netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jej poważny wzrok

49 odpowiedzi13 585 wyświetleńzałożony przez Matt87, 26.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-01-26 21:21:18)

Temat: Jej poważny wzrok

Cześć, postanowiłem napisać ze swoim problemem na forum kobiecym, myśle że Wasz punkt widzenia mógłby mi bardzo pomóc. Prosze o wyrozumiałość i opinie. Mam 24 lata, dość atrakcyjny fizycznie i mam poukładane w głowie, niestety jestem nieśmiały jeżeli chodzi o kontakt z kobietami które mi się podobają. Ponad rok temu trafił mi się ciekawy przypadek. Dojeżdżam niemal codziennie do sąsiedniego miasta na uczelnie. Pewnego dnia przysiadła się do mnie a raczej siadła naprzeciwko mnie atrakcyjna dziewczyna, również nieśmiała. Nie wiem czy się sobie spodobaliśmy, ale ona była trochu nerwowa z mojego powodu, starała się nie patrzeć na mnie jednak gdy wychodziliśmy z budynku dworca jakby mimowolnie rzuciła do tyłu wzrokiem. Zabrakło mi wtedy śmiałości aby to kontynuować. Jak to mają nieśmiali w zwyczaju, wmówiłem sobie że pewnie jeszcze ją kiedyś spotkam i znajde się w dogodniejszej sytuacji aby zagadać.

I rzeczywiście w ciągu roku widywaliśmy się kilkakrotnie na peronie. Ona nigdy nie odpowiedziała na moje zachęty wzrokiem, natomiast gdy ja nie patrzyłem przyglądała mi się takim dziwnym poważnym wzrokiem. Gdy popatrzyłem wtedy szybko na nią, ona równie szybko przenosiła wzrok w innm kierunku. Zakochałem się w niej, tym trudniej przez to było mi z nią nawiązać kontakt. Gdy już byłem zdecydowany, traf chciał że ona albo szybkim krokiem docierała do przystanku i wsiadała w autobus, albo- co mocno mnie poruszyło- zobaczyłem ją kilkakrotnie z innymi mężczyznami (jak się potem okazało byli to zwykli koledzy, ona też mnie widywała gdy roześmiany rozmawiałem z koleżankami). Potem przyszły wakacje, kontakt się urwał, od nowego roku akademickiego już jej nie widywałem. Powoli też o niej zapominałem, zwłaszcza że odbierałem sygnały zainteresowania od niektórych koleżanek na uczelni.
Tu chciałbym napisac krótko o specyfice męskiej psychiki. Czy to macho czy nieśmiały facet, każdy lubi zdobywać. Mam fajną koleżankę, naprawdę bardzo atrakcyjna dziewczyna ale bardzo straciła w moich oczach gdy zbyt wyraźnie dawała mi do zrozumie że się jej podobam. To jak powinienem ją zdobywać, nie ona mnie.

W styczniu, po kilkunastu miesiącach od momentu, kiedy zobaczyłem dziewczynę moich marzeń, ona znowu się pojawiła. Spóźniona, wsiadła do pociągu rozglądając się za wolnym miejscem. Praktycznie wszystkie miejsca siedzące były zajęte, akurat koło mnie było wolne. Serce zaczęło mocniej bić, poznałem ją, dawne uczucie odżyło. Siedziała koło mnie, torebkę trzymała na udach. Celowo nie pisałem żadnych sms aby nie pomyslała sobie że z kimś jestem (zresztą kobieta chyba potrafi zauważyć, czy mężczyzna jest w związku czy jest singlem) ona też w sumie nic nie pisała, tylko zjadła coś bo pora była obiadowa, chwile pospała. Gdy ja spoglądałem dość długo przez szybę po lewej, czułem jej wzrok na mnie. Gdy obracałem głowę w prawo, pod pozorem sprawdzenia co tam widać w szybie po prawej, ona przerzucała wzrok na okno lub w innym kierunku. Wychodząc z pociągu zrobiła ten sam gest kiedy po raz pierwszy się widzieliśmy- rzuciła wzrokiem za siebie. Mogłem wtedy ją poznać, wokół był niestety tłum ludzi, a w dodatku znowu ta durnota w głowie, że kiedyś znowu ją spotkam wygrała.
Dzisiaj widzieliśmy się po raz kolejny. Ona stała z jakimś kolegą. Gdy się pojawiłem popatrzyła chwile na mnie, gdy po dojechaniu na przystanek schodziliśmy do przejścia również się na mnie popatrzyła a potem poszła blisko swojego kolegi na przystanek.

Zastanawia mnie ten jej poważny wzrok gdy na mnie patrzy. Gdy ja kiedyś w pociągu się jej przyglądałem, ona wiedziała o tym ale nigdy mi nie odpowiedziała wzrokiem. Może boi się że gdy mnie zachęci ja nie stanę na wysokości zadania, może jej nieśmiałość sprawia że nie może mi odpowiedzieć wzrokiem? Nigdy się do mnie nie uśmiechnęła, ja do niej w sumie również. Smutne, że oboje nie potrafimy wyrazić względem siebie czegoś wiecej, choć ja teraz jestem bardziej zdeterminowany, by ją poznać to nadal się boję jej reakcji i tego że odmówi.

2 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-26 21:20:14)

Odp: Jej poważny wzrok

A skad wiesz, ze odmowi?:)

Powiedz, co masz do stracenia zagadujac ja? NIc. KOmpletnie nic.
Zobacz ile czasu marnujesz. W koncu bedzie tak, ze bedziesz czekal, wzdychal a Ona wsiadzie do tego pociagu z kims innym za reke.

Bedziesz zalowal.

Usmiechnij sie do niej. To nie boli:)

3

Odp: Jej poważny wzrok

Dzięki za odzew smile Obawiam się równie tego aby rozpocząć z nią rozmowę jak i tego że kiedyś zobacze ją z kimś trzymającą się za rękę. Mocno by mnie to zraniło. Fakt, trochu już trwa to łowienie się oczami..
Nie rozumiem jej. Widywałem ją już w sytuacjach gdy uśmiechnięta rozmawiała z koleżanką czy kolegą i musze napisać, że jest to bardzo sympatyczna dziewczyna w kontakcie, ale gdy jest sama, gdy stoi na peronie jest poważna, może czasami smutna. Z taką samą powagą patrzy na mnie, może jest jeszcze bardziej nieśmiała niż ja smile Boje się uśmiechnąć do niej, bo ona może nie odwzajemnić tego uśmiechu i stracę ją. Ustaliłem że przy pierwszej sposobności po prostu podejdę do niej i powiem o co chodzi, zapytam czy ma ochotę się bliżej poznać. Problem w tym że takiej sposobności jakoś nie mam, bo zwykle towarzyszy nam tłum ludzi a ona potem udaje się do autobusu lub idzie w tłumie.

