Witam was...
Chcialabym zasiegnac opinii i porad innych mam w takiej sprawie:
Jestem mama 13 latka, ktory nie choruje od 4,5 roku zycia. W poradni bywa na szczepieniach i po rozmaite skierowania, pozwolenia na zajecia sportowe...
Nalezal do poradni w szpitalu, w ktorym pracowalam- tak bylo mi wygodnie..pozniej przenioslam mu poradnie blizej domu...
Ostatnio syn skrecil noge w kostce- bywa...wczoraj zaczela puchnac, wiec dzis poszlam z nim po porade do lekarza, pani doktor byla bardzo nie mila, zwyzywala mnie , zadzwonila do rejestracjiz zapytaniem o ortopede, okreslajac mnie " bezmozga mamuska"...
Zagotowalam sie- ale nie odpyskowalam...bo nie chce robic sobie na przyszlosc wroga z pediatry...z drugiej strony, na dluzsza mete puszcza mi nerwy...
Jak sadzicie, jak powinnam sie zachowac???
Bardzo prosze o porade....