netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

co w tej sytuacji będzie lepsze?

24 odpowiedzi3 249 wyświetleńzałożony przez maestro11, 16.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co w tej sytuacji będzie lepsze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Drogie Panie, jestem facetem i potrzebuje kobiecej porady. Oczywiscie zdecydowac musze sam i wiem o tym, ale moze powiecie jak to z kobiecego punktu widzenia wyglada. Otóż z dziewczyna, o której zaraz powiem znam sie juz ponad rok. Przyjaźniliśmy się, ale mi zaczelo na niej zależeć i wczesniej wydawalo mi sie, ze jej też moze chodzić o cos wiecej. W końcu powiedziałem jej co czuje, o dziwo zareagowała pozytywnie, mowila, ze nie moze niczego obiecać, ale też nie mowi nie. I wtedy z jej strony obrót o 180 stopni, zachowywalismy sie prawie jak w zwiazku przy czym nie doszlo do niczego fizycznego. Widać było, ze i ona sie stara. Mowila tylko, ze sie boi zwiazku, deklaracji itp. bo juz nie raz zostala skrzywdzona, itp. Mowilem, ze dam nam czas, zeby to szlo powoli. Padly tez z jej strony slowa, ze swietnie spedza jej sie ze mna czas, ze swietny facet ze mnie, itp. Po trzech tygodniach, nagle zmiana, zaczela sie oddalać, miala ciezki czas, praca, studia, problemy rodzinne, chcialem przy niej być, ale odsuwała mnie od siebie, dalo sie to wyczuc. I teraz jest jeszcze gorzej, a minęło już półtora miesiąca, nawet sie przez ten czas nie widzielismy. Jak czasem już odpszcze i sie nie odezwe, to po jakichś trzech dniach sama napisze, ale malo, ja caly czas jestem wyrozumialy, nie robie jej wyrzutów, staram sie zagadywać, ale ostatnio nie chciala nawet gadac przez tel, bo niby zle sie czuła, a ja juz nie wiem czy to po prostu nie chodzi o mnie. I teraz moje pytanie takie - zalezy mi na niej, wiem jaka jest, jaka moze byc, jak sie zakocha, nie jest typem krętaczki, chce walczyć o nią. Tylko nie za bardzo wiem jak w takiej sytuacji. Czy zostawić to tak jak, jest i poczekac na jej reakcje, czy mimo braku kontaktu z jej strony zapytać czy tego naszego kontaktu jeszcze chce? Jedyne co mnie przez zaptaniem jej o to powstrzymuje, to fakt, ze moge stracic z nia kontalt zupelnie, a tego poki co nie chce. Chce o nia delikatnie powalczyc, chocbysmy mieli wrocic do przyjaźni. Poprzedni facet podobno dlugo sie o nia staral, ale nie wiem, jak to wygladalo i jak sie ona wtedy zachowywała. Co myslicie?

2

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Myślę, że nie pociągasz jej seksualnie. Na początku się ucieszyła, ale im głębiej w las, tym więcej drzew... i po sprawie.

3

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Powody moga byc różne tylko ja sie w tym momencie nad nimi nie zastanawiam. Zastnawiam sie jak w takiej sytuacji zaregowac, czy zostawić, czy dopytywac o co chodzi. bo czasem takie rozmowy zostaja odebrane jako natrectwo i przynosza odwrotny skutek, ale to tez zalezy od osoby, sytuacji dlatego chcialem poznać wasze opinie. Mowilem jej, ze w razie czego mozemy sie kumplowac i nie bede robil z tego problemu, ze nie licze na cuda, itp. ale to na samym poczatku, kiedy powiedzialem jej jak to wyglada z mojej strony.

4

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Moim zdaniem, powinieneś pogadać z nią na poważnie i zapytać o co jej chodzi i jak widzi waszą dalszą przyszłość. Po co się domyślać?

