Jestem matką hazardzisty.Syn obecnie ma 23 lata,gra na automatach ponad 8 lat.Obecnie nie mieszka z nami,ale myśli moje są bardzo często przy nim.To ja doznałam od niego największego bólu.Ja,która starała się być wzorową matką,zostałam poniżona słownie,okradziona.Częste wizyty policji,założenie niebieskiej karty,wizyty u lekarza, moje i męża terapie,sprawa w sądzie....
Próbuję żyć normalnie,ale to trudne.Gdyby nie pomoc psychologa i cząstka życzliwych ludzi-byłoby ciężko!
Ale nie poddaję się!
Temat: Hazard w rodzinie
Podobne tematy