netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość czy zabawa z jego strony?

10 odpowiedzi2 430 wyświetleńzałożony przez Arystokratka, 15.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość czy zabawa z jego strony?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Miłość czy zabawa z jego strony?

Witam kobietki i nie tylko!   Liczę na wasze odpowiedzi. Mile widziany takze punkt widzenia mężczyzn, bo w końcu chodzi o faceta. Pytania na końcu.


A więc od początku. Mam 22 lata. Kilka lat temu jakieś 4, poznałam chłopaka on ma 21.
On chodził do zawódowki - elektryk, ale nie skończył jej tylko poszedł do drugiej szkoly na mechanika.
Tę skończył. Ja chodziłam wtedy do innej szkoły- liceum.
Pierwszy raz zobaczył mnie na dworcu autobusowym i strasznie się gapił.
Od tego momentu przyczepił się do mnie, zaczął dowiadywać się o mnie od moich koleżanek skąd jestem, jakiej muzyki słucham itp. Później chciał się ze mną spotkać, ale na to spotkanie przyszłam z koleżanką,
jakoś bałam się z nim sama bo tak się przyczepil. Miałyśmy obie czarne włosy, ponoć się mu to podobało. Ogólnie widziałam się z nim kilka razy, ale nigdy ze sobą nie byliśmy. On próbował zarywać,
ja nie chętnie przyjmowałam jego zaloty. Chyba później miał jakąś dziewczynę.
Przez jakieś 4 lata może 3 była kompletna cisza z jego strony. Z mojej zresztą też.
Zapomniałam w ogóle o nim. Poszłam na studia i zamieszkałam w innym mieście.
Nie pochodzę z miasta, z tego co wiem on też nie...




...Nagle po tym długim czasie się odezwał na Facebooku. Znalazł mnie, zaprosił do znajomych
i napisał do mnie. Zaczął wspominać te dawne czasy: Że nigdy nie zapomni jak mnie pierwszy raz zobaczył,
moich ust (miałam pomalowane na czerwono) i napisał: -Ja się patrzę a tam dupa. 
Powtarzał że fajna dupa ze mnie, ponoć nawet swojej matce yikes Pisał, że było na czym oko zawiesić
i pytał czy dalej mam czarne wlosy. Wspominał tekst który często do mnie mowił:
-Ej czarna, chcesz być ciężarna? Wtedy mnie to denerwowało. Pamiętam jak patrzył na mnie,
aż mi się głupio robiło, bo go wtedy nie znałam a dosłownie wwiercal się wzrokiem, aż mnie to peszyło.
A on twierdził że mnie onieśmiela. Jednak nie pamiętał koloru moich oczu, bo pytał jakie mam,
twierdził że nie pamięta. Pytał co sądzę o jego fryzurze, napisałam że niezbyt mi się podoba,
że wolę łysych i ponoć od tej pory cały czas goli się na łyso...




...Z początku jak do mnie pisał najechałam na niego, tzn byłam trochę chamska.
Napisałam też że dziwne, że on to jeszcze w ogóle pamięta, bo ja z reguły nie wracam do przeszłości.
Wtedy przestał pisać. Pomyślałam, że może wyszłam na jakąś desperatkę więc przeprosiłam.
A na te przeprosiny odpisał z jakiegoś innego konta fb, ale o tym samym imieniu i nazwisku
które miał. Że za co go przepraszam, a ja napisałam że za to jak go potraktowałam.
Odpowiedź była chamska, żebym sobie nie myślała że jestem jakaś za???ista itp.
Więc przestałam pisać. A na drugi dzień znowu napisał, tym razem ze swojego konta, że przeprasza,
ale na tamto odpisała do mnie jego była dziewczyna, z fałszywego konta, pisał o niej że jest po???ana, że to nie on tak do mnie pisał tylko ona i że jak zobaczył że mi zależy i go przepraszam to ją pogonił...




