Witam Serdecznie!
mam problem, który od kilku miesięcy mnie dręczy, a jego źródłem jest jak się domyślacie - stary przyjaciel. Pomimo dość sporej różnicy wieku zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt (czasami miałam wrażenie, że zachowuje się jak starszy brat), widywaliśmy się prawie codziennie by chociaż przez chwile pogadać, albo wyżalić się. Lecz pewnego dnia przestaliśmy się do siebie odzywać, nie widywałam go wcale. Oczywiście moja "kobieca duma" kazała mi czekać aż on pierwszy napisze, lecz nie zawsze jestem cierpliwa i odezwałam się po miesiącu chcąc się dowiedzieć co sie z nim dzieje. Minęło wiele tygodni, kiedy dostałam przepraszającą wiadomość z głupim wytłumaczeniem dlaczego tak długo nie pisał. Na jego nieszczęście tamtego dnia co dostałam wiadomość byłam wściekła, treść mnie jeszcze bardziej zdenerwowała, więc odpisałam mu w "trochę" nieprzyjemny sposób dając do zrozumienia, że nie chcę utrzymywać kontaktu. Dopiero po jakimś czasie od tamtej wiadomości zaczęłam czuć jego brak i tak zostało do dzisiaj. Co prawda mój chłopak dowiedziawszy się o zerwanym kontakcie był bardzo zadowolony, że tamtego już nie spotkam, ale ja ciągle tęsknie za moim przyjacielem. I teraz pytanie: czy po tej ostatniej wiadomości i tak długim czasie warto jest napisać i spróbować odzyskać przyjaciela?
Proszę o szczere opinie
Podobne tematy
Napisz, jesli Wasza przyjazn byla szczera to sie odrodzi ![]()
Myślę, że o przyjaźń warto zawalczyć, tym bardziej, że jak sama napisałaś dałaś mu odczuć ostatnią wiadomością, że nie chcesz podtrzymywać kontaktu, więc powinnaś pierwsza wyciągnąć rękę, a jak to się dalej potoczy zależy już od niego.
O przyjaźń troszczyć się powinny obie strony. Skoro najpierw nie odzywał się długo, a potem jego wytłumaczenie wydało Ci się mało wiarygodne - miałaś prawo poczuć, że on relację zaniedbał. Jeśli jest się dla kogoś bliską osobą, to ten ktoś znajdzie choć chwilę na kontakt. Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce - znajdzie powód. Natomiast Ty zareagowałaś emocjonalnie i może na wyrost. Jeżeli masz potrzebę wyjaśnienia sytuacji, możesz spróbować wyjść z inicjatywą. Po jego reakcji albo jej braku poznasz, czy Wasza przyjaźń jeszcze cokolwiek dla niego znaczy.
Nie rozumiem jak można robić komuś wymówki czy wręcz mu wygarnąć za to, że milczy?
A spytałaś się chociaż dlaczego cię wtedy zbył? No bo prawdziwa przyjaciółka okazałaby jakiez
ś zainteresowanie czy nie ma na przykład kłopotów.
Czy jedynie twoja urażona duma kazała ci strzelić focha?
Nie wracaj do tej przyjaźni, bo po co? Bo ci go brakuje? I znowu ty na pierwszym miejscu? Ten facet to nie jest twój pudelek ![]()
Spróbuj jeżeli chcesz do niego wrócić bo może potrzebować twojej pomocy.
Krew mnie zalewa jak czytam o takich "przyjaciółkach". Gdybyś faktycznie była jego przyjaciółką to nie musiałby kręcić.
Jeśli Cię na to stać, to mu napisz co czujesz, czyłaś i dlaczego tak a nie inaczej postąpiłaś.