netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Starsza dziewczyna

96 odpowiedzi17 155 wyświetleńzałożony przez Jaca091, 12.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 97 ]

1

Temat: Starsza dziewczyna

Cześć dziewczyny,
mam pewien 'problem' i chciałbym abyście mi doradziły.

Otóż, jakiś czas temu w mojej pracy pojawiła się nowa koleżanka - lat 29. Ja mam 24. Przez pierwsze 2-3 miesiące, tylko mówiliśmy sobie cześć. Zresztą wtedy miała chłopaka, a ja mam zasadę, że nie wchodzę nikomu w związek.

Jakiś miesiąc temu, ona zaprosiła mnie na facebooku. Napisała, co robisz itp. itd. Standard. Potem kilka dni po tym, zapytała się mnie jak wychodziliśmy z pracy - idziesz czy jedziesz? (Jeżdżę codziennie rowerem do pracy). To powiedziałem, że mogę iść. Potem kilka dni z rzędu znowu wracałem rowerem, a ona za któregoś dnia znowu tekst w stylu "Czekać na Ciebie? / Idziesz czy jedziesz?". Znowu polazłem. Szliśmy przez park i nagle jakiś chłopak do niej coś woła, a Ona od razu mówi mi "To nie jest mój chłopak, jakbyś myślał". Także dość ciekawa sytuacja.

Ogólnie coraz częściej wracaliśmy ze sobą po pracy. Dlatego jakiś czas temu zaprosiłem ją do kina. Rozmowa wyglądała tak - "Chcesz iść ze mną do kina..." i nawet nie zdążyłem dokończyć zdania na jaki film, a Ona "Chcę, jasne, a na co? To nie horror?". Także pozytywna reakcja. Jednak nie poszliśmy do kina, bo powiedziała mi w dniu wyjścia (mieliśmy iść zaraz po pracy), że jest zmęczona dzisiaj i przeprasza i żebyśmy przełożyli to na jakiś inny dzień w przyszłym tygodniu. Ja jednak zachowałem się trochę dumnie, i jej powiedziałem (ale takim tonem żartobliwym) - a co Ty myślisz, że jeszcze będziesz termin ustalała?!  - a Ona na to, będę! Bo ja dużo pracuję i mam mało czasu (rzeczywiście pracuje nieraz po 10h dziennie, 2 prace ma).

Byłem w kinie i tak, bo nie lubię zmieniać planów . Dwa tygodnie, po tym, zaprosiłem ja na kawę. Rozmowa - "Do niedzieli musisz wypocząć", Ona "Dlaczego?", Ja "Zabieram Cię na kawę", Ona "Gdzie?", Ja "Niespodzianka".
Także znowu, zero sprzeciwu, natychmiastowa zgoda.

(Sorry, że tak dosłownie opisuję, słowo po słowie, ale chcę żebyście widziały dosłownie jak Ona reaguje na moje propozycje).

Tutaj pojawia się kolejny problem. Nie będę opisywał dokładnie jak to było. W skrócie. Nie było mnie w piątek w pracy, pracowałem w innym mieście. Także zostawiłem na Jej biurko - jajko niespodziankę. W środku zamiast zabawki w tym pudełeczku, była karteczką z godziną i miejscem, gdzie się mieliśmy spotkać. Napisałem Jej smsa, że na biurko w pracy ma niespodziankę. Odpisała - "Nie dało się bardziej zapakować???!!!". Opakowałem ją w 3 sreberka z kinder jajek, bo 1 nie dało się dokładnie zapakować. Także stwierdziłem, że odczytała wiadomość. (Tutaj pytanie do Was? Czy Wy zajrzałybyście co jest w pudełku z zabawkę, zwłaszcza, że było zapakowane inaczej, niż to ze sklepu?).

Czekałem na nią w niedzielę w umówionym miejscu. Patrzę na zegarek, 10 minut po czasie, a Jej nie ma. Także, napisałem SMSA - "Testu na punktualność nie zdałaś ". Ona - "Że, co"? drugi sms po tym, "Myślałam, że kawa nie aktualna, dwa dni się nie odzywałeś". Ja już się wkurzyłem, myślałem, że odczytała wiadomość, ale nie przyszła, bo się dwa dni nie odzywałem. To napisałem Jej - "Ty Sierotko! Rada na przyszłość - sprawdzaj dokładniej zawartość kinder jajek" i polazłem do domu spać tongue. Rano się budzę a tam 5 smsów "Co?!" "Coś tam było?" "Co takiego?" "O boze!! ;(" i ostatni chyba najistotniejszy - "Jak chcesz to możesz przyjść do mnie. Tzn. do mojej kuzynki, bo ja jestem u Niej teraz". Nie mogłem tam iść, bo spałem . Także z tego wnioskuję, że była zmartwiona zaistniałą sytuacją.

Wczoraj spotkałem Ją w drodze do pracy . A Ona - "Ejj co tam było ?" Ja - "Teraz już nie ważne, Twoja strata". Ona - "Przecież jestem blondynką, nie złość się. Zobaczę dzisiaj, bo mam to pudełeczko w szufladzie". No nie wierzę, pudełeczko schowała sobie, do szuflady, ale nie otwierała go. Zrozum tu kobiety.

Przeczytała, ale nic nie powiedziała. Z mojego męskiego punktu widzenia, w takiej sytuacji, gdzie ja w sumie już 2 razy ją gdzieś zapraszałem, to Ona teraz powinna powiedzieć coś w stylu "Ej sorry, że taka ze mnie gapa, to idziemy na kawę w następną niedzielę?".

Ale właśnie nie powiedziała nic takiego.

Mój dylemat, polega na tym. Czy powinienem w tym tygodniu jeszcze zaprosić ją w sumie 3 raz (chociaż, to nie jest tak, że odmawiała mi 2 razy), czy odczekać dłużej? Z tymże, z tym odczekaniem, to też tak średnio, bo i tak się widzimy codziennie w pracy i gadamy. Nie chcę, wpaść w ramę przyjaciela. Z drugiej strony, czy nie pomyśli sobie, że jestem zbyt nachalny? Ona jest bardzo ładna, w skali 1 do 10, koledzy oceniają ją na 8, ja na 9 ^^. Takie ładne dziewczyny, z reguły są znudzone, ciągłym zapraszaniem ich przez facetów i to odpycha.

Jak Wy to widzicie? Czy warto bawić się w gierki, czyli teraz poczekać z 2 tygodnie zanim ją zaproszę (to miałoby na celu pokazanie Jej, że ja też mam inne zajęcia i nie stawiam jej na piedestale)? Czy jednak jak to mówią "kuć, żelazo póki gorące" i po prostu iść teraz z Nią w niedzielę?

PS Jak dotrwałyście do końca moich wypocin, to gratuluję i dziękuję .

2

Odp: Starsza dziewczyna

Co za dylematy roll Sreberko z Kinder Niespodzianki winowajcą roll

3

Odp: Starsza dziewczyna

Hehe, nie śmiejcie się wink. Kolega też się śmiał i mówi, że ja jestem jakiś dziwny, że się zastanawiam i mam normalnie znowu ją zaprosić.

Może wynika to z tego, że miałem tylko 2 dziewczyny w swoim życiu i na obydwóch się strasznie zawiodłem. Nie jestem tacy jak inni faceci, że jak nie ta to tamta. Nie latam po dyskotekach i nie podrywam kilku dziewczyn tygodniowo.

Także ja zawsze myślę przyszłościowo, czyli chcę z nią wejść w związek (o ile po kilku spotkaniach stwierdzę, że z charakteru też mi odpowiada, na razie nie znam Jej za dobrze). Ostatnio jedna starsza dziewczyna (3 lata starsza, powiedziała mi - przespać się z Tobą mogę, ale na nic więcej nie licz). Okropnie mnie to zraziło do niej, a też się z nią spotykałem, traktując ją jako kandydatkę na dziewczynę.

4

Odp: Starsza dziewczyna

Kup jej lepiej Snickersa, przestanie gwiazdorzyć smile No i co ważne sreberka nie ma big_smile A tak na poważnie dziecinni się wydajecie, laska pod 30 z zachowaniami nastki z gimbazy, krzyki do siebie, tłumaczenie kto jest chłopakiem, a kto nie jest i Ty z smsami niczym z teleturnieju pana Sznuka.... grow up!

5

Odp: Starsza dziewczyna

Przeczytalem i turlam sie zesmiechu. Duze dzieci z Was. Co do planow, to niedobrze, ze juz cos z gory zakladasz, potem sie nie uda i bedziesz zawiedziony. Nie lepiej po prostu sie pospotykac i z gory nie narzucac sobie ramy.

6

Odp: Starsza dziewczyna

A mi się podoba taka zabawa. Dużo bardziej niż poważne rozmowy: co, kto i do kogo czuje, i jakie ma plany na resztę życia.

Autorze, nie analizuj każdego słowa i posunięcia dziewczyny. Po prostu bawcie się tak dalej. Właśnie jak duże dzieci. Jeśli coś ma z tego wyjść to na powagę przyjdzie jeszcze czas.

7 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-13 02:18:22)

Odp: Starsza dziewczyna

Jacenty89, z tym zakładaniem to chodzi mi o to, że jak jakaś dziewczyna mi wpadnie w oko, to chcę ją poznać bliżej i wejść w głębszą relację.

