netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Związek z chłopakiem zza oceanu

11 odpowiedzi5 045 wyświetleńzałożony przez margherita_s, 10.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek z chłopakiem zza oceanu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Związek z chłopakiem zza oceanu

Witajcie.
Długo zbierałam się, żeby tu napisać, ale w końcu stwierdziłam, że może tu znajdzie się osoba, która jest w podobnej sytuacji, co ja. A we dwie zawsze raźniej wink Otóż, od sierpnia jestem w związku z Amerykaninem. Poleciałam do Stanów na wakacje do pracy, tam się spotkaliśmy (ponownie, bo poznałam go już 2 lata wcześniej, gdy byłam w Stanach po raz pierwszy) i zakochaliśmy w sobie. Niestety, w połowie września musiałam wracać do Polski, ponieważ jeszcze studiuję. Obojgu było nam bardzo ciężko, szczególnie pierwsze tygodnie po rozłące były koszmarem. Teraz już jest lepiej... ale czy na pewno? Wcale nie czuję tego, że jestem w związku. Wracam codziennie wieczorem do pustego mieszkania, na imprezy chodzę sama albo z przyjaciółkami, nie mogę po prostu zadzwonić do niego, żeby do mnie przyjechał - brakuje mi takich zwykłych rzeczy. Oczywiście, codziennie rozmawiamy na facebooku, dwa-trzy razy w tygodniu na Skype. On zapewnia, że mnie kocha, snuje plany na przyszłość, kupił już bilet i przylatuje na grudniowe Święta. Tylko, że mi jest bardzo trudno utrzymać taki związek, bardzo się męczę. I boję się, że w końcu dłużej tak nie wytrzymam.
Czy któraś z Was była/jest w podobnej sytuacji?
Pozdrawiam serdecznie,
Gosia

2

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Cześć
Jestem w podobnym związku. Też niedługo się zobaczymy. Wiadomo, że bycie ze sobą na odległość to nie to samo co na co dzień, ale jak się chce, to można. Mam znajomą, która tak poznała swojego partnera i teraz mieszkaja razem w Polsce.

3

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Hej, właśnie przerabiam to samo. Jestem w związku z chłopakiem z Francji, poznaliśmy się już prawie 2 lata temu, ale w związku jesteśmy dopiero od pół roku.
Wszystko zaczęło się jakoś w marcu kiedy to ostatni raz byłam służbowe we Francji, wyszliśmy kilka razy razem na piwo i okazało się, że naprawdę nieźle się dogadujemy. PO moim powrocie do Polski codziennie ze sobą rozmawialiśmy, tematów była cała masa i czuła, że to może być to miłość mojego życia, i wszystko było by elegancko gdyby nie to, że sytuacja w pracy się pogorszyła i musiałam zmienić pracę, co oznaczało koniec wyjazdów do Francji. Myśl o tym, że już nigdy nie zobaczyłabym mojego Francuza i wszystko miałoby się skończyć nim tak naprawdę się zaczęło, nie dawała mi spokoju więc postanowiłam na własną rękę pojechać do niego do Francji.
Pojechałam nie myśląc co będzie dalej, po prostu słuchałam swojego głosy serca. Spędziliśmy razem tydzień, i było wspaniale. No ale niestety musiałam wracać do Polski. Jednak postanowiliśmy dać sobie szansę. PO 6 tyg On przyjechał do mnie. I znowu było wręcz magicznie. Gdy wyjeżdżał to ryczałam jak nigdy w życiu. Później kolejny raz odwiedził mnie na początku września, ja w międzyczasie zmieniłam pracę.
I teraz mamy październik, nadal jesteśmy razem, ale nie jest łatwo, jest cholernie ciężko być z kimś kogo nie ma, na kim tak naprawdę nie możesz polegać bo gdy coś się dzieje On nie rzuci wszystkiego i nie przybiegnie Cię wesprzeć. A uczucie? Niestety ale czas i odległość robią swoje. A i jeszcze dochodzi pytanie i ciągłe wątpliwośći: jak dobrze jesteś wstanie poznać człowieka jedynie przez skype? Łatwo jest poświęcać 100 % swojego czasu gdy się widzimy przez tydzień.
Następna wizyta mojego Francuza jest planowana na grudzień na święta. Czy do tego dojdzie nie wiem, bo widzę, że zaczynamy się oddalać od siebie, i każda wizyta jest tak jakbyśmy na nowo uczyli się siebie, nie widać w związku postępu.
Tak więc moja rada dziewczyny, wiem, że to trudno gdy serce nami rządzi, ale dobrze przemyślcie zanim zdecydujecie się na taki związek. Jest to tylko dla pewnych siebie i bardzo silnych osób. Nie jest to niemożliwe, ale na pewno wymaga ogromnego poświęcenia.

4

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Dziewczyny dam Wam radę. Najpierw poznajcie dobrze tych facetów, bo pewnie spędzacie z nimi kilka(naście) tygodni w roku, które są cudowne, piękne i romantyczne. Co innego jest żyć marzeniami o pięknej miłości a co innego szara rzeczywistość. Facet to istota z instynktem prokreacji i nie będzie czekał aż jego księżniczka przyjedzie za dwa lata. Ale życzę powodzenia, bo może się mylę.

5

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu
Tomasinho napisał/a:

Facet to istota z instynktem prokreacji i nie będzie czekał aż jego księżniczka przyjedzie za dwa lata. Ale życzę powodzenia, bo może się mylę.

Czyli facet to istota głupia czy jak? Taki ruchacz z kwiatka na kwaitek, co nie posiada uczuć wyższych?
   
