Od pewnego czasu pracuję z pewnym chłopakiem. Dodam że nie rozmawiamy ze sobą za często, jedynie czasami powiemy sobie cześć na korytarzu. Na ostatniej firmowej imprezie owy kolega złapał mnie za tyłek!! Tańczyłam ze znajomymi w kółku i w pewnym momencie poczułam czyjąś rękę na swoim pośladku, odwróciłam się i zobaczyłam jego. Byłam w takim szoku że nie zareagowałam. Po chwili on znowu mnie poklepał i zaczął się do mnie uśmiechać. Nie zareagowałam, nie chciałam robić sceny przy wszystkich. Czemu on się tak zachował, przecież nie dałam mu sygnałów, nie przystawiałam się do niego. Nie mamy po 15 lat, jesteśmy dorosłymi ludźmi. Był trochę podpity ale nie aż tak żeby coś takiego odwalić. Jak myślicie?
Podobne tematy
Szkoda, że mu po ryju nie dałaś. Powinnaś się odwinąć. Teraz pewnie myśli, że mu pozwolisz na więcej. Poczekaj do następnej imprezy i jak znowu coś takiego zrobi, to strzel mu z liścia.
Miałam ochotę mu sprzedać plaskacza ale nie chciałam robić przedstawienia przy wszystkich. No i nie chciałam aby później całe biuro plotkowało na ten temat. Całe szczęście że nikt niczego nie zauważył:) Dobrze że nie muszę tego typa oglądać za często:)