Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

Temat: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Do Sylwestra szykujecie się tygodniami - kupujecie nową sukienkę i biżuterię, odpowiednio wcześnie rezerwujecie sobie miejsca na wymarzonej imprezie/wycieczce, a w przypadku domówki same przystawki robicie przez trzy dni, by olśnić wszystkich Waszą wykwintną kuchnią. Jeśli, nie daj Boże, zdarzy się, że nie macie planów na Sylwestra, macie poczucie straty czegoś wyjątkowego, żałamujecie się i robicie smutne życiowe bilanse. W końcu: jaka ta przełomowa noc, taki cały nowy rok!

A może odwrotnie - uważacie, że to tylko noc, jedna z wielu i idziecie spać o zwykłej porze. Ewentualnie zamierzacie posiedzieć do północy, ale w łóżku przed telewizorem, z chipsami - po prostu odpocząć i nie zawracać sobie głowy żadnymi przygotowaniami i zobowiązaniami towarzyskimi.

Jak to u Was jest? smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

spróbowałam w swoim życiu wielu rozwiązań - nie wiem, które najlepsze, może po prostu wszystko ma swój czas ...
w tym roku siedzę w domu, wpadną na szampana znajomi, zrobię jakieś dobre jedzonko
ale ...
z moim mężem poznałam się na sylwestra - w klubie studenckim,
on był ze swoja dziewczyną a mnie poderwał, jego brat
a za rok ?
jego brat był z tamtą dziewczyną a ja z moim mężem, na kolejnym sylwestrze w tym samym klubie,
ot dziwne losy, bywają wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

3

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

w ciągu roku jest wiele innych lepszych imprez niż sylwester. Fakt jest taki że lubie wyjść w sylwester, ogolnie lubie wychodzić ale na przyklad w zeszlym roku postanowilam że spedze sylwester w jednej z lepszych restauracji, kolacja i drinki tylko z moim chlopakiem.

w tym roku ide na domówkę, będzie kolo 20 osob.

w dwa lata temu mialam dola i siedzialam sama big_smile

4

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Pewnie będę oryginalna ale ja marzę o samotnym sylwestrze. Miałam dwa takie ostatnio i wspominam je bardzo przyjemnie.
Mój mąż zazwyczaj ma od wigilii do 6 stycznia wolne. Jest nas tylko dwoje dlatego spędzamy święta bardzo rodzinnie z innymi bliskimi a potem tez sami w dwójkę. Dlatego po pewnym czasie czuje przesyt tej bliskiej symbiozy.
Boze Narodzenia traktuje jako święta dla rodziny przede wszystkim a Sylwester to dla mnie takie odetchniecie i dzień porzucenia starego.
Maz nie chce mnie zostawiać na święta samej wiec udało mi się dwa razy wysłać go do jego rodziny na Sylwestra i Nowy Rok.
Tłumaczyłam że chce zrobić sobie takie domowe dogadzanie sobie  typu spa, chodzenie w piżamie cały dzień no wiecie...
Zgodził sie dwa razy i na tym koniec, on chce być ze mną i już, moje argumenty że jest z rodzina która widzi go 2 razy na rok nic nie dają.

W tym roku tez zostaje w domu,  a ja wolałabym spokój w ciszy no ale nie będę narzekać. Będzie na pewno kolacja przy świecach jak zawsze, szampan i fajerwerki o północy pojedziemy na Rynek z innymi poszaleć i już.

Dla mnie Sylwester to dzień ulgi ze stary rok się kończy, wszystkie troski za mną zaczyna się nowa czysta karta. Taki powiew nadziei że Nowy rok będzie lepszy smile

5

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Zależy od nastroju. Ogólnie lubię imprezować , ale nic na siłę . W tym roku chyba posiedzę w domu i nie ma co z tego robić jakiejś tragedii wink

6

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Podobnie jak wyżej ja również zostaję w domu w tym roku i absolutnie tragedii z tego nie będzie smile Dobre kino, wino i przekąsek i będzie równie wyjątkowo big_smile

