Z moim TŻ jestem 3 miesiące. Mamy ciężkie charaktery, więc często są jakieś sprzeczki. Ostatnio dorwał się do mojego telefonu i przeczytał wszystkie moje wiadomości (nie ufa mi w ogole) więc ja także postanowiłam to zrobić, chociaż nigdy nie miałam zamiaru nikogo sprawdzać. Wykręcał się, nie chciał mi dać przeczytać.. ale po czasie uległ. Czytałam jego wiadomości z byłą. Byli ze sobą parę lat. Bardzo mnie to denerwuje, ponieważ nie potrafią zerwać kontaktu ze sobą, pomimo tego że ona ma faceta, a on ma mnie. Czasami ona napisze, czasami on. Kiedyś mój TŻ pochwalił mi się, że jak jego była o mnie wypytywała to on zawsze 'wykręcał się'... ale jak jeszcze nie byliśmy ze sobą, ale się spotykaliśmy. Często porównuje nas.. 'a ona to kiedyś mi cały czas swój poświecała' ' a kiedyś to...' 'No bo jak byłem w innym związku to...' itp. Ale zawsze jak mu o tym mówie to każe mi przestac i mnie przytula. Ale naprawdę mnie irytują te ciągłe porównania. Staram się poświęcać mu tego czasu jak najwięcej się da. Ale też mam obowiązki takie jak szkoła, nauka, dom.. i też jestem człowiekiem odpoczynek rzecz ludzka. Ale żebym nie była gorsza... On potafi sie czasami cały dzień nie odzywać. Ostatnio włączył mi jakiś film.. bo on oglądał go z Nią. Ostatnio też doczytałam się jak mój TŻ narzekał do tej swojej byłej na mnie. Jak to mało czasu mu poświęcam, jaki to on pokrzywdzony.. Proponowała mu nawet wyjście.. a on dodał ' chyba z Tobą'. Jej się coś popsuło i ona do niego dzwoniła czy jej nie przyjedzie naprawić. Ale był wtedy umówiony ze mną. Powiedziałam, że jakby nie był umowiony ze mną to pewnie by pojechał do niej. Nie zaprzeczył. Od niego dowiedziałam się że długo po tym jak ze sobą zerwali, nadal mieli kontakt seksualny. Chodził do niej na film a kończyło się wiadomo na czym. Nawet jak się ze mną spotykał.. o czym mi wiadomo nie było, ale wtedy to nie były żadne randki, tylko spacery.. Zapytałam się kiedyś czy ją kocha albo tęskni.. powiedział, że nie.. ale czy napewno? Czasami mam takie wrażenie że jednak coś między nimi wciąż jest...
Z TŻ jak zostajemy sami jest między nami chemia, tak wielka, że czasami mamy ochotę siebie zjeść i aż ciężko wytrzymać.. Jednak nie chcę zaczynać życia seksualnego z osobą co do której nie mam pewności. Seks to dla mnie jednocześnie miłość i zaufanie. Tak samo jak i odpowiedzialność. Co z teg,o że jak jesteśmy ze sobą jest cudownie... Jak wiem, że na drugi dzień albo będzie cisza, albo wrócimy do zimnej atmosfery, bo coś się wydarzy co nas od siebie odsunie.. albo wejde w jego wiadomości i się czegoś dowiem. On często się z nią widuje ( ta sama uczelnia )...
Może poradzcie co wy o tym myślicie? jak byście postąpiły? Czuję sie jak 3 koło u wozu czasami...
zapomniałam dodać ze mój facet twierdzi, że jestem zimna i nie czuć ode mnie tego ciepła..