Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Wydawało się,ze idealnie do siebie pasujemy,zero kłótni,zero sporów.Niestety mój chłopak miał jedna wadę:bardzo często kłamał.Na początku w fazie zauroczenia w ogóle tego nie dostrzegałam a jeśli tak to od razu potrafiłam to sobie jakoś szybko wytłumaczyć.Pierwsze poważne kłamstwo pojawiło się po ok. 4 miesiącach.Przypadkiem zobaczyłam na jego komputerze zdjęcie na którym obejmował się z jakąś dziewczyną.Oczywiście wszystkiego się wyparł,twierdząc,ze coś mi się przywidziało.Popełniłam błąd ,bo nie kazałam mu otworzyć tego pliku jeszcze tego samego wieczoru(chyba z obawy,że zobaczę więcej tych zdjęć).Mimo,że w międzyczasie pojawiały się "drobne" kłamstewka jednak nadal świetnie się dogadywaliśmy i widać było,że łączy nas  miłość.Dopiero w sylwestra gdy wypił troszkę więcej pożalił się swojemu koledze przy mnie ,że "nie jest zajebista ale ją kocham,bo ma fajny charakter".Zabolało mnie to,że poniżył mnie w taki sposób. Zdarzało się wcześniej ,że krytykował mój wygląd,sposób poruszania się czy nawet chodzenia ale jakoś wcześniej nie brałam tego zbytnio do siebie.Na następnym spotkaniu było wszystko idealnie,zapomniałam o tym co powiedział i starałam się by wszystko wróciło do normalności.I wtedy gdy już miał odjeżdżać powiedział coś czego chyba nigdy nie zapomnę.Wyznał a może raczej pochwalił się ,że przyjaciółka z którą łączył go kiedyś tylko seks(wcześniej nigdy nie był w poważnym związku) zaproponowała mu spotkanie w wiadomym celu lecz on "podobno" jej odmówił i poszedł z nią tylko na półgodzinny spacer.I wtedy zaczął się problem.Nie dawało mi to w ogóle spokoju,podejrzewałam najgorsze i przestałam mu kompletnie ufać.Pojawiło się znów dużo różnych mniejszych i większych kłamstewek.Uważał,że spotkania raz w tygodniu wystarczają,bo on musi odpoczywać po pracy oraz wyznał,że nie angażował się przez rok ale jak stwierdził,ze już tyle jesteśmy to czas zacząć.Brak zaufania i zaniżone poczucie własnej wartości sprawiło,że nie byłam w stanie rozpocząć z nim współżycia.Czas mijał a ja nadal miałam z tym problem.Po 1,5 roku postanowiliśmy zacząć współżycie jednak postanowiłam go sprawdzić ze względu na brak zaufania i teksty typu"daj mi dowód miłości".Miało to stać się za dwa tygodnie.W tym czasie podszyłam się pod 16-latkę, która wpadła mu w oko na wspólnym grilu. Umówił się z nią na seks lecz na miejscu zamiast niej spotkał mnie.Rozstaliśmy się. Dziś oprócz smutku mam poczucie winy,że aby zrozumieć z kim byłam musiałam to sprawdzić w tak "perfidny" sposób.Nie jestem z tego dumna i żałuję,że poznałam go od tej najgorszej strony.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

dobrze, że sprawdziłaś. dzieki temu nie tkwisz w jakiejś toksycznej relacji. nie miej o to do siebie żalu czy jakichś innych negatywnych uczuć. jesteś silna i mądra kobieta smile
ja też póki nie sprawdziłam swojego ex chłopaka nie wiedziałam o milionie kłamstw, którymi raczył mnie przez 5 lat. to, że sprawdziłam pozwoliło mi odejść bez cienia żalu, bo jak można kochać kogoś kto jest dla ciebie draniem i cię upokarza. nie można, bo miłość do samej siebie jednak wygrywa smile))
wysyłam serdeczności smile

3

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

fajną musial mieć minę jak Ciebie tam zobaczył big_smile

4

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Smutne jest to, że faceci tak dobrze potrafią udawać miłość. Nie dziwię się, że potem dziewczyny mają ograniczone zaufanie, skoro prawdy mogą się dowiedzieć tylko poprzez szpiegowanie. Autorko, dobrze, że poznałaś go od tej strony. Szkoda by było zmarnować kolejne lata na taki zakłamany związek.

5 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-08-30 07:33:28)

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia
terrora napisał/a:

Smutne jest to, że faceci tak dobrze potrafią udawać miłość...

Jakby kobiety nie umiały wink
Patologiczne mijanie się z prawdą jest przypisane do osobowości (dla drugiej strony powinno być sygnałem alarmowym) a NIE płci.