7 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-30 18:18:11)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Tak pomiędzy. Sylwestra spędzam z chłopakiem we dwoje. Jak chodzi o domówkę, to nie miałam wielu znajomych nigdy i tak wyszło, że nigdy nie byłam, teraz mam małe, ale bliskie grono znajomych, ale raczej nie organizują domówek, też spędzają często Sylwester z chłopakiem, no więc niekoniecznie byłoby z kim iść hehe. Niemniej nie szkodzi. W klubie na Sylwestra to nie widzi mi się, na bal może kiedyś wink Dlatego teraz zwykle z chłopakiem u mnie w domu we dwoje, bez specjalnej imprezy, ale ze słodyczami i innymi, filmami, trochę potańczyć we dwoje, potem fajerwerki popuszczać jakieś i pooglądać itp wink Dlatego też wielkich przygotowań to nie ma. No, chociaż jak mówię nie wykluczam, że może kiedyś wybierzemy się na jakiś bal z ciekawości tongue No albo może kiedyś jednak trafi się okazja domówki (mojej pierwszej w życiu, jak to brzmi hehe), to wtedy tak. No i na pewno kiedyś chcemy pojechać na Sylwestra w góry. Czy to wyjątkowa noc? Może jakaś bardzo dla mnie nie, ale jednak nie chciałoby mi się nie czekać do północy. Zresztą, ciężko by było, bo ja nocny marek wink Pewne znaczenie symboliczne dla mnie ma, toteż tym bardziej cieszę się, że spędzam je z chłopakiem, bliską mi osobą. Czasem też przyjaciółka przyszła wink Oczywiście jednak nawet jakbym miała być sama w domu w Sylwestra, to też trudno, no też by nie było tragedii. No, ale jak mogę spędzić z facetem, jak lubię, to korzystam smile Nie dziwię się, że ludzie spędzają Sylwestra różnie, a niektórzy wcale, bo nie przepadają, dla mnie to wybór każdej osoby i nie ma nic na siłę, jakbym chciała spać, to też bym poszła i miała gdzieś smile Nie ma w tym nic dziwnego, każdy spędza jak lubi lub nie spędza i też ok smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

8

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ta noc sylwestrowa będzie nijaka.
Szczerze nie wiem jeszcze do końca jak spędzimy ja z moim narzeczonym.
Moze wpadną znajomi - małżeństwo posiedzimy pogadamy wypijemy lampkę szampana i pójdziemy spac.

Okaze sie jutro wieczorem.

Zwykle bywaliśmy na domówkach - duże grono znajomych okolo 15-20 osób.
Skladka jakas na jedzenie i fajny spędzony czas.

W zeszlym roku bylismy na balu, fajnie go wspominam plus 15 osób razem z nami z którymi mamy swietny kontakt. Zgadaliśmy sie razem jaki lokal i tak wygladal nasz Sylwek.

Niestety ten sylwester nie będzie "udany" ogólnie ten rok jest do dupy mam nadzieje ze 2015 będzie o niebo lepszy !

9

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

O to duże grono znajomych macie cisowianko. Powiedz szczerze nie uznałabyś mnie za dziwną, że 23 lata i nigdy nie byłam na domówce? Mam bliskich znajomych, ale jednak nie tak duże grono i czuję, że w pewnych gronach przez to mogłabym poczuć się dziwnie, że wiesz, nie wiem jak to jest, jak odludek trochę ;p

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

10

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
truskaweczka19 napisał/a:

O to duże grono znajomych macie cisowianko. Powiedz szczerze nie uznałabyś mnie za dziwną, że 23 lata i nigdy nie byłam na domówce? Mam bliskich znajomych, ale jednak nie tak duże grono i czuję, że w pewnych gronach przez to mogłabym poczuć się dziwnie, że wiesz, nie wiem jak to jest, jak odludek trochę ;p

Nie widzę w tym nic dziwnego. Mam koleżankę ktora ma 26 lat i nigdy na domówce nie byla choć ma faceta od 3 lat. Jeśli idą gdzieś na Sylwestra to tylko lokal bez żadnych znajomych. Andrzejki spędzają w domu we dwójkę. Na zadne disco nie chodza.

Kazdy robi to co lubi smile

My mamy dużo znajomych, nie powiem wiekszosc to znajomi mojego faceta a ze jestesmy razem ponad 5 lat wiec są to również moi znajomi.