Nie ma u mnie pojęcia, dziewczyna do łóżka/na jeden raz - ale nie do związku.

Jak się nie uda to trudno, próbowałem wink. Ja tak mam, że jak już wiem, że nic z tego nie będzie, to mam większy luz niż teraz, jak coś kombinuję ;p. Bo jak się podrywa, to jest stres, że się nie uda. Jak już się nie uda, to czym się martwić? wink.

8

Odp: Starsza dziewczyna
vinnga napisał/a:

A mi się podoba taka zabawa. Dużo bardziej niż poważne rozmowy: co, kto i do kogo czuje, i jakie ma plany na resztę życia.

Autorze, nie analizuj każdego słowa i posunięcia dziewczyny. Po prostu bawcie się tak dalej. Właśnie jak duże dzieci. Jeśli coś ma z tego wyjść to na powagę przyjdzie jeszcze czas.

Ale ja nigdzie nie napisalem, ze mi sie nie podoba. Bardzo fajne zwlaszcza na poczatku znajomosci, zwiazku. Pozniej czasami tez jako odskocznia od rutyny.

9

Odp: Starsza dziewczyna

Dzisiaj w pracy zapytałem się Jej, czy byłaś grzeczna ostatnio? Powiedziała, że tak. A Ja na to, że - dobrze Wiemy oboje, że nie byłaś i nie wiem czy na to zasługujesz - i pokazłem znowu Jej kinder jajko yikes. Od razu Jej się oczy zaświeciły i zaczęła otwierać przy mnie od razu, haha a tam w środku była tym razem po prostu zabawka. Posmutniała i zaczęła gadać "Myślałam...". Ja ją przytuliłem i powiedziałem - "Ooooo tym razem nic nie trafiłaś, to na pocieszenie idziemy na kawę" big_smile. Powiedziałem też, że już kolejny raz nie będę Jej zapraszał - Ona na to - "Przyjdę na 100%". Czekam do niedzieli.

10

Odp: Starsza dziewczyna

Te dziewczyny są dziwne jednak . Albo ja mam zawsze takie szczęście-nieszczęście, trafiać na jakieś dość niecodzinne zachowania.

Więc tak, spotkaliśmy się. Ona się zapytała gdzie idziemy, ja mówię, że tam i tam na kawę. Ona, ale taaaam? Tam jest tak sztywno i nastrojowo, to nie jest randka. Ja nie chodzę na randki (taaa co to za tekst ;p). Ja chcę iść gdzieś się napić, mam nastrój imprezowy. Takie zachowanie już mnie trochę zbiło z tropu, bo po 1 mieliśmy iść na kawę, a ona tu wyjeżdża mi prawie z propozycją pójścia gdzieś na dyskotekę. (Nie lubię zmieniać planów). Jednak pomyślałem, aaaa dobra nie ma co się spinać, przecież mamy się lepiej poznać. To Jej powiedziałem - jak nie randka to co? A Ona - nooo takie spotkanie. A Ja - Aaaaa no nazywaj to jak chcesz, kawa, pizza, spotkanie na soczek . Po czym cmoknąłem Ją w policzek (odwzajemniła) i poszliśmy do tej knajpki co mieliśmy iść, tylko zamiast kawy wypiliśmy po piwie.

O czym gadaliśmy - w sumie o wszystkim. Wiecie co? Ona w pewnym momencie walnęła tekst - "Mi się wydaje, że Ty mi niektóre pytania to zadajesz, żeby sprawdzić czy się nadaję na dziewczynę i nie jestem jakaś głupia czy coś" . Sprytna jest, wie o co chodzi. Hehe, a ja na nią spojarzałem z takim zdziwieniem i mówię - Ty sobie za dużo nie wyobrażaj, to są normalne pytania .

Potem jeszcze poleciał tekst - "Wiesz co coś Ci powiem, tylko nikomu nie mów, (chodziło o kolesia z pracy) xyz ostatnio w pracy zaproponował mi seks bez zobowiązań, widzisz jacy są faceci?, cieszę się jak go nie ma w pracy" - To mi się w sumie podoba, bo ogólnie z tego co się dowiedziałem od ludzi którzy znają ja trochę dłużej, to Ona właśnie jak jest z kimś w związku, to jest wierna i nie bawi się w przelotne przygody.

Następnie z racji tego, że minęły 2h i zamykali lokal. To wyszliśmy na dwór. A Ona tekst - "To gdzie teraz idziemy?" Czyli ewidentnie nie miała ochoty kończyć spotkania.

Poszliśmy do pubu. Tam wypiliśmy znowu po piwie. Usiedliśmy na kanapie i gadaliśmy (w czasie gadki dała mi się dotykać po włosach, plecach, rękach, udach, obojczykach (to było dobre, bo tam ma jakiś tatutaż-napis i ja go starałem się odczytać). Oczywiście nie obmacywałem Jej, tylko tak wiecie - niby przez przypadek. Jak coś Jej, do ucha mówiłem (w pubie głośno), to ustami kilka razy dotknąłem Jej ucha. Zero jakiegokolwiek sprzeciwu.

Wyszliśmy z pubu, bo skończyły Jej się papierosy i mówiła, że idziemy do Niej do domu (uuuuu , hehe). Tutaj w drodze, do domu chwyciłem Ją pod rękę (powiedziałem, jesteś niegrzeczna dziewczynką, muszę Cię prowadzić, bo zeszła parę razy z chodnika na ulicę). Spoko, zero sprzeciwu, chociaż po chwili powiedziała "Czekaj sprawdzę ile mam pieniędzy i zabrała rękę", ale od razu po tym chwyciłem ją ponownie i już tak szliśmy całą drogę do Jej domu gadając). Przed drzwiami, powiedziała, że mnie nie wpuści do środka, bo ma bałagan (tu się cieszę, bo gdyby mnie wpuściła, i to sama, bo przecież ja nie nalegałem, to by znaczyło, że wcale taka pożądna nie jest - przypominam, że to 1 randka tzn. spotkanie ). Z drugiej strony jestem ciekawy, co by było, gdybym ewidentnie naciskał, żeby jednak wejść. To mógł być test dla mnie - może chciała sprawdzić czy będę chciał się do Niej dobierać. Ciekawe czy według Niej zdałem pozytywnie. Jak nie, to spoko, bo ja taki nie jestem i nie chciałbym mieć dziewczyny która dałaby się przelecieć, po 1 randce. Z kolei, jak podobało Jej się to, że nie chcę na siłę wejść, to mam plusa. Wyszła i mówi "Idziemy tam do takiego pubu teraz". Hehe ja już chciałem iść ogólnie do domu spać, ale tak myślę, ahhh dobra.

Jednak gdy tam zaszliśmy to już zamykali. Odprowadziłem Ją do domu i teraz tak myślałem, czy ją cmoknąć w usta czy nie. Hmmm i sytuacja sama się rozwiązała, bo pod domem Ona błyskawicznie odwróciła się w stronę drzwi i zaczęła otwierać (i tak otwierała stojąc plecami do mnie). To ja myślę - Ejjj, zaraz wejdzie do środka i będzie tylko cześć. To położyłem Jej rękę na plecach nic nie mówiąc w ogóle, a Ona się sama odwróćiła cmoknęłą mnie w policzek i powiedziała dosłownie - "Dzięki za za*****************isty wieczór" - to nie była ironia . Ona ma 29 lat, ale się zachowuje i wyraża młodziej ode mnie.



Ogólnie wszystko poszło po mojej myśli, mimio tego, ża na początku byłem zniechęcony Jej pomysłem pójścia gdzieś się czegoś napić. To dlatego, że ja nie piję wcale w sumie (trenuję, a po drugie nie lubię alkoholu). Jak piję to okazjonalnie i raczej dla towarzystwa.

Paradoks jest taki, że Ona jak i Ja na 1 rzut oka do siebie nie pasujemy.

Ona pali, pije, lubi imprezować (chociaż robi to rzadko, ze względu na pracę - cyzli tak raz na 2 tygodnie).

Ja z kolei nie palę i nie cierpię jak ktoś pali, imprezy sporadczynie (ale nie jestem sztywniakiem). Po prostu nie lubię atmosfery jaka panuje w klubach (czyli obmacywanie się i całowanie na parkietach). Wolę spędzić czas ze znajomymi w domu.

Także widzicie, dwie skrajności w sumie. Aaaa coś w Niej takiego jest, że mam ochotę jeszcze Ją bliżej poznać.

Podejrzewam, że Ona właśnie ma coś podobnego, bo jestem zupełnym przeciwieństwem Jej poprzednich chłopaków.

Jestem ciekawy jak zareaguje, no propozycję spontanicznego spaceru (zadzownie któregoś dnia po pracy i się zapytam "Właśnie wybieram się na króki spacer przed snem, chcesz się przejść ze mną?"). Tutaj jak się nie zgodzi to spoko. Jednak po tym poczekam trochę i ją zaproszę hmmm - może do kina - i tutaj jak już odmówi (wykręci się jakoś), to znak, że jednak nie zainteresowałem Jej na tyle, aby było coś więcej niż tylko stosunki czystko koleżeńskie w pracy. Tak uważam, chyba przyznacie mi rację? Jak ktoś byłby zadowolony po 1 randce - to raczej, by nie odrzucił dwóch kolejnych spotkań pod rząd.

Sorry, znowu się rozpisałem - dużo mówię, to i piszę.

