netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Stan zawieszenia w przyjaźni

3 odpowiedzi1 636 wyświetleńzałożony przez Savior, 10.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Stan zawieszenia w przyjaźni

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Stan zawieszenia w przyjaźni

To był impuls. Rejestracja w serwisie, by dowiedzieć się, jak na sprawę, mój problem patrzą ludzie, którzy mogą być w jakiś sposób obiektywni. A więc, do rzeczy. Dzieli nas wiele, a połączył... internet. Tak, tak - to dziwne, ale nasza przyjaźń znalazła swoje miejsce także w realnym świecie, gdyż były i spotkania i wielogodzinne rozmowy telefoniczne, tak więc to nie tylko pisanie nie widząc się. Swoją przyjaciółkę poznałam na pewnym forum internetowym niemalże dwa lata temu. Ja mam 24 lata, ona 17 i to chyba jedna z tych rzeczy, która nas dzieli (prócz kilometrów). Różnica wieku, pojmowania spraw, inne myślenie. Miałyśmy wzloty i upadki, ale ostatnio jest to jedna linia pochyła. Całe życie byłam przekonania, że przyjaciel to osoba, która jest tą jedną z ważniejszych osób; oparciem i skrzydłami, kiedy te 'nasze zapomniały jak latać'. Jest na dobre i na złe, a nie tylko wtedy gdy jest wspaniale. I tak też właśnie się kierowałam. Kiedy miała problemy rodzinne, byłam przy niej. Pojechałam na weekend mimo gorączki i doprawiłam się przy tym jeszcze bardziej, ale nie to było dla mnie istotne. Ważne było to, by nie była w problemach całkiem sama. Obecnie w moim życiu kilka elementów padło, ale najważniejszym jest strata najbliższej osoby, jaką jest mama. Zmarła miesiąc temu po kilku tygodniowej walce z nowotworem. Była najbliższą mi osobą; matką i zarazem przyjaciółką. Ta kobieca silna więź... Wracając do tematu, moja przyjaciółka zadeklarowała przyjazd na pogrzeb, jednak po rozmowie ustaliłyśmy, że przyjedzie tydzień później. Pogrzeb byłby dość kiepskim dniem na to, zważywszy na przyjazd rodziny itd. Okazało się jednak, że nie przyjedzie ze względów finansowych, jednak po naszej kłótni uznaję, że nie tylko to było powodem, gdyż usłyszałam w jej czasie, że 'teraz to już w ogóle nie ma ochoty na przyjazd', a chodziło jedynie o to, że spotkałam się dzień po pogrzebie z przyjaciółką, którą mam na miejscu. Dni mijały, a ona zaczęła się oddalać. Zapoznała chłopaka i zakochała się, izolując jeszcze bardziej; nie pytając co właściwie u mnie (chyba, że pobieżnie, by powrócić do tematu swojego nowego obiektu westchnień) czy jak się czuję. W ciągu miesiąca straciłam mamę, pracę i wychodzi na to, że straciłam także przyjaciółkę, którą nawet nie wiem czy mogę tak nazywać. Jest to typ zaborczej osoby. Niedawno doszło pomiędzy nami do wymiany zdań, podczas której usłyszałam, że jestem zazdrosna (co nie jest prawdą, gdyż nie należę do tego typu osób) oraz to, że ona uznaje, że oczekuję od niej tego, że będzie się dołować razem ze mną, kiedy jest szczęśliwa i nie ma co do tego żadnych powodów. Do tego określiła, że zachowuję się jak 'rozwydrzona piętnastolatka'. Nasza relacja rozluźniła się, stopniowo ochładzając. Rozmowy o tym, co u niej słychać, ograniczyły się do odpowiedzi 'a jakoś leci' i do ciągłego mówienia o sobie i swojej miłości, którą zna miesiąc. Co sądzicie o tej sytuacji? Co powinnam zrobić? Zaczynam odpuszczać, nie wierząc w to, że było to prawdziwe.

2

Odp: Stan zawieszenia w przyjaźni

To nie było prawdziwe z jej strony. Ona ma 17lat i myśli, że jest dorosła, a tak naprawdę nie jest. Nie chodzi tylko o magiczne 18, ale też o psychikę, odpowiedzialność, empatię. Jak widać "przyjaciółka" znalazła sobie koło ratunkowe, którym byłaś Ty. Na pewno od czasu do czasu Ci pomogła z potrzeby rewanżu, ale to jak postąpiła teraz było egoistyczne. Strzeliła focha i nie pomyślała co czujesz, że jesteś samotna z tym wszystkim, nie wsparła Cię jak trzeba. Według mnie to była próba czasu tej przyjaźni i ona jej nie zdała. Szkoda teraz Twoich wysiłków na nią, zajmij się sobą, przeżyj żałobę i potem odbij się od dna. Mama patrzy na Ciebie z góry i trzyma kciuki za Twoje szczęśliwe życie. Dasz radę. Szkoda energii na osoby jej nie warte.

Głowa do góry, daj sobie czas na rozpracowanie trudnych chwil. Poznasz jeszcze prawdziwego przyjaciela/przyjaciółkę, gdzie miłość będzie bezwarunkowa (przyjacielska) i będziecie mogli na siebie liczyć.

Wiesz, ręce mi opadają na jej słowa "będzie się dołować razem ze mną, kiedy jest szczęśliwa i nie ma co do tego żadnych powodów". Te słowa pokazują jak się dla niej liczysz. Jeśli urwiesz tą znajomość to dobrze zrobisz i nie zdziwię się jak ona przyjdzie po rozstaniu z chłopakiem po pocieszenie. Wtedy bym jej rzuciła słowa-rekompensatę: to nie moje cierpienie, cierp sama.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego! smile

3

Odp: Stan zawieszenia w przyjaźni

Jest między Wami spora różnica wieku: ona jest jeszcze szkolną, niedojrzałą nastolatką, Ty już jesteś dorosłą osobą, przez to inaczej patrzycie na świat. Być może nie przeżyła jeszcze śmierci bliskiej osoby, a na pewno nie przeżyła utraty pracy. Dlatego trudno od niej oczekiwać, że jest w stanie Cię zrozumieć i współczuć. Z drugiej strony może jest po raz pierwszy w życiu zakochana i tym bardziej trudno jest jej myśleć o Twoich problemach. Piszesz, że jest zaborcza, czy zawsze to odczuwałaś czy tylko w ostatnim okresie? W tym momencie obie jesteście pełne emocji, ale może warto przeczekać trudny okres i nie skreślać tak od razu tej przyjaźni.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Stan zawieszenia w przyjaźni

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026