4

Odp: Jej poważny wzrok

Ręce mi opadły...też mi z Ciebie zdobywca..., może ona właśnie czeka byś to Ty zrobił pierwszy krok, więc do dzieła smile Powodzenia.

5

Odp: Jej poważny wzrok
Matt87 napisał/a:

Nie rozumiem jej. Widywałem ją już w sytuacjach gdy uśmiechnięta rozmawiała z koleżanką czy kolegą i musze napisać, że jest to bardzo sympatyczna dziewczyna w kontakcie, ale gdy jest sama, gdy stoi na peronie jest poważna, może czasami smutna. Z taką samą powagą patrzy na mnie, może jest jeszcze bardziej nieśmiała niż ja smile

Moze Ona mysli to samo o Tobie?
Dzialaj Chlopaku!
Chcesz zeby "potencjalna" milosc odjechala  w koncu innym autobusem?
Zmobilizuj sily, wez gleboki oddech i po prostu zacznij rozmowe.
Wpierw wystarczy Czesc ze szczerym usmiechem:)

I pewnie reszta potoczy sie sama:)

6

Odp: Jej poważny wzrok

Dzięki za słowa motywacji, całkiem możliwe że myśli jak piszesz podobnie smile
Mam jeszcze jedną wątpliwość. Jej zachowanie odbieram trochę niejednoznacznie. Niby dzisiaj się sama na mnie popatrzyła tak trochę inaczej, ale potem pewnym krokiem odeszła ze swoim kolegą (a gdy wcześniejszymi razy nie była z kolegą to po prostu pośpiesznie udała się w swoim kierunku). Czy to podświadomy sygnał, aby za nią gonił, zdobywał czy może ona nie chce mnie poznać. Przygląda się bo może się jej podobam, ale nie chce nawiązać znajomości? Za dużo myśle zamiast po prostu podejść, co poradzić, nieśmiały jestem smile

7

Odp: Jej poważny wzrok

A na co Ona ma czekac?:)
Swidrujesz ja wzrokiem przeszlo rok i co? Podszedles kiedykolwiek?:)
NIGDY:)
MA stanac na chodniku i czekac az sie odwazysz i podejdziesz?
Przeciez z Twoim zapalem to moze i starosci tak doczekac:) Tak sie czaisz:)
Bierz sprawy w swoje rece i do boju!

8

Odp: Jej poważny wzrok

Ok dzięki, zapamiętam sobie te słowa, aby je przywołać gdy znowu ją zobaczę wink
Na pewno za jakiś czas napisze jak potoczyła się ta historia, to bardzo fajna dziewczyna i żałuje że tak bardzo brak mi odwagi, aby z nią nawiązać znajomość ale mam nadzieje że się to w najbliższym czasie zmieni!

9

Odp: Jej poważny wzrok

Ja tez mam taka nadzieje i trzymam kciuki:)

Moze Ona ma tez taki huragan w glowie jak Cie widzi?:)

Nie masz na co czekac. Nie zwlekaj.

Powodzenia:)

P.S. I daj znac jak sie sprawy potoczyly.

10

Odp: Jej poważny wzrok

Jeszcze raz dzięki smile na pewno napisze. Pozdrawiam.

11

Odp: Jej poważny wzrok
Matt87 napisał/a:

Tu chciałbym napisac krótko o specyfice męskiej psychiki. Czy to macho czy nieśmiały facet, każdy lubi zdobywać. Mam fajną koleżankę, naprawdę bardzo atrakcyjna dziewczyna ale bardzo straciła w moich oczach gdy zbyt wyraźnie dawała mi do zrozumie że się jej podobam. To jak powinienem ją zdobywać, nie ona mnie.

Piszesz, że to mężczyźni lubią i powinni zdobywać a zaraz potem:
"zabrakło mi odwagi" "może jeszcze ją spotkam" itd. Więc gdzie tutaj mężczyzna zdobywca?
W takich sytuacjach gdy kobiety biorą sprawę w swoje ręce, według Ciebie tracą w Twoich oczach i w oczach innych mężczyzn. Dla mnie jakiś paradoks.
Wracając do Twojego problemu. Siedziała obok Ciebie, mieliście niepowtarzalną szansę aby porozmawiać i nic? każde z Was zajęło się swoją szybą. Ja na miejscu tej dziewczyny bym  zagadała do Ciebie po tylu wymienionych spojrzeniach. Myślę, że powinieneś zrobić ten pierwszy krok.

12

Odp: Jej poważny wzrok
Małgorzatka napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Tu chciałbym napisac krótko o specyfice męskiej psychiki. Czy to macho czy nieśmiały facet, każdy lubi zdobywać. Mam fajną koleżankę, naprawdę bardzo atrakcyjna dziewczyna ale bardzo straciła w moich oczach gdy zbyt wyraźnie dawała mi do zrozumie że się jej podobam. To jak powinienem ją zdobywać, nie ona mnie.

Piszesz, że to mężczyźni lubią i powinni zdobywać a zaraz potem:
"zabrakło mi odwagi" "może jeszcze ją spotkam" itd. Więc gdzie tutaj mężczyzna zdobywca?
W takich sytuacjach gdy kobiety biorą sprawę w swoje ręce, według Ciebie tracą w Twoich oczach i w oczach innych mężczyzn. Dla mnie jakiś paradoks.
Wracając do Twojego problemu. Siedziała obok Ciebie, mieliście niepowtarzalną szansę aby porozmawiać i nic? każde z Was zajęło się swoją szybą. Ja na miejscu tej dziewczyny bym  zagadała do Ciebie po tylu wymienionych spojrzeniach. Myślę, że powinieneś zrobić ten pierwszy krok.

Hej smile wywołany do tablicy postanowiłem odpisać, jej dzisiaj nie widziałem niestety. Widuje ją zaledwie kilka razy w miesiący, gdy na siebie trafimy.

Tak, wszyscy mężczyźni lubią zdobywać, tylko niektórzy są na tyle nieśmiali (blokady psychiczne i te sprawy) że te "zdobywania" nie wychodzą poza ich umysły hmm
Źle się wyraziłem, ta koleżanka była po prostu z lekka natarczywa. Rozumiem okazywanie zainteresowania w sposób taktowny, ale ona przekroczyła pewną granicę, stąd napisałem że straciła w moich oczach.
To dobrze, że niektóre kobiety potrafią przejąć inicjatywę i wyrazić swoje zainteresowanie mężczyzną. Wiele związków dzięki temu powstało smile

Co do mojego problemu, chyba oboje mamy ten sam problem ze śmiałością. Ona jako kobieta może być jeszcze bardziej nieśmiała niż ja, kobiety chyba są bardziej uczuciowe i bardziej obawiają się porażki, wiec raczej ona nigdy nie przejmie inicjatywy. Mi po prostu brak pewności siebie, choć motywacja już jest duża. Jak napisałem, spróbuje sie z nią zapoznać, choć sprawa jest naprawdę trudna z kilku powodów:
- to nie jest koleżanka z uczelni, którą znam i z którą pod byle pretekstem mógłbym zawiązać bliższą znajomość
- widujemy się tylko na peronie lub w pociągu, a ona potem albo idzie na autobus albo do domu, niestety wokół niemal zawsze towarzyszy tłum ludzi co mocno utrudnia mi swobodniejsze zapoznanie
- pierwszy raz zobaczyłem ją jakieś 15 miesięcy temu, były okresy kiedy się nie widzieliśmy miesiące w okresie wakacyjnym. Sporo czasu już minęło i to jest problem bo po pierwszym spotkaniu już powinienem wszystko wiedzieć. Pewnie odpuściłbym choć coś do niej czuję gdyby nie to, że wydaje mi się że nadal się mną interesuje.