11

Odp: Starsza dziewczyna

Jeeeej, ten pomysł z jajkiem niespodzianką jest meeeeeeega!!!!! U mnie już byś miał fory totalne po takiej akcji, moje ulubione słodycze heh i jeszcze z pomysłem zachomikowane zaproszenie, nie wiem jak można nie otworzyć jajka i nie sprawdzić zabawki big_smile big_smile big_smile

12

Odp: Starsza dziewczyna

Nie wiem co dziwnego w jej zachowaniu widzisz. Panna ewidentnie pcha Ci się do łóżka i tyle.

13

Odp: Starsza dziewczyna

"Dzięki za za*****************isty wieczór" - to nie była ironia . Ona ma 29 lat, ale się zachowuje i wyraża młodziej ode mnie.

Haha, to mnie rozbawiło.
To co miała powiedzieć: "Składam na twe ręce serdeczne i pełne najszczerszej wdzięczności podziękowania za ten wykwintny wieczór spędzony w jakże nobliwym towarzystwie" to byłoby bliżej 29-latki ?
Skąd Ty się urwał.. wink

14

Odp: Starsza dziewczyna

Ale jedno co pewne. Juz sie taplasz w wyobrażeniu, które sam wykreowałeś dla własnych potrzeb. Przynajmniej jeśli chodzi o "porządność". Przeciez jasnym jest, że jakbyś wparował do chaty to by się działo. Przeciez prawie żadna sama nie naciska, co najwyzej stawia granice...

15

Odp: Starsza dziewczyna
Elle88 napisał/a:

"Dzięki za za*****************isty wieczór" - to nie była ironia . Ona ma 29 lat, ale się zachowuje i wyraża młodziej ode mnie.

Haha, to mnie rozbawiło.
To co miała powiedzieć: "Składam na twe ręce serdeczne i pełne najszczerszej wdzięczności podziękowania za ten wykwintny wieczór spędzony w jakże nobliwym towarzystwie" to byłoby bliżej 29-latki ?
Skąd Ty się urwał.. wink

Najlepiej jakby mu pisemne podziękowania przysłała.Wtedy byłoby dojrzale.

16

Odp: Starsza dziewczyna

E tam. Wiecie co, to jest nawet ujmujące, jak facet poniżej 28 lat tak dba o formę wyrażania się smile Miałam takiego absztyfikanta wink kiedyś i muszę powiedzieć, że o ile wtedy mnie to nieco deprymowało i wydawało się zbyt pompatyczne, bo ja to prostoduszna i prostolinijna kobieta jestem, to dziś wspominam to miło.

Może autor jest właśnie takim typem przedwojennego absztyfikanta? smile


Ps. Co do tego jakoby zaproszenie (nawet wieczorem) faceta do domu = seks, to u mnie się do nigdy nie sprawdza.
No, chyba że umawiałam się konkretnie po to, ale to przeszłość. Także nie ma reguły i też nie ma co wniosków na wyrost wyciągać.

17

Odp: Starsza dziewczyna
Elle88 napisał/a:

Ps. Co do tego jakoby zaproszenie (nawet wieczorem) faceta do domu = seks, to u mnie się do nigdy nie sprawdza.
No, chyba że umawiałam się konkretnie po to, ale to przeszłość. Także nie ma reguły i też nie ma co wniosków na wyrost wyciągać.

Ale cała sytuacja kontekstowo tu opisana jest ewidentna.
Tylko pewnie Autor mniej lub bardziej podzielił się z rzeczoną kobietą w podeszłym wieku swoimi wydumkami na temat ''porządności'', więc tyle na ile mogła to zasygnalizowała zostawiając mu pole do popisu. No i się nie popisał.
Jeszcze ze dwie próby i jej przejdzie.

18 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-18 00:45:20)

Odp: Starsza dziewczyna

Hehe, no nie zakładam się, nie wiem wink
Jak mówię, mnie tez zdarzało się zaprosić do domu facetów po spotkaniu czy tam randce, ale w ogóle nie z zamiarem seksu, choć oni faktycznie każdorazowo zapewne tak to odbierali- także miny już w trakcie nasiadów bezcenne big_smile ZONK, haha

Nie zdarzyło mi się pójść do łózka po 1 spotkaniu z facetem, o którym przemknęło by mi przez myśl, że zrobił na mnie duże wrażenie - w sensie jako potencjalny partner, bo do seksu.. bywało, ale to tez w niczym nie przeszkadzało, ot -po prostu ja tego nie rozkminiałam, bo MNIE nie zależało.
A bywało, że to mnie zależało i trochę odczekałam, ale na to co było dalej ze związkiem miało to niewielki wpływ, bardziej już brak dostatecznej chemii w trakcie.
Także tak.. bym to ujęła. wink


EDIT: O k.wa, ale chaotycznie napisałam tongue jakby co będę precyzować.

19

Odp: Starsza dziewczyna

W rozwlekłym opisie sytuacji widać że panna nakręca kolesia od początku do końca.A tekst o niewpuszczeniu z powodu bałaganu to też ewidentne droczenie.No bądźmy poważni.

20

Odp: Starsza dziewczyna
pitagoras napisał/a:

W rozwlekłym opisie sytuacji widać że panna nakręca kolesia od początku do końca.A tekst o niewpuszczeniu z powodu bałaganu to też ewidentne droczenie.No bądźmy poważni.

Aaa.. tu Cię zaskoczę. smile
Przypomniała mi się pewna sytuacja sprzed lat, kiedy facet- tez po 1-szym spotkaniu, strasznie wpraszał mi się na chatę, a siedzieliśmy niedaleko mojego mieszkania w parku. Ale ja mocno "średnio" miałam ochotę, mimo że facet przystojny, ale figo fago taki więc do odstrzału. I też mu się wymówiłam bałaganem na chacie. Co prawda bałagan faktycznie był, ale z tym jakoś nie miewałam za studenckich czasów problemu, jakkolwiek była to pierwsza lepsza wymówka jaka mi wtedy wpadła do głowy big_smile

Także znowu - czasem chcecie widzieć to co chcecie wink

21

Odp: Starsza dziewczyna

Nie, niczym mnie nie zaskoczyłaś ani nie zaskoczysz.A już na pewno nie anegdotkami z własnego życia, bo siebie postrzega się zawsze w sposób nieprzyzwoicie subiektywny.
Tutaj Autor się nigdzie nie wpraszał, tylko przez cały wieczór był praktycznie ciągnięty przez tą panią.Koniecznie chcesz się kłócić o ewidentną sprawę, wplatając w to anegdotki o własnej zajebistości.
No Twoja sprawa.

22 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-18 01:10:47)

Odp: Starsza dziewczyna

Haha, ty chyba masz jakiś problem ze mną ewidentnie
Ja pisze półżartem o całej sprawie i podałam przykład, gdzie sama się z siebie śmieję, a ty z tego wyczytałeś "anegdotkę o mojej zajebistości" big_smile

Nie denerwuj się, nie od dziś wiadomo, że najzajebistszy jesteś ty - te twoje maczo porady itd. wink
Ani to pożartować, ani dystansu do siebie za grosz. Taki śmieszny bufonowaty facecik, który w każdej dyskusji musi udowadniać że "trzyma fason".
wyjmij chłopie tego kija z gardła, bo się kiedyś udławisz wink

23

Odp: Starsza dziewczyna

Kiedy wesele?

24

Odp: Starsza dziewczyna

Haha, thepass - nic nie iskrzy, źle odczytałeś moje sygnały znowu wink

25

Odp: Starsza dziewczyna

Haha no spoko pitagoras. Tylko, że ja nie jestem kurwiarzem smile - smutne, że w dzisiejszych czasach faceci za sukces uważają, to jak się z nimi dziewczyna prześpi po 1 spotkaniu, ja to bym płakał. No ale oni wierzą, że to tylko z nimi poszła a z innym, by nie poszła ^^. Ja nigdy nie przespałem się z nie swoją dziewczyną i nie mam zamiaru. Nie odczuwam potrzeby i seks tylko dlatego, że ktoś podoba mi się fizycznie, jest dość płytki. Najpierw związek potem seks (ha są jeszcze i tacy co po ślubie, także ja nie wydziwiam). Jak nie odpowiada, to bye. Spoko. Każdy lubi, to co lubi. Z dziewczynami jak z samochodami, lubię jak dobrze jeżdżą, ale przebieg to wolę z tych dolnych granic wink (nowe z salonu rzadko się zdarzają, tak jak i mało ludzi na nie stać).

Aaaa i ja nic sobie nie wyobraziłem co do Jej porządności, bo tak jak napisałem te informacje uzyskałem od ludzi którzy gdzieś tam kiedyś mieli okazję być z Nią na paru imprezach/dyskotekach.

Ty od razu za to stwierdziłeś, że z tym bałaganem to był blef. Nie sądzę, bo musisz jeszcze wiedzieć, że po sposobie mówienia i mimice twarzy można bardzo prosto wyczuć intencję danej wypowiedzi (zwłaszcza jak się trochę literatury o uwodzeniu i psychologi poczytało).

Co do dzięki za zajebisty wieczór, no ja bym takich słów nie użył, a co dopiero dziewczyna tongue. Nie zraziło mnie to, ale byłem zaskoczony. Raczej kulturalnie się wyrażam (szczególnie w towarzystwie dziewczyn) - "Dzięki za miły wieczór/Dzięki za spotkanie/Fajnie było/Dzięki za super wieczór". Mniejsza z tym, jeny. Uczepiliście się akurat tego wink.

