netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Poważny problem rodzinny.

61 odpowiedzi11 141 wyświetleńzałożony przez Natasia_86, 04.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poważny problem rodzinny.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 62 ]

1

Temat: Poważny problem rodzinny.

Witam

Więc tak. Jest nas w domu pięcioro. Mama, tata, ja ,mój 24 letni brat oraz 22 letnia siostra. Problem jest z moim bratem, już wszyscy z rodziny oraz znajomi, zauważyli że coś z nim jest nie halo.
Od dziecka był typem samotnika, skrajny introwertyk, jakiś taki roztargniony był i jest do tej pory, buja w obłokach,mama opowiadała jak wychowawca skarżył się że np. na fizyce zamiast słuchać nauczycielki i patrzeć na tablicę, rysował na kartce mapę świata albo jakieś wzory abstrakcyjne, nigdy nie miał dziewczyny oraz nie utrzymywał bliższych kontaktów z rówieśnikami, no może miał zawsze 2-3 znajomych i to wszystko, w ogóle nie potrafi nawiązywać bliższych relacji z ludźmi, tylko pojedyncze słowa, odpowiada jak w wojsku. On zawsze był inny, np. jako nastolatek interesował się rzeczami które wg mnie i innych osób nie są zbyt adekwatne do wieku, dlatego że nastolatków interesują głównie przyjaźnie, nawiązywanie relacji, płeć przeciwna, pierwsze związki, spotkania itp. On się interesował strzelectwem, tuningiem wiatrówek, ogólnie bronią i wszystko co jest związane z nią, elektroniką(jakieś głupie schematy, liczenie pradów, napięć, itp.),  no i komputerami.
Niepokoiło też nas to że on wolał rozmowy z dorosłymi jak był dzieckiem i do tej pory tak ma(może to jakieś zaburzenia że nie kontaktuje się z rówieśnikami). Podczas spotkań rodzinnych ma częste tendencje żeby sie zawiesić podczas rozmowy(rozmawia i nagle spuszcza wzrok i patrzy w jakiś martwy punkt w ścianie itp.) kilka moich znajomych jak z nim rozmawiało, to miało wrażenie że w jego rozmowie nie było emocji, nagle się zamyślił i nie kontaktował oraz odwracał rozmowę tak aby jego nie dotyczyła, tylko aby sie toczyła na neutralny temat. Rodzice pytali się czemu nie chce mieć dziewczyny, to powiedział że dla niego związek, to planowanie wspólnej przyszłości a nie chodzenie na niby, powiedział że nie żałuje że nie miał dziewczyny bo mógł poświęcić cenny czas na swój rozwój, że musiałby wybierać między nią a swoim hobby, dla niego było ważniejsze jego hobby, gadał też że hobby będzie miał na całe życie a dziewczyna może jednego dnia być a drugiego odejść i z niczym nie zostanie, przyznał też że to że jest prawiczkiem mu nie przeszkadza, że może nawet umrzeć jako prawiczek, moich rodziców trochę zamurowało, powiedział też że intuicja mu podpowiada że go wszyscy obgadują i gadają że jest pewnie gejem oraz dziwakiem, no ale on się nie przejmuje, ma to w dupie, również powiedział że albo go wszyscy zaakceptują takim jakim jest albo nie chce dla nikogo istnieć, ojciec w pewnym momencie wydarł się na niego że takie głupoty wygaduję, on odparł że większość ludzi są poje.... oraz kierują sie głupimi stereotypami.
Ja mam chłopaka już 3 lata, moja młodsza siostra też. Moi znajomi myślą że albo jest gejem albo impotentem bo skoro nigdy dziewczyny nie miał.

Nas martwi to czemu jest takim odludkiem, żyje w swoim świecie z własnym hobby, chodzi i jeździ wszędzie sam, nie rozmawia z ludźmi, wie dużo rzeczy na różne tematy ale i tak nie chce rozmawiać, może jest niedorozwinięty emocjonalnie ?


Jedyne co jest ok. to, to że w szkole zawsze dobrze się uczył, średnia 4,3-4,5(miał głowę do nauki pamięta dużo rzeczy  co się uczył do tej pory w szkole), nie stosował i nie stosuje używek. Studiuje zaocznie informatykę, jest na 3 roku na politechnice oraz pracuje, studia sam sobie opłaca, dokłada się do rachunków nie dużo bo rodzice nie chcą, pomaga też w pracach w domu.

2

Odp: Poważny problem rodzinny.

Zespół Aspergera- wygoogluj sobie smile

3 Ostatnio edytowany przez Koczilla (2014-11-04 21:22:30)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Albo chłopak jest nieprzeciętnie inteligentny i rozmowy z ludźmi lubiącymi proste przyjemności zwyczajnie go nudzą. Stąd zawieszanie się, zdawkowe odpowiedzi.

Jeśli chodzi o kontakty z ludźmi i seks, to może mieć niezbyt "towarzyski" temperament i niskie libido.

Czy to wszystko to zresztą taki wielki problem? Mam nadzieję, że autentycznie martwisz się o brata a nie trollujesz (na forum jest zresztą b. podobny wątek o "starodawnym" hobby). Może się jeszcze okazać, że największą krzywdą jest dla chłopaka brak Waszej akceptacji i "równanie go do szeregu."
Sorry, ale nawet z Twojego stronniczego opisu wynika, że w kwestii rozwoju intelektualnego i nonkonformizmu to raczej Ty powinnaś oglądać się na niego. Nie odwrotnie.

I co to znaczy "zainteresowania nieadekwatne do wieku"? Nieadekwatne do wieku to może być oglądanie pornoli w podstawówce, a wszystko inne to po prostu pasja, którą rozwija się niekiedy od najmłodszych lat. Myślisz, że na jakim etapie zaczynają np. zawodowi sportowcy, tancerze?

4

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Jedyne co jest ok. to, to że w szkole zawsze dobrze się uczył, średnia 4,3-4,5(miał głowę do nauki pamięta dużo rzeczy  co się uczył do tej pory w szkole), nie stosował i nie stosuje używek. Studiuje zaocznie informatykę, jest na 3 roku na politechnice oraz pracuje, studia sam sobie opłaca, dokłada się do rachunków nie dużo bo rodzice nie chcą, pomaga też w pracach w domu.