Jak napisałem wczoraj tak zrobię, tylko znajdę sposobność smile Niestety w tłumie ludzi raczej do niej nie zagadam, nie jestem na tyle śmiałą osobą, ale może uda się z nią zapoznać w jej drodze do domu czy na uczelnię.

13 Ostatnio edytowany przez fabienka (2012-01-27 18:31:06)

Odp: Jej poważny wzrok

hey:)

Proponuje podejsc i zagadac:

Hey, widuje cie tu czesto i chciałbym Cie prosic o Twoj numer...

albo po prostu podejdz do niej powiedz jak masz na imie i rozmowa sama przyjdzie, nie boj sie dziewczyna napewno bedzie sie czuła zoobowiazana do odpowiedzi na Twoje powitanie (jesli jest grzeczna) napewno tez sie przedstawi wtedy popros ja o numer telefonu bo byc moze zaraz bedzie muaial uciekac bo nadjedzie autobus czy cos:)

a jesli w pociagu czy w utobusie bedziecie mieli sposobnosc to juz jestes w domu:)

Czekamy zatem na rezultaty i nie martw sie kobiety nie gryza:)

14

Odp: Jej poważny wzrok

A może ty nie jesteś pewien tego uczucia, najwyraźniej miotasz się sam ze sobą, jej wzrok to może-być tylko odzew na twoje spojrzenie( ja też tak robię) kiedy jakiś facet namolnie na mnie patrzy. Jednak jeżeli wiesz i jesteś pewien to spróbuj porozmawiać to jest naprawdę miłe jak ktoś nieznajomy zaczyna rozmawiać o wszystkim i niczym, takie znajomości trwają bardzo długo nawet jak z tego nic nie będzie.

15

Odp: Jej poważny wzrok

Poswiec sie raz i idz w tym samym kierunku co Ona.
Nie bedziesz musiaj stresowac sie przy innych ludziach.
A w autobusie nie uciekaj wzrokiem tylko sie usmiechnij po prostu. To naprawde nie boli:)

16

Odp: Jej poważny wzrok

Fabienka, dzięki za sugestie. Ileż to ja razy sobie w myślach przetwarzałem, co do niej powiem gdy podejdę..;D
Myśle że jest grzeczną, spokojną i dla znajomych sympatyczną kobietą.

Renunia, to nie to, wiem, że ona też mi się przyglądała. Jak pisałem nigdy nie odpowiedziała mi wzrokiem na spojrzenie tylko spoglądała gdy ja na nią nie patrzyłem. Ostatnio jednak nasze poważne spojrzenia się spotkały, gdy schodziliśmy do tunelu.
No właśnie, porażki. Ciężko je znoszę, prawdę mówiąc to lęk przed porażką sprawia że w myślach lepszą opcją wydaje się w ogóle nic nie robić aby porażki nie było (w kwestiach związków z kobietami). To jednak głupota i zachowanie autodestrukcyjne, z którym walczę.

Niezapominajka81, już raz czy dwa tak zrobiłem smile Po raz pierwszy to było w pierwszym dniu, kiedy ją zobaczyłem i kiedy wysiedliśmy z pociągu. Niby niecelowo poszedłem z tłumem tą samą ulicą co ona, aby sprawdzić gdzie się udaje. Podszedłem tylko kilkaset metrów i wtedy odpuściłem, emocje wzięły górę, przegrałem.
Były chwile kiedy chciałem już do niej zagadać, ale ona przykładowo uciekała mi do autobusu a ja wtedy skręcałem na własną trasę lub gubiłem ją w tłumie. A teraz gdy już jestem mocno zdecydowany to znowu widuję ją z kolegami (ostatnimi dwoma razy) i poprzeczka zostaje podniesiona jeszcze wyżej..
Znam jeden przypadek (zasłyszany w otoczeniu), że jakiś chłopak wręczył jakiejś dziewczynie karteczkę ze swoim numerem telefonu, pewnie coś tam jeszcze napisał a wcześniej wogóle nie rozmawiali, no i chyba nic z tego nie było. To jednak byłoby totalne lamerstwo skazane na niepowodzenie, trzeba stanąć na wysokości zadania bo ona też może oczekiwać że poderwie ją ktoś konkretny, pewny siebie.

17 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-27 20:38:20)

Odp: Jej poważny wzrok

Zamiast karteczki z numerem telefonu daj jej kwiatka:)
ALe takiego wiosennego:)
Rozyczi sa oklepane.

Jestem pewna, ze wtedy spojrzy Ci prosto w oczy:)
Nic nie bedziesz musial mowic:) Oczywiscie do kwiatka usmiech.


P.S. A jezeli zapyta dlaczego?Z jakiej okazji?
Mozesz po prostu wyznac szczerze, ze to dla odwagi, zebyscie w koncu przestali sie obojetnie mijac...

18

Odp: Jej poważny wzrok

Spróbuj, ewentualna porażka wiele cię nauczy a być może ona stanie się kimś bliskim dla ciebie:-)

19

Odp: Jej poważny wzrok

Hehe, nie pomyślałem o tego typu początku znajomości.. Dzięki wielkie za ciekawy i w sumie bardzo romantyczny pomysł smile Scenariusz rzeczywiście miły, bo jedno wymowne spojrzenie zastąpi wiele słów i tłumaczeń. Jak pisałem widuje ją nieregularnie, zobaczymy kiedy na siebie trafimy i jak to się potoczy.. smile
Follow, chciałbym tego drugiego smile

20

Odp: Jej poważny wzrok

Ja bym atakował.A może to jest ta jedyna......Pozdrawiam.

21

Odp: Jej poważny wzrok

Powodzenia!
I daj znać czy wreszcie się odważysz na krok:-)

22 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-27 23:19:55)

Odp: Jej poważny wzrok
mariuszs napisał/a:

Ja bym atakował.A może to jest ta jedyna......Pozdrawiam.