26 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-11-18 09:22:57)

Odp: Starsza dziewczyna

Jaca, wyglądasz na spoko kolesia.Ale w pewnych tematach toś z lekka naiwny.
Myślisz, że jak się popytasz znajomych o życie erotyczne jakiejś kobiety (faceta też) to się czegoś dowiesz.
No w naszym kręgu kulturowym 95% kobiet musi udawać niezainteresowanie seksem i świętojebliwość. Taki zwyczaj.
Głównie dzięki takim jak Ty i ich podziałom na porządnych i nieporządnych.
Chcesz niedostępności, to panna będzie świrować niedostępną. Taka kreacja specjalnie dla Ciebie, na zasadzie''a niech się chłopak cieszy''.
   Co do tego bałaganu.Żeś się uczepił.Choćby i nasrane miała na stole, to w niczym nie przeszkadza.Panna ewidentnie chciała Cię ściągnąć na chatę.Nie zajarzyłeś albo udałeś że nie jarzysz.
Jeśli myślisz, że przez Twoje niechciejstwo odrośnie jej błona dziewicza, to możesz być zaskoczony.

I jeszcze jedna refleksja, z którą chyba nawet Elunia się zgodzi.Im bardziej kobieta zainteresowana związkiem, tym bardziej niedostępną zgrywa.Właśnie z uwagi na takich jak Ty- żeby nie spalić.Twoja panna całym swoim frywolnym zachowaniem, raczej takiego zainteresowania nie okazuje.
Widać, że chce się pobawić ima wy***ane na to co o niej pomyślisz.

27

Odp: Starsza dziewczyna

To się zgadza, w stosunku do kobiet jestem naiwny momentami i potem się często zawodzę. Trudno, dlatego nie mam parcia ogólnie. Jak nie znajdę sobie dziewczyny która mi odpowiada, to mogę być sam. Szczerze mówiąc to nawet wolę. Jednak raz na jakiś czas np. obecnie - zdarza się, że jakaś wpadnie mi bardziej w oko i wtedy próbuję coś zadziałać.

Ty z kolei za bardzo generalizujesz. Dzielisz kobietki na te chętne i niechętne. Jakby to było takie proste, to by nie istaniały żadne agencje matrymonialne itp.

Miałem już kilka dziewczyn i ich zachowania na początku znajomości były zupełnie odmienne. Więc mówienie, że jak dziewczyna Cię olewa i udaje niedostępną (krępuje ją dotyk), to oznaka chęci związku, jest według mnie kompletną nadinterpretacją. Tak samo z niezaproszeniem/zaproszeniem do domu. Nawet koleżanka wyżej napisała, że w Jej przypadku zaproszenie do domu (nawet wieczorną porą), nie oznacza zaproszenia na seks.

"Myślisz, że jak się popytasz znajomych o życie erotyczne jakiejś kobiety (faceta też) to się czegoś dowiesz." - Nie o życie erotyczne (bo tego na dobrą sprawę, nie da się nigdy w 100% odkryć), tylko o ZACHOWANIA w miejscach 'rozpusty' big_smile. Czyli ochroniarzy w klubach (moich znajomych oczywiście, nie Jej), w których się zazwyczaj bawi.

Dowiedziałem się, że jak chodzi na imprezy to tylko w towarzystwie koleżanek i ich chłopaków ewentualnie (i nigdy nie widzieli, żeby się z kimś na parkiecie całowała). Dla mnie to istotne już jest. Są laski które na jednej imprezie, całują się z kilkoma i potem wychodzą za każdym razem z kimś innym.

NEWS z dzisiaj - Od 23 do 26 lat miała jednego chłopaka. Potem od 26 do 28. Kolejnego. Od roku nie ma nikogo. Także jak najbardziej przesłanki wskazują, że nie jest rozwiązła.

28 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-19 00:09:47)

Odp: Starsza dziewczyna

Gruba akcja wynikła dzisiaj big_smile. Sugestia jak nic.

Otóż wczoraj po randce rano napisałem smsa - "Wytrzeźwiałaś już po spotkaniu?" i nic nie odpisała - nie ładnie.

Więc po pracy ja idę po rower - a Ona "Rowerem przyjechałeś?!" i takie oburzenie w oczach i smutek big_smile. A ja - "Tak i rowerem odjeżdżam, bo muszę projekt robić" big_smile.

Hehe, a dzisiaj po pracy - "Znowu jedziesz rowerem". Ja "Tak". Ona "Weź mnie nie denerwuj. Ja samotna jestem". Ha czyli ewidentna sugestia. Jeszcze powiedziała - "Wczoraj byłam w wesołym miasteczku" - a Ja "Jak to beze mnie?" Ona "Ale ja tylko byłam popatrzeć, nie jeździłam na niczym". To wesołe miasteczko, to jest po drodze jak się wraca z pracy.

Dobra w takiej sytuacji jadę ostro - w czwartek ją zapraszam na spacer i normalnie łapię od razu za rękę i w trakcie spaceru postaram się ją pocałować.

29

Odp: Starsza dziewczyna

w czwartek ją zapraszam na spacer i normalnie łapię od razu za rękę

Grubo !!

30

Odp: Starsza dziewczyna
Jaca091 napisał/a:

i postaram się ją pocałować.

Koniecznie poprzedź to ''czy mogę Cię pocałować?'' tongue

31

Odp: Starsza dziewczyna

i "ale jak dasz się pocałować, to nie będziesz porządna, pamiętaj".

32

Odp: Starsza dziewczyna

Mam dwie teorię.

1. Dziewczyna się nieco zgrywa i podoba jej się fakt, że leci na nią młodszy i jeszcze się tak stara, więc kombinuje, bo a nóż-widelec uda jej się jeszcze go zaciągnąć do łóżka.

2. Dziewczynie Autor się podoba, być może myśli o nim jako o potencjalnym kandydacie na chłopaka, ale zdając sobie sprawę z różnicy wieku udaje "młodszą" i bardziej "wyluzowaną", aby go nie przestraszyć.

Stawiam na punkt 2, ponieważ jajko z niespodzianką delikatnie podkreśliło, że dziewcze bystrością nie grzeszy.

33

Odp: Starsza dziewczyna

No zobaczymy co z tego wyjdzie. Do 10 grudnia mam zamiar to rozwikłać, potem wyjeżdżam na ponad 3 tygodnie i nie mam zamiaru na wakacjach się zastanawiać co z tego dalej będzie.

Z tym wiekiem Teo, to Ona cwaniakuje, bo już kilka razy powiedziała do mnie "Ty gówniarzu", a o sobie nieraz mówi "Ja już za stara jestem".

34

Odp: Starsza dziewczyna
Jaca091 napisał/a:

Do 10 grudnia mam zamiar to rozwikłać, potem wyjeżdżam na ponad 3 tygodnie ".

Naturalnie pochwaliłeś się jej faktem wyjazdu..?

35 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-19 14:12:11)

Odp: Starsza dziewczyna

Nic Jej nie mówiłem. W pracy, w biurze wisi wieeeeeelki kalendarz z rozpiską kto i kiedy ma urlop. Więc to nie jest żaden sekret. Ale właśnie ostatnio też pytała się "Kiedy wyjeżdżasz?". Hmmm także nie wiem, moje przeczucie podpowiada mi, że coś jest na rzeczy.

Tym bardziej, że Ona niby daje się dotykać itp. - ale tylko jak ja to inicjuje. Sama nic nie zaczyna - czyli trzyma fason. A np. wczoraj wieczorem do Niej dzwoniłem to nie odebrała telefonu i nawet potem nic nie napisała. Czyli też gra w grę wink. A czasami, potrafi napisać "Nie mogę odberać smile". Wtedy ja nie dzwonię i nie piszę kilka dni, to potem mi w pracy palnie "Co się nie odzywasz ostatnio?" - ale sama się nie odezwie. Albo jak było z tą kawą dwa tygodnie temu "Nie odzywałeś się dwa dni to myślałam, że kawa nie aktualna". Takie gierki.

EDIT - Dostałem smsa przed chwilą od Niej, ("Leżałam w wannie") wink.

36

Odp: Starsza dziewczyna

"Haha no spoko pitagoras. Tylko, że ja nie jestem kurwiarzem "

A jak sie zachowujesz? Spotykasz sie z dziewczyna, do ktorej nic nie czujesz, robisz jej prezenty. Zadales sobie pytanie po co? Bo Twoje postepowanie i to co napiales powyzej to sprzecznosc.

37 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-19 14:14:16)

Odp: Starsza dziewczyna

Jakie prezenty? Haha - nie popadajmy ze skrajności w skrajność wink. Kinder czekoladka to prezent? Spoko. Współczuję w takim razie Twoim bliskim, jak im dajesz takie prezenty ;p.

Kto powiedział, że nic nie czuję? Lubię ją i podoba mi się. Moje działania mają na celu wejście z Nią w związek. Już tak to trwa w sumie, jak policzyłem to z 1,5 miesiąca (ten flirt). Także jak będę się dłużej czaił, to ktoś może okazać się szybszy. Tak jak mówiłem, Ona jest bardzo ładna (i to nie tylko moje zdanie, żeby nie było, że jesteś zaślepiony).