...i mimo to szukacie dziury w całym. Chłopak ma 24 lata, jest dorosły. Z tego, co piszesz Twój brat od zawsze był taki. I nagle po 24 latach rodzina się o niego martwi. Skoro rodzice podejrzewali u niego jakieś zaburzenia już w dzieciństwie, to dlaczego nic z tym nie robili? Nie zaprowadzili brata do specjalisty na przykład? Teraz jest już "po ptokach". To już jest w pełni uksztaltowany człowiek. Raczej się nie zmieni. Zresztą dlaczego ma się zmieniać? Nikomu krzywdy nie robi. Ma prawo przeżyć życie po swojemu. A to że jest prawiczkiem? Jest w tym coś złego? Może chce poczekać z seksem na odpowiednią dziewczynę? To jego prywatna sprawa. Wybacz, ale to Wasi znajomi są dziwni, skoro dla nich prawiczek jest rownorzedny z gejem. Nie dziwię się, że Twój brat unika towarzystwa takich ludzi...

5 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-04 23:43:31)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Czytałam na temat zespołu Aspergera, no ale większość objawów nie pasuje do niego.
Zgadza się tylko to:
- obsesyjne zainteresowania(on się praktycznie nie interesował rówieśnikami, oraz tym co się wokół niego dzieje np. w szkole, za to wiedział co się dzieje na świecie,np. jakiś zamach na prezydenta itp) oraz sobą
- komunikacja niewerbalna(on sie prawie nigdy nie uśmiecha, ani nie wzrusza, ma twarz bez wyrazu), kilka osób mi mówiło że ma takie spojrzenie jak psychopata, oraz że źle mu z oczu patrzy.

Znalazłam też w necie coś takiego: tyle że po angielsku, nie chciało mi się tłumaczyć:
http://www.quora.com/How-is-an-INTJ-different-from-someone-with-mild-Aspergers

6 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-11-04 23:42:28)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Więc chyba niepotrzebnie się martwicie. Dajcie chłopakowi żyć po swojemu, a nie na siłę robicie z niego dziwolaga. Przegięciem jest "wchodzenie z butami" do łóżka dwudziestoparolatka.
Czy pomimo tych wszystkich, przytoczonych w Twoim ostatnim poście, objawów brat zrobił komuś krzywdę lub sobie? Czy tylko twierdzisz tak na podstawie opinii znajomych, że Twojemu bratu "źle z oczu patrzy"? Piszesz, że brat nigdy nie wiedział, co się dzieje w szkole, że nie uważał na lekcjach. Skąd zatem się wzięły jego dobre wyniki w nauce?

7

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Czytałam na temat zespołu Aspergera, no ale większość objawów nie pasuje do niego.
Zgadza się tylko to:
- obsesyjne zainteresowania(on się praktycznie nie interesował rówieśnikami, oraz tym co się wokół niego dzieje np. w szkole, za to wiedział co się dzieje na świecie,np. jakiś zamach na prezydenta itp)

Możliwe, że byli zbyt napastliwi i zbyt jazgotliwi. Dosłownie. A zainteresowania światem faktycznie tylko współczuć.

Natasia_86 napisał/a:

- komunikacja niewerbalna(on sie prawie nigdy nie uśmiecha, ani nie wzrusza, ma twarz bez wyrazu), kilka osób mi mówiło że ma takie spojrzenie jak psychopata, oraz że źle mu z oczu patrzy.

A tym kilku osobom nikt nigdy nie powiedział, żeby nie uprawiali niedzielnej psychologii? "Źle mu z oczy patrzy" - co to za zabobon?! Tylko nie "leczcie" go z tego wsadzaniem do pieca na 12 zdrowasiek.

A tak na serio, żyjesz ze swym bratem pod jednym dachem i powinnaś umieć rozróżniać zmiany w jego nastroju. Nawet jeśli są bardzo subtelne. Zapytaj więc siebie uczciwie, czy faktycznie n i g d y nie zaobserwowałaś, by się z czegoś cieszył, czymś wzruszał... Do tego wcale nie potrzeba uśmiechu ani łez.

8 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-04 23:54:26)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Widziałam jego świadectwa, on się nie dużo uczył w domu, ale ta jego pamięć, poza tym on jest osobą która jest ciekawa świata np. gadał że jak się uczył z fizyki jakiegoś prawa, to nie wkuwał na pamięć tylko starał sobie to wyobrazić, mówił że takich rzeczy nie uczy się na pamięć tylko trzeba mieć wyobraźnie oraz myśleć abstrakcyjnie, on od dziecka zamiast piłki nożnej wolał gry logiczne, z dziadkiem dużo czasu spędzał grając w szachy,  mówił że jak się programuje, to też trzeba używać wyobraźni i widzieć jak wszystko jest ze sobą połączone.

Jeśli chodzi o emocje to on jest obojętny, nigdy go nie widziałam żeby okazywał jakieś emocje, jak robiliśmy zdjęcia rodzinne to wszyscy mu zarzucali że jest taki poważny

9

Odp: Poważny problem rodzinny.

Natasiu, myślę, że Twój brat nie ma ze sobą żadnego większego problemu. On po prostu odbiega od tego, co jest standardem w Waszej rodzinie.

Zadaj sobie pytanie, czy Was kiedykolwiek z premedytacją skrzywdził, czy był nieczuły na Wasze prośby o pomoc i zacznij się martwić dopiero, gdy odpowiesz choć raz twierdząco.

Ludzie różnią się między sobą i to w świecie akurat bardzo pożądane zjawisko. Możliwe zresztą, że Twój brat odziedziczył część swoich talentów i usposobienia po jakichś odległych przodkach. Nie mieliście w swym rodzie żadnych naukowców, wynalazców?

Na pocieszenie dodam, że znam osobę, której opis pokrywa się z profilem Twojego brata. Większość ludzi trzyma na dystans, ale jak się przywiąże, potrafi okazać zaangażowanie i czułość. I nawet się uśmiecha.

10

Odp: Poważny problem rodzinny.

Nadal uważam że to może być Asperger, a nawet jak jest to co z tego? Jak to ktoś napisał, do pieca chłopaka nie wsadzicie ani osikowymi kołkami przebijać też chyba nie macie zamiaru? Niech się spełnia w tej dziedzinie jaka mu się podoba i niech osiąga sukces. Ponownie kogoś zacytuję: przecież on nikomu krzywdy nie robi, żyje sobie we własnym świecie. Jakby agresywnie się zachowywał to bym się zastanowiła nad jakąś ingerencją z góry. A tak? Niech sobie żyje smile Jednak nie alienujcie go, bo się "nie uśmiecha na zdjęciach". To członek waszej rodziny i chyba należy mu się akceptacja i zrozumienie?

Jak się tak bardzo boicie, to może delikatnie namówicie brata na rozmowę z psychologiem? To też nie jest wstyd ani powód do noszenia czosnku na szyi smile

11 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-11-05 01:18:54)

Odp: Poważny problem rodzinny.

