po prostu lubiliśmy swoje towarzystwo. Ona o tym wszystkim wiedziała. Nikt przed nią niczego nie ukrywał. Jak wracała, to w trojkę jeździliśmy na imprezy. ![]()
Po prostu mieliśmy do siebie pełne zaufanie. Tylko wtedy taka przyjaźń nikomu nie przeszkadza. Gdy jest zaufanie, zwłaszcza do partnera.
Aha, dodam że ja wtedy byłam singielką ![]()
To że go goniła, albo przytula na powitanie o niczym nie świadczy
ale jeżeli czujesz ze on się jej podoba to po prostu nie zabieraj na spotkania z nia swojego faceta. Przecież nie musisz. A jezeli jest Twoją przyjaciołką i jej ufasz to porozmawiajcie. Znacie się tyle lat, więc chyba mniej więcej wiesz jaką jest osobą. Jeżeli ma zasady i nie podrywa facetów koleżanek to moze po prostu wyolbrzymiasz.
jak będziesz się z nią umawiac to sama bez męża przecież to twoja przyjaciółka i wtedy zobaczysz jak ona się będzie zachowywać.