Raczej nikt po pierwszej randce nie stwierdza, że kogoś kocha - a jak tak jest, to jest niedojrzały. Jak nie jestem zainteresowany jakąś dziewczyną tzn. nie podoba mi się na tyle z wyglądu i pod względem charakteru to wcale się z Nią nie spotykam i nawet nie gadam. Ja nie mam przyjaciółek. Nie bawię się w to. A jak mam koleżanki, to nie chodzę z nimi na kawy. Co najwyżej popiszę na fb sporadycznie. To się wzięło stąd, że już 3 razy w swoim życiu, usłyszałem od przyjaciółek (kiedyś myślałem, że jak będę dobry i robił dla nich wszystko, to będę chciały ze mną być), że - "Jesteś dla mnie jak brat. Kocham Cię jak brata" - Ręce opadają.

Także maniek_z_maniek nie wiem o co Ci chodzi. Mam co do Niej dobre intencje, nie chcę Jej wykorzystać. Czego jak czego, ale nie wmówisz mi, że jestem bad boyem ;p, to mnie zawsze dziewczyny puszczają kantem. Ja jestem za naiwny momentami i za uczciwy.

38

Odp: Starsza dziewczyna

Haha, gierki..a może ona ma kogoś z kim sypia i liczy na coś poważnego, a ciebie traktuje jako 'dochodzący' umilacz czasu.
Nie wyobrażam sobie nie mieć kontaktu z facetem, który mi się podoba I który dąży do kontaktu ze mną, a ja go olewam.
No TYLKO w sytuacji, gdzie traktuję go jako opcję. A to że jest miła albo udaje zdziwiona, że czekałeś na odpowiedź na smsa czy odebranie tel..

Pobudka, casanovo big_smile

39

Odp: Starsza dziewczyna

Jesli zabawa trwa ponad miesiac to najwyzsza pora przejsc do konkretow bo inaczej zabawa sie znudzi- jej.

40 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-19 14:31:38)

Odp: Starsza dziewczyna

Elle88 - ja widzę, że Wy wiecie więcej o Niej niż ja.

Jeny, no problem. Jak odkryję, że mnie robi na boku - to koniec znajomości. Cenie swój czas jak i czas innych ludzi. Nie marnuje czasu na kogoś, kto woli go marnować z kimś innym.

PS W miasteczku gdzie liczba mieszkańców wynosi 12 tyś (to dość szybko na jaw wychodzą nieczyste zagrywki, tym bardziej, że kiedyś pracowałem jako bramkarz w klubach, przez co teraz kumple z dyskotek są moimi oczyma). Aaa chyba nie ma lepszego miejsca niż dyskoteka + %%, żeby ocenić jak dana dziewczyna się prowadzi.

Jozefina - to też mówię, że do 10 grudnia wszystko załatwię. Albo w lewo, albo w prawo wink. Wiesz ja pracuję, studiuję i ćwiczę, także ogólnie mój czas jest dość ograniczony. Zresztą jak i Jej.

41

Odp: Starsza dziewczyna

Słuchaj autorze, a ja mam inne pytanie..

Czemu nie możesz po prostu normalnie podejść do tej znajomości?
Przez 'normalnie' rozumiem nie analizować i nie konsultować każdego kolejnego ruchu i tego, co już się wydarzyło z nami czy z kimkolwiek?

Jak chcesz z nią wejść w związek, skoro musisz stale mieć sztab doradców za plecami?
To twoja pierwsza relacja z kobietą ?

Może nie zdajesz sobie sprawy w tej chwili z tego, ale to co robisz nie pomaga ci wcale być SOBĄ przy niej.
Chcesz "przeskoczyć siebie" z naszymi radami, czujesz się nie pewnie.. Tu jest problem.

42

Odp: Starsza dziewczyna
Elle88 napisał/a:

Słuchaj autorze, a ja mam inne pytanie..

Czemu nie możesz po prostu normalnie podejść do tej znajomości?
Przez 'normalnie' rozumiem nie analizować i nie konsultować każdego kolejnego ruchu i tego, co już się wydarzyło z nami czy z kimkolwiek?

Jak chcesz z nią wejść w związek, skoro musisz stale mieć sztab doradców za plecami?
To twoja pierwsza relacja z kobietą ?

Może nie zdajesz sobie sprawy w tej chwili z tego, ale to co robisz nie pomaga ci wcale być SOBĄ przy niej.
Chcesz "przeskoczyć siebie" z naszymi radami, czujesz się nie pewnie.. Tu jest problem.

Nie po złośliwości, ale w końcu podałaś jakąś sensowną, jak dla mnie, radę.

Autorze, masakra.... Te Twoje analizy są bardzo męczące.
Nie można tak normalnie porozmawiać? Takie ciągłe "zagadki", insynuacje, podpytywanie są infantylne i wcale nie muszą być prawdziwe.

43

Odp: Starsza dziewczyna
Jaca091 napisał/a:

PS W miasteczku gdzie liczba mieszkańców wynosi 12 tyś (to dość szybko na jaw wychodzą nieczyste zagrywki, tym bardziej, że kiedyś pracowałem jako bramkarz w klubach, przez co teraz kumple z dyskotek są moimi oczyma). Aaa chyba nie ma lepszego miejsca niż dyskoteka + %%, żeby ocenić jak dana dziewczyna się prowadzi.

1.Nieczyste zagrywki wychodzą jeżeli ktoś jest kretynem, albo chce aby coś wyszło.Liczba mieszkańców nie ma nic do rzeczy.
2.Na jakieś ekscesy w dyskotekach to sobie pozwalają totalne, ale takie totalnie totalne lumpiary, na dodatek skrajnie
      durne +  gimbaza.Żeby ocenić jak dana dziewczyna ''się prowadzi''( Boże, co za leksyka- przedwojenna Galicja??), to trzeba
      ją dobrze, ale naprawdę dobrze znać.Wypytywaniem ochroniarzy to się raczej ośmieszasz a docelowo narażasz na jej
      pretensje- słuszne zresztą.
3.My nie wiemy więcej o niej.My znamy jakieś tam typowe zachowania i zagrywki, a Ty połowicznie jesteś rozgarniętym kolesiem który wie co i jak, a w drugiej połowie to masakra jakaś dzieciolandia do sześcianu.Ciekawe połączenie i może nawet to ją w Tobie kręci.Ale ja się upieram co do zabawowego charakteru tej znajomości.Z jej strony.

44 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-19 17:28:54)

Odp: Starsza dziewczyna
Elle88 napisał/a:

Haha, gierki..a może ona ma kogoś z kim sypia i liczy na coś poważnego, a ciebie traktuje jako 'dochodzący' umilacz czasu.
Nie wyobrażam sobie nie mieć kontaktu z facetem, który mi się podoba I który dąży do kontaktu ze mną, a ja go olewam.
No TYLKO w sytuacji, gdzie traktuję go jako opcję. A to że jest miła albo udaje zdziwiona, że czekałeś na odpowiedź na smsa czy odebranie tel..

Pobudka, casanovo big_smile

Ale to moze działać w obie strony, bo to jest ten początek znajomosci, a nie zakochanie od 1 wejrzenia. Jedna strona moze miec opcje i druga. Szczerze powiedziawszy slyszalem duzo czesciej od samych kobiet, ze lubią jak facet na początku znajomosci ma opcje, zeby poczuła ukłucie, chęć starania się, a nie takie zaginanie - tylko ona jedyna i zrobi wszystko. No i kwestie jednak zgrania czasowego w fizycznościach... czekac wiecznie nie będzie, kiedy daje sygnały. A jak kobieta chce to musi dostać! wink Inaczej pomysli "kolejny ktory mnie nie rozumie i moich potrzeb - do odstrzału".

45

Odp: Starsza dziewczyna

Nie wiem jak inne kobiety, ja nie muszę wiedzieć, że facet ma inne opcje - zdecydowanie wole nie być "jedną Z", co nie stoi w sprzeczności z tym, że chciałabym też móc się o faceta 'postarać', ale to nie oznacza walki z całym zastępem innych kandydatek, wystarczy że facet daje swoją postawą do zrozumienia, że ma jakieś standardy.

Sfora innych opcji podziałałaby na mnie na etapie, kiedy nie muszę sobie już udowadniać, ze jestem lepsza od Zośki czy Kingi, odpychająco. Poczułabym się traktowana nie fair - pod warunkiem oczywiście, że i ja podchodzę poważnie do znajomości.

46

Odp: Starsza dziewczyna

Chodzi mi o schemat gdzie ludzie, ktorzy czesto nie mieli przykladu milosci wchodza w zwiazki na sile, gdzie komus sie ktos podoba ale nie ma milosci. To wychodzi po latach i skutkuje rozpadem zwiazku. Ja po prostu tu nie widze tego najwazniejszego i to jest moje zdanie. Obym sie mylil.

47

Odp: Starsza dziewczyna

Parka fajnie się bawi, natomiast kwestia jest, ile ta zabawa jeszcze będzie trwała. Takie podchody, jedno goni  - drugie ucieka i odwrotnie.

Oby nie za długo, bo do znudzenia.

Albo ktos inny będzie szybszy. I złapie.

Ciekawi mnie rozwój tej sytuacji. Czekam na wiadomości od autora postu.