To tylko cytat z House'a, ale dobrze oddaje istotę rzeczy.

"Mówisz jak prawdziwa królowa kręgu. Widzisz, szczupli, społecznie uprzywilejowani biali ludzie tworzą ten mały gustowny krąg. I każdy wewnątrz niego jest normalny. A każdego spoza kręgu należy zbić, złamać i przestawić tak, aby można było go przyjąć do kręgu. Jeśli się to nie uda, powinien zostać zamknięty. Lub co gorsza, budzić litość."

No i macie z chłopakiem ten problem, że nie pasuje Wam do kręgu. Jest inny. Jak tak można.
Co gorsze, przynosi wstyd przed znajomymi, dzięki czemu Wy czujecie się trochę jak dziwolągi. Trzeba go zmienić, trzeba go koniecznie upodobnić do Was, wtedy wszystko będzie lepiej.
Prawda?

Zamiast zmieniać jego, pomyślcie jak zmienić siebie.

12

Odp: Poważny problem rodzinny.

Btw, gdzieś czytałam że ktoś się pokusił o diagnozę House`a i też Asperger komuś wyszedł.

Ładnie napisane, i zgadzam się z tym. I znów powtórzę: jeśli chłopak nic nikomu złego nie robi, ma swoją pasję, nie upija się czy ćpa- to niech sobie żyje własnym życiem.

13 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-05 11:28:02)

Odp: Poważny problem rodzinny.

W naszej rodzinie od strony mamy jest trochę osób którzy są inżynierami, faktem jest że wiekszość z tych osób podobnie zachowywała się jak on, tylko że byli trochę bardziej towarzyscy oraz mieli więcej znajomych,  2 moje kuzynki oraz 1 kuzyn w bardzo późnym wieku znaleźli sobie partnerów życiowych. Jedna kuzynka(introwertyczka) dopiero w wieku 26 lat miała pierwszego chłopaka, teraz ma 33 lata i jest z nim do dziś, maja 1 dziecko, nie zamierzają sie żenić, on jest 2 lata młodszy i ona jest jego pierwszą dziewczyna, druga kuzynka z kolei w wieku 27 lat a kuzyn dopiero koło 30 miał, jak sobię znalazł dziewczynę. Jak z nimi rozmawiałam to powiedzieli że wcześniej nie mieli czasu oraz że nie potrzebni byli im partnerzy, jak dla mnie trochę dziwne że w tak późnym wieku, przecież wiekszość osób są w związkach jeszcze przed 20. Postaram się namówić brata na psychologa. Rozmawiałam z kuzynami na jego temat, to odparli że wg nich normalnie się zachowuje.

14

Odp: Poważny problem rodzinny.

Natasiu, ja swojego obecnego męża poznałam mając 22 lata, a przed nim miałam 3 chłopaków co kilka lat. Z żadnym z nich nie współżyłam, nie mieszkałam i właściwie w moim obecnym związku doszło do 99%  "pierwszych razów", które można mieć z partnerem.

Odczuwam pełną gamę emocji, aspergera u mnie nie stwierdzono, rodzina może na mnie liczyć i - jak widać chociażby na forum - odczuwam potrzebę kontaktów międzyludzkich.

Moje relacje z rówieśnikami były ubogie aż do  studiów. Dopiero tam spotkałam ludzi, którzy nie wydawali mi się prości lub chamowaci. Aczkolwiek nawet na wcześniejszych etapach edukacji przyjaźniłam się z pojedynczymi osobami. Od reszty stroniłam.

15 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-11-05 15:39:12)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Największym problemem tego chłopaka są niektórzy członkowie jego rodziny, którzy starają się koniecznie wtłoczyć go w ramkę, w której oni sami żyją, bo ta ramka jest jedyna i słuszna. Trzeba mieć dziewczynę, trzeba mieć znajomych, nie wolno stronić od ludzi, nie wolno być innym, nie wolno odstawać. Płytkie.
Miał całkowitą rację mówiąc, że albo go zaakceptujecie takim jakim jest, albo "nie będzie istniał dla nikogo".
Jak bardzo głupim i ślepym trzeba być, żeby chcieć ustawiać komuś na siłę życie tylko po to, żeby samemu poczuć się lepiej? Bo Wam nie chodzi o niego, o jego dobro, Wam chodzi o to, żeby pozbyć się tego podskórnego lęku, że on nie jest taki jak Wy. Chcesz namówić go na psychologa, bo masz nadzieję, że on się ZMIENI i przestanie odstawać, dzięki czemu TY w przyszłości będziesz mogła poczuć się lepiej. Czyli robisz to dla SIEBIE, a nie dla niego.
Skoro tak Ci to przeszkadza, to może sama idź do psychologa? Nie zaszkodziłoby.

16

Odp: Poważny problem rodzinny.

Niestety chlopak ma racje. Spoleczenstwo ludzkie jest w wiekszosci analogiczne w swoich zachowaniach do grupy szympansow. Ja to nazywam malpiarnia. Im wiecej doswiadczenia tym bardziej to widze. Gdyby nie poglady, ktore wynikaja z PS oraz ksiazek Newtona i swiadomosc istnienia innych rzeczywistosci to na niektore zachowania ludzkie (rowniez swoje) chyba bym sie pozygal. Z drugiej strony cenie piekno tego swiata w postaci przyrody i spotkan z wartosciowymi ludzmi. W zyciu wazne sa rozne rzeczy, np. spotkanie z bliskimi duszami ale rowniez samorozwoj i umiejetnosci przeciwtawienia sie zdaniu innych, wlasna odrebnosci i szacunek do siebie.

Czytajac np. co jest dla Ciebie wazne w okresie dojrzewania (czy bylo) mam wrazenie (sluszne) ze zupelnie nie rozumiesz ze to normalne ze chlopak interesuje sie tzw. hobby i to jest pozytywne. To oczym piszesz (zwiazki) jest charakterystyczne raczej dla dziewczyn. Po sobie wiem ze mialem taka grupe "przyjaciol" w tym okresie, ludzi ktorzy wogole sie nie sprawdzili pozniej wiec wlasciwie rownie dobrze moglbym ich nie znac.

Przykre jest tylko to ze ma taka rodzine, ktore go nie wspiera, zamiast tego ma do niego pretensje. Ale chyba zdaje sobie z tego sprawe.

Spolecznie jest oczywiscie niedostosowany ale to nie powod zeby nie szanowac innosci.

17

Odp: Poważny problem rodzinny.

Masz inteligentnego brata, który nie lubi jazgotu i zajmowania się pierdołami bez sensu...

