netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

9 odpowiedzi2 054 wyświetleniazałożony przez b28, 13.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Witam

Pytanie dosyć proste, co Was zaczęło denerwować po zamieszkaniu razem ze swoją połówką?

2

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.
b28 napisał/a:

...co Was zaczęło denerwować po zamieszkaniu razem ze swoją połówką?

Pytanie i owszem, proste. Ale nade wszystko ...tendencyjne. Dlaczego coś miałoby "denerwować"? Skoro to jest osoba, z którą jesteśmy z własnego wyboru, jest dla nas kimś szczególnie ważnym, kimś kogo cenimy, szanujemy, kochamy - gdzie tu miejsce na jakieś negatywne odczucia, nerwy, rozdrażnienie? Nie rozumiem. Gdzie miejsce na jakąś wyrozumiałość, tolerancję dla jakiejś inności? Przecież zawsze są jakieś różnice czy w zwyczajach, zachowaniu itp. Skoro tą akurat osobę wybralismy na "połówkę" - coś musiało o tym zdecydować, prawda? Owszem, zdarzają się sytuacje, gdy coś nam nie odpowiada, coś przeszkadza. Ale od tego jest rozmowa, jakieś dyskretne uwagi. I przede wszystkim: cierpliwość. O ile nam zależy na byciu dalej razem smile
Wiesz, Twoje pytanie sugeruje, że skoro "coś" już zaczyna denerwować to zaczyna robić się źle. Bo za niedługo tą swoją "połówkę" zaczniesz odbierać jak jakiegoś irytującego na każdym kroku sublokatora, którego każde zachowanie, wszystko będzie doprowadzać Cię do irytacji, nerwów, a w konsekwencji do ciągłych uwag, kłótni i awantur. A do czego to doprowadzi - wiadomo smile
Wszystko zależy od dojrzałości do bycia "24 godziny/dobę" z tą osobą. To nie to samo, co spotkania na spacerku, kinie czy imprezie. To już wyższy poziom znajomości. Jeśli ktoś nie dorósł do takiej zażyłosci i zaczyna go cokolwiek denerwować - marne szanse na wspólne i normalne życie.

3

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Po prostu chodzi mi o to jakie rzeczy zaczęły po wspólnym zamieszkaniu nam lekko przeszkadzać, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi bądź nie byliśmy ich świadomi wink Nie chodzi mi o skrajności, typu kłótnie o pierdoły, ciągłe bycie wkurzonym itp.

4

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

kosmiczny nick, zgadzam sie z toba tak powinnoo byc chodz czasamo wychodza takie sprawy po zamieszkaniu ze wiesz roznie bywa , jak chcesz przyklad prosze zamieszkalem z dziewczyna wiec cos tam gotowalem potem zmywanie i co dalej zostalo cos w zlewie z obiadu pod piana czego nie widzialem a moja ukochana wyjela to i rzucila we mnie tym bo nie wyrzucilem i zostalo w zlewie jak bym to specjalnie moze zrobil normalnie wyszlo ze ne panuje nad soba i takie go zachowania nigdy nie bylo wczesneij bo nie mieszkalismy sami razem.

b28 to tez jest odpowiedz dla ciebie ale powiem ze wiekszosc spraw da sie obgadac jak tak zwane wyciskanie pasty  czy deska wc big_smile

5

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Jesli obydwie strony sie staraja i nie sa leniwe to wszystko powinno byc ok. Nie nalezy oczekiwac , ze partner ma takie samy standardy zycia jak ty. Jesli przymkniesz oko na troche nieporzadku i nie oczekujesz cudow , to tylko lepiej. Mnie osobiscie bardzo dalo w kosc to, ze moja partnerka ma inny rytm snu niz ja. Chodzi spac w srodku nocy i wstaje w poludnie. Poczatkowo dla mnie to byl prawdziwy koszmar. Nie wysypialem sie, mialem poczycie bycia ignorowanym. Poczatkowo rozmowy o tym byly krotkie i nie przynosily rezultatow, ale kiedy uswiadomolismy soebie, ze z powodu tak jednak blahego zwiazek moze sie rozpasc, zaczelismy o tym powaznie rozmawiac i temat stal sie tematem numer jeden. Kroczek po kroczku, wzajemnymi ustepstwami udaje nam sie poprawiac sytuacje. Nie jest to proste, ale oboje chcemy i jestem przekonany , ze sie uda.

6

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.
kosmiczny nick napisał/a:
b28 napisał/a:

...co Was zaczęło denerwować po zamieszkaniu razem ze swoją połówką?

Pytanie i owszem, proste. Ale nade wszystko ...tendencyjne. Dlaczego coś miałoby "denerwować"? . Jeśli ktoś nie dorósł do takiej zażyłosci i zaczyna go cokolwiek denerwować - marne szanse na wspólne i normalne życie.

Nie zgadzam sie. Pytanie bylo na miejscu. Gdy zaczynasz zyc z kims 24/24 w praktyce 12/24 to oczywiste jest , ze pojawiaja sie zgrzyty , o ktorych wczesniej nie myslelismy. Bardzo czesto te zgrzyty sa przyczyna rozpadu zwiazku , a juz na pewno zepsucia jego jakosci. Na to jest tylko jedno lekarstwo. Swiadomosc OBOJGA partnerow jak cenny jest ichzwiazek i zdolnosc do WSPOLNEGO rozwiazania  problemu. A problemy moga byc od blahych (rozrzucone ubrania, chrapanie) do powaznych (religia, podejscie do wychowania dzieci).

7

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Mój mąż zdejmuje skarpetki i nigdy nie trafiają do kosza, poza tym wszędzie zostawia kubki z kawą. Doprowadza mnie to do szału, bo ja ledwo skończę sprzątać, za 10 minut kubeczek stoi. To dziwne, bo to bardzo czysty facet, ma tylko te dwa nawyki.

8

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.
b28 napisał/a:

Witam

Pytanie dosyć proste, co Was zaczęło denerwować po zamieszkaniu razem ze swoją połówką?

W sumie nic...

9

Odp: Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Najbardziej denerwowało mnie to, że musiałam zacząć po sobie sprzątać ;P

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne zamieszkanie i zgrzyty.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026