...(Chociaż to wcale nie było tak ze mi zależało) po prostu go przeprosiłam.
No więc odpisałam mu że: j**ać ją (tą jego byłą) ale że wcale mi nie zależy, że coś źle zrozumiał.
Ale dalej do mnie pisał, że siedzi z kolegą, że ten kolega mnie pozdrawia, pytał często o moje samopoczucie,
czy się uczę, że jakbym chciała to mogę do niego zadzwonić kiedy chcę i sam chciał mój nr ale mu nie dałam.
Jak pisałam że muszę spadać z fb to wypytywał gdzie idę i z kim, kiedy wrócę do pisania z nim
z dopiskiem - spowiedź. tongue Ja po prostu nie okazałam większego zainteresowania nim.
Więc zaczął pisać do mojej przyjaciółki ze studiów, którą też znał, żeby ze mną pogadała,
pytał ją co jest z nim nie tak, a jak ona powiedziała że nie będzie się w to mieszać to napisał
żeby się nie bała, że z nią też popisze. Wtf? Stwierdził że jest zazdrosna?
Potem nalegał na spotkanie ze mną, pisał, że chciałby mnie zobaczyć, w ogóle że tak na piwo,
że specjalnie w tym celu wysprząta auto i że musi mnie zaprosić na randkę.
Ja się nie zgodziłam i doradziłam mu żeby znalazł sobie jakąś dziewczynę.
On na to że nie chce innej tylko mnie...




...Czasem pisał dziwne rzeczy np jak go zapytałam czego on właściwie ode mnie chce, to napisał: Ślubu.
Często pisał do mnie,, kochana" i pytał czy go kocham lub czy do niego przyjdę (gdy leżał w łóżku).
Olewałam to. Nie raz wspominał że właśnie pije lub jara zioło (gdy ze mną pisał).
Zdenerwowałam się gdy zaczął się oznaczać na moich zdjęciach i napisałam mu by tego nie robił.
Przeprosił i przestał. W końcu napisałam mu że się z kimś spotykam tak na odczepnego.
To zapytał czemu od razu nie powiedziałam, czy ze mną się nie da pożartowac itp. Ja napisałam że nie.
I tak nasze pisanie z dnia na dzień dobiegało końca. Ogólnie to nasze całe pisanie trwało około miesiąca.
Po kilku dniach napisał chamsko że co ja sobie myślę, że jestem lepsza od niego, że pewnie myślę sobie
że każdemu się podobam, ale nie jemu i ja: (przyznam się, obraziłam go trochę w temacie tego że nie jest wykształcony), napisałam że ja przynajmniej skończyłam szkołę a on oburzony odpisał że on swoją też skończył i wcale nie jestem lepsza od niego, tylko dlatego że studiuję. I żebym się bujała itp. Ja odpisałam podobnie.
Zablokował mnie i ustawił status na fb z jakąś tam dziewczyną że jest w związku. I była cisza...



...Po jakimś roku po tym, znowu napisał. Że spotkał na imprezie kumpla, który to mu niby powiedział,
że ja mam doła z jego powodu, cały czas i wstawiam smutne piosenki o miłości, bo przestał się do mnie odzywać.
I pisał też żebym nie brała tego co kiedyś do mnie pisał na poważnie, bo on mnie nigdy nie kochał,
tylko może kiedyś dawno było jakieś zauroczenie mną, którego już od dawna nie ma
i że wtedy pisał tak do mnie, bo chciał się zemścić na byłej, która go zrobiła wtedy w huja
i żebym sobie nie brała tego na serio, żebym znalazła sobie jakiegoś chłopaka i się nad sobą nie użalała.
Napisał też, że często był zjarany jak do mnie pisał, lub pijany i zbijał się z kumplami,
że to wszystko były żarty i żartował też tak z innymi dziewczynami.
Zastanawiałam się jaki kolega mógł mu tak powiedzieć skoro ja nikomu o tym nie opowiadałam
z wyjątkiem przyjaciółki ze studiów, ktorej ufam i wątpię by komuś to mówiła,
a jak zapytałam jego to napisał że nie powie, bo nie jest taki...