18

Odp: Poważny problem rodzinny.

twój jest nieprzeciętnie inteligentny, typ samotnika, a wy na siłe szukacie problemów bo nie zyje jak wy

19

Odp: Poważny problem rodzinny.

Już sama nie wiem co o tym myśleć, wszyscy wokół inaczej żyją,  spotykają się ze znajomymi, on ma może 2 kolegów, ale bardzo rzadko się spotykają, pewnie też takie odludki,on nie lubi poznawać nowych ludzi bo go to męczy, że wiekszość gada takie bzdety że się nie chce nawet słuchać. Jak sie z boku na to wszystko patrzy, on wydaje się jakby z innego świata.
Powiedział że pójdzie do psychologa, jak nam tak bardzo zależy.

20 Ostatnio edytowany przez Kareena (2014-11-06 11:19:47)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Poważny problem rodzinny... ma twój brat, bo próbujecie go zrównać do szeregu.
Was interesują związki, seksik i iskanie się słowne (klachanie o niczym to jest właśnie odpowiednik iskania się przez małpy, w ten sposób buduje się więzi społeczne), a jego interesuje rozwijanie zainteresowań. Pracuje, studiuje, radzi sobie w życiu, nie jest jakimś wampirem emocjonalnym i nikomu krzywdy nie robi - troskliwa rodzina zamiast się z tego cieszyć, że brat jest nieprzeciętnie inteligentny martwi się, że 24-letni mężczyzna jest prawiczkiem. W czasach gdy już gimnazjaliści mają doświadczenia seksualne smile Znam co najmniej kilka osób, które powyżej 20. r.ż. nie mają za sobą poważnych związków i seksu, nie powiedziałabym że to nienormalne ;]
Moim zdaniem twój brat wiedzie dużo ciekawsze życie niż wy, ale to jest oczywiście kwestia światopoglądu i prywatnego gustu. Jednak on, jak przypuszczam, nie próbuje was ustawiać pod siebie, a wy jego tak.
Możliwe, że ma Aspergera, ale Asperger jest nieuleczalny, a na "maskowanie aspołecznych zachowań w tym wieku jest już za późno, terapię się zaczyna u 3-letnich dzieci.
I bardzo dobrze, bo szkoda by było gdybyście przy pomocy psychologa próbowali z ciekawego człowieka zrobić przeciętniaka.
Dziwię się trochę, że będąc pod takim obstrzałem nie wyprowadził się jeszcze z domu, ale tak samo dziwię się, że Ty jeszcze się nie wyprowadziłaś - jak to, rocznik 86, czyli 2 lata starsza ode mnie, ze stałym partnerem, i mieszka jeszcze z rodzicami? Coś jest z tobą nie tak (dla ścisłości, nie atakuję cię tylko ci uświadamiam czym się kierujecie oceniając brata - zachowuje się inaczej, ma inne priorytety, więc jest nienormalny. W moim świecie mieszkanie z rodzicami powyżej 25. roku życia jest nienormalne, bo świadczy o niesamodzielności).

21

Odp: Poważny problem rodzinny.

Każdy jest inny, ja znam wiele osób, które są zamknięte w sobie, miały niewiele przyjaciół, zamulają na spotkaniach rodzinnych. Nieśmiałość to się nazywa.

22

Odp: Poważny problem rodzinny.

Problem to masz Ty Autorko, a nie brat, bo usiłujesz wtłoczyć go w jakiś schemat.

Przyczyn zachowań u niego może być wiele (wspomniany Asperger, a także schizoidowe oraz schizotypalne zaburzenie osobowości), ale dopóki one nie przeszkadzają twojemu bratu, to nie ma się o co martwić.

23 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-06 20:27:54)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Ja i mój chłopak za jakieś 2 miesiące zamieszkamy razem, wcześniej nie było sensu bo nasze dochody nie pozwalały na to,  teraz mamy lepsze prace więc postanowiliśmy zamieszkać razem, jeśli chodzi o brata, Jak skończył technikum, po zdaniu matury i egzaminu zawodowego z elektroniki, wyjechał na 2 lata za granicę do pracy  , ściągnął go kuzyn, potem wrócił, zapisał się na studia i znalazł sobię pracę, ma do niej zaledwie 10 minut rowerem. Powiedział że na razie nie wyprowadzi się bo jest to trochę bez sensu, nie mówił czemu, nie wiem co miał na myśli.

Rozmawiałam z nim jeszcze raz na temat jego zachowania,czemu jest nieśmiały, małomówny i odludek, to powiedział że nieśmiałość to skrepowanie, poczucie dyskomfortu podczas rozmowy z innymi ludźmi, a on nie czuje się skrępowany, potrafi każdą sprawę załatwić, normalnie rozmawia, powiedział też że większość czasu lubi spędzać samotnie, bo potrzebuje autonomii i terytorium do którego nikt nie ma wstępu.

24

Odp: Poważny problem rodzinny.

Więc o co chodzi? Chłopak chce mieć swoją przestrzeń życiową. Gdzie ten "poważny problem rodzinny"?

25

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

On zawsze był inny, np. jako nastolatek interesował się rzeczami które wg mnie i innych osób nie są zbyt adekwatne do wieku, dlatego że nastolatków interesują głównie przyjaźnie, nawiązywanie relacji, płeć przeciwna, pierwsze związki, spotkania itp. On się interesował strzelectwem, tuningiem wiatrówek, ogólnie bronią i wszystko co jest związane z nią, elektroniką(jakieś głupie schematy, liczenie pradów, napięć, itp.),  no i komputerami.
.

Ojej, chłopak nie jest dziewczyną! A to ci dramat:p

26

Odp: Poważny problem rodzinny.

Pitagorasie, oplulam monitor! wink

27 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-06 22:35:04)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Sądzę że to nie jest normalne żeby większość czasu spędzać samotnie, taka osoba dziczeje, z tego co on do tej pory mówił, zrozumiałam to tak że on się praktycznie nie interesuje ludźmi,  ludzie rozmawiają ze sobą, plotkują, na tym opierają się jakieś relacje, jak byliśmy w sklepie, przy kasie ekspedientka coś zaczeła do niego mówić to on nie zareagował, później jak odeszlismy spytałam się, czemu tak sie zachowuje to powiedział że się zamyślił i nawet jej nie słyszał. Jutro brat do psychologa, zobaczymy co powie lekarz, ojciec chce pójść z nim żeby dowiedzieć się od czy wszystkiego.

28 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-11-06 22:44:18)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Natasia, a co Ty masz taki napór na to, żeby Twój brat był jak wszyscy inni wkoło Ciebie? Co Ci przeszkadza, że sobie żyje jak chce, nikogo przy tym nie krzywdząc? Ludzie się naturalnie ROZNIA, świat byłby bardzo nudny jakby wszyscy spod jednej sztancy wycięci byli. Po jasnego gwinta chcecie go ciągać po psychologach?- z tego co piszesz, Twój brat żadnego problemu ZE SOBA nie ma.