5

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Kiedy czasem dopadną nas problemy to ciężko w tym wszystkim znaleźć miejsce na związek. Chcesz dać jej czas więc nie pytaj od razu czy jej na tym zależy bo być może zadasz jej pytanie na które jeszcze nie zna odpowiedzi. Może dobrze będzie się zaangażować i zamiast dzwonić pisać dłuższe SMS'y? wink Będzie jej w tedy bardziej komfortowo rozmawiać i być może sama przełamie się, żeby zadzwonić smile
Daj jej wsparcie jakiego potrzebuje, sama odezwie się jeżeli poczuje, że jesteś dla niej ważny. smile

I pamiętaj, nie wplątuj się w to narazie zbyt głęboko bo nikt nie chce przeżyć po tym głębokiego rozczarowania hmm
Po prostu utrzymuj kontakt. smile

Szczęścia w miłości smile

6

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

No tak tylko czy kiedy ewidentnie widać, ze nasz kontakt upada, to warto udawać, ze wszystko jest w porządku? I odzywać sie jak gdyby nigdy nic? Mam wrazenie ze to taka sytuacja bez wyjscia. Nie mowie tutaj o rozmawianie z nia o zwiazku, chodzi mi bardziej o to czy porozmawiac z nia o naszym kontakcie, co sie dzieje, ze tak naprawde przestalismy ze soba rozmawiać.

7

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Nikt już wiecej nic nie podpowie? Olek8 dzieki za odpowiedz!

8

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

W związku ludzie nie powinni się zastanawiać nad rozmową o przyszłości. Ja bym wolała wiedzieć, dlaczego ma Ci nie odpowiedzieć skoro to proste pytanie:)

9

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?
Linka007 napisał/a:

W związku ludzie nie powinni się zastanawiać nad rozmową o przyszłości. Ja bym wolała wiedzieć, dlaczego ma Ci nie odpowiedzieć skoro to proste pytanie:)

Dokładnie, tylko problem polega na tym, ze my nie jestesmy i nie byliśmy w związku, stąd moje dylematy.... Z jednej strony szczerość i konkret a z drugiej zeby też nie pogorszyć sprawy zbytnią powaga i nachalnością jesli to mozna tak nazwać.

10

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Lepiej zapytać niż czekać naiwnie na kogoś i tracic czas

11

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

I wtedy z jej strony obrót o 180 stopni, zachowywalismy sie prawie jak w zwiazku przy czym nie doszlo do niczego fizycznego.

Chodzi konkretnie o seks, czy o co? To "niczego" nie brzmi dobrze.

Zadzwoń i umów się po prostu, co tutaj mędrkować.

12

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?
mrbart napisał/a:

I wtedy z jej strony obrót o 180 stopni, zachowywalismy sie prawie jak w zwiazku przy czym nie doszlo do niczego fizycznego.

Chodzi konkretnie o seks, czy o co? To "niczego" nie brzmi dobrze.

Zadzwoń i umów się po prostu, co tutaj mędrkować.

No nie było pocałunków ani nic z tych rzeczy, ja nic nie inicjowałam, bo skoro ona nie była pewna, to nie chciałem jej wystraszyć szybkością tej relacji. Dzisiaj mamy sie spotkać zobaczymy jak bedzie.

13

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

"zachowywalismy sie prawie jak w zwiazku"

"No nie było pocałunków ani nic z tych rzeczy"

Jak mówi oklepane powiedzenie - prawie robi dużą różnicę. Przecież to nie było żadne "prawie", traktujesz ją jak koleżankę to ona tak traktuje Ciebie (jak koleżankę z penisem). Jesteś już pewnie w takim friendzone, że nawet mistrz podrywu by nie pomógł.
Panna zapewne szukała kogoś do wypełnienia czasu - jest z kim wyjść, z kim pogadać, jest ktoś na wyciągnięcie ręki. I taka jest Twoja rola.