48 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 01:33:14)

Odp: Starsza dziewczyna

Ogólnie nie jest też dobrze ze mną (za dużo już o Niej myślę, męczy mnie niepewność).

Na gierki w inne opcje, żeby Ona była zazdrosna to nie mam już czasu, poza tym niektóre kobiety, zareagują na takie zagranie negatywnie - bawidamek, leci na dwa fronty (poza tym takie wywoływanie zazdrości, to może ma sens jak się jest mniej atrakcyjnym fizycznie od zdobywanej dziewczyny. Nie jestem narcyzem, ale dbam o siebie i miałem nawet sesje fotograficzną, do której zostałem wybrany w drodze konkursu. Także nie czuję się, że jestem mniej atrakcyjny od Niej). Dodatkowo na Facebooku, mam bardzo dużo zdjęć w towarzystwie kobiet - więc widzi. Natomiast Ona ma same zdjęcia z koleżankami/braćmi/kuzynami/siostrami.

Oto co się stało w ostatnich dniach.

Otóż, w środę jak wracaliśmy z pracy, to ją cmoknąłem w policzek na pożegnanie. Reakcja ok, też mnie cmoknęła.

Zadzwoniłem wieczorem (o 21), czy nie chce się przejść ze mną, bo ja idę. (Odmówiła, ale akurat tutaj ja Wiem, że musi wstać o 5 rano do pracy, tłumaczyła się, że już wykąpała się, leży w piżamie, makijaż zmyty, ogląda serial i idzie zaraz spać). Więc, to dobrze, że się tłumaczyła. Ton Jej głosu, był miły i bardzo pozytywny (dało się odczuć, że się cieszy z telefonu).

Wiedziałem, że coś w tym stylu odpowie, ale chciałem właśnie sprawdzić jak się zachowa i żeby wiedziała, że propozycja padła z mojej strony. Rozgadała się przez ten telefon, pośmialiśmy się, (powiedziała też, żebym Jej ułożył dietę i przepisy jakieś na dania podał/jestem fitness instruktorem).

Dzisiaj w pracy rano na przywitanie, też ja cmoknąłem w policzek przy jednym gościu z biura, Ona mnie też i wszystko było ok. Nie była o to zła. Wręcz uśmiechnięta i gadaliśmy tak jak zwykle.

Więc stwierdziłem, że nie ma co się bawić dłużej w te podchody, bo to jest bez sensu. Po pracy dzisiaj, powiedziałem do Niej - "W sobotę idziemy, do wesołego miasteczka". A Ona - "Kto tak powiedział?". "Ja mówię Ci teraz". Ona "Ale ja i tak z niczego tam nie skorzystam, bo się boję". Ja "Tam jest taka specjalna karuzela, co będzie ok, dla Ciebie big_smile" - coś takiego Jej powiedziałem. Ona "Ale ja będę zmęczona w sobotę, jak zwykle" (Pracuje w sobotę od 5 rano do 11). Ja "Ale miasteczko jest czynne od 16 do 22". Ona odeszła kilka kroków już w przód i powiedziała "Dobra jutro pogadamy".

Niestety ta akcja właściwie pokazała mi, że nic z tego nie będzie. Odsunęła się pewnie, bo nie chciała, żebym Ją cmoknął w policzek. Jeszcze ten tekst "Jutro pogadamy". Jej mina była taka jakby z pretensją.

Jestem pewien, że jutro w pracy wcale sama nie powróci do tego tematu.

Więc mój plan ostateczny jest taki:

Jutro po pracy wracam z Nią. Gadam o tym wyjściu sobotnim.

Jeżeli się zgodzi, to ok. Idę z Nią tam, za rękę i całuję w usta (np. jak po miasteczku pójdziemy na spacer).

Jeżeli się nie zgodzi, no to sorry, ale chyba sami przyznacie, że nie ma sensu bawienie się w odczekiwanie znowu tygodnia czy dwóch i próbowanie kolejny raz gdzieś ją zapraszać.

Ona ma 29 lat i tak naprawdę jakby była mną zainteresowana na poważnie, to nawet jakbym ją zaprosił na coś czego nie lubi, byłaby naprawdę zalatana w sobotę - to i tak znalazłaby czas, albo zaproponowała coś w zamian.

Także dzisiaj sobie to wszystko przemyślałem i mam dość tej niepewności. Kobiety są dziwne (jak czytaliście cały mój wątek - to sami przecież widzieliście jakie były Jej zachowania i teksty, wszystko wskazywało na to, że jest zainteresowana).

WIĘC - jutro jak usłyszę odmowę z Jej strony, to siadam z Nią na ławce w parku (bo wracamy przez park), łapię Ją za rękę i mówię:

- "Popatrz mi w oczy. Jesteśmy dorośli. Pora skończyć gierki. Szanuję swój jak i Twój czas. Za 3 tygodnie wyjeżdżam na prawie miesiąc jak sama wiesz. Chcę mieć jasność - chcesz się ze mną spotykać?"

Jeżeli powie, że tak (albo coś w tym stylu, ale pozytywnie) - to ją całuję.

Mówi nie (albo coś tym stylu - jesteś dla mnie jak - kolega, przyjaciel, brat, wujek, tata, dziadek, pradziadek...), to ja - "Ok. Twój wybór. Twoja strata." Wstaję i odchodzę.

Tylko mam nadzieję, że nie powie - "Nie wiem".

Ogólnie zasada jest taka, że nie powinno się mówić o uczuciach, ale ta 'zabawa' trwa już jakoś 1,5 miesiąca, przecież Ona wie, że jestem Nią zainteresowany (i również Ona wysyła do mnie takie sygnały). Więc, to nie jest tak, że ja z tym tekstem sobie od tak wyskoczę z dupy. Poza tym to nie jest tekst w stylu "Ja Cię kocham" "Będziesz moją dziewczyną?".

Przysłowie mówi - "Kuj żelazo póki gorące" / "Żeby zdobyć dziewczynę, musisz być gotowy ją stracić".

Według mnie pokażę w ten sposób, że mam jaja. Zresztą jak Ona wie czego chce od życia, to nie powinna mieć problemu, żeby mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie w tym wieku.

PS Ktoś tam się pytał, czy to pierwsza relacja z kobietą. Nie. Jednak mam same złe doświadczenia. Pierwsza moja dziewczyna okazała się niezrównoważona psychicznie (książkę mogę napisać). Zaczęła się spotykać ze swoim KUZYNEM! (w dodatku starszym o 15 lat). Rodzice Ją z domu wygnali nawet. Potem w ciągu 2 lat, miała 5 chłopaków. Nie powiecie, że to norma.

Druga dziewczyna związała się ze mną. Po 2 miesiącach od kiedy byliśmy razem (dostaję telefon - od Jej chłopaka). Mnie miała w Niemczech. Drugiego chłopaka w Polsce. Brak słów.

Trzecia próba posiadania dziewczyny skończyła się dosłowny cytat - "Jesteś bardzo dobry w czynach i słowach, ale ja nie chcę mieć chłopaka. Po drugie jesteś za młody. Przespać się z Tobą mogę.". Brak słów (spotykaliśmy się jakoś 2 miesiące, była 3 lata starsza).

Obecnie to jest 4 próba.

49 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-21 01:32:50)

Odp: Starsza dziewczyna

Dramat.

Analiza każdego słowa i pierdnięcia na stronę A4..Jakieś strategie z dupy..Jakieś k.wa pretensjonalne teksty w stylu:"Ej  maleńka, jesteśmy dorośli :>>" fuuuu hmm  albo zabiłabym smiechem po takim tekście albo zrobiłoby mi się niedobrze..Za dużo filmów z Bogusiem Lindą

Może z początku jej się podobałeś, ale zachowujesz się tak sztywno jakbyś przeprowadzał operacje na otwartym sercu albo pierwszy raz w życiu spotykał z kobietą.

Ona ślepa nie jest. Jasne, że gdyby chciała się spotkać to by poszła z tobą po pracy gdziekolwiek.

a narcyz to mało powiedziane...  Moim zdaniem pobite gary.

50 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 01:40:35)

Odp: Starsza dziewczyna

Nie zachowuję się przy Niej sztywno! Moje wypociny tutaj, nie mają nic wspólnego z moim zachowaniem przy Niej.

To tutaj, to moje myśli.

Przy Niej cały czas się śmiejemy razem i gadamy na luzie.

Czyli według Was, to zły pomysł na taką rozmowę?

Gierki złe, szczera rozmowa zła. To według Was, wszystko jest złe. Nie rozumiem.

Nie pomagacie. W takim razie, to ja nie wiem co mam zrobić.

Przeprowadzę tę rozmowę i tak. Po prostu już nie mam czasu na gierki, z racji wyjazdu. Nie mam zamiaru na wyjeździe myśleć o Niej cały czas. Nie będę latał za Nią jak piesek. Tutaj zmęczona, tam nie otworzyła jajka, tam coś - tam sramtoś. A potem - "Ejj jestem samotna" "Wróć ze mną pieszo". Kto tu jest starszy ja czy Ona? Z zachowania to ja. Mam dość tej niepewności. Wolę żeby powiedziała NIE i mam spokój. Poboli i przestanie.