29

Odp: Poważny problem rodzinny.

rzeczywiście twój brat ma cechy aspergerowca
w tej chwili dzieci z tym zespołem są dość wcześnie diagnozowane a to dlatego, że kadra pedagogiczna jest już przygotowana
w przedszkolu potrafią nauczycielki rozpoznać problem
kilka lat temu aspergerowiec był poprostu - dziwnym dzieckiem czy uczniem
myślę, że wizyta u psychologa dobry pomysł, chociaż do diagnozy zespołu potrzebna jest też diagnoza psychiatry

30 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-11-06 23:21:54)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Ale ONI mają...

Załóżmy, że brat autorki ma zespół Aspergera. I co w związku z tym? Rodzina się dowie "oficjalnie"...i co? Brat ma się leczyć, czy co? Bo nie rozumiem...

31

Odp: Poważny problem rodzinny.

zespół Aspergera jest nieuleczalny
można pomóc Aspergerowcowi funkcjonować w społeczeństwie poprzez terapie
można pomóc zrozumieć rodzinie istotę zaburzeń i ułatwić komunikację oraz poprawić relacje

32

Odp: Poważny problem rodzinny.

Nawet, gdy on nie chce terapii? I dobrze mu z samym sobą? Nie widzi powodów, by się zmieniać? Chłopak wyraźnie komunikowal, że nie czuje potrzeby zmian. Po co wpedzac go w poczucie winy, że nie jest normalny, że coś z nim nie tak. Wydaje mi się, że rodzina tylko na tym straci. Zamiast go zaakceptować takim, jakim jest (a jemu jest dobrze z samym sobą), to dają mu do zrozumienia, że jest dziwolagiem i koniecznie musi sie zmienić. W imię czego tak naprawdę? Poprawy relacji? To one są złe?

33

Odp: Poważny problem rodzinny.

W imię tego, żeby sąsiedzi krzywo nie patrzyli i nie brali rodziny na języki ;]
Trochę to rodem ze wsi, cóż ;]

34

Odp: Poważny problem rodzinny.
Ewika99 napisał/a:

Nawet, gdy on nie chce terapii? I dobrze mu z samym sobą? Nie widzi powodów, by się zmieniać? Chłopak wyraźnie komunikowal, że nie czuje potrzeby zmian. Po co wpedzac go w poczucie winy, że nie jest normalny, że coś z nim nie tak. Wydaje mi się, że rodzina tylko na tym straci. Zamiast go zaakceptować takim, jakim jest (a jemu jest dobrze z samym sobą), to dają mu do zrozumienia, że jest dziwolagiem i koniecznie musi sie zmienić. W imię czego tak naprawdę? Poprawy relacji? To one są złe?

no sorry ale kompletnie tego nie kumam
co lepiej nie wiedzieć?

aspergerowiec jest NORMALNY
i właśnie to jest problem
nie pójdę do psychiatry bo ... przecież jestem normalny
nie ważne, że mam deprechę czy nerwicę albo co tam innego

rodzina na czym straci?
że rozpoznany zostanie problem?

dobrze, że chociaż psycholog został oswojony w społeczeństwie - jest nadzieja ...

35 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-11-07 00:07:53)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Absolutnie Ewika. Przypomina to trochę taką sytuację, kiedy rodzina chce na siłę "leczyć" gejostwo u potomka, bo przecie on nie może być inny, jak to wnuków ma nie być?

Nieważne dlaczego brat Autorki taki jest, ważne, że DOBZE się ze sobą czuje. Nie jest też dzieckiem, więc rodzina może się odpierwiastkować, bo guzik ma w sprawie do powiedzenia. Co polecam Autorce.

In ka, on nie ma nerwicy ani nie jest w żadnym psychicznym dyskomforcie. Jako terapeuta nie widzę powodu do wizyty u psychologa. Jedynym kandydatem na takową jest Autorka tego wątku, która ma problem z tym, że brat to nie jej klon.

36

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

wychowawca skarżył się że np. na fizyce zamiast słuchać nauczycielki i patrzeć na tablicę, rysował na kartce mapę świata albo jakieś wzory abstrakcyjne, nigdy nie miał dziewczyny oraz nie utrzymywał bliższych kontaktów z rówieśnikami, no może miał zawsze 2-3 znajomych i to wszystko, w ogóle nie potrafi nawiązywać bliższych relacji z ludźmi, tylko pojedyncze słowa, odpowiada jak w wojsku. On zawsze był inny, np. jako nastolatek interesował się rzeczami które wg mnie i innych osób nie są zbyt adekwatne do wieku, dlatego że nastolatków interesują głównie przyjaźnie, nawiązywanie relacji, płeć przeciwna, pierwsze związki, spotkania itp. On się interesował strzelectwem, tuningiem wiatrówek, ogólnie bronią i wszystko co jest związane z nią, elektroniką(jakieś głupie schematy, liczenie pradów, napięć, itp.),  no i komputerami.

Zupełnie jak ja
Powiem Ci tylko tyle - każdy jest inny i nie wolno na siłę nikogo zmieniać, to jest Twój brat i powinnaś go kochać to jakim jest.

Natasia_86 napisał/a:

Rodzice pytali się czemu nie chce mieć dziewczyny, to powiedział że dla niego związek, to planowanie wspólnej przyszłości a nie chodzenie na niby, powiedział że nie żałuje że nie miał dziewczyny bo mógł poświęcić cenny czas na swój rozwój, że musiałby wybierać między nią a swoim hobby, dla niego było ważniejsze jego hobby, gadał też że hobby będzie miał na całe życie a dziewczyna może jednego dnia być a drugiego odejść i z niczym nie zostanie, przyznał też że to że jest prawiczkiem mu nie przeszkadza, że może nawet umrzeć jako prawiczek, moich rodziców trochę zamurowało, powiedział też że intuicja mu podpowiada że go wszyscy obgadują i gadają że jest pewnie gejem oraz dziwakiem

Ojejku...
Wyobraź sobie, że przykładowo Ciebie nie interesuje fizyka kwantowa (tak jak brata nie interesują związki/dziewczyny) jakbyś się czuła gdyby ktoś przy rodzinnym obiedzie zacząłby Ciebie wypytywać dlaczego sobie nie kupiłaś jakiejś książki o fizyce kwantowej? przecież to jest takie ciekawe, wszyscy to lubią czytać - jak byś się czuła?
Tak samo jest z bratem, zresztą dał Wam odpowiedź dlaczego nie chce, to jest 24 letni facet, nie każdy chłop musi się uganiać za dziewczynami, mamy XXI wiek, skończyły się czasy gdzie ludzie wychodzili za mąż w wieku kilkunastu lat.