14

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Jejku co wy wszyscy tak z tym friendzone nagle? Moim zdaniem facet fajnie podchodzi do sytuacji. Ja bym drogi autorze na Twoim miejscu nie odpuściła. Spotkaj się z nią i powiedz jej prosto w oczy, że się o nią martwisz, że może liczyć na Ciebie, że przede wszystkim zależy Ci na jej szczęściu. Myślę, że to piękne, że chcesz jej dać wsparcie i nie robisz tego tylko po to, aby u niej zapunktować, ale dlatego, że naprawdę najważniejsze jest dla Ciebie jej szczęście. Właśnie w ten sposób mój ukochany mnie zdobył. To nie tylko mój partner, ale również przyjaciel i wiem, że to właśnie u niego zawsze znajdę największą pomoc i wsparcie.:)

15

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Moim zdaniem zastosowanie się do porady powyżej, skutkować będzie tym, że gość będzie krążył wokół niej jak satelita czekając aż ona odkryje jego niesłychane przymioty, a ona w tym czasie poza kogoś innego, w przypadku którego nie będzie miała dylematów.

@Myszeczka23
Jak to było w Twoim przypadku? Naprawdę chcesz napisać, że facet był Ci obojętny, ale takimi działaniami wkupił się w Twoje łaski? Czy może było tak, że gość od początku był z niego niezły, a Ty tylko się wahałaś?

Szczerze powiedziawszy jedne z popularniejszych kobiecych powiedzonek "musi się postarać" albo "muszę się przekonać", doprowadza mniej świadomych facetów wyłącznie do frustracji, gdy ich wysublimowane zaloty nie znajdują aprobaty. Zawsze zapomnicie dodać, że najpierw musi ten ktoś Was pociągać, a potem ewentualnie ma włączyć tryb starań (choć opcja "twardy drań" częściej chyba się sprawdza). Czy w przypadku maestro11 się to sprawdzi, jeśli był z nią w "niby związku", a nawet jej nie pocałował jak człowiek?

16

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Facet, który boi się pocałować niezdecydowaną dziewczynę, żeby jej nie spłoszyć? big_smile

Właśnie dlatego ją powinien pocałować. Tak, żeby jej w pięty poszło i rozwiało wszystkie wątpliwości.

A nie dumać na forum.

17

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Ja bym się tak z tym pocałunkiem i jego 'piorunującym' potencjalnym efektem nie wychylała..
Sama miałam takich adoratorów, którzy z charakteru nie pociągali mnie. Co skutkowało tym, że byłam po prostu miła, a oni odczytywali to jako przejaw zainteresowania. Gdyby któryś z nich zdecydował się mnie wtedy pocałować, żeby mnie, a może sobie (?) coś udowodnić, w pierwszej reakcji pewnie poczułabym zażenowanie a po chwili stwierdziła, że zostawiłam zupę na gazie wink

To nie tak, życie to nie film dla nastolatków wink
Skoro przez tyle czasu nie potrafili (ONI ! podkreślam, nie tylko on) stworzyć między sobą atmosfery żeby  sprzyjała zbliżeniu się to jakieś nagłe akcje i zmiany zachowania o 180 st. wydadzą się w najlepszym wypadku nienaturalne.

18

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

U mnie było tak: pierwsze spotkanie było mało atrakcyjne. Ja się mu ogromnie spodobałam od pierwszego spotkania, on mi w ogóle. Było miło, przyjemnie, czasem zabawnie, ale byłam pewna, że to będzie tylko przyjaźń z mojej strony. Tylko ja przed spotkaniem mu powiedziałam, że u mnie może to być tylko przyjaźń i żeby miał to na uwadze. Podziękował mi za szczerość. Dzięki temu wiedział na czym stoi. Na drugim spotkaniu mi powiedział, że bardzo mu się spodobałam. Ustaliliśmy że nie będziemy na razie decydować w jakim kierunku ta znajomość pójdzie, ale na pewno nie urwiemy kontaktu, bo bardzo się lubimy i pomagamy sobie nawzajem. Były kolejne spotkania i zbliżenia. Pierwszy pocałunek zaś był fatalny. Nie podobał mi się. Ale stwierdziłam, że to nie tragedia, bo później może być coraz lepiej.:)
Na dzień dzisiejszy całuje fantastycznie, a ja czuję się przy nim bardzo szczęśliwa. I on mnie nie podrywał itd. Po prostu mu zaufałam, bo tylko przy nim mogę czuć się tak bezpiecznie i dobrze. A związek nasz został zbudowany na szczerości i przyjaźni.:)