11

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Aha no to fajnie, no ja 23 lata, a nigdy nie byłam na domówce. Dobrze wiedzieć, że nie uważasz tego za dziwne. Po prostu nie było jak i nie ma, ale może kiedyś będzie, kto wie. Nic na siłę, wiadomo smile W klubie we dwoje byliśmy też jak chodzi o kluby, to wiadomo co innego jak domówka, różnica jest. Na pewno jakbym kiedyś miała możliwość pójść na taką domówkę wśród osób, które bym znała, to pewnie byłoby to lepsze od klubu, no ale póki nie ma jak, to i czasem klub był, choć nie za często, tłumy mnie meczą hehe tongue Niemniej wiadomo wieczory we dwoje są świetne tak czy siak, więc nie ma co się przejmować smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

12

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
truskaweczka19 napisał/a:

Aha no to fajnie, no ja 23 lata, a nigdy nie byłam na domówce. Dobrze wiedzieć, że nie uważasz tego za dziwne. Po prostu nie było jak i nie ma, ale może kiedyś będzie, kto wie. Nic na siłę, wiadomo smile W klubie we dwoje byliśmy też jak chodzi o kluby, to wiadomo co innego jak domówka, różnica jest. Na pewno jakbym kiedyś miała możliwość pójść na taką domówkę wśród osób, które bym znała, to pewnie byłoby to lepsze od klubu, no ale póki nie ma jak, to i czasem klub był, choć nie za często, tłumy mnie meczą hehe tongue Niemniej wiadomo wieczory we dwoje są świetne tak czy siak, więc nie ma co się przejmować smile

Wiesz idac na domówkę nie musisz wszystkich znac na wylot. Czasem fajnie jest poznawać nowe osoby. A Twój chlopak nie ma znajomych ? Nie ma możliwości byście poszli do jego znajomych ? Zebys Ty poznała jego znajomych ?

Ja pierwszy raz jak szlam na domówkę z moim facetem. Nie znałam nikogo. Wszyscy byli mi obcy. Ale od razu kontakt załapałam z paroma osobami i bylo dość fajnie jak na pierwszy raz.

13

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Rozumiem. No, akurat nie ma za bardzo znajomych, tzn ma, ale takich co już mniej kontaktu utrzymują, więc z nimi nie bardzo. No, ale kiedyś coś się wymyśli, teraz jest dobrze jak jest.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

14

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
truskaweczka19 napisał/a:

Rozumiem. No, akurat nie ma za bardzo znajomych, tzn ma, ale takich co już mniej kontaktu utrzymują, więc z nimi nie bardzo. No, ale kiedyś coś się wymyśli, teraz jest dobrze jak jest.

Rozumiem.

15

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Nie lubię tego sylwestrowego przymusu.
Sylwester spędzałam już i w lokalach,na wypasionych imprezach-dwa razy i dwa razy porażka.
Za drugim razem upiłam się szybko by mieć z głowy towarzystwo,mąż odwiózł mnie do hotelu a za to rano pojechaliśmy do Szklarskiej i jeździliśmy na luzie bo ludzi malutko:)
Spędzałam też w Paryżu pod wieżą i...jak dla mnie za tłoczno i żadnego uroku w takim spędzie nie było.
Najbardziej podobał mi się w schronisku w górach gdzie przed północą wszyscy na nartach i z pochodniami zjechaliśmy w umówione miejsce gdzie czekał na nas szampan.Trochę poszusowaliśmy a resztę imprezy spędziliśmy w schronisku z fajnymi ludźmi.To się niestety ne vrati- bo tych ludzi już nie ma.

Od lat spędzam na domówce z przyjaciółką,jej mężem i dziećmi albo u nas albo u nich.Dziś dzwoniła do mnie i stwierdziła,że w sumie nie wyobraża sobie Sylwka inaczej:)

W tzw międzyczasie był jeden rok gdy oni pojechali do znajomych na sylwestrową parapetówkę a my z mężem na pobliski stok narciarski.No cóż,zmyliśmy się do hotelu zaraz po północy.
"Narciarze" ledwo jeżdżący z takiej góreczki,że moja córka mając wtedy lat pięć stwierdziła,że  górka jest "dla maluchów".Ale za to rozprawiający gdzie to oni nie szusują-Zakopane,Livigno,Valmorele i takie tam.
Już wiem skąd tam tyle ofiar wjeżdżających w bogu duch winnych narciarzy:)

A więc w tym roku domówka tradycyjnie.Tradycyjnie u mnie.Ale bardzo kameralna.