Natasia_86 napisał/a:

Sądzę że to nie jest normalne żeby większość czasu spędzać samotnie, taka osoba dziczeje, z tego co on do tej pory mówił, zrozumiałam to tak że on się praktycznie nie interesuje ludźmi,  ludzie rozmawiają ze sobą, plotkują, na tym opierają się jakieś relacje, jak byliśmy w sklepie, przy kasie ekspedientka coś zaczeła do niego mówić to on nie zareagował, później jak odeszlismy spytałam się, czemu tak sie zachowuje to powiedział że się zamyślił i nawet jej nie słyszał. Jutro brat do psychologa, zobaczymy co powie lekarz, ojciec chce pójść z nim żeby dowiedzieć się od czy wszystkiego.

Też tak często mam, bardzo często w ogóle nie odpowiadam bo się zamyślam, to jest normalne z jego punktu widzenia, zrozumcie, że nie każdy ma zdrowe nogi, zdrowe ręce, wzrok, słuch czy chociażby całkowicie zdrowy rozwój fizyczny/umysłowy

37

Odp: Poważny problem rodzinny.
in_ka napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Nawet, gdy on nie chce terapii? I dobrze mu z samym sobą? Nie widzi powodów, by się zmieniać? Chłopak wyraźnie komunikowal, że nie czuje potrzeby zmian. Po co wpedzac go w poczucie winy, że nie jest normalny, że coś z nim nie tak. Wydaje mi się, że rodzina tylko na tym straci. Zamiast go zaakceptować takim, jakim jest (a jemu jest dobrze z samym sobą), to dają mu do zrozumienia, że jest dziwolagiem i koniecznie musi sie zmienić. W imię czego tak naprawdę? Poprawy relacji? To one są złe?

no sorry ale kompletnie tego nie kumam
co lepiej nie wiedzieć?

aspergerowiec jest NORMALNY
i właśnie to jest proble!m
nie pójdę do psychiatry bo ... przecież jestem normalny
nie ważne, że mam deprechę czy nerwicę albo co tam innego

rodzina na czym straci?
że rozpoznany zostanie problem?

dobrze, że chociaż psycholog został oswojony w społeczeństwie - jest nadzieja ...

brat autorki nie ma ani depresji, ani nerwicy. W swoim odczuciu jest normalny, nikomu, sobie również krzywdy nie robi. Jest DOROSŁYM facetem, a nie dzieckiem, które pójdzie za rączkę tam, gdzie chcą rodzice. O terapii, diagnozie bądź udaniu się do specjalisty decyduje już on SAM, nie rodzina. Nawet, gdyby miał tego Aspergera to już jest tylko i wyłącznie jego sprawa, dopóki nie działa ze szkodą dla innych.

38 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-07 00:21:34)

Odp: Poważny problem rodzinny.
Beyondblackie napisał/a:

In ka, on nie ma nerwicy ani nie jest w żadnym psychicznym dyskomforcie. Jako terapeuta nie widzę powodu do wizyty u psychologa.

jeżeli jesteś rzeczywiście terapeuta, to dziwi mnie, że nie zauważasz ewidentnych cech aspergerowca
ludziom z tym zespołem wcale nie jest łatwo żyć, potrzebują pomocy i wsparcia bardzo ...
ale oczywiście przez internet nie da się prawidłowo zdiagnozować

39

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Sądzę że to nie jest normalne żeby większość czasu spędzać samotnie, taka osoba dziczeje, z tego co on do tej pory mówił, zrozumiałam to tak że on się praktycznie nie interesuje ludźmi,  ludzie rozmawiają ze sobą, plotkują, na tym opierają się jakieś relacje, jak byliśmy w sklepie, przy kasie ekspedientka coś zaczeła do niego mówić to on nie zareagował, później jak odeszlismy spytałam się, czemu tak sie zachowuje to powiedział że się zamyślił i nawet jej nie słyszał. Jutro brat do psychologa, zobaczymy co powie lekarz, ojciec chce pójść z nim żeby dowiedzieć się od czy wszystkiego.

Acha z doroslym mezczyzna tatus chce isc do psychologa by wszystkiego sie dowiedziec? fantastyczne, skoro juz widzieliscie odmiennosc brata gdy byl dzieckiem mozna bylo sie zainteresowac wczesniej a nie teraz naprawiac go na wasz obraz i podobienstwo? Bo ludzie plotkuja.

40 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-07 00:29:05)

Odp: Poważny problem rodzinny.
Jozefina napisał/a:

skoro juz widzieliscie odmiennosc brata gdy byl dzieckiem mozna bylo sie zainteresowac wczesniej a nie teraz naprawiac go na wasz obraz i podobienstwo? Bo ludzie plotkuja.

lepiej późno niż później
"Jacy są ludzie z Aspergerem? Mają specyficzne, nieraz ekscentryczne zainteresowania z bardzo wąskich dziedzin, jednocześnie ignorując inne sfery. Sfera społeczna może być ostatnią na liście priorytetów, a niepisane normy społeczne są zbędne i niezrozumiałe. Rozwiązywanie problemów sprawia Aspergerowcom wiele trudności. Ze względu na owe cechy spotykają się oni z dyskryminacją i wykluczeniem, bywają szufladkowani jako dziwaczni, mało inteligentni i nieuprzejmi. Sztywne, schematycznie zachowania oraz specyficzna opinia o otaczającym świecie mogą być kłopotliwe zarówno w relacjach z rodziną i otoczeniem, jak i w życiu codziennym czy zawodowym osób z AS. Z drugiej strony w związku z wysoką inteligencją takie osoby w wieku dorosłym często uczą się maskować lub przystosować na tyle, że nie są postrzegani jako odmienni, jedynie umiarkowanie ekscentryczni. Często uciekają w pracę, która daje im poczucie bezpieczeństwa i kontroli, unikając kontaktów z innych. Zespół Aspergera wiąże się z ryzykiem depresji, zaburzeń nastroju czy nadmierną wrażliwością, nie znaczy to jednak, że takie osoby są skazane na brak możliwości spełnienia w sferze zawodowej."

