Witam serdecznie, mam problem, jestem z dziewczyna prawie 2 lata ja mam 20 lat ona ma 17, ostatnio miedzy nami zle sie układało, od niedawna zaczeła mnie kłamac i ukrywac pewne rzeczy. od listopada 2013 r wielce znalazła przyjaciela w klasie, oczywiscie nie byłem zadowolony, ostatnio oznajmiła mi ze miała mysli zeby mnie zostawić i isc do niego, dlatego ze przy nim zapomina o wszystkim, wspiera ja i duzo pisza na FB ostatnio nakryłem ja jak potajemnie pisali na gg, i wtedy powiedziała mi o tym ze przy nim zapomina o wszystkim, jedt dla niej wsparciem, ze dziewczyny mowia jej ze tez by chcieli takiego przyjaciela, najbardziej boli mnie to jak i nie moge przestac ciagle o tym mysle " Miałam mysli zeby cie zostawic i isc do niego" nie wiem co mam teraz robic . prosze o pomoc
Podobne tematy
A czego Ty się spodziewasz po 17 - latce hmm...???
patrząc na dzisiejsze dziewczyny w tym wieku, nie za bardzo mnie to dziwi... zastanów się czy to chcesz dalej ciągnąć po takich słowach, moim zdaniem trochę nie ma sensu
walcz..
ja też walczę..
Masz jasny komunikat-nie rozmawiasz z nią, nie interesują cię jej problemy. Znajduje to, czego potrzebuje u kogoś innego.
Albo Ty się nie starasz, albo ona jest latawicą. Sam sobie odpowiedz.
No to juz jednak 2 lata prawie, zalezy mi na niej ale jej słowa bardzo mnie rania
Lovelka dobrze to okreslila. Zastanow sie kto zawinil. Jesli Ty to daj jej wiecej ciepla, wsparcia itd. a jesli to tylko jej glupi pretekst to czym predzej pozegnaj panne.
Może to po może wysłała mi takiego sms.
Wiem jestem okropna, przepraszam że tak cię ranię i wgl wszystkich do okoła. Jesteś fajnym chłopakiem i naprawdę jestem albo byłam wielką szczęściara że z tobą jestem, masz czasem gorsze dni ale no. Ale zrozum że gdyby było tak super, nigdy bym niczego nie musiała przed tobą ukrywać . Od tego miesiąca wszystko się powaliło, nam się nie układało, pół dnia z nim w szkole spędzałam to jakoś zapominałam o wszystkim, to nie jest jego wina od razu mowie, mi się coś w głowie pochrzaniło . Żeby nie było nie zdradziłam cię, tylko zaczęłam w to wątpić.. Jeju przepraszam cię bardzo.. Boże tyle pięknych chwil spędziliśmy no złych też, ale kurde wszystko co złe sie dzieje jest przeze mnie i mam tego świadomość, inny by już dawno za to wszystko kopnął w tyłek ale ty naprawdę mnie kochasz, więc tylko dlatego jeszcze tego nie zrobiłeś , ale jeżeli tak zrobisz to na pewno to zrozumie, nie wiem czy ja bym takie zachowanie z twojej str. wytzymała.. Dobranoc. Kocham cię :*
...Wiem jestem okropna, przepraszam że tak cię ranię i wgl wszystkich do okoła. ...mi się coś w głowie pochrzaniło...przepraszam cię bardzo...wszystko co złe sie dzieje jest przeze mnie i mam tego świadomość, inny by już dawno za to wszystko kopnął w tyłek... jeżeli tak zrobisz to na pewno to zrozumie...Kocham cię :*
Sorry, ale to ewidentna manipulatorka (wczesnie zaczyna) i robi Ci "wodę z mózgu".
Jacenty89 dobrze radzi: "...czym predzej pozegnaj panne", szkoda emocji i czasu.
Nie dość że manipulantka, to daje bardzo jasny przekaz autorowi
"Ja robię co chcę, a Ty mi wybaczasz bo mnie kochasz. Niestety jak Ty zaczniesz zachowywać się jak ja, to kopnę cię w tyłek, bo tylko mi tak wolno. Ja nie zamierzam się poświęcać dla ciebie."
Tak więc autorze, jeśli nie chcesz mieć już teraz na wychowaniu "dziecka", to poszukaj kogoś bardziej zdecydowanego i dojrzalszego.
dziękuje wszystkim za to
właśnie była teraz kolejna kłótnia , zakończyłem to z wielkim bólem, była dla mnie wszystkim ale 1 sekunda zmieniła prawie całe 2 lata
, wszystkie wspomnienia zostały utracone :'(