Dla mnie fajną alternatywą byłby sylwester nad ciepłym morzem na plaży ale zawsze szkoda mi na to kasy.Bo jak mam wybierać to wygrywa jakiś wyjazd na narty w Alpy czy Tatry.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

16 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2014-12-31 00:56:42)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja sylwestry spędzam zazwyczaj na domówkach (różnych, czasem kameralnie, nie ma nawet 10 osób, a czasem tłum upchnięty w mieszkaniu 20-30, nawet 40 osób)... W zeszłym roku byłam na takim dużym sylwestrze, tematycznym, ze strojami, było nas ponad 30, nie wiem konkretnie ilu, bo nie liczyłam. W tym roku miałam wyjechać do przyjaciółki, miało być bardziej kameralnie, ale ostatecznie zostaję w domu, z rodzicami, będzie spokojnie, prawdopodobnie od rana zrobimy maraton rozszerzonych wersji Władcy Pierścieni ;p Szczerze? Nie znoszę sylwestrów, nie rozumiem tego szaleństwa, planowania, upijania się, a na drugi dzień kolejnego zapijania kaca. Noc jak noc, lepsze wieczory i imprezy przeżywałam na czyichś urodzinach albo w wakacje... Sylwester jest o tyle słaby, że zazwyczaj temperatura spada do -10, czasem -15, nawaleni ludzie wysypują się na zewnątrz, nie czując nawet tego zimna, aby obejrzeć fajerwerki, potem człowiek jest chory i na gwałt się próbuje leczyć, bo przecież po 6.01 trzeba wrócić do pracy/na uczelnię... paranoja...

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

17

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
truskaweczka19 napisał/a:

Aha no to fajnie, no ja 23 lata, a nigdy nie byłam na domówce. Dobrze wiedzieć, że nie uważasz tego za dziwne. Po prostu nie było jak i nie ma, ale może kiedyś będzie, kto wie. Nic na siłę, wiadomo smile W klubie we dwoje byliśmy też jak chodzi o kluby, to wiadomo co innego jak domówka, różnica jest. Na pewno jakbym kiedyś miała możliwość pójść na taką domówkę wśród osób, które bym znała, to pewnie byłoby to lepsze od klubu, no ale póki nie ma jak, to i czasem klub był, choć nie za często, tłumy mnie meczą hehe tongue Niemniej wiadomo wieczory we dwoje są świetne tak czy siak, więc nie ma co się przejmować smile

truskaweczko, domówka to nie jest jakieś skomplikowane przedsięwzięcie, wystarczą 3 osoby + butelka wina i już masz domówkę big_smile Ja nie zapomnę, jak kiedyś odwiedził mnie i współlokatorkę nasz przyjaciel z roku, rozkręciliśmy taką imprezę, że na drugi dzień dostałam opieprz od sąsiadki, że do 3 w nocy hałasowaliśmy (ostatecznie usnęliśmy na podłodze ;P)

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

18

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
BabaOsiadła napisał/a:

Do Sylwestra szykujecie się tygodniami - kupujecie nową sukienkę i biżuterię, odpowiednio wcześnie rezerwujecie sobie miejsca na wymarzonej imprezie/wycieczce, a w przypadku domówki same przystawki robicie przez trzy dni, by olśnić wszystkich Waszą wykwintną kuchnią. Jeśli, nie daj Boże, zdarzy się, że nie macie planów na Sylwestra, macie poczucie straty czegoś wyjątkowego, żałamujecie się i robicie smutne życiowe bilanse. W końcu: jaka ta przełomowa noc, taki cały nowy rok!

