Nie wiem co zrobić,dotychczas nie układało mi się w związkach,efektem czego jest to że w chwili obecnej sama wychowuję dziecko. Od pewnego czasu piszę z dawnym przyjacielem z lat młodzieńczych,spotkaliśmy się nawet żeby oboje się przekonać jak bardzo się zmieniliśmy po 13 latach nie widzenia się. Spotkanie było zaskoczeniem totalnym bo pomimo czasu który upłyną rozmawialiśmy tak jakbyśmy się zaledwie tydzień nie widzieli. Te nasze pisanie trwa już trochę 2-3 miesiące i ostatnio ten przyjaciel wyznał mi że zawsze był mną zainteresowany bardziej niż przyjaciółką tylko że wtedy byłam z kimś,więc nie mógł tego powiedzieć. Potem jak stwierdził wyprowadziłam się i zniknełam na 13 lat więc jak to określił teraz gdy oboje jesteśmy wolni nie chce stracić kolejnej szansy.Lubię go i znam dość dobrze, jednak po tym co przeszłam z poprzednim partnerem nie mam zaufania do mężczyzn i ich słownych deklaracji, po prostu boję się kolejny raz uwierzyć. On nie naciska rozumie to ale ja serio nie wiem co zrobić, a może spróbować??
Podobne tematy
Skoro go nie kochasz to po co Ci to?
Skoro go nie kochasz to po co Ci to?
Z doświadczenia wiem że można pokochać z czasem, za to że ktoś cię szanuję, że masz poczucie bezpieczeństwa przy nim,
on mi się podoba i fizycznie i jego osobowość może gdyby nie to co przeszłam to bez problemu bym się zakochała. Jednak za bardzo się boję i nawet jeśli mam cieplejsze odczucia względem niego to zaraz wmawiam sobie że penie kolejny raz dostanę kopa, jak mam pokonać samą siebię a może lepiej zostać taką jaką jestem??
maniek_z_maniek napisał/a:Skoro go nie kochasz to po co Ci to?
Z doświadczenia wiem że można pokochać z czasem, za to że ktoś cię szanuję, że masz poczucie bezpieczeństwa przy nim,
on mi się podoba i fizycznie i jego osobowość może gdyby nie to co przeszłam to bez problemu bym się zakochała. Jednak za bardzo się boję i nawet jeśli mam cieplejsze odczucia względem niego to zaraz wmawiam sobie że penie kolejny raz dostanę kopa, jak mam pokonać samą siebię a może lepiej zostać taką jaką jestem??
Moim zdaniem, nie powinnaś się wiązać przez jakiś czas. Przecież jesteś po niedawnym rozstaniu z dotychczasowym partnerem, a i kochanek, który "napatoczył" sie pod koniec, też wziął swoje i zapomniał, prawda?
Daj sobie czas na odzyskanie równowagi.
Nie zabraniam Ci pisać z nim (no, bo jakim prawem), ale na razie traktuj go tak jak do czasu, gdy lata temu mieliście ze sobą kontakt.
Przyjaciel może pomóc, ale nie może być okładem na niezagojoną ranę.
Pozdrawiam
Troll.
Excop, dziękuję masz rację, zwłaszcza że on niczego nie wymusza i rozumie mnie i moje rozbicie, najlepiej będzie jeśli będzie to chwilowo relacje tylko koleżeńska. Powinnam dojść do siebie,
Troll.
Bo?