Juz widze jak atakujesz:)
Oczy spuszczone, usmiech nerwowy, huragan w glowie:)

Wszyscy jestesmy cwani bo nie jestesmy w jego sytuacji:)

Ale wiadomo, ze kazdego dopadlaby taka nerwowka (no moze nie kazdego:) ).


Pozdrawiam:)

23

Odp: Jej poważny wzrok

A ja Ci powiem, że ona bez wątpienia jest Tobą zainteresowana.  Widujecie się w jakiś konkretne dni? A może kup taką składana kartkę z jakimś słodkim zwierzaczkiem i miejscem w środku na swój tekst. Napisz, że od dłuższego czasu Ci sie podoba, co pewnie zauważyła, ale jesteś nieśmiały i nie potrafisz jej zagadać. Napisz tam swój numer telefnu, albo poproś o jakis znak, świadczący o tym że też ma chec CIe blizej poznać. Jak wymyślisz coś niebanalnego, na pewno u niej zapunktujesz. Że jesteś nieśmiały, wie na pewno, baaa, nie ma co do tego żadnych watpliwości;))

24

Odp: Jej poważny wzrok

Skoro tak się już długo bujacie to wypadało by facet się brać a nie ględzić:P ja tez się tak bujam z takim jednym ale ja nie mam pewności czy on chce- za długo to trwa, dawno już powinien coś uskutecznić a tu d...blada....a ja za Chiny Ludowe pierwsza nie zareaguje i nie pokaże że chciałabym. Wiem, to bez szans, bo on też jakiś dzikus,albo nie chce, ino się tak z ciekawości przygląda,no i ta moja duma silniejsza....więc nie bierz ze mnie przykładu. Uda się , uszy do góry smile)

25 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-01-29 00:00:24)

Odp: Jej poważny wzrok

SzaraMyszka20, dosłownie pare razy w miesiącu, czyli dość rzadko. Mieszka w tym samym mieście, jednak kawałek ode mnie, nie wiem dokładnie gdzie. Wiem że jeździ we wtorki i czwartki np. smile Dzięki za propozycje, myśle że poprzestane na rozmowie, ewentualnie ten kwiatek. Chce do niej zagadać przede wszystkim smile

Exodus, chyba mamy tutaj taką samą sytuację smile Dziewczyna o której piszę również nie chce mi okazać czegokolwiek, a ja nie potrafię zaryzykować bez choćby najmniejszego sygnału przychylności z jej strony. Na pewno mu się podobasz, z tego wynika ta ciekawość. Może czeka na choćby uśmiech, to nie jest wiele, a może tak wiele zdziałać, ośmielić go smile Potem on sam może już wszystkim pokierować, ja tak pewnie bym zrobił wink

Jest jeszcze jedna ważna rzecz: dawno z nikim nie byłem (ostatni raz miałem dziewczynę 5 lat temu). Nauczyłem się w dorosłym życiu żyć jako singiel (popularnie dzisiaj określenie i dumniej brzmi), jeszcze jakiś czas temu miałem w głowie zamysł, aby do 30-tki się z nikim nie wiązać, znaleźć dobra pracę, dobrze zarabiać i będąc ustawionym dopiero rozgladnąć się za partnerką.
Na szczęście zrewidowałem swoje zamysły, szkoda swoją wczesną młodość spędzać w samotności. Tzn nie nudzę się, mam swoje zainteresowania, regularnie uprawiam sport, ale czegoś tu zaczęło brakować. Zwłaszcza że wydaje mi się inna niż te wszystkie, które do tej pory spotykałem. Musiałbym się znowu nauczyć jak to jest z kimś być, dzielić swój czas między siebie i nią itp.
Holender, gdyby ona się tylko raz uśmiechnęła, już byłoby z górki..;)

26

Odp: Jej poważny wzrok

Słuchaj, ale ona może się wstydzić, może czuć jakąs wewnętrzną blokadę...i nie zrobi tego, widzisz ja ( o ile db pamiętam) już się kiedyś do niego półgębkiem usmiechnelam i spuscił glowe, co utwierdza mnie tylko, że on jednak wcale nie musi być zainteresowany. Ja wysnuwam taki wniosek, ona też może myśleć, że tylko się patrzysz...może jest niepewna siebie( nawet atrakcyjne dziewczyny tak mają) i nie dopuszcza myśli, że TY możesz być nią zainteresowany smile) uwierz mi i spróbuj, a co do samotnego życia,z pewnością na początku trudno będzie się przestawić , tak jak było trudno zamieszkanie samemu po rozpadzie związku, jednak po tym co piszesz wnoszę że jesteś gotów by to zmienić smile)a bycie z kimś nie oznacza porzucenie ciekawego pełnego pasji zycia a wręcz przeciwnie,można swoimi pasjami swą drugą połówkę zarazić, a jeśli nie to nawet dobrze dla związku by mieć czas wspólny, ale i też czas oddzielnie spędzany, co pozwala w trakcie bycia osobno zrozumieć jak brak nam tej drugiej osoby a przede wszystkim mieć czas na refleksje które trudno uskuteczniać będac 24 na dobę z kimś...Patrz,=ę na Twoją sytaucje przez pryzmat mojej, dlatego zrozum, że może Ci  śmignąc przed nosem któs kto może byc fajnym człowiekiem, z którym będziesz szczesliwy...a teraz o takich naprawdę trudno i wbrew temu co tu czytuję ..miłosc sama nie zapuka do Twoich drzwi a już na pewno ....nie szukaj na siłę - sama Cie znajdzie - bzdura 100lecia;)))) jest nawet  z tej okazji dość sympatyczny demot przedstawiający kościotrupa kobiety na ławcę z podpisem- w oczekiwaniu na idealnego mężczyznę smile)pozdrawiam

27

Odp: Jej poważny wzrok
Matt87 napisał/a:

Musiałbym się znowu nauczyć jak to jest z kimś być, dzielić swój czas między siebie i nią itp

poleciałeś 40-letnim starym kawalerem smile a masz dopiero 24 lata...szybko się przestawisz...

Niezapominajka81 napisał/a:

Zamiast karteczki z numerem telefonu daj jej kwiatka:)
ALe takiego wiosennego:)
Rozyczi sa oklepane.

Jestem pewna, ze wtedy spojrzy Ci prosto w oczy:)
Nic nie bedziesz musial mowic:) Oczywiscie do kwiatka usmiech.


P.S. A jezeli zapyta dlaczego?Z jakiej okazji?
Mozesz po prostu wyznac szczerze, ze to dla odwagi, zebyscie w koncu przestali sie obojetnie mijac...

tak, zdecydowanie jestem za tym smile prosto, a wcale niebanalnie...z tym, że problem może być z kwiatkiem..przy nieregularnych spotkaniach musiałbyś być zawsze przygotowany, choć rzadko ją spotykasz...a druga sprawa, co zrobisz z kwiatkiem, jeśli ona będzie jechać z kolegą?