19

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?
Myszeczka23 napisał/a:

U mnie było tak: pierwsze spotkanie było mało atrakcyjne. Ja się mu ogromnie spodobałam od pierwszego spotkania, on mi w ogóle. Było miło, przyjemnie, czasem zabawnie, ale byłam pewna, że to będzie tylko przyjaźń z mojej strony. Tylko ja przed spotkaniem mu powiedziałam, że u mnie może to być tylko przyjaźń i żeby miał to na uwadze. Podziękował mi za szczerość. Dzięki temu wiedział na czym stoi. Na drugim spotkaniu mi powiedział, że bardzo mu się spodobałam. Ustaliliśmy że nie będziemy na razie decydować w jakim kierunku ta znajomość pójdzie, ale na pewno nie urwiemy kontaktu, bo bardzo się lubimy i pomagamy sobie nawzajem. Były kolejne spotkania i zbliżenia. Pierwszy pocałunek zaś był fatalny. Nie podobał mi się. Ale stwierdziłam, że to nie tragedia, bo później może być coraz lepiej.:)
Na dzień dzisiejszy całuje fantastycznie, a ja czuję się przy nim bardzo szczęśliwa. I on mnie nie podrywał itd. Po prostu mu zaufałam, bo tylko przy nim mogę czuć się tak bezpiecznie i dobrze. A związek nasz został zbudowany na szczerości i przyjaźni.:)

Mysle, ze bardzo mało kobiet dałoby radę w ten sposób, bo juz by odrzuciło wszystko. Szczegolnie, ze było tyle przeszkód w tym. Taka pewnosc, ze to tylko przyjazn, ze nie podoba się, że pocałunek do niczego, a mimo to odwrócenie karty.
Poza tym jedno mnie dziwi, że mimo ze sie nie podobał i nic do niego nie poczuwałaś, to i tak dałaś się pocałować. I mimo, że było do niczego to i tak gdzieś zachciałaś spróbować 2 raz. To niespotykane, no ale Ty wiesz co ja sądze big_smile

20

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i spostrzeżenia. Dodam moze jeszcze bo to jednak robi różnice, ze nie mamy po naście lat. Ja jestem świeżo po trzydziestce, dziewczyna trzy lata młodsza. Mam za soba kilka związków, ale wiecie jak to jest, ze kazdy kolejny i tak zaczyna sie jakby sie zaczynalo od zera, przynajmniej po czesci.

Nie mowilem tu nic takiego, ze bylismy w zwiazku, mowilem, ze nasze zachowanie, poza fizycznoscia troche go przypominalo przez krotki czas, pytania czy dotarlem do domu, sms na dobranoc, dzien dobry, ona sie starala, troszczyla i ja tez, na kazdym spotkaniu bylo o czym gadac i na powaznie i na wesolo. Byly telefony, tony smsow i z jej strony byly to rowniez smsy z tzw. zabarwieniem. Niby w zartach, ale byly. A znam ja juz troche i na pewno nie jest kobietą, ktora flirtuje z kim popadnie. Byla zraniona - mocno. Stad brak mojego pospiechu w czymkolwiek. I to akurat sam wiem, ze gdyby jej zalezalo to nie ucielaby kontaktu przez to, ze nie probowalem jej pocalowac czy zaciagnac do łóżka.