51

Odp: Starsza dziewczyna

Mój ex postępował ze mną tak samo i dopóki nie przestał to nic do niego nie czułam.
Na zmianę albo się wkur.. , że niby ja nie wiem czego chcę- a ja wiedziałam, tylko on nie potrafił mnie sobą zainteresować i walił podobne teksty do Ciebie, tylko mniej Lindą szedł wink

Wiesz, ja przyznam że nie bardzo rozumiem- co to znaczy "minęło 1,5 m-ca"..przecież dopiero się poznajecie.
Jak dla mnie to pół roku spotkań to okres, po którym można stwierdzić czy pasujemy wstępnie jako para czy nie..a nie kilka tygodni, chłopie.
Desperą wali na kilometr.

Spotykajcie się, chodźcie do łózka i spędzajcie miło czas, uczcie się i poznawajcie siebie.
w międzyczasie po prostu obserwuj czy wszystko idzie ok- tzn. czy nie masz konkurencji itp. Reszta się ułoży z czasem.

Wyluzuj.

52

Odp: Starsza dziewczyna

Nie mam zamiaru na wyjeździe myśleć o Niej cały czas. Nie będę latał za Nią jak piesek. Tutaj zmęczona, tam nie otworzyła jajka, tam coś - tam sramtoś. A potem - "Ejj jestem samotna" "Wróć ze mną pieszo". Kto tu jest starszy ja czy Ona? Z zachowania to ja. Mam dość tej niepewności.

Trochę za późno na to, już jesteś mocno zaangażowany - stąd rozkminy non-stop i brak luzu by dać czasowi czas.
Niestety, nie wymusisz deklaracji uczuciowych, a nawet jeśli to będą one..wymuszone big_smile Warto?

53 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 01:55:56)

Odp: Starsza dziewczyna

Tylko, że ja już tak kiedyś robiłem (spotykałem się, gadałem po kilka miesięcy) i wiesz co słyszałem od dziewczyn?

Brat, przyjaciel ... ;/.

Przecież ja się nie chcę Jej zapytać o związek - o SPOTAKNIA.

Kurczę, nie wiem. Nie jestem doświadczony.

Mówisz, że się spotykamy. No nie, bo często mi odmawia. Pytanie się 3 razy, a za 4 się zgadza - to jest trochę średnie raczej.

"Chodźcie do łóżka" - To tutaj niestety się nie dogadamy. Jak Ona też by chciała iść ze mną do łóżka zanim będziemy razem. To ja dziękuję. Nie będę robił czegoś przeciwko sobie. NIE SYPIAM Z KOLEŻANKAMI (dopóki nie są oficjalnie moimi dziewczynami).

Ale jaki czas? Większość z Was pisze, że ta zabawa już za długo trwa.

Problemem jest to, że ja z Nią pracuję. Przez to nie wiem, jakby wyglądało nawiązywanie kontaktu ze mną z Jej strony, gdybyśmy się nie widzieli codziennie.


//* Jedyną drugą opcją którą ja widzę, to - przestanie Jej całować w ten policzek całkowicie, bo co z tego, że ją całuję w policzek, a spotkać się nie chce. Wychłodzenie znajomości. Wracam z pracy cały czas rowerem (tylko, że to też jest słabe bo Ona to zauważy i co Jej powiem). Wyjdę na frajera. Pytając się po 10 razy o spotkanie - też, jest to słabe.

Jestem w kropce. Skończyły mi się karty do gry big_smile.

54

Odp: Starsza dziewczyna

NIE SYPIAM Z KOLEŻANKAMI (dopóki nie są oficjalnie moimi dziewczynami)..

Nie chcę Cię rozczarować, ale to trochę inaczej działa. Ale podoba mi się Twój idealizm, serio smile

W praktyce to jest raczej tak, że - o ile seks był udany i spotkania są ok, to zwykle po seksie właśnie facet pyta o "nas" wink W każdym razie ja nie pytam. I teraz sęk w tym żebyś Ty potrafił zrobić tak żeby jedno i drugie było. Oczywiście nie zrobisz tego bez jej pomocy, ani na siłę.

Pytasz jej o  spotkanie a ona 3 razy z rzędu odmawia a za 4 się zgadza.. Wątpię żeby Cię testowała.  Wygląda na spotkanie z braku laku..Przykro mi.

No mnie w każdym razie nie zdarzyło się żeby facetowi powiedzieć nawet RAZ , że nie chce się spotkać i nie podać konkretnego powodu-gdy mi zależało w jakiś tam sposób, albo zaproponować inny termin gdy pytał.
Cos jest nie tak.. Ja ci tylko mówię, że pogorszysz jak ją weźmiesz na "rozmowę", ale zrobisz jak chcesz.

55 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-21 02:04:36)

Odp: Starsza dziewczyna

Po co? To jest gra czynów. Rób to co chcesz z nią robić. Słowami tego nie rób, bo to jej powie "zamiast robic, to gada, jak baba". Serio, taki jest przekaz emocjonalny. Jak pytasz o coś, prosisz, stawiasz sie psychologicznie nizej... to akurat mało atrakcyjne w wersji męskiej. 
Jakby chciała czegoś od Ciebie to postarałaby się i gdybys np urwał kontakt - to by sie zastanawiala czemu. Nie odpuściłaby. Dlatego 2 wyjscia. Albo zainteresowanie srednie na związek, moze było wieksze na zabawe - ale oczekiwania wyszły, ze macie inne.
Nawet jak chcesz związku to nie moze to od Ciebie wyjsc, nie wczesniej niz jej zatrybi (pokaze duze zainteresowanie, przywiązanie). Nawet jak byscie sie bawili, seks bez zobowiazan, olewka itd to masz 250% wieksze szanse na to że ona sie przywiąże i sama zechce związku aniżeli gdy sam bezposrednio pokazujesz ze chcesz zwiazku, milosci itp. Jak piszesz - ona wie o Twoim zainteresowaniu. Nic tu slowa i pytania nie zmienią. Na pewno nie na lepsze. Czekasz na pozwolenie by z nią zrobić "co trzeba" smile ? Też nie, bo Ty nie chcesz z nią zrobić co trzeba.
Jak nie chce sie spotkac to nie.  Jedyne co mozesz robic w takich sytuacjach to obracac to w zart, albo... wysylac sprzeczne sygnały, ale to juz wyzsza szkola jazdy, zwykle stosowana przez kobiety (przez nia tez smile). To dopraszanie o spotkania za ciekawe nie jest. I wlasnie w takich momentach ona musi poczuc ze masz inne opcje, ze nie bedziesz czekał i ślinił się do niej jak pies, byle sie zgodziła.

Ale sie pierdołami i szczegółami przejmujesz... całowanie w policzek. To juz lepiej by było zjechać "przypadkiem" na usta przy takim pocałunku, obrocic w zart. Jesli sie by nie udało i by sie "obraziła" (e tam, to luzacka dziewczyna jest przeciez) to i tak jest to lepsze odrzucenie, anizeli na zasadzie pytania o to.

56 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 02:13:38)

Odp: Starsza dziewczyna

Thepass. Dokładnie tak samo cały czas myślałem jak Ty. Problem polega na tym, że to miało zadziałać już. A to się ciągnie.

Ja to wszystko rozumiem, ale jedyny sposób w jaki mogę ją olać - to niewracanie z Nią z pracy. Ona się zapyta czemu teraz wracasz rowerem? (Musiałbym teraz, aż do czasu wyjazdu wracać rowerem codziennie) Co Jej powiem? (Przecież mówiłem Wam jakie są Jej reakcje jak wracam rowerem "Ojej, rowerem" "Samotna jestem" "Proszę chodź ze mną" itp.).

Czy Ona tego nie odbierze jako frajerstwo? Pomyśli, że się obraziłem o coś.

Elle88 (znaczy wiesz, to nie jest taka, że Ona mi odmawiała nie - bo nie).

1 zaproszenie - kino. Powiedziała ok. Potem - jestem zmęczona dzisiaj, pójdźmy w pon,wt, albo śr. (byłem z kimś innym w kinie). Ona nie wracała do tematu. Ja nie proponowałem ponownie.

2 zaprosznie - z kinder jajkiem ;p. Nie odczytała wiadomości.

3 zaprosznie - kawa - byliśmy.

Teraz to wesołe miasteczko jest 4.

Dramatyzuję trochę. Wiem.


ALE OK - od decyzji przeprowadzenia tej rozmowy mnie odwiedliście. Dzięki! Wiedziałem, że to jest słabe. Gram dalej ;p. Potem jedynie mogę żałować, że poświęciłem na to tyle myśli i czasu.

Thepass - OK. Z tą akcją ze zjechaniem przez przypadek na usta już myślałem w sumie. Spróbuję to zrobić. Jak się odsunie to powiem "Nie wiedziałem, że jesteś taka nieśmiała". Mam to gdzieś, w policzek będę Ją całował, kiedy będę chciał od dzisiaj.

57

Odp: Starsza dziewczyna

Jak pies do jeża podchodzisz do tej znajomości.
To nie jest tak, że "ty tutaj tylko piszesz, a w realu jesteś hej do przodu" - nie można być spójnym w połowie.


Działaj, rób - cokolwiek (!) zamiast tych rozkmin i gadania.
Ten pocałunek w usta to przemyślany jakbyś bombę rozbrajał..

Jak tak dalej pójdzie to spalisz się w blokach startowych wink

58 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 06:56:34)

Odp: Starsza dziewczyna

Elle88 - uwierz mi, że jestem hej do przodu big_smile. Dobra, nie przekonam Cię słowami.