28 Ostatnio edytowany przez Sekreterz (2012-01-29 01:22:32)

Odp: Jej poważny wzrok

Matt87 pewnie ze bylo by łatwiej żeby sie ona uśmiechnęła ,ale dlaczego ma to robić skoro Ty ani razu tego nie zrobiłeś.
Skoro jestes nieśmiały to raczej nie zaczynał bym od kwiatka,karteczki z tel.czy prośby o jej numer.
Przyjął bym taktykę (lubie to słowo:)) małych kroków i po prostu szczerze bym sie do niej uśmiechnął na poczatek.
Jesteś nieśmiały i wrażliwy to nie masz powodu żeby sie tego wstydzić czy na siłę sie zmieniać.
Zrób atut z niesmialosci  i jezeli odwzajemni usmiech mozesz zaczac rozmowe od przeprosin ze tyle Ci to zajęło ale ze zapominasz języka w gębie kiedy spotykasz fajna dziewczynę ......itd .( o gębie moze dosłownie nie mow  ale coś w tym stylu:)

Wydajesz sie sympatycznym gościem i widać ze Ci na niej zależy wiec zrób coś bo bedziesz żałować ze nie spróbowałes .

Życzę powodzenia i Pozdrawiam

Stary Singielton

29 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-01-29 14:16:48)

Odp: Jej poważny wzrok

Pewnie sobie myślicie "ale się gość czai" itp. ale nie każdy chyba zrozumie jak wielkie blokady psychiczne potrafią tkwić w ludzkiej głowie i jak ciężko jest je złamać, jeżeli samemu się nie miało takich doświadczeń, blokad smile

Exodus, no właśnie jestem niemal pewnien że gdy się uśmiechnę ona tego nie odwzajemni. Chyba też ma jakieś blokady.
Co do Twojego przypadku myśle że jednak podobasz mu się, i to bardzo. Jeżeli by tak nie było, po prostu patrzyłby na Ciebie dalej lub po chwili zwrócił wzrok w innym kierunku. On natomiast spuścił głowę, chyba ma niską samoocenę i jak dla mnie kryje się za tym jakiś powód dla którego boi się tego zainteresowania okazać. Może ma jakieś problemy, może sobie myśli "i tak nam się nie uda lub jestem zbyt beznadziejny i ona szybko się znudzi naszym związkiem" itp. rzeczy. A wcale być tak nie musi.
Nie szukam na siłę miłości, po prostu spotkały się w moim przypadku dwie osoby z blokadami psychicznymi i żadna ze stron nie jest w stanie się przełamać. Masz rację, mogę kiedyś żałować dlatego się zdecydowałem i w tej kwestii tylko czekam kiedy ją spotkam smile

Semiramida, może tak to zabrzmiało, taki bywam. Choć z natury jestem optymistą, to jeżeli myśle o uczuciach staje się trochu zbyt poważny i lekko smutny.
Kwiatek to trudna technicznie sprawa jak zauważyłaś, nie wiem jeszcze jak to rozwiązać smile

Sekreterz, ona się nie uśmiechnie, ja to niemal wiem, a przynajmniej tak to odczuwam hmm
Myśle że sama rozmowa mogłaby się fajnie potoczyć, największym problemem jest dla mnie przełamać się. Gdy sobie ostatnio pomyślałem (wtedy gdy jechała z kolegą), że może ten kolega po drodze się odłączy i będzie możliwość porozmawiać z nią,  dostałem jak to Niezapominajka ładnie określiła strasznego huraganu w głowie smile, denerwowałem się. Myśle że jestem zbyt wrażliwy jak na mężczyzne hmm Stąd pewnie też te blokady typu: "co jak mnie odrzuci" itp.

30

Odp: Jej poważny wzrok

Nie wmawiaj sobie ze ona ma blokadę skoro Ty sie czujesz zablokowany.
Uśmiech to straszliwa broń i jezeli jest szczery to naprawde trudno na niego nie zareagować.
Skoro jestes jak napisałeś atrakcyjnym facetem to jezeli ona sie szanuje i jest rozsądna dziewczyna to nie bedzie sie narzucać.Jezeli zaczniesz znajomość w miły i kulturalny sposób to nie powinna mieć powodów żeby nie chcieć  Cię poznać.

Poczytaj forum kobiety tez " głupieja" kiedy są zauroczone i maja podobne problemy.

Powodzenia

31

Odp: Jej poważny wzrok

Ależ odwzajemni, bo z tego co piszesz ona JEST zainteresowana. W innym wypadku w ogóle by nie zwracała na Ciebie uwagi. Czasem kobiety mają zakodowane w głowie , że to FACET ma zacząć, i nie zrobią nic dopoki on nie zacznie i mimo ze czasy skłaniają nas do zmiany tej jakże uroczej skąd inąd zasady  tak po prostu bywa:)) jutro poniedziałek więc trzymam kciuki smile))

32 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-01-31 20:55:58)

Odp: Jej poważny wzrok

Niestety dzisiaj jej nie widziałem, w ogóle zaczyna się sesja i kilka tygodni na pewno na siebie nie natrafimy.
A po sesji nie wiem czy ona już zakończy edukację czy jeszcze kolejny semestr, ciężko powiedzieć..:/
Jest jeszcze minimalna szansa, że na nią trafię w centrum swojego miasta bo mieszka gdzieś na sąsiednim osiedlu ale do tej pory przez ponad rok tylko raz się coś takiego zdarzyło, w sensie mineliśmy się spłoszeni. Na takie spotkanie więc nie ma co liczyć.
Nic, zobaczymy jak to będzie gdzieś od końcówki lutego, bo wtedy mniej więcej zacznie się kolejny semestr na uczelni.
Jak już więcej jej nie spotkam to trzeba będzie sobie to uczucie wybić z głowy sad Ciągłe myślenie o niej i jednocześnie świadomość tego, że już możemy się nie spotkać nie nastraja pozytywnie.

33

Odp: Jej poważny wzrok

Ojjjj nie wiesz co dzien przyniesie...  smile

34

Odp: Jej poważny wzrok

To uświadom sobie że zachęty wzrokiem są dwuznaczne i każda/y je inaczej odbiera i teraz pomyśl że jeżeli chcesz ją poznać to trzeba zacząć rozmowę. I nie myśl że jak raz na ciebie spojrzała to już jej się spodobałeś. Wzrok jest do oceniania. Wyraz twarzy może ale nie musi świadczyć o tym jak oceniliśmy

35

Odp: Jej poważny wzrok

Matt87 moze pomoż szczęściu i jak masz lżejsza sesje to pojeździj tym pociagiem przez dzien lub dwa o różnych porach a nóż sie uda .
Poza tym nie słyszałem żeby ktoś kończył edukację na początku roku,wiec czas jeszcze masz.Ale nie odkładaj juz tego .