41

Odp: Poważny problem rodzinny.
in_ka napisał/a:
Jozefina napisał/a:

skoro juz widzieliscie odmiennosc brata gdy byl dzieckiem mozna bylo sie zainteresowac wczesniej a nie teraz naprawiac go na wasz obraz i podobienstwo? Bo ludzie plotkuja.

lepiej późno niż później

Tak tylko teraz to dorosly czlowiek, ktoremu  ( z tego co pisze autorka ) nie przeszkadza fakt, jego odmiennosci, ktoremu jest dobrze tak jak jest, ale rodzina wymyslila sobie ciagnac go po psychologach, w imie czego? Znalezienia dziewczyny?

42

Odp: Poważny problem rodzinny.

In ka, Ty jakąś krucjatę prowadzisz?

Po pierwsze on wcale może nie mieć Aspergera, bo to diagnozuje doktor a nie entuzjastyczna pani na forum. Po drugie, on jest dorosły i jasno zupełnie nie w żadnym stanie dyskomfortu. Za to rodzinę ma histeryczno- toksyczną, przerażoną, że syn nie taki jak każdy Kowalski.

43

Odp: Poważny problem rodzinny.

Witam..
Uważam, ze Twój  brat ma prawo żyć we wlasnym świecie, nie krzywdzi nikogo to po co ''dramatyzować '' i wyszukiwać ''NIENORMALNOŚCI''..
Opinią ludzi bym za bardzo się nie przejmowala, przeciez On nikomu krzywdy nie robi.
To mlody , inteligentny mężczyzna i moze nie ma żadnych zaburzeń ,moze jest tylko nieśmialy...
Nie każdy musi być przebojowy.  A co do dziewczyny, to moze kiedy się zawiodl ( o czym nie wiecie) i z rozwagą czeka na tą wlaściwą?..

44

Odp: Poważny problem rodzinny.
Beyondblackie napisał/a:

In ka, Ty jakąś krucjatę prowadzisz?

Po pierwsze on wcale może nie mieć Aspergera, bo to diagnozuje doktor a nie entuzjastyczna pani na forum. Po drugie, on jest dorosły i jasno zupełnie nie w żadnym stanie dyskomfortu. Za to rodzinę ma histeryczno- toksyczną, przerażoną, że syn nie taki jak każdy Kowalski.

nie przesadzaj - używanie słowa krucjata jest dużym nadużyciem
co do diagnozy, to napisałam wcześniej kto diagnozuje i że nie przez internet , więc kulą w płot
a edukować warto, zawsze i tyle w tym temacie

45

Odp: Poważny problem rodzinny.

Tak to w Polsce jest, że 50% dorosłych ludzi jest samodiagnozującymi się lekarzami, a druga połowa jest prawnikami. Tak się składa, że niektórzy są lekarzami tongue

Niech idą do tego psychologa, jak chcą. Chłopak się zgodził, nie zaciągają go tam wołami.

46 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-11-08 11:00:45)

Odp: Poważny problem rodzinny.
noname12_34 napisał/a:

Tak to w Polsce jest, że 50% dorosłych ludzi jest samodiagnozującymi się lekarzami, a druga połowa jest prawnikami. Tak się składa, że niektórzy są lekarzami tongue

Niech idą do tego psychologa, jak chcą. Chłopak się zgodził, nie zaciągają go tam wołami.

Prawie że. Idzie tam dla świętego spokoju,, a po wizycie wszystko wróci do "normy", więc gdzie tu sens? Nie idzie tam po to, by się zmieniać czy leczyć, ale po to by rodzina wreszcie się odpierwiastkowala... Wrócą od psychologa, brat będzie nadal żył we własnym świecie, a rodzina dalej będzie się głowić, co z nim nie halo... Żeby terapia dała jakikolwiek efekt, musi chcieć przede wszystkim osoba terapiowana... W tym przypadku nie ma to sensu, bo brat autorki NIE WIDZI POTRZEBY ZMIANY SIEBIE, ANI SWOJEGO STYLU ŻYCIA. Ja bym raczej się zastanawiała, dlaczego rodzinie zależy, by chłopak poszedł do specjalisty- dlatego, że rzeczywiście chcą mu pomóc, czy tylko szukają potwierdzenia tego, że ma jakieś zaburzenia? A jeśli się okaże, że ma to wtedy dadzą mu spokój, bo się upewnią, że mieli rację?

47 Ostatnio edytowany przez Natasia_86 (2014-11-11 02:57:51)

Odp: Poważny problem rodzinny.

Brat był u psychologa, Pani stwierdziła że jego zachowanie bardzo przypomina różnorakie zaburzenia oraz wspomniany Zespół Aspergera, jednak on jest wg niej normalny, powiedziała że brat jest skrajnym introwertykiem, dużo osób myli nieśmiałość z introwertyzmem, ponieważ introwertyk i osoba nieśmiała zachowują się bardzo podobnie, mówiła również że on ma bardzo niską tolerancję na bodźce, stąd jego duża potrzeba przebywania sam ze sobą, również tłumaczyła że każdy człowiek ma inny charakter, temperament itp, nie wszyscy ludzie potrafią się ze sobą dogadać tak samo nie wszyscy pasują do siebie jeśli chodzi o związki zarówno intymne jak i koleżeńskie. Zrobiła kilka testów m.in Enneagram , wyszło mu 5w4(Obserwator, myśliciel), wg testu jakiegoś psychologa Keirsey wyszło że ma temperament "NT"(Rational po polsku racjonalista) temperament Prometeusza czy jakoś tak, zrobiła także test MBTI, wyszło że jego osobowość to "INTP"- Engineer, Thinker. Ten ostatni test jest bardzo znany na świecie natomiast nie zbyt w Polsce, podobno na jego podstawie pracodawcy zatrudniają pracownika do firmy. Jeśli chodzi o typ INTP to mówiła że:
I- introwersja(reakcja na bodźce), N- Intuicja i wyobraźnia(zbieranie informacji o świecie oraz przetwarzanie), T- myślenie(podejmowanie decyzji w sposób logiczny i racjonalny, obiektywny), P-obserwacja(styl życia, bardziej spontaniczny).
Wspominała też o jakichś funkcjach kognitywnych: Introwertyczna intuicja, Ekstrawertyczne zmysły itp.
W przypadku INTP, jest tak tak:
Podstawowa: Introwertyczne myślenie(Ti)
Pomocnicza: Ekstrawertyczna intuicja(Ne)
trzeciorzędna:Introwertyczne zmysły(Si)
Najmniej rozwinięta:Ekstrawertyczne uczucia(Fe)
Z tego co mówiła to: najważniejsze są dwie pierwsze funkcje, gdyż określają m.in jaki zawód wybierze sobie dana osoba.
Ti+Ne, taka osoba spędza większość swojego czasu w swoim umyśle, bardziej zajmują ją własne myśli i pomysły niż interakcje z ludźmi, jest bardziej abstrakcyjna niż praktyczna, wszystkie decyzje podejmuje głównie logicznie czyli że najpierw rozum później emocje, jeśli chodzi o pracę to tacy ludzi wybierają teoretyczne zawody niż praktyczne, skupiona jest na przyszłości a nie na tu i teraz, potrafi sobie wyobrazić co się stanie w przyszłości, nie korzysta z doswiadczeń z przeszłości lecz z obrazów umysłowych, interesuje ją science-fiction.
Ja za bardzo tego wszystkiego nie rozumiem, mój brat właśnie taki jest, ten opis bardzo do niego pasuje. W necie jest bardzo dużo tego ale nie na polskich stronach, może jest tu jakiś psycholog i wypowie się dokładnie o co w tym wszystkim chodzi?