...W pierwszej chwili pomyślałam że to może nie on pisze tylko może zazdrosna dziewczyna,
ale tym razem pisał ze swojego konta i ogólnie tej wiadomości nie napisał jakoś chamsko,
czy z przekleństwami, ale mimo to jakoś się w????iłam i odpisałam mu że co on bredzi, żeby zmienił dilera,
że nigdy nic do niego nie miałam i nie chciałbym żeby on coś do mnie miał i że to kompletna bzdura co pisze,
ogólnie pojechałam po nim, żeby do mnie nie pisał itp. A on napisał że niby taka ze mnie studentka
a posługuję się słownictwem z rynsztoka. Nadal nie byłam przekonana że na pewno piszę z nim
więc zaczęłam improwizować, myśląc, że jeśli pisze to jakaś dziewczyna to nie będzie znała szczegółów naszej znajomości.
Więc napisałam że my się praktycznie przecież nie znamy, że widziałam go może ze dwa razy w życiu
na oczy itp, a odpowiedź była taka: Że co ja bredze, że czemu zgrywam idiotke, że dobrze wiem że widzieliśmy się więcej razy i że przecież nawet się spotkaliśmy, ale bałam się przyjść sama i przyszłam z koleżanką.
Pisał że dobrze o tym wiem i zresztą teraz już go to j**ie, bo to przeszłość.




...Więc w tym momencie dałam spokój i napisałam żegnam, żeby już do mnie nie pisał, dopisalam że chłopaka już mam
i jak nie przestanie to mu o wszystkim powiem (chociaż wcale go nie miałam) i że razem z moim chłopakiem
(niby tym obecnym), jak on kiedyś do mnie pisał to się z niego zbijalismy.
A on mnie wyśmiał że nie wierzy, że gdyby mój chłopak był przy tym jak on do mnie kiedyś pisał
to na pewno bym z nim nie pisała lub mój chłopak nie pozwoliłby mu tak pisać (w sensie że zarywać).
Poprosiłam więc jakiegoś kolegę, by napisal do niego że niby jest moim chłopakiem by być bardziej wiarygodną
i żeby go z???al aby do mnie więcej nie pisał. Kolega się zgodził i napisał mu żeby się odj???ał
a On napisał żeby się nie mieszał, bo to jego nie dotyczy i nie ma zamiaru więcej pisać,
bo napisał do mnie tylko po to żebym nie gadała ludziom głupot że on się niby we mnie kocha.
Napisałam na to tylko żegnam i żeby do mnie nie pisał a on też że nara i żeby więcej takich rzeczy nie słyszał od ludzi.
Ja zaczęłam dalej pisać że pokazuje tylko jaki jest prosty, a on napisał, że mówię żeby do mnie nie pisał
a sama nadal ciągne temat i żebym sama juz przestała.
No więc napisałam tylko żegnam i on już nic nie odpisał. Nie odzywa się do dziś.


A teraz pytania do Was:

1. Czy myślicie że on mnie kiedyś kochał lub kocha czy faktycznie robił sobie jaja i chciał się tylko zabawić?


2. Czy może kochał mnie ale zachował się tak później dlatego, że go odrzuciłam i nie mógł się z tym pogodzić?


3. Czy wyczuł scieme z moim ,,chłopakiem" i czy się skompromitowałam wspominając o nim?


4. Czy te wszystkie chamskie i obraźliwe teksty z jego strony, które przytoczyłam mogła pisać jakaś jego zazdrosna dziewczyna czy raczej on? Jak myślicie?

Czekam na wasze sugestie względem tego opisu, tylko nie piszcie rzeczy w stylu: jak dzieci czy coś tam tylko napiszcie jak wam się wydaje. Opis jest dość szczegółowy, po to żeby lepiej wam było ocenić sytuację. Mam nadzieję że komuś zechce się przeczytać.

2

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

"Mam nadzieję że komuś zechce się przeczytać." - szczerze? watpie i niech to bedzie kubel zimnej wody na drugi raz

3

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?
maniek_z_maniek napisał/a:

"Mam nadzieję że komuś zechce się przeczytać." - szczerze? watpie i niech to bedzie kubel zimnej wody na drugi raz

Z tego co już nie raz zauważyłam na raty portalu to posty w temacie miłość przeważnie są długie i nie wiem czemu masz z tym taki problem. Jeżeli nie chce Ci się czytać to nie czytaj kto lubi doradzać w tych sprawach może przeczyta. Nie rozumiem dogryzania. wink