"Dasz rade siłaczu" smile

36

Odp: Jej poważny wzrok

Niezapominajka, różne rzeczy się zdarzają ale staram się nie łudzić, lepiej być pozytywnie zaskoczonym niż niemile rozczarowanym ..

Louise, to spokojna i sympatyczna a przy tym bardzo ładna dziewczyna. Rozumiem, z tym że czy ona czy ja już wielokrotnie przyglądaliśmy się sobie ukradkiem, ostatnio nasze spojrzenia się spotkały. Nie wiem, może ona straciła nadzieję, może jeszcze ma do mnie cierpliwość i czeka, zobaczymy.

Sekretarz, tzn ja ją widuję od kilkunastu miesięcy jak dojeżdża po tym jak siadła naprzeciwo mnie,  z tym że nie wiem czy wcześniej również dojeżdżała i studiowała. Dlatego napisałem że to może być ta ostatnia połówka czwartego roku, jest taka opcja. Może to że ostatnim razem wreszcie się na mnie popatrzyła miało znaczyć: "szkoda, tyle razy się widzieliśmy i nie zagadałeś a ja już ostatni raz pojawiam się na peronie bo nie będe więcej dojeżdżać" po czym poszła z kolegą.
Nie wiem, może tak może nie. Dojeżdżając codzień licze że znów ją zobaczę, że może będzie sama. Jestem na siebie taki zły, że zabrakło jaj żeby do niej wcześniej podejść wielokrotnie mając okazję. Nie rozumiem dlaczego ktoś w kim się zakochamy sprawia, że nas to onieśmiela, uginają się nogi czy powoduje, że zapomina się języka i ma huragan w głowie. Gdyby była po prostu ładną dziewczyną i miałbym do niej zagadać aż tak strasznie by to nie wyglądało..

37

Odp: Jej poważny wzrok

to pierwszy wątek, w którym się wypowiadam, więc od razu się witam

a postanowiłam się wypowiedzieć, bo wprost nie mogę wytrzymać czytając to wszystko smile

człowieku! kilkanaście miesięcy zwlekania? sam teraz widzisz, że może być już za późno.

kwestia, która dla mnie ma w tej sytuacji największe znaczenie to to, że zakochany jesteś w dziewczynie, którą znasz z widzenia, od kilkunastu miesięcy targają Tobą emocje i serce bije na jej widok, a nawet z nią nie rozmawiałeś. co będzie, jeśli okaże się, po bliższym zapoznaniu, że jest np. idiotką (nie zakładam wcale, że tak jest, to po prostu ewenualność, którą trzeba wziąć pod uwagę). albo że po prostu nie jest osobą, na której mogłoby Ci zależeć, no cokolwiek. co z tego, że jest ładna, sympatyczna, skoro nie wiadomo tak naprawdę co ma w środku?
załóżmy że nawiążesz z nią znajomość, a ona okaże się zupełnie inna, niż sobie wyobrażałeś, stwierdzisz, że nie chcesz kontynuować tej znajomości, to co wtedy? co z tymi kilkunastoma miesiącami przeżywania katuszy, skoro mogłeś zweryfikować to już tak dawno temu? dlatego DZIAŁAJ, im szybciej tym lepiej. albo czekaj kolejny rok, żeby się chociaż uśmiechnąć.

co do uśmiechu, to skoro - jak mówisz - jest sympatyczną osobą, to uśmiech zapewne odwzajemni. zresztą odwzajemnienie uśmiechu jest automatycznym zachowaniem, a czynność uśmiechnięcia się automatycznie wywołuje pozytywne emocje, więc w tej sytuacji jest to JAK NAJBARDZIEJ WSKAZANE. tyle tylko, że sam uśmiech to nie wszystko. bo uśmiechniecie się do siebie i co dalej? będziecie się uśmiechać kolejne 15 miesięcy (zamiast tylko patrzeć smile )? myślę, że w tym wypadku musisz podjąć bardziej radykalne kroki (choć rozumiem, że może to być ciężkie).

jak dla mnie, całkiem naturalnym i jednocześnie genialnie prostym działaniem, jest po prostu powiedzenie "cześć". widujecie się często, na pewno już Cię kojarzy, podróżujecie razem. to tak jak z sąsiadami - kiedy mijasz kogoś po raz kolejny na klatce, zaczynasz mówić mu "dzień dobry". i po tym "cześć" wcale nie musicie od razu zacząć gadać, przedstawiać się sobie, wymieniać numerami. a jak zaczniecie się witać w pociągu, to na pewno otworzy to furtkę do dalszego nawiązywania kontaktu (choćby spytanie o jakąś przyziemną błahostkę, o którą można zaptać każdego - jak już zaczniecie się witać, to wiadomo, że z całego wagonu obcych ludzi, ewentualny kontakt nawiąże właśnie z Tobą). dlatego nie przesadzałabym na Twoim miejscu z kwiatkami, kartkami, czymśtam jeszcze, tylko po prostu zwykłe, ludzkie "cześć", naturalne w takiej relacji społecznej.

i jeszcze tak od siebie dodam, że nie jestem jakoś strasznie nieśmiała, ale nie sądzę, żebym pierwsza nawiązała kontakt z nieznajomym z pociągu, nawet gdyby mi się strasznie podobał. po prostu bym się na niego gapiła i czekała, aż on da mi do zrozumienia, że jest zainteresowany smile

powodzenia smile życzę Ci, żebyś jeszcze kiedyś ją spotkał i miał odwagę podjąć działanie. a potem będzie z górki.

trzymaj się!

38

Odp: Jej poważny wzrok

Cześć, dzięki za uwage. Wiem, widzę i żałuję ale nic na to nie poradzę że choć fizycznie mogę się podobać kobietom to w mojej głowie siedzą dawne kompleksy i niemal zerowa, bardzo niska pewność siebie. Choć nadal przegrywam ze swoimi lękami jeżeli chodzi o kobiety, to i tak zauważyłem że zrobiłem postępy. Łatwiej niż dawniej sobie radzę z kontaktowaniem się z kobietami, choć na podryw ciężko mi się zdobyć. Poprzedni związek sprzed kilku lat to znajomość nawiązana przez internet. Spodobaliśmy się sobie, umówiliśmy się i tak się to potoczyło. Teraz jest inaczej, wszystko ma miejsce w rl.

Wiem, rzeczywiście czekać rok aby dowiedzieć się czy ktoś coś sobą prezentuje to głupota. W jej przypadku z tego co zauważyłem moge powiedzieć, że nie jest jedną z tych słodkich idiotek, myśle że ma poziom. Ktoś postronny mógłby ją nazwać szarą myszką, nie wiem czy taka jest ale jest na pewno w porządku. Jeśliby coś wypaliło myśle że warto było tyle czekać. Tyle że teraz jej wogóle nie widuje.

