Hej, chyba mam kryzys w związku. Jestem z facetem półtora roku. Zaczęło się psuć jakoś po roku, doszło do tego, że podczas kłótni potrafiłam wykrzyczeć i powiedzieć nieprzyjemne słowa oraz być chamską, nie rozumieliśmy się, dawno nie rozmawialiśmy. No i go to bardzo zabolało, ta kłótnia, był tak wściekły, że zakończył związek... Tak jakby daje mi teraz karę za moje zachowanie swoim. Podczas kłótni ja powiedziałam, że chcę się rozstać, ale przecież on wiedział, że to nie na poważnie... Z tego co wiele razy mi mówił on po prostu nie chce mnie ranić (dużo pracuje, ledwo sam czas ma dla siebie). Bardzo go to zabolało, że ,,zadzierałam nosa'' to jest 1 taka poważna kłótnia między nami, wiem, że nadal mnie kocha ale boli mnie to rozstanie i nie chcę go. Powiedział iż wie że w życiu razem nam wyjdzie i że za jakiś czas z zaskoczenia mi się może oświadczy. Nie wiem co o tym sądzić, podczas tej kłótni ja byłam mega chamska a teraz on jest, daje mi taką karę. Wynajął nawet mieszkanie dla nas... Po prostu powiedział, że bez świadomości że jestem jego dziewczyną nie będzie kłótni itp. a co będzie dalej czas pokaże. Ja zamierzam z nim porozmawiać... Chcę się do niego rano przejść o ile będzie w domu, nie mogę tego tak zostawić. Dodam, że wiem iż on robi to wbrew swojej woli, zapytałam: Ty serio chcesz tego rozstania? - Nie chcę ale muszę. Później poprosiłam o buzi w czółko, jednak na drugi dzień już nie chciał dać ale za to jak zostałam z nim sam na sam widziałam że ma do mnie słabość (dziwna była to syt. dla mnie), na pożegnanie mnie przytulił i dał buzi... Miał wtedy też kiepski dzień. Co o tym sądzicie? Iść do niego rano porozmawiać?
Dodam że powiedział że za szybko wszystko się stało, że przejęłam się bardzo rolą, że nie jest już mnie pewien, był mną wcześniej też bardzo zakochany i nie widział tego, że nam się nie układa. Powiedział że nie chce by się skończyło jak z jego byłą... Dodam iż czasami go drażnię, ale powiedział że mimo tego że go wkurzam to i tak mnie kocha. Nie mogę przeboleć jak on wgl mógł chcieć rozstania a jego argumenty : Ja nie zerwałem , to Ty zerwałaś !!
Dodam iż on ma bardzo ciężką pracę i miał i ma dosyć tego że każdy coś od niego chce, to samo mi wiele razy powtarzał, że nie ma mnie dość ale po prostu jest tym zmęczony że każdy czegoś od niego oczekuje. Mówił że nie ogarnia już.
Dodam też iż pare dni temu płakał ze szczęścia że mnie ma
1 2014-12-14 02:56:50 Ostatnio edytowany przez carmenowa (2014-12-14 03:04:20)
Podobne tematy
2 2014-12-14 08:03:37 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-14 11:32:21)
Carmen- Czasami dobrze jest wykrzyczeć swoje zdanie, kłótnie nawet głośne często rozwiązują problemy,
Niepokoi mnie fakt że mieszasz w uczuciach swojego partnera wspominając jego przeszłość, on z tobą chce iść przez życie, powinnaś zrozumieć że nie możesz grać na uczuciach, facet przy tobie potrzebuje stabilizacji powinnaś go wspierać, przede wszystkim nie ranić.
Zaakceptuj jego takim jakim jest, nie staraj się znajdować wady lecz zalety waszego związku,
Jeśli będziesz dalej taka, to jak cudem na takim gruncie ma powstać stały szczęśliwy związek.
(twój facet pragnie stabilizacji już raz źle ulokował uczucia a ty mu dajesz powtórkę z rozrywki) Zbyś.