4

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

Chodzi mi o pewna niekonsekwnecje. Piszac dlugi post jednoczesnie wiesz ze jest za dlugi i ze beda problemy z jego przeczytaniem. Wiec na co masz nadzieje? Poza tym napisalem tak bo to jest odbicie Twoich "problemow" ktore moim zdaniem wyolbrzymiasz. Dzieli nas ogromna roznica pokoleniowa a jednoczesnie sprawy "sercowe" sa mi bliskie. Dla mnie na nic nie znaczacej znajomosci internetowej budujesz jakies wyobrazenia o zwiazku i zaangazowaniu. Ta "fantazja" nie ma jednak nic wspolnego z rzeczywistoscia. Flirt przez internet to zaden zwiazek i zadne realne zaangazowanie w cokolwiek.

5 Ostatnio edytowany przez Skywalk (2014-12-15 13:46:56)

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

O ja pitole, facet przekracza wszelkie granice chamstwa a Ty jeszcze rozkmniasz czy Cię kochał/nie kochał. Ciesz się że dał Ci święty spokój bo od typa wali desperacją na kilometr i kto wie w jakim kierunku ta jego namolność mogłaby się rozwinąć. Ciesz się że masz go z głowy. Aha , fajny masz nick.

6

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

Zechciało mi się to przeczytać do końca i po wszystkim złapałam się za głowę. Gość odzywa się do Ciebie w taki sposób, a Ty się jeszcze zastanawiasz co autor miał na myśli? Litości... Nie ciągnij tej farsy bo to chore. Pozbijał się z Ciebie będąc "pod wpływem" i jeszcze sam Ci się do tego przyznał - co więcej potrzebujesz wiedzieć?
Może jestem naiwna albo staroświecka, ale uważam, że żaden sensowny facet nie odzywałby się w taki sposób do kobiety, którą byłby zainteresowany, bo wiedziałby że strzela sobie w stopę. A to jest jakiś niepoważny gnojek, sama pomyśl czy potrzebny Ci taki.

7 Ostatnio edytowany przez Arystokratka (2014-12-15 18:05:56)

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?
Minzy napisał/a:

Zechciało mi się to przeczytać do końca i po wszystkim złapałam się za głowę. Gość odzywa się do Ciebie w taki sposób, a Ty się jeszcze zastanawiasz co autor miał na myśli? Litości... Nie ciągnij tej farsy bo to chore. Pozbijał się z Ciebie będąc "pod wpływem" i jeszcze sam Ci się do tego przyznał - co więcej potrzebujesz wiedzieć?
Może jestem naiwna albo staroświecka, ale uważam, że żaden sensowny facet nie odzywałby się w taki sposób do kobiety, którą byłby zainteresowany, bo wiedziałby że strzela sobie w stopę. A to jest jakiś niepoważny gnojek, sama pomyśl czy potrzebny Ci taki.

Mi się wydaje ze nie.zbyt uważnie czytacie. Bo jedna z osób zarzuciła mi ze to jest tylko internetowa znajomość a przecież pisałam że znam go z real. No a właśnie odnośnie tego jego chamstwa to może pisała to jakaś jego zazdrosna ddziewczyna?

8

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

Szanujesz sie czy nie szanujesz? O to jest pytanie!

9

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?

Czyli jego wcześniejsze określenia typu fajna dupa jesteś i " czarna chcesz być ciężarna" nie są dla Ciebie chamskie, dobrze rozumiem ? Jeśli tak to ok.

10

Odp: Miłość czy zabawa z jego strony?
Skywalk napisał/a:

Czyli jego wcześniejsze określenia typu fajna dupa jesteś i " czarna chcesz być ciężarna" nie są dla Ciebie chamskie, dobrze rozumiem ? Jeśli tak to ok.

Dla mnie może tak ale w jego mniemaniu był to komplement bo przeciez wiem jak za mną łaził. Ja chciałam się was poradzić czy mnie kochał waszym zdaniem ale urazona jego.męska dumę czy raczej była to zabawa. No bo te przykre słowa mogła pisać jakaś.zazdrosna dziewczyna, dlatego mam wątpliwości.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość czy zabawa z jego strony?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026