netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Relacja z przyjacielem

9 odpowiedzi2 716 wyświetleńzałożony przez magicb, 25.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja z przyjacielem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Relacja z przyjacielem

Czytam i czytam i czytam i niby znajduje podobne sytuację ale chciałabym nakreślić swoją... sad

Mam przyjaciela... samo w sobie mówi że zaczynają się schody. Znamy się 4 lata, studiujemy razem, na początku zaczęliśmy gadać, gadać od rana do nocy, od nocy do rana, potem na uczelni spędzać ze sobą czas... aż w końcu była taka sytuacja, że jak szłam przez korytarz bez niego wszyscy byli w szoku... bylismy/jesteśmy nierozłączni, nawet do toalety chodzimy w jednym momencie, kichamy i ziewamy w jednej porze, nawet nas boli palec w jednej sekundzie... no mała paranoja...

ale do rzeczy.
zawsze były jakieś żarty na temat NAS, że jestem inna od dziewczyn które zna, mam złote serce, bla bla bla... tylko on tak po prostu lubi, gadanie z kobietami mu wychodzi jak jazda samochodem... rozkochał w sobie pół uczelni, samymi rozmowami... z paroma się spotykał, w każdym razie od kąd się znamy nie miał nikogo...
raz z nudów położyłam mu rękę na kolanie... od kolana skończyło się na tym, że do łóżka było niedaleko, chociaż do seksu nigdy nie doszło. ale słyszałam, że działam na niego jak żadna jego kobieta, że podnieca go każdy mój ruch etc.

ale ostatnio zaczął się na poważnie spotykać z kobietami... no boli max. w ogóle sobie nie umiem z tym poradzić, bo czas się do tego przyznać zakochałam się bez pamięci, jak chyba nigdy do tej pory... sad dałabym sobie siana, miałam dać. napisałam do niego żeby do mnie wpadł bo fajna impreza... odpisała mi jego "nowa koleżanka"... ;/ że już nie może o mnie słuchać i czas mojego przyjaciela juz nie należy do mnie... no to dopiero zabolało. zaprosiłam go do siebie, oddałam mu jego rzeczy, mówię że no nie ma sensu jak już nasza relacja kogoś wkurza to co będzie jak będzie w związku... dostałam przy tym niemałej histerii bo nigdy nie myślałam jak to będzie 'bez niego'... ale on jak się dowiedział o tym smsie dostał szału, że to zachowanie z gimnazjum, zerwał kontakt z tą dziewczyną, kazał jeszcze mnie jej przeprosić... przy okazji całej tej rozmowy powiedział, że nie pozwoli żeby ktoś między nami kiedyś stanął, że zawsze znajdzie dla mnie czas, że nikt mu tego nie zabroni, że będzie szukał dotąd aż znajdzie taką, która zaakceptuje tą naszą relację... paranoja. przy tym powiedział mi że nie wolno mi się usuwać z jego życia jak będzie kogoś miał, bo on sobie z tym poradzi... ostatnio znowu się z kimś widuje, ja nie umiem sobie z tym dać rady, a on tylko cały czas żebym się znowu śmiała tak jak kiedyś, bo mu tego brakuje...

wiem, że w tej relacji nie ma nic normalnego i wszyscy radzą albo z nim pogadaj, albo go wywal ze swojego życia... ale mamy jeszcze dwa lata studiów przed sobą, a nie wiem czy zniosę jego widok z inną kobietą...
co robić? pomocy... sad

2

Odp: Relacja z przyjacielem

Tylko szczera rozmowa. Opowiedz mu o wszystkim, o swoich uczuciach.
Dziwię się, Ciebie chce zatrzymać za wszelką cenę, a spotyka się z innymi? To kim dla niego jesteś? Przyjaciółką czy kimś więcej

3

Odp: Relacja z przyjacielem

no właśnie tego nie rozumiem... jak mu powiedziałam, że może lepiej żebyśmy się już nie widywali, nie gadali i w ogóle to dostałam odpowiedź ' chcesz żebym się do końca życia nigdy nie uśmiechnął?' bo przyjaciele są owszem czasem całe życie, ale jak się ma rodzinę, pracę to dla przyjaciół czasem jest czas raz w roku... a w porównaniu do naszych codziennych rozmów to i tak jak koniec wszystkiego...

4 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-09-25 17:47:16)

Odp: Relacja z przyjacielem

Nie zrozumiałaś. Powiedz mu, co do niego czujesz, że chcesz być także jego dziewczyną.
Innej opcji, poza zerwaniem kontaktów nie widzę dla Twojej relacji z (dotąd) przyjacielem.
Jeśli nie wyznasz, co czujesz, on uzna, że nic się nie zmieniło po tym incydencie i poszuka sobie innej, która da mu to, co przecież masz Ty sama, a Ty będziesz cierpieć, bo na to pozwoliłaś bez walki.
Będziesz słuchać opowieści o jego związku z jego przyszłą wybranką, radościach, smutkach, o seksie z nią w końcu?
Jeżeli dostaniesz kosza, trudno. Przynajmniej będziesz wiedzieć, że próbowałaś.
Z Twojego postu wynika jednak, że go pociągasz. Czemu już wcześniej nie zaproponowałaś związku?
Pozdrawiam.