Psycholog powiedziała , że brat powinien rozwijać umiejętności interpersonalne, nie musi to być stado ludzi, lecz  np. kilka osób którzy np dzielą takie same zainteresowania, powinien także starać się być bardziej otwarty, pomagać innym ludziom, przekazywać swoją wiedzę, jego izolacja może powodować że ludzie będą go albo już go odbierają za znieczulice, sknerę, egocentryka, egoistę, samoluba itd.

48 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-11 10:18:06)

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Brat był u psychologa,
Zrobiła kilka testów m.in Enneagram

psycholog robiła testy enneagramu ?
ciekawe...
a to wszystko, co tutaj napisałaś, to skąd masz ?

49

Odp: Poważny problem rodzinny.

A ja przepraszam, brat Ci to wszystko powiedział czy pani psycholog nie przestrzega tajemnicy zawodowej???

Ściemniasz.

50

Odp: Poważny problem rodzinny.

Psycholog powiedziala m.in o tej introwersji, reszte mi powiedział brat

51

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Psycholog powiedziala m.in o tej introwersji, reszte mi powiedział brat

Tzn Ty poszłaś z DOROSLYM człowiekiem do psychologa czy Ci pani psycholog zdawała raport po wizycie?

Weź mnie nie rozśmieszaj. Jak dorosła osoba, która nie jest ubezwłasnowolniona, idzie do psychologa (lekarza, prawnika), to jest to sprawa prywatna i psycholog jest zobowiązany tajemnicą zawodową do nieudostępniania jakichkolwiek informacji.

52

Odp: Poważny problem rodzinny.
Natasia_86 napisał/a:

Psycholog powiedziala m.in o tej introwersji, reszte mi powiedział brat

a tak naprawdę, to jak jest wink
internetowa wiedza ?
własne dywagacje ?
brat rzeczywiście był u psychologa?

53

Odp: Poważny problem rodzinny.

No przecież to jest podsumowanie wizyty i testów, jakie mu psycholog zrobiła; coś w rodzaju :wypisu ze szpitala:. Sorry, ale autorka by tego sama nie wymyśliła. Pewnie brat dla świętego spokoju zostawił na stole w kuchni papierek od psychologa, żeby rodzina czosnku nie kupowała smile

54 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-11 20:18:16)

Odp: Poważny problem rodzinny.

znasz psychologa, który robi test enneagramu ???????????
no litości, wypis ze szpitala
http://www.enneagram.pl/

dla zainteresowanych "wypisem ze szpitala" wink

55

Odp: Poważny problem rodzinny.

Lol smile Psychologiem nie jestem, nie wiem jakie testy tam robią. Ale to co napisała autorka wygląda jak podsumowanie wizyty. Ot, co mam na myśli. Dla zainteresowanych tematem.

56

Odp: Poważny problem rodzinny.

Przeczytałam dziś ten wątek i jestem zdziwiona
Nie dziwi mnie wcale Twój brat a podejście Waszej rodziny.
Może na dziś taki chłopak/ mezczyzna to unikat ale raczej na plus bym wzięła jego osobowosc a nie doszukiwala się choroby.
Sama piszesz jak dobrze sobie ze wszystkim radzi tylko najblizsi nie potrafią. Kto wiec ma problem?
24 lata to czas inwestowania w siebie, ze proste rozrywki nie są jego udziałem to problem jest?
przecież współpracuje _ poszedl do psychologa. Chcecie na siłe udowodnić mu chorobę? Jeszcze sam uwierzy...

57

Odp: Poważny problem rodzinny.

Bo teraz takie zachowania uważa się w społeczeństwie za nienormalne. W tym samym dziale jest wątek pt. "starodawne poglądy u 20-latka"... Wychodzi na to, że wszyscy powinniśmy interesować się wyłącznie imprezowaniem, czytać Party i mieć na koncie po ileś tam zaliczeń płci przeciwnej. Inne zainteresowania i priorytety będą traktowane jako odbiegające od normy. Litości...

58

Odp: Poważny problem rodzinny.

Poszłam tak z ciekawości oczywiście ojciec też tam był, on głównie z nią rozmawiał na koniec wizyty, jeśli chodzi o ten eneagram oraz mbti czy jakoś tak, to brat mi powiedział że przez przypadek znalazł w necie jakieś fora na temat mbti i eneagramu, zainteresowało go to, powiedział o tym pani psycholog, pytał ją czy takie testy wykonuje psycholog, powiedziała że jak chce to można zrobić.  Ona ojcu powiedziała że nie ma powodu do obaw, że jest po prostu introwertykiem , a reszty nie mówiła gdyż ją obowiązuje tajmenica, brat mówił też że psycholog mu gadała jeśli go to interesuje to może poczytać sobię różne książki na temat osobowości i charakteru, podała mu kilka przykładowych.
Ojciec nie pojechał tam jak z małym dzieckiem tylko dlatego że wg niego brat jest wg niego dziwny z zachowania, chciał się coś dowiedzieć czy może jest chory.
Jeśli chodzi o to co wcześniej napisałam, to większość rzeczy powiedział mi brat, jakoś nie specjalnie widać było po nim że chce coś ukryć. Jednak trochę się wkurzył o tym pomyśle z tym psychologiem.

59

Odp: Poważny problem rodzinny.

A dziwisz się? Dorosły facet, a został potraktowany jak dziecko. W dodatku nienormalne dziecko...

60

Odp: Poważny problem rodzinny.

Natasia_86, a jak idziesz do ginekologa to też cała rodzina idzie z Tobą? Tak, z ciekawości? wink smile

61

Odp: Poważny problem rodzinny.

dla mnie już nie jesteś wiarygodna...
a jak się szuka pomocy czy wsparcia, nie warto "ściemniać" - jak napisała Beyondblackie
wyciągnij wnioski na przyszłość

Posty [ 62 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poważny problem rodzinny.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026