Jak pisałem jest sympatyczna w kontaktach ze znajomymi, na mój uśmiech najprawdopodobniej nie odpowie, ja zresztą do niedawna również nie odpowiedziałbym gdyby to ona uśmiechnęła się pierwsza- brak pewności siebie to bardzo zła i szkodliwa cecha.

Myśle że "cześć" powienienem był powiedzieć w pierwszych tygodniach po tym kiedy ją zobaczyłem. Ona potem wielokrotnie mi się przyglądała, myśle że liczyła na to że podejdę i zagadam, w końcu, jak to odebrałem, spodobaliśmy się sobie. Teraz powinienem przy spotkaniu wyłożyć kawę na ławę, tzn powiedzieć że mi się podoba i zapytać czy zechce się bliżej poznać, umówić na spotkanie.

Dzięki, również mam nadzieje że jeszcze ją kiedyś zobacze i uda się zapoznać. Pozdrawiam

39

Odp: Jej poważny wzrok

Moja koleżanka miała ostatnio podobną sytuacje , że chłopak często jeździł w tym autobusie co ona. Wysiadał na tych samych przystankach , aż pewnego dnia ona czekała na autobus a on podjechał autem pewny siebie dupek i zapytał 'hej widze cie czesto w autobusie podwieść Cie?' ona uciekła i od tej pory myśli , że koleś jest jakis psychiczny i ją śledzi. Więc nie zrób jego błedu i nie wystrasz jej w taki sposób.

40

Odp: Jej poważny wzrok

milly dzięki za informacje. Mi to nie grozi, w końcu kiedy ją widywałem to miało to miejsce na peronie kolejowym lub na przystanku w mieście do którego dojeżdżam pociągiem wink Chciałbym ją jeszcze kiedyś zobaczyć.

Rozumiem że źle do tego podszedł, w końcu kto wsiądzie do samochodu z obcą osobą w takiej sytuacji? Chyba powinien najpierw porozmawiać na neutralnym gruncie, w drodze z/na przystanek itp.

41 Ostatnio edytowany przez Suslanger (2012-02-05 20:54:07)

Odp: Jej poważny wzrok

Witam serdecznie wink Tak sobie czytam twoją historię i muszę się przyznać, że zaciekawiła mnie bardzo i poruszyła zarazem, mimo że jestem facetem a jak wiadomo to kobiety bardziej intrygują takie historie, ale mniejsza o to. Kiedyś sam tu sięgnąłem po radę, bo podobnie jak ty nie miałem pewnego rodzaju blokadę do zaczęcia rozmowy, miałem mało pewności siebie teraz już jest znacznie lepiej, choć wiadomo, że z tym to łatwo nie przychodzi zależy, dla kogo. Tak, więc moim zdaniem jak i innych, co się wypowiadali to za długo zwlekałeś dziewczyna mogła się zniechęcić, bo straciła nadzieję, że coś pójdzie dalej w kierunku waszej "znajomości?, ale nie powinieneś się zniechęcać tylko próbować. Jak czytałem twoją historię to myślałem sobie, że jakbyś był moim kumplem to normalnie dostałbyś kopniaka w tyłek za to, że do niej nie zagadałeś (żart oczywiście ;D) Nie masz, co się oglądać na ludzi pierdziel ich w cholerę, że jest tłum wiem, że będą patrzeć dziwnie, ale jak będzie okazja to nie oglądaj się na innych, co robią tylko zagaduj do niej, bo to może ostatni sygnał. Nie myśl, jaka może być, czy jest cichą myszką, jaki ma charakter, czy lubi poziomki itp tylko bier sie chłopie do roboty, bo konkurencja nie śpi a z tego, co piszesz to jest ładna to jak ją zobaczysz z kimś innym i będziesz sobie pluł w brodę, że nie zagadałeś. Jeżeli jej nie widujesz to może jak tam ktoś pisał wcześniej pojeździ pociągami czy przejdź się po jej osiedlu. To trochę brzmi jak zabawa w detektywa, ale jeżeli cię chyciło coś to rób wszystko w tym kierunku a możę się uda.

Pomysł z kwiatkiem bym odradzał gdyż nie znasz dziewczyny, nie zamieniłeś słowa i już od razu prezencik kit ze tani, ale trochę to by wyglądało tak jakbyś chciał sobie kupić względy u niej lub czas by z tobą porozmawiała. Ale jeżeli już ma być pierwszy ten kwiatek to zrób takiego z kartki (orgiami) na youtube masz jak to się robi dokładnie. To fajnie wygląda, przy tym nic nie kosztuje i pokażesz, że nie jesteś jak większość tylko próbujesz czegoś innego.


Pamiętam jak ja zacząłem rozmowę do dziewczyny w autobusie to było takie spontaniczne że aż śmieszne big_smile Usiadła naprzeciwko mnie w autobusie. Była baardzo ładna, miała śliczny szal, co dodawał jej uroku itd. Nasze spojrzenia się spotkały wymiana uśmiechu ściągnąłem słuchawki, w której leciała moja nuta, przez co czułem, że jestem Bogiem: D i pierwsze słowa do niej całkowicie spontaniczne " Cześć też jedziesz do Zabrza?, bo akurat autobus jechał przez Zabrze gdzie mieszkam to jakoś mi się założyło, że ona też jest z tego miasta i jak się okazało słusznie;) To całkowicie pierwsze słowa, jakie przyszły mi do głowy bolał mnie lekko brzuch z nerwów, bo to było takie nieprzemyślane i mogłem coś lepszego wymyślić w wzrok ludzi na mnie bezcenny (koleś jeden to się tak uśmiechał dziwnie później do mnie aż do przystanku, ale mniejsza big_smile) Ona wysiadała wcześniej trochę, więc zapytałem czy poda swój nr. co też uczyniła. Spotkałem się z nią, ale nie okazała się zupełnie inna niż z wyglądu Tu taka cicha i niewinna a normalnie na spotkaniu myślałem, że dostane od niej znaczy taki agresywny charakter się wydawała i niezdecydowana, więc dałem sobie spokój.


Trochę się tu rozpisałem ale ta moja historia nauczyła mnie że trza próbować i nie oglądaj się na innych ludzie co sie gapili może większość sie zdziwiła moją odwagą część się śmiała mnie to nie obchodziło choć nie łatwo było przy nich było zagadać. O tym że wszyscy sie gapili to zorientowałem się dopiero jak ona wysiadła tak się w nią wpatrzyłem. Skoro ja co zawsze byłem nieśmiałym zagadałem ty też dasz rade zrób to jak ja spontanicznie nie myśl o tym co powiesz bo te myśli cię zjedzą. Ja dalej bd śledził na bieżąco ten temat;)

Ps. Sorry za błędy jeżeli kogoś je urażą big_smile

Pozdrawiam

42

Odp: Jej poważny wzrok

Hej, masz racje z tym ciągłym myśleniem o tym wszystkim- to robi jeszcze większy bałagan w głowie. Najlepiej gdyby to był czysty spontan smile
Zobaczymy jak to będzie, jak pisałem jest sesja i teraz jej nie widuje. Mam nadzieje że się przełamie gdy ją zobacze, nie ma na co czekać bo ona rzeczywiście może już straciła ochotę czy nadzieję. Na pewno przespaceruje się w kierunku jej osiedla, może trafimy znowu na siebie na dworcu. Dam znać w temacie gdy coś ruszy smile  dzięki za komentarz.

