Witam,
moja córeczka poszła do przedszkola, właśnie minęły 4 tygodnie. Niestety córeczka nie zaaklimatyzowała się, trzyma się na uboczu, nie za bardzo chce rozmawiać, bawić się z dziećmi. Mam wrażenie, że ciągle czuje się tam niepewnie i samotnie.
Poza przedszkolem córka jest bardzo bystra, wygadana, wszystko mówi, rozumie, ma dużo energii, bawi się. Zawsze potrzebowała czasu, zanim się do kogoś nowego przyzwyczaiła, ale nigdy aż tyle.
W przedszkolu nie płacze. Natomiast w domu zaczęły się ataki histerii bez powodu, trwające pół godziny lub dłużej, wymusza płaczem dużo, ciągle potrzebuje uwagi, żeby się nią zajmować.
Nie wiem, jak jej pomóc, miesiąc czasu to długo. Ona była przyzwyczajona, że zawsze miała jedną osobę tylko dla siebie, czy to mnie czy opiekunkę ... a teraz są dwie miłe Panie, ale dzieci ok.20. I niestety Panie czasami się zmieniają i bywa, że są z in. grup ...
Może macie jakieś pomysły?