5

Odp: Relacja z przyjacielem

nie rozmawiaj o uczuciach, przynajmniej na razie.

był tobą zainteresowany, pociągałaś go a ty go traktowałaś jak przyjaciela. no to w końcu on się ustawił w relacji przyjacielskiej. a teraz wydał ci się atrakcyjny, bo zainteresował się kim innym smile
nie mów mu, że chcesz się z nim spotykać ale zacznij go podrywać, nie bądź na każde zawołanie i nie biegnij z pomocą za każdym razem, bo nie jesteś jego przyjaciółką. twoim celem jest związek a nie przyjaźń smile zachowuj się tak jakby ci się spodobał facet. nie zrywaj kontaktu tylko go trochę ogranicz i na spotkaniach trochę z nim flirtuj smile

jeśli to nie pomoże to chyba jest już pozamiatane, bo najzwyczajniej jesteś przyjaciółką smile

6

Odp: Relacja z przyjacielem

no to nie do końca tak jest że to był jeden incydent... to było raczej sporo incydentów i po którymś usłyszałam, że nie możemy bo się przyjaźnimy, ale nie przestaliśmy... dopiero się to ograniczyło jak są wakacje, on zaczął nową pracę, poza tym codziennie spędza wieczory na siłowni bo pracuje na sylwetkę marzeń i nie ma czasu...

a niestety chyba już bardzo dawno coś do niego czuję, na początku go nawet nie lubiłam ale jak się poznaliśmy jakby coś kliknęło. we wszystkim się zgadzamy, mamy identyczny pogląd na każdy temat, mamy wspólne zainteresowania, lubimy te same piosenki, muzykę, jedzenie, mamy wspólne marzenia, które zaczęliśmy spełniać niedawno... rozumiemy się bez słów, popatrzę na niego i wiem o czym myśli...
była jedna sytuacja po pijaku, do niczego wielkiego nie doszło, ale było bardzo źle, myślałam że się wszystko rozwali, ale daliśmy temu radę i ustaliliśmy nie wolno nam! ale zawsze były jakieś żarty o nas, że takich kobiet jak ja już nie ma, lubimy się do siebie przytulać, czasem się nam zdarzyło chodzić za rękę, w lecie było właśnie kilka 'bliższych spotkań' i dobrze wiedziałam co dla mnie znaczy i wyobrażenie go z inną kobietą było straszne, ale nigdy nie było żadnych kobiet, tak na poważnie i tak sobie wisieliśmy 'na wpół w związku', nawet nasza promotorka na obronie wypaliła jakimś żartem o dzieciach bo myślała że ze sobą chodzimy, jak z reszta masa ludzi, którzy nas nie za dobrze znali... ale kiedy od miesiąca wisi nade mną jego nadchodzący związek to ja już nie umiem prawie z nim rozmawiać bo zaraz ryczę jak tylko o tym pomyślę... a on się wkurza że nie byłam taka kiedyś, że się śmiałam, żartowałam i że tęskni za taką mną... i ja wiem że przeze mnie od jakiegoś czasu się w ogóle nie możemy dogadać, ale nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją... sad(

7

Odp: Relacja z przyjacielem
Excop napisał/a:

Nie zrozumiałaś. Powiedz mu, co do niego czujesz, że chcesz być także jego dziewczyną.
Innej opcji, poza zerwaniem kontaktów nie widzę dla Twojej relacji z (dotąd) przyjacielem.
Jeśli nie wyznasz, co czujesz, on uzna, że nic się nie zmieniło po tym incydencie i poszuka sobie innej, która da mu to, co przecież masz Ty sama, a Ty będziesz cierpieć, bo na to pozwoliłaś bez walki.
Będziesz słuchać opowieści o jego związku z jego przyszłą wybranką, radościach, smutkach, o seksie z nią w końcu?
Jeżeli dostaniesz kosza, trudno. Przynajmniej będziesz wiedzieć, że próbowałaś.
Z Twojego postu wynika jednak, że go pociągasz. Czemu już wcześniej nie zaproponowałaś związku?
Pozdrawiam.

Nic dodać, nic ująć...
Musicie wyjaśnić uczucia między sobą. Albo będziecie razem, albo będziesz musiała odejść. Innej opcji nie ma. Chyba, że chcesz się męczyć. Znajdź w sobie siłę. Dasz radę. Powodzenia

8

Odp: Relacja z przyjacielem

To podobnie jak u mnie.. najpierw była przyjaźń a potem przyszło uczucie z mojej strony, które wszystko przekreśliło i dziś pałamy do siebie nienawiścią ;/

9

Odp: Relacja z przyjacielem

no ja się nie boje nienawiści, bo za dobrze go znam... boję się że nie będzie już nic, bo On ma taki charakter, że nie zniesie tego że mnie rani i boję się że najlepszym rozwiązaniem według niego będzie po prostu zerwanie kontaktu i pozwolenie mi o nim zapomnieć, tylko ta perspektywa jest przerażająca...

a z drugiej strony boje się, że nie wiem, w dniu jego ślubu się będę zastanawiać 'a co by było, jakbym x lat temu.. '

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja z przyjacielem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026