43

Odp: Jej poważny wzrok
Niezapominajka81 napisał/a:

Ale wiadomo, ze kazdego dopadlaby taka nerwowka (no moze nie kazdego:) ).

Gdyby tylko TAKIE nerwówki były w życiu....;)
Odwagi !!!!

44

Odp: Jej poważny wzrok
Suslanger napisał/a:

to zrób takiego z kartki (orgiami)

Bardzo mi sie podoba Twoj komentarz i jak Matt87 Cię posłucha to dobrze wyjdzie bo powinien działać nie zważając na okoliczności.

Błędy nie uraziły ale przez jedną przestawiona literę musiałem czytać ten fragment dwa razy smile bo nie wiedziałem o jakie orgie na kartkach chodzi:)

Pozdrawiam

Ps
Twoj tekst do dziewczyny z pytaniem czy jedzie do Zabrza byl świetny uważam.Od razu rozmowa mogła sie nawiązać na neutralny temat.

45

Odp: Jej poważny wzrok

Gdybym się wachał pamiętam o tym koleżeńskim kopniaku do działania wink I o tym, że i tak już zbyt długo zwlekałem.
Oby mnie czasem za kogoś infantylnego nie wzięła, gdy jej takiego papierowego kwiatka wręcze wink nie no żartuje, to jest jakiś ciekawy, zaskakujący pomysł, dzięki.

46

Odp: Jej poważny wzrok

Miło że komentarz się podoba mimo błędów to zapewne przez to przesłanie i ukryte myśli co ma w sobie big_smile

Sekreterz napisał/a:

bo nie wiedziałem o jakie orgie na kartkach chodzi:)

Głodnemu chleb na myśli big_smile

Sekreterz napisał/a:

Twoj tekst do dziewczyny z pytaniem czy jedzie do Zabrza byl świetny uważam.Od razu rozmowa mogła sie nawiązać na neutralny temat.

Wiesz pod presją czasu i otoczenia ciężko wymyślić coś na szybko fajnego, zabawnego i jakże uwodzącego big_smile Ale chyba  wymyślać jakiś złożonych rebusów by skutecznie zaczarować kobietę.

Matt87: Pomysł z kwiatkiem jakoś sam wymyśliłem i uważam że jest o wiele lepszy od kolesi co na pierwszym spotkaniu kupują bukieciki czy co tam innego ze sklepu bo w to wkładasz trochę pracy przez co wydajesz się na bardziej kreatywnego gościa, dalej masz pełną kieszeń i jesteś o wiele bardziej jak to mówią "Romantiś" big_smile

Potraktuj to bardziej jak zabawę i staraj nie myśleć co ona sobie pomyśli tylko gadaj jak z kumplem (no może nie do końca xD) ale że chodzi żeby być wyluzowanym ona jeżeli jest normalna to cię nie wyśmieję ani nic a raczej doceni twoją odwagę wink

47 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-03-24 23:06:12)

Odp: Jej poważny wzrok

Hej, nie było mnie dość długo na forum, ale koniec studiów się zbliża, doszła praca i nie ma kiedy surfować w internecie. Co do wątku, niestety happy end-u nie będzie. Widziałem ją jeszcze potem kilka razy, ale ona jak zawsze poważna, ja nie potrafiłem podejść. Ostatnio jednak poznałem inną kobietę w realu, nie będe zdradzać szczegółów w jaki sposób się poznaliśmy, bo nie podszedłem do niej ani nie wykazałem się odwagą w kwestii poderwania- nadal jestem w tym beznadziejny, ale mam jej numer i na jutro umówiłem się na spotkanie. Podoba mi się, całkiem możliwe że z wzajemnością i wiem, że mamy podobne zainteresowania także na start będzie o czym porozmawiać.

Co chyba nie powinno dziwić zarówno pod względem wyglądu jak i nieśmiałości myśle że ma wiele cech podobnych tej kobiecie, której jest poświęcony wątek. Interesujemy się zwykle jednym określonym typem kobiet.
Dzięki za doping, wyszło jak wyszło..

48

Odp: Jej poważny wzrok

skoro jest spotkanie, to już nie ważne, jak do niego doszło smile powodzenia

49

Odp: Jej poważny wzrok

Dzięki, do spotkania doszło i było bardzo przyjemnie, choć już na samym początku okazało się, że ona..jest zajęta smile
Pomimo tego kilka godzin spędziliśmy na intensywnej rozmowie głównie o zainteresowaniach których jak się okazało wiele mieliśmy wspólnych. Gdy mówiłem przysłuchiwała mi się z zainteresowaniem i była zwrócona w moim kierunku a nie siedziała bokiem podczas rozmowy obok siebie. Ja sam stwierdziłem że jest bardzo fajną, atrakcyjną kobietą dlatego zaproponowałem spotkanie, jednak z jej strony nie padł żaden komplement. To dobrze, po co robić mi nadzieje.

Pożegnaliśmy się również z uśmiechem, choć po tym rozstaniu czuje się trochę dziwnie. Z tą kobietą jak wspomniałem miałem tyle wspólnych zainteresowań, super nam się rozmawiało, podobała mi się, ale niestety nie była wolna. Dalsze kontakty nie wchodzą w grę.

Plus tej rozmowy jest taki, że nabrałem nieco więcej odwagi w kwestii nawiązywania znajomości z kobietami, minus- odechce mi się najprawdopodobniej jakiegokolwiek związku z kobietą na kolejne miesiące. Gdzieś  przeczytałem, że receptą na nieudany związek itp. jest nowy związek. Problem w tym, że jeśli ktoś mi się spodobał a nic z tego nie wyszło, to nie będe w stanie w najbliższym czasie nawiązać nowej znajomości o podobnym charakterze.

W którymś z tematów tego działu forum kiedyś przeczytałem stwierdzenia, że znalezienie fajnego faceta czy kobiety koło 30 jest trudne. Niestety podobnie jest już koło 25. Te fajne kobiety już są pozajmowane i żaden facet mający choć trochę oleju w głowie nie pozwoli, aby ich związek się rozpadł. Trochu przespało się okres około 20 r.ż. kiedy większość interesujących kobiet jest jeszcze wolna, bo zwykle na studiach znaczna część z nich wiąże się już na stałe z partnerami.

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026