A może odwrotnie - uważacie, że to tylko noc, jedna z wielu i idziecie spać o zwykłej porze. Ewentualnie zamierzacie posiedzieć do północy, ale w łóżku przed telewizorem, z chipsami - po prostu odpocząć i nie zawracać sobie głowy żadnymi przygotowaniami i zobowiązaniami towarzyskimi.

Jak to u Was jest? smile

Nigdy nie przygotowywałam się tygodniami na żadną uroczystość, na Sylwestra też nie.
Przerabiałam już bale z "pompą", bardziej kameralne imprezy, domówki u nas i u znajomych, i większość możliwości. Jest okazja do zabawy, to się bawię;)
Nie byłam jeszcze na Sylwestrze z TV. W Gdyni kolejny raz będzie Sylwester z Polsatem. Pomyślałam czemu nie? Ale moja druga połówka (rozsądniejsza) nie daje się namówić. Uważa, że to tłok i impreza zorganizowana wyłącznie pod dyktando transmisji telewizyjnej. Wiem, że na żywo takie imprezy wyglądają zupełnie inaczej, niż w telewizji, mimo to chciałabym doświadczyć również takiej zabawy w Sylwestra.

19

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

My Sylwestra spędzamy zazwyczaj wśród bliskich znajomych. Jutro wybieramy się na domówkę, ale wymogiem gospodarza są przebrania, więc musielismy troche pogłówkować smile Idziemy z dziećmi, więc dla nich to okropnie śmieszne, że rodzice się przebierają jak one... ale i oni mają fajne przebrania. Dumni jesteśmy, że zrobiliśmy je sami, a nie kupiliśmy gotowe smile
Czeka mnie tez szampan w pracy jutro- ciesze się tez na to, bo wypiję go z ludźmi, z którymi mam bardzo dobre relacje i tworzymy fajny zespół smile

Nie czuję przymusu sylwestrowego- to po prostu jedna z wielu okazji, by spotkać się w wiekszym gronie, życzyć sobie wszystkiego dobrego i pooglądać fajerwerki smile

Słowa ranią najbardziej. Szczególnie takie jak: "nie ma mleka do kawy" i "zjedz sałatę".

20

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

My z kolei spędzamy Sylwestra sami, we dwoje. Tak się akurat ułożyło, ale podejrzewam, że będzie miło. Trochę fajnego alkoholu, dobre jedzenie, konsola. Ot, taka odmiana. A że dzień później obchodzimy rocznicę, więc będziemy świętować podwójnie. Mieli być znajomi, ale mój facet był chory, trochę nie ogarniał, więc spóźnił się z zaproszeniami. Osobiście, to bardzo się cieszę na taki obrót sprawy.

Na Sylwestra, przynajmniej do tej pory, nigdy nie przygotowywałam się jakoś specjalnie. Lubię witać Nowy Rok, ale bez szaleństw. Póki co, z racji mojego wieku, były to bardziej imprezki trochę mocniej zakrapiane alkoholem, z muzyką, grami itp. Nie widzę też potrzeby robienia z tego wielkiego halo.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

21

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
marchewa91 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Aha no to fajnie, no ja 23 lata, a nigdy nie byłam na domówce. Dobrze wiedzieć, że nie uważasz tego za dziwne. Po prostu nie było jak i nie ma, ale może kiedyś będzie, kto wie. Nic na siłę, wiadomo smile W klubie we dwoje byliśmy też jak chodzi o kluby, to wiadomo co innego jak domówka, różnica jest. Na pewno jakbym kiedyś miała możliwość pójść na taką domówkę wśród osób, które bym znała, to pewnie byłoby to lepsze od klubu, no ale póki nie ma jak, to i czasem klub był, choć nie za często, tłumy mnie meczą hehe tongue Niemniej wiadomo wieczory we dwoje są świetne tak czy siak, więc nie ma co się przejmować smile

truskaweczko, domówka to nie jest jakieś skomplikowane przedsięwzięcie, wystarczą 3 osoby + butelka wina i już masz domówkę big_smile Ja nie zapomnę, jak kiedyś odwiedził mnie i współlokatorkę nasz przyjaciel z roku, rozkręciliśmy taką imprezę, że na drugi dzień dostałam opieprz od sąsiadki, że do 3 w nocy hałasowaliśmy (ostatecznie usnęliśmy na podłodze ;P)

Racja, no tak, kiedyś tak zrobię jak piszesz smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

22 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-12-31 08:39:36)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja nigdzie nie idę. Po pierwsze mi się nie chce, a po drugie większość dobrych znajomych jest poza Polską. Najchętniej to bym poszedł spać, ale rodzinka się zapowiedziała, więc będą goście. Dla mnie dzień jak co dzień, ale chyba jednak dobrze, że ten rok się kończy bo za dobry nie był.