Może chcesz iść do wesołego miasteczka tongue?

Teraz tak. Dzięki ludzie, za wybicie mi z głowy tego pomysłu z rozmową (miałem zaćmienie umysłu chwilowe).

Jutro jak Ona nic nie wspomni o tym miasteczku, to ja i tak się zapytam co z tym miasteczkiem (nie będę udawał, że nie było tematu). Jak powie nie, to ja ok.

Od przyszłego tygodnia chodzę na aikido od razu po pracy (i mam problem wracania z Nią do domu załatwiony big_smile). Ha. Ciekawy jestem czy będzie się odzywać sama z siebie, bo ja nie.

Potem przed moim wyjazdem zapraszam ją na kolację do siebie do domu. Powie nie. To wtedy już to wale i przeprowadzam rozmowę (i już mnie to nie obchodzi, że mogę wszystko spieprzyć, nie będzie mną wodzić za nos starsza cwaniara).

Grać w gierki umiem, ale 2,5 miesiąca pogrywania (10 grudnia tyle będzie) - wystarczyłoby, jeżeli Ona byłaby poważna co do swoich intencji względem mnie (jak szuka tylko uciechy, to nie u mnie).

59

Odp: Starsza dziewczyna
Jaca091 napisał/a:

Tylko, że ja już tak kiedyś robiłem (spotykałem się, gadałem po kilka miesięcy) i wiesz co słyszałem od dziewczyn?

Brat, przyjaciel ... ;/.


.

No i tu lecisz w tą samą stronę.
Kilka miesięcy bez seksu to automatycznie się kastrujesz w oczach laski a swoimi ideałami możesz co najwyżej wzbudzić uśmiech politowania anonimowych koleżanek z forum.
To tak nie działa i nie będzie działać.

60

Odp: Starsza dziewczyna
pitagoras napisał/a:

Kilka miesięcy bez seksu to automatycznie się kastrujesz w oczach laski a swoimi ideałami możesz co najwyżej wzbudzić uśmiech politowania anonimowych koleżanek z forum.
To tak nie działa i nie będzie działać.

Dokładnie tak. W sumie związek od udanej przyjaźni (czy braterstwa tongue ) różni się głównie obecnością pociągu seksualnego. A kilka miesięcy rozmów na odległość kija skutecznie zabija każdy pociąg.

Nie bierzesz pod uwagę tego, że ona jest starsza. Nie znam kobiet, które by szukały namiastki dziecka w facecie. Nawet te, które wiążą się z młodszymi - postrzegają ich jako dojrzałych i silnych. Twoje ideały + rozkminianie każdego jej słowa (a nawet tonu smile ) nie tworzą wizerunku ani dojrzałego faceta, ani silnego. Ona ma 29 lat! Z pewnością wiele nastolatek byłoby zachwyconych faktem, ze Ty nie chodzisz do łóżka z koleżankami i kilka tygodni przymierzasz się do pocałunku, ale nastolatki 10 lat później na taką filozofię mogą powiedzieć: "ależ słodki dzieciak".

61

Odp: Starsza dziewczyna

Napiszę z wyprzedzeniem, na zaś.
Jak już się przekonasz, że to co tu napisaliśmy jest prawdą, to szukaj sobie targetów w przedziale wiekowym +/- matura.
Dziewczyny w tym wieku jeszcze w sporej części  podzielają Twoje zapatrywania na temat ''prowadzenia się'' itp.
Vinnga ma rację, że trzydziechy po prostu myślą inaczej.Możesz się obrażać na rzeczywistość, ale jej nie zmienisz.

62

Odp: Starsza dziewczyna

hahahaha ale mnie wkrecila ta konwersacja big_smile jak w brazylijskiej telenoweli big_smile fajne pomysly na podryw masz ale smieszy mnie to jak przemyslasz kazdy krok . zero spontana ! jestes nudny tongue i te twoje wywody na temat porzadnosci - a moze ona wlasnie chcialaby Zaszalec ? nie chodzi o to ze ma sie 'puscic' ale to juz jakis czas trwa i szczerZe? robisz z siebie ciote ta swoja swietobliwoscia i nie sadze Zeby jej to imponowalo wink 'do 10 grudnia musze ta sprawe rozwiazac' - no nie wierze xd wszystko chcialbys miec wyliczone co do miNuty? w zyciu chodzi o to ze sprawy zawsze sie jaKos niespodziewanie rozwijaja i to jest najpiekniejsze, bo zawsze czyms cie to zaskoczy wink wrzuc na luz , chlopie! smile

63

Odp: Starsza dziewczyna

Widzisz. Jesteś nudną ciotą. To Cie podsumowała szczerze XD
Ciekawe, czy juz po gimnazjum. Takie cofanie się do tego targetu w dół wiekowo, jak widać moze byc jeszcze gorsze w skutkach:D

64 Ostatnio edytowany przez Jaca091 (2014-11-21 22:45:44)

Odp: Starsza dziewczyna

Zakładam taką możliwość, że to co tu mówicie jest prawdą. No i dobrze.

Tylko, że ja ją przecież zapraszam na spotkania - i Ona nie idzie. (To nawet jakbym chciał ją zerżnąć, to w pracy w kiblu?).

Dzisiaj zrobiłem tak.

Wracamy z pracy, oczywiście nic nie mówi o tym miasteczku. Wali tekst oglądałam Twoje zdjęcia na fb. (No i co?) Aaaa i jeszcze - "Czemu nie masz samochodu?" Patrzcie, tu się robi coraz ciekawiej. Gold digger tongue? Ja Jej - "A Ty czemu nie masz?" Ona - "Za drogi" Ja - "Ja nie potrzebuję, rower mi starcza".

Idziemy dalej, ja mówię - "Masz chęci wyjść gdzieś w weekend spacer/pobiegać?" Ona "Pobiegać to ja się wstydzę z Tobą, jak już to sama bym poszła. Mój były chłopak mi mówił, że ja nie umiem biegać". To ja mówię "To na spacer?". Ona "Wiesz ja nie bardzo jestem na wychodzenie. Wolę siedzieć". CO??!! ;p. Dobra to ja mówię - "Jak będziesz miała ochotę coś w weekend porobić, to się odezwij." Ona powiedziała "Ok."

Teraz tak - jestem pewien na 99%, że się nie odezwie. A 1%, to się odezwie i powie coś w stylu - "Przyjdź tam i tam, jestem u X, Y i Z". Po co mam tam iść, jak i tak nie popchnę tego do przodu, przy Jej znajomych. Zresztą to nawet będzie dobre, jak Ona mi cały czas odmawia to co ja nie mogę? Powiem Jej w stylu - "Do znajomych mnie zapraszasz? Jak nie masz odwagi się spotkać sam na sam. To szkoda mojego czasu.".

Mi teraz chodziło, żeby wyjść z Nią (to by był dopiero drugi raz! drugie spotkanie - także nie wiem czemu oceniacie, że za długo zwlekam - jak właśnie podczas tego drugiego spotkania już bym ją pocałować). Jeżeli dla Was całowanie się na drugiej randce, to za późno, to ja nie nadaje się na ten świat big_smile.

Dobra i wtedy jak nie spotkam się z Nią w ten weekend (z Jej inicjatywy), to tak jak mówiłem - chłód totalny. Przez 2 tygodnie. Chłodne odpowiedzi, zero wracania do domu razem.

Potem robię ostatnie zaproszenie do mnie na kolację (w końcu mówiła, że lubi siedzieć). Jak się nie zgodzi (ha, ciekawe jaką wymówkę wymyśli, bo to już będzie musiała się postarać - w sumie może powiedzieć, że nie jada kolacji xD) - to daje sobie z Nią  TOTALNY SPOKÓJ.

PS Na przyszłość to mogę zrobić tak, jak mój Ojciec w wieku 33 lat wyrwał moją Mamę 25 latkę i tyle. Po 2 latach od znajomości ślub i gitara gra. Jednak te starsze (znaczna większość) - ma niestety zupełnie niezgodne oczekiwania z moimi.

65 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-21 22:40:39)

Odp: Starsza dziewczyna

Oj, chłopie zamęczysz się od tych planów.

Po prostu między wami nic nie iskrzy. W innym wypadku ona by nie serwowała Ci tych dennych wymówek.
Ja też, jak mnie facet nie kręcił (i nie chodzi o fizyczność, bo to ciągle podkreślasz i mój były również nie mógł się nadziwić, że nie rzuciłam się na niego, bo taki wspaniały) to wolałam siedzieć w domu z kakao w ręce i neta przeglądać czy coś.

Czasem po prostu nie warto brnąć, kiedy nic się nie klei od początku, a jest tylko projekcja- tzn. Tobie się wydaje, że ona jest zainteresowana, bo Ty jesteś, a ona jest po prostu miła.

PS. Zaproszenie na kolację to średni pomysł z 2 powodów- ty znów dodatkowo inwestujesz (w tym momencie i tak jesteś na minusie, bo dostaje tylko 'odbicia' zaproszeń), nie mam na myśli inwestowania kasy, tylko zaangażowanie.
I nie wiem czemu wydaje Ci się, że wymówić się od kolacji jest trudniej, bo co -bo uzna że nie wypada?  Ja nie miałam z tym problemu.
Żeby nie było Ci bardziej przykro po prostu.

Posty [ 1 do 65 z 97 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026