Mi taki związek wypalił, 3 lata rozłąki, widywaliśmy się raz na pół roku, pisaliśmy na FB i gadalismy przez Skype. Mój facet posiada rozum, nie szuka dupy do zrobienia sobie dobrze. Zakochalismy się w sobie, przetrwalismy co najgorsze i teraz cieszymy się soba smile

6

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu
edytka55 napisał/a:
Tomasinho napisał/a:

Facet to istota z instynktem prokreacji i nie będzie czekał aż jego księżniczka przyjedzie za dwa lata. Ale życzę powodzenia, bo może się mylę.

Czyli facet to istota głupia czy jak? Taki ruchacz z kwiatka na kwaitek, co nie posiada uczuć wyższych?
   
Mi taki związek wypalił, 3 lata rozłąki, widywaliśmy się raz na pół roku, pisaliśmy na FB i gadalismy przez Skype. Mój facet posiada rozum, nie szuka dupy do zrobienia sobie dobrze. Zakochalismy się w sobie, przetrwalismy co najgorsze i teraz cieszymy się soba smile

Gratulacje smile
Mam nadzieję, że i mnie się uda.
Jestem wprawdzie w lepszej sytuacji, ponieważ mój chłopak jest 300 km ode mnie, a nie kilka tysięcy. Ponadto byliśmy ze sobą ponad rok zanim wyjechał ( wyjechał ponad miesiąc temu), więc znamy się dobrze. Chociaż ma to też swoje minusy, bo przyzwyczaiłam się do widywania go codziennie, choćby na krótko. Rozmawiamy codziennie na fb lub skype. Widujemy się jak na razie co 2 tygodnie, chociaż sądzę, że chyba będziemy zmuszeni spotykać się rzadziej, z pewnych względów.

Kiedy wyjechał było mi bardzo źle i nadal jest. Czuje się samotna i patrze na szczęśliwe pary w naszym wieku, które mają dla siebie dużo czasu. Wiem jednak, że jemu też jest bardzo ciężko, gorzej niż mnie, bo jest praktycznie sam w obcym mieście na trudnych studiach. Chciałabym mu pomóc, ale brakuje mi umiejętności i rzadko jestem w stanie mu coś doradzić, kiedy ma problem z nauką. Zdarza mi się, że jestem wściekła na to, że jesteśmy tak daleko i obwiniam go o to w myślach, ale wystarczy że go zobaczę (nawet na skype) i porozmawiam z nim, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że za bardzo go kocham, żeby miało nam się nie udać. Próbuje nie dać mu odczuć, że jestem tu samotna, ponieważ zaraz by się obwiniał, a na pewne rzeczy człowiek nie ma wpływu. A mi najbardziej zależy na tym, żeby był szczęśliwy i uważam, że powinnam mu pomagać się uporać z jego problemami, a nie dokładać mu nowych.

7

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Fifarafa, Francja to jednak nie to samo co Stany. Możecie się widywac nawet co weekend.

Tomasinho, dzięki za radę.

Edytka, jaka była między Wami odległość i gdzie razem mieszkacie?

Ola, Wasza odległość to już w ogóle bliziutko w kontekście tego wątku, ale powodzenia!

8

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Ja na chwile obecną rozstałam się z moim Francuzem. Ostatnio, przez splot niefortunnych zdarzeń, potrzebowałam Go mieć blisko przy sobie, niestety nie mogłam Go być. I to dało mi dużo do myślenia. Jesteśmy w związku z kimś między innymi po to aby wspierał nas w ciężkich chwilach, był pocieszeniem i oparciem. To samo też dajemy w zamian. Mój mężczyzna nie mógł być przy mnie w ciężkim dla mnie okresie co jeszcze bardziej pogłębiło mój smutek. Oddaliłam się od niego i nie potrafiłam się zbliżyć mimo, że wciąż darze go uczuciem. Może jest to niesamowicie nielogiczne, ale jedynym wyjściem dla mnie było rozstanie się, i przestać się zadręczać dlaczego go nie ma przy mnie gdy tak bardzo go potrzebuję, i skupić się na życiu. Idealnym odzwierciedleniem tego co się działo u mnie w ostatnich tygodniach jest film 10.000 Km jak go oglądałam wręcz czułam się jakby ktoś nagrał mój związek.Z  tym wyjątkiem, że my od początku byliśmy na odległość.

9

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Film chętnie obejrzę. Znacie jeszcze jakieś podobne? Do głowy przychodzą mi dwa, które widziałam, "Stosunki międzymiastowe" i "Do szaleństwa".

Nas na szczęście każda następna wizyta zbliża coraz bardziej i już nie możę się doczekać następnej.

Margherita_s, jesteś tu jeszcze? Co u Ciebie?

10

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Zwiazek na odleglosc to trudny temat, ktory osobiscie przerabialem. Poza checia byc razem wszystko dzieli. Odleglosc, wirtualny kontakt. Stres i obawa czy druga strona ma dobre zamiary. Jedyna rada to spedzic czas dluzszy niz 2-3 miesiace razem. Po miesiacu moga zacza wylazic z ciemnych katow potwory, ktore niszcza zwiazek i powoduja, ze pamietamy tylko zle rzeczy. Przewaznie zwiazek na odleglosc nie wytrzymuje proby czasu. Ale od reguly bywaja wyjatki. Wiec moze warto zaryzykowac i byc nagrodzonym przez los...

11

Odp: Związek z chłopakiem zza oceanu

Moja przyjaciółka zakochała się w facecie z NYC i od dwóch lat jest już szczęśliwą żoną smile ale na początku też mieli trudno. Zwłaszcza, że Polacy nie mają łatwo z lataniem do USA.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek z chłopakiem zza oceanu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026