/ Savage - only you / Rufus Wainwright - Hallelujah /
P.s.Postaraj się traktować partnera jak siebie samą-dając zrozumienie uczucie ciepło miłość-to wszystko wróci do ciebie ze zdwojoną siłą.
Nawet w żartach nigdy nie powinniśmy ranić kogoś kogo bardzo kochamy,(Te słowa bardziej bolą jak ból fizyczny ).
/ Chicago - hard to say i'm sorry /
3 2014-12-14 10:51:50 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-14 10:52:46)
...podczas kłótni potrafiłam wykrzyczeć i powiedzieć nieprzyjemne słowa oraz być chamską...Podczas kłótni ja powiedziałam, że chcę się rozstać, ale przecież on wiedział, że to nie na poważnie...
Kłótnia a kłótnia - to jest róznica... Gdy dochodzi do słownych utarczek, w których jedna strona zaczyna siegać po argumenty "ponizej pasa", dopuszcza sie chamstwa, pogardy - przestaje to mieć znamiona kłótni, a staje się zwykła przemocą i toksycznym traktowaniem partnera. I tutaj, Autorko to robiłas. To smutne, że potrafiłaś sugerować (bądź dosłownie mówić), ze chcesz sie rozstać, a teraz dziwisz się, że on to brał na serio. Wiesz, bycie z kimś "w zwiazku" to nie zawsze sielanka, to też i te gorsze okresy. Ale nie moga pojawiac sie takie sytuacje, gdzie by ...dokopać mówi/wykrzykuje się przykre i chamskie słowa. To nie tak powinno wyglądać. W taki to sposób nawet kogoś najbardziej zaangazowanego i kochajacego mozna zniechęcić, poranić, zniszczyć. Tu widzę taki efekt. Może wszystko wzięło się z dziwnego wyobrażenia "czym jest związek", moze z braku własnych wypracowanych zasad zachowania wobec drugiej osoby, moze z zaobserwowanych u innych relacji? Trudno okreslic... Faktem jest, że opisane zachowania - z Twojej strony zachowania - sa niedopuszczalne. I doprowadziły do tego, do czego powinny... Do rozstania. Nie każdy ma tendencje do bycia w związku "ofiarą" godzącą sie na wybuchy złosci, agresję i chamstwo partnera/partnerki. Nie kazdy jest tak nieczuły, bez wrażliwosci, ze przełknie każde słowa i będzie udawać, że jest nadal ok.
...Zaakceptuj jego takim jakim jest, nie staraj się znajdować wady lecz zalety waszego związku,
Jeśli będziesz dalej taka, to jak cudem na takim gruncie ma powstać stały szczęśliwy związek...
Zgadzam się. Musisz Autorko zrozumieć, ze swoim zachowaniem mogłaś tak zniechęcić partnera, że postanowił to zakończyc. Nie dziwię mu sie tu wcale... Szukać wad, wyolbrzymiać je i piętnować - potrafi kazdy. Widzieć zalety, cenic je uznawać za najważniejsze, przy których niewątpliwe jakies wady przestają mieć znaczenie - to już sztuka, jakiej chyba trzeba, by być w związku... Musisz sie tego nauczyc.
Jesli chcesz żyć w jakimś normalnym i harmonijnym związku to albo "wznieś sie ponad" wady partnera, popracuj nad swoim zachowaniem (to, co opisałaś, te chamskie zagrania to coś ostatniego, co powinnaś okazywać...), albo poszukaj super idealnego faceta. Pewnie i tacy chodzą po tym padole ![]()
A teraz miast nachodzić tamtego "niedoskonałego" ...ochłoń, przemyśl swoje zachowania, wyciągnij wnioski i poczekaj na jego reakcje.
"Podczas kłótni ja powiedziałam, że chcę się rozstać, ale przecież on wiedział, że to nie na poważnie... " "Nie mogę przeboleć jak on wgl mógł chcieć rozstania a jego argumenty : Ja nie zerwałem , to Ty zerwałaś !!"
Jestes dziewczyno niepowazna. Dorosli ludzie biora odpowiedzialnosc za swoje slowa, Tobie sie to nie udaje, to nie znaczy ze inni nie wyciagaja z nich wnioskow.