23

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Sylwester to noc jak każda inna, nie widzę powodu, by jakoś specjalnie ją celebrować, co nie zmienia faktu,że przerabiałam już jego wszelke możliwe wersje... było hucznie, było kameralnie, było w klubie, remizie, na domówce, było tłumnie i było we dwoje, było na nartach, było i na gorących źródłach...

Z perspektywy chętnie wybrałabym raz jeszcze narty... nie trzeba się stroić, nie trzeba pichcić, nie trzeba siedzieć... ruch, dużo świeżego powietrza, o północy szampan, a później szusowanie do 3 nad ranem... to jest to! "Góry" mam niedaleko, więc wystarczyło wskoczyć w auto, godzinka drogi, kilka godzin na stoku, po czym powrót do domu.

W tym roku zostajemy w domu, bo oboje jesteśmy po chorobie, będzie grzane wino, chipsy i kilka filmów tongue

24

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja przez wiele lat organizowałem sylwestra dla znajomych razem z innym kolegą bo mieliśmy mały lokal w mieście. Ale kończyło się to najczęściej tym, że od kilku dni było tyle latania i załatwiania, że w dzień sylwestra wieczorem byliśmy totalnie padnięci. A potem jak była prośba żeby ktoś pomógł na drugi dzień po południu posprzątać lokal, to nie było chętnych do pomocy.

25 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-12-17 17:57:42)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Nigdy nie rozumiałem tego parcia na hucznego i szalonego Sylwka. Serio, lubię dobrze poimprezować, a mimo to, Sylwester napawa mnie jednak bardziej smutkiem niż radością - cyferka wieku w górę, do tego wyciągasz kartkę z postanowieniami zeszłorocznymi a tam zrealizowane może max. 30% yikes Tak jak ktoś pisał, lepsze w wspomnienia mam już ze zwykłych domówek czy imprez wakacyjnych. Nie będę więc oryginalny jak powiem że Sylwester spędzam z Polsatem... a może z TVN-em? Nie wiem, zobaczy się big_smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

26

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Najlepszy sylwester jakiego mialam - mesko-dziecieca  czasc padla, a ja z siostra i psami zrobilysmy rajd po lotnisku - kupa sniegu, "maluchy" plus greythounds (i jeden whip whip)

27

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

No jezeli ludzie sie tak staraja to maja tylko 30%
Ja tam jestem zadowolona: schudlam do 46, poprawilam kondycje, opublikowalam kilka nowych tekstow, zostalam przewodniczaca kola, zrobilam zbiorke dla zwierzakow, odwiedzilam nowe miejsce w wakacje, ponizej 4,7 na obu kierunkach nie spadlam, zmienilam wyglad, wyremontowalam mieszkanie, do zdania w styczniu juz niewiele, pieniedzy troche zaoszczedzilam, w pracy ok, prawie wszystko sie udalo. Tylko trzeba trzymac dyscypline a nie zapominac po miesiacu.
W tym roku idziemy z kolezanka do klubu albo na "amerykanska domowke". Wydaje mi sie ze na amerykanskiej domowce moze byc ciekawie big_smile

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?
kammiś napisał/a:

No jezeli ludzie sie tak staraja to maja tylko 30%
Ja tam jestem zadowolona: schudlam do 46, poprawilam kondycje, opublikowalam kilka nowych tekstow, zostalam przewodniczaca kola, zrobilam zbiorke dla zwierzakow, odwiedzilam nowe miejsce w wakacje, ponizej 4,7 na obu kierunkach nie spadlam, zmienilam wyglad, wyremontowalam mieszkanie, do zdania w styczniu juz niewiele, pieniedzy troche zaoszczedzilam, w pracy ok, prawie wszystko sie udalo. Tylko trzeba trzymac dyscypline a nie zapominac po miesiacu.
W tym roku idziemy z kolezanka do klubu albo na "amerykanska domowke". Wydaje mi sie ze na amerykanskiej domowce moze byc ciekawie big_smile