Ale mnie zaciekawiło CO innego... Jak się raz NIE MINĄŁ z prawdą:

3metrynadniebem napisał/a:

.Dopiero w sylwestra gdy wypił troszkę więcej pożalił się swojemu koledze przy mnie ,że "nie jest zajebista ale ją kocham,bo ma fajny charakter".

i powiedział swoja OPINIĘ bez dodatkowego "podkolorowania"...to ZRANIŁ sad
O czym to świadczy? CZYŻBY prawda mogła byc wybiórcza?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

6

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia
Anhedonia napisał/a:

Jakby kobiety nie umiały wink

ehhh uprzedziłaś mnie big_smile Tak, jak piszesz, płeć nie ma tu znaczenia, a osobowość.
A co do tematu, to powinnaś się cieszyć, że Twoja intuicja nie zawiodła i skończyło się to w ten sposób i tak szybko.

Do utraconego raju
Nie powinno się wracać,
Zwłaszcza jeżeli nie ma się pewności,
Że był on naprawdę rajem.

7

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Nie napisałam, że TYLKO mężczyźni kłamią. Temat jest o facecie, więc nie ma co pisać o zakłamaniu kobiet. Chociaż osobiście mam znajomą, która w "uczciwości" przebija byłego autorki tongue
Tak w ogóle, jak kolesiowi nie pasowała dziewczyna, to powinien z nią najpierw zerwać, a potem znaleźć sobie inną. Chociaż często się to dzieje w odwrotnej kolejności niestety.

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Jego minę pamiętam do dziś choć minęły już 3 miesiące.Jednak jego próby wytłumaczenia były zdecydowanie lepsze.W ciągu jednego wieczoru stworzył aż 3.Pierwsza zakładała,że od początku wiedział,że to będę ja,bo nikt inny przecież by się z nim nie umówił. Zrobił wszystko tak jak chciałam,bo w ten sposób chciałam zakończyć ten związek i on mi to ułatwił.Druga wersja zakładała,ze specjalnie z nią pisał,żeby w ten sposób zachęcić mnie do współżycia(do dziś tego nie rozumiem:))Trzecia była chyba najciekawsza z nich.Umówił się z nią ,bo chciał sprawdzić,kto mu wykręcił taki numer ,bo on nie wiedział.Spotkałby się ale napewno w życiu by nie, zdradził.Widząc,że to ja chciał mnie zabrać i spędzić ten czas ze mną a swą ciekawość kto to był schować głęboko do kieszeni i zapomnieć.Na końcu powiedział,że nic się nie stało,bo"fizycznie" do zdrady nie doszło.Chyba nigdy tego nie zrozumiem.Jedna wersja zaprzeczała drugiej i nawet w takiej sytuacji nie potrafił przyznać się do tego co zrobił.

9

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Hipokryta, chciał bzyknąć małolatę, ale się wydało i w ten sposób, aby wybielić siebie i zrzucił poczucie winy na Ciebie.
Oczywiście dobrym wytłumaczeniem zakończenia "związku" będzie znalezienie winowajcy, czyli Ciebie- cwaniak, jakich mało.
Znajdziesz kogoś, kto będzie kochał Cię i za charakter i za zajebistość-słowem za całokształt.
Uszy do góry!

10

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

możesz mieć czyste sumienie. Powód do zakończenia związku przynajmniej był konkretny a nie tak jak niektórzy piszą na tym forum że laska zostawiła ich bo nie oddzwaniali przez x razy. Więc sama widzisz że Twój przypadek miał większy priorytet niż ten opisany przeze mnie przyklad.

11

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia
3metrynadniebem napisał/a:

Dziś oprócz smutku mam poczucie winy,że aby zrozumieć z kim byłam musiałam to sprawdzić w tak "perfidny" sposób.

Rozumiem, ale pomyśl, co by było, gdybyś odkryła, kim on jest, po 10 latach małżeństwa z trójką dzieci. Lepiej, że to wyszło tak wcześnie.

A patologiczni łgarze się nie zmieniają. Znam bardzo dorosłą osobę, która od kilkudziesięciu lat wymyśla takie niestworzone baje na każdy temat, że nikt ze znajomych nigdy już jej w nic nie uwierzy. Oby Ci się już nigdy nikt taki nie trafił, bo życie z mitomanem jest cholernie męczące.

12

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Fajnie go załatwiłaś. Ale szkoda Ciebie... Każdą z nas chyba musi spotkać podobna przygoda smile

13 Ostatnio edytowany przez 3metrynadniebem (2014-09-02 22:31:57)

Odp: Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Obiecałam,ze nigdy już więcej nikogo w ten sposób nie będę sprawdzać,bo czasem poprostu chyba lepiej jest nie wiedzieć.Zbyt dużo kosztowała mnie ta 'wiedza'.Było i nadal jest ciężko ale liczę że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Napewno jeszcze długa droga przede mną zanim znów zacznę komuś ufać.W dodatku muszę odbudować utracone poczucie własnej wartości,bo takie słowne rany są gorsze niż te cielesne.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Smutna historia ,która okazała się najlepszą lekcją życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018