Sprawa teraz wyglada tak. Spotkanie odwolala. Nie wnikam czy naprawde jej cos wypadlo czy to chodzi o mnie, moge tylko podejrzewac ze to drugie. Dziewczyna mnie ewidntnie unika. Teraz zostaly mi dwa wyjscia. Albo odpuszczam i czekam na jej reakcje albo pytam o co chodzi. Nie wiem co zrobic i tu sprawdza sie powiedzenie, ze czlowiek stary a glupi. Jedyne co mnie martwi, to ze moze ktos jest w jej zyciu o kim ja nie wiem, raczej nie, ale nigdy nie wiadomo. Nie chce wyjsc na natreta, co sie sam domyslic nie umie, ze ma odpuscic, ale z drugiej strony w gimnazjum nie jestesmy i chyba moje pytanie nie bedzie nie na miejscu. Musze to przemyslec. Wasze uwagi beda na cene zlota.

21

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

thepass dałam się mu pocałować jak już stwierdziliśmy, że warto spróbować iść w kierunku związku. A zapragnęłam z nim być, jak miałam z nim zerwać. Wtedy w moim życiu był przez chwilę też "inny", ale nie potrafiliśmy się dogadać. Rano miałam się spotkać z moim i powiedzieć, że chyba chcę zakończyć. No i się spotkaliśmy i ja mówię temu mojemu, że to chyba za szybko i że muszę mieć czas na ułożenie sobie pewnych spraw w głowie. I on mnie wtedy wziął na kolana i przytulił. Myślałam, że będzie zły, albo chociaż smutny (i wtedy została bym pewnie z poczucia winy z nim), a on nic. Zero jakiegoś widocznego smutku i żalu do mnie. Tylko przytulił i powiedział, że cokolwiek zdecyduje on będzie cały czas przy mnie, bo obiecaliśmy sobie przede wszystkim przyjaźń. I wtedy właśnie chciałam z nim być. Później poczułam szybsze bicie serca jak mnie tak delikatnie całował. To właśnie wtedy ostatecznie jego wybrałam!

maestro11 nie pisz do niej. Jeśli jej nie zależy to naprawdę nie ma sensu. Teraz jej ruch. Jeśli będzie chciała się spotkać to niech teraz ona napisze i coś zaproponuje. Myślę, że ona nawet nie odpowiedziała by Ci szczerze czy chce się spotykać dalej czy nie, tylko zaczęła by unikać jasnej odpowiedzi.

22

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

"Myślę, że ona nawet nie odpowiedziała by Ci szczerze czy chce się spotykać dalej czy nie, tylko zaczęła by unikać jasnej odpowiedzi."

Dlaczego tak robicie?

23

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Nie każda tak robi. To w ogóle nie jest tak, że kobiety tak robią, a faceci nie. Płeć tu nie ma nic do rzeczy, bo to zależy od charakteru człowieka. Już nie raz się spotkałam z tym, że facet postępował z kobietą identycznie. Unikał odpowiedzi, odpowiedzialności za związek. Po prostu nagle odchodził, przestał pisać, interesować się, unikał tematu, aż wkońcu kobieta sobie go odpuściła, a jemu to na rękę było.
Po prostu są ludzie dorośli i "dorośli". Ona jak widać jeszcze niedojrzała do niektórych spraw.

24

Odp: co w tej sytuacji będzie lepsze?

Dzięki za wypowiedzi!

Gdyby sytuacja wygladala tak, ze wczesniej nie bylo miedzy nami przyjaźni to pewnie bym sie nawet nie zastanawial co robic. Nie ja pierwszy i nie ostatni. Sam kiedys nawet tak zniknąłem, ale dziewyczne znalem krotko, slabo i z gory wiedzialem, ze nic z tego nie bedzie z mojej strony.

Poza tym obiecalismy sobie, ze nawet jesli nie bedzie nic wiecej to nie stracimy tej przyjaźni bo dla nas obojga byla wazna. Już sam nie wiem co mam o tym myslec. W kazdym bądź razie sytuacja zrobiła sie patowa i tyle.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co w tej sytuacji będzie lepsze?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026