Kammiś, moje szczere gratulacje smile Jak wygląda "amerykańska domówka"? Ja urządzę sobie, chorwacką smile smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

29 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-17 18:44:14)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Nie wiem, nie bylam big_smile
Dom 400 m, 200 osob - tyle wiem z opisu big_smile

Nie ma co zazdroscic, spina sie poslady i do roboty big_smile zwlaszcza ze wiekszosc wyznacza sobie realne cele tylko odpuszcza.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

30

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Nie cierpie sylwestra i jest to dla mnie jedna z najgorszych nocy w roku. jest głosno a ja zazwyczaj dużo spie zimą. ledwo dotrzymuje do tej 12 by spokojnie isc spac. nie cierpie powrotów 1 stycznia gdzie komunikacja miejska słabo funkcjonuje. marzę zawsze o tym, by było po wszystkim

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

31

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Nie lubię zabaw sylwestrowych, więc akurat pod tym względem to dla mnie zwykły dzień - nie imprezuję. Natomiast ostatni dzień w roku jest dla mnie bardzo fajny przez fakt robienia podsumowań mijającego roku oraz robienia planów na rok kolejny. Zawsze mam nadzieję, że kolejny rok będzie jeszcze lepszy, a 1 stycznia jest symbolicznym momentem, w którym znowu zaczynam z białą kartą.

"Nie masz prawa do swojej opinii. Masz prawo do świadomej opinii. Nikt nie ma prawa być ignorantem."

32

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja też nie baluję w Sylwestra i czasem się zastanawiam czy ja jestem jakaś dziwna, czy reszta świata oszalała wink ? W końcu to normalna noc. Zmienia się data jak każdej nocy. Każdy jest o rok starszy, będzie płacił większe podatki, wszystko idzie w górę... to śmiało można rzec, że noc gorsza od innych heh wink . I jeszcze z tej okazji balować...hmmm . Dziwnie to brzmi z ust optymistki, ale to są fakty. Dla mnie jest wspaniałe, że mogę się wyspać, nie mieć kaca i czuć się świetnie w Nowy Rok rano big_smile .

Szczęśliwego Nowego 2018 roku.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja tam od wielu lat nie baluję w Sylwestra. Nie przejmuję się tym zupełnie.

Life is an eternal search...

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2018-01-01 21:40:15)

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Ja z moim facetem jestem wtedy w domu. Wiele osób pisze fajnie i że świetnie, skoro nam pasuje, ale są też takie co piszą :"Ja to z ukochaną osobą wolałbym/wolała wyjść potańczyć, dla mnie tak średnio", ale jak dla mnie zbędne komentarze, nam tak odpowiada. Kiedyś tylko chcemy wyjechać na Sylwestra, ale tak to jakieś bale czy dyskoteki nie są w naszym guście. Skoro nam się tak podoba, to jest fajnie, tak też można świetnie spędzić czas smile Jedyne co robimy z takich bardziej odświętnych rzeczy, to puszczamy petardy, ale to po północy, trochę dalej od miasta, tak wolimy. Jeżeli chodzi o alkohol to trochę szampana i wódki, ale brak kaca, nie przesadzamy z tym. Często pijemy jednak samego szampana.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

W tym roku zupełnie nie było nastroju do opamiętania o tym, że jest Sylwester.Mąż mej przyjaciółki umiera na raka w szpitalu.Planowaliśmy jak co roku spotkać się w sylwestra w naszym nowym domu.
Zamiast tego siedziałam przy telefonie czekając na info w czym pomóc...
Dla mnie Sylwester chyba już nigdy nie będzie dobry i fajny...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

36

Odp: Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Dla mnie jedna z wielu, tez miałam smutny w tym roku Sylwester.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Sylwester - noc wyjątkowa i magiczna, czy jedna z wielu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018