netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Bardzo smutna Historia

34 odpowiedzi10 170 wyświetleńzałożony przez marcus4040, 06.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo smutna Historia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Bardzo smutna Historia

Witam
Opowiem wam bardzo smutna historie może wielu z Was wyciągnie z niej odpowiednie wnioski i nie popełni moich błędów
Ze swoja żoną jestem już prawie 16 lat mamy 2 dzieci obecnie w wieku 14 i 12 lat Układało nam się różnie raz lepiej raz gorzej jak to bywa w każdym małżeństwie. Jakieś 6 lat temu moja żona wyprowadziła się z domu do wynajętego mieszkania  oczywiście wynajęła je wspólnie z kochankiem. Zabrała ze sobą dzieci i praktycznie wszystko cenniejsze z mieszkania, zostawiając mnie. Oczywiście nie podając mi adresu ani nie mówiąc nic o tym że znalazła sobie kogoś. Byłem w takim szoku nie mogłem logicznie myśleć dopiero po 3 tygodniach wszystko do mnie dotarło dowiedziałem się że mieszka z żonatym facetem itp.
Nie za bardzo wiedziałem co mam z sobą zrobić , po prawie miesiącu mogłem w końcu pierwszy raz samodzielnie zobaczyć dzieci  młodszy miał wtedy 6 lat starszy 8 .
Podczas tej pierwszej wizyty jak żona przyszła po nich stojąc w przedpokoju już ubrany gotowy do wyjścia młodszy syn  powiedział mi  Tato ja chcę mieszkać z Tobą, wtedy cos we mnie pękło. Oczywiście młodszy już nie wrócił z matka został ze mną po trzech kolejnych miesiącach starszy syn tez zamieszkał ze mną W międzyczasie otrzymałem pozew o rozwód, zostałem oskarżony o znęcanie się nad rodziną itp. , jednym słowem żonka zrobiła piekło z mojego życia ja oczywiście nie byłem jej dłużny. W końcu zaczęły się wakacje  zabrałem synów i wyjechałem po miesiącu zadzwoniła moja żona umówiliśmy się na spotkanie zaraz po moim powrocie. Dzieci zawiozłem do swojej mamy, jak przyszła to od razu mi powiedziała że rozstała się z kochankiem że to nie było to, że przeprasza , że przecież męża   ma się tylko jednego itp. Ponieważ bardzo kocham żonę zeszliśmy się ponownie po 8 miesiącach uwierzyłem jej . Znowu żyliśmy raz lepiej raz gorzej, i tak minęły następne 3 lata i nagle się okazało że moja żona ma kolejny romans z żonatym facetem jak się jej zapytałem wprost co Cię z nim łączy zaprzeczyła Dopiero jak pokazałem jej dowody którym nie mogła zaprzeczyć to się przyznała. Obiecała że natychmiast skończy ten romans  i po paru dniach znowu mnie przepraszała obiecywała że to już nigdy się nie powtórzy itp. Uwierzyłem jej po raz kolejny , może nie to ze uwierzyłem po prostu chciałem wierzyć. Po pół roku od tego zdarzenia wyjechałem z kraju , przed wyjazdem uzgodniliśmy że ja jadę pierwszy aby przygotować grunt i ściągnąć ja i dzieci . Wszystko niby w jak najlepszym porządku żona nawet była w odwiedziny u mnie ja tez przyjeżdżałem do Polski. Przyjechałem teraz do Polski na święta i nowy rok w domu wszystko w jak największym porządku dzieci tez zadbane praktycznie wszystko pozamykane na przysłowiowy ostatni guzik. Po świętach zaczęły do mnie docierać niepokojące wieści   oczywiście nic konkretnego , zapytałem się żony wprost czy ma ni coś do powiedzenia oczywiście odpowiedz była że nie mam się czym martwić że wszystko jest O.K.
Postanowiłem jednak sprawdzić , do czasu mojego wyjazdu nie dowiedziałem się niczego w dzień w którym wróciłem za granicę dostałem e-mail z informacja że na 90% moja żona kontynuuje nadal romans który podobno skończył się ponad rok temu. Na drugi dzień zadzwoniłem do niej i powiedziałem jej że sprawdziłem pewne fakty i zapytałem się czy na pewno nie ma nic do powiedzenia. Powiedziała mi że nadal kontynuuje romans bo nie ma go jak zakończyć bo facet jej się narzuca itp. Jednym słowem przyznała się , obiecując że natychmiast to zakończy. Dziwnym zbiegiem okoliczności mogła zakończyć to wszystko w jeden dzień a przez 12 miesięcy nie mogła . Tym razem tez mnie zapewnia że chce abyśmy byli rodziną bo są dzieci , tym razem już mnie nie zapewnia że mnie kocha bo zdaje sobie sprawę że i tak w to niewierze. Ja nadal kocham żonę, chciałbym wierzyć że w końcu   cos zrozumie że zacznie doceniać to co ma  mimo że się bardzo staram na dzień dzisiejszy nie jestem jej wstanie zaufać. Napisałem swoja historie ku przestrodze dla innych abyście nie popełnili podobnych błędów.
Pozdrawiam
P.S.
Sam nie wiem co mam zrobić z jednej strony bardzo kocham żonę i zależy mi na rodzinie z drugiej jednak nie wiem czy warto

2

Odp: Bardzo smutna Historia

Podziwiam Cię! Dzielnie znosisz to wszystko, niejeden mężczyzna rzuciłby wszystko i poszedł w cholerę!! Ale czy to ma sens-wciąż walczyć o żonę, której jak widać wciąż potrzebna jest adrenalina płynąca z romansowania z innymi?
To jest życie w szarpaninie i ciągłych podejrzeniach! Rozumiem Cię-sama czekam aż mąż zmieni "zmądrzeje".

3

Odp: Bardzo smutna Historia

Wiesz wcale tego dobrze nie znoszę , mam taki mętlik w głowie że sam nie wiem co mam robić

4

Odp: Bardzo smutna Historia

Może na spokojnie przemyśl czy naprawdę ją kochasz czy po prostu to jest przyzwyczajenie. I czy warto walczyć o to małżeństwo skoro żona romansuje  po raz kolejny, okłamując Cię.

5

Odp: Bardzo smutna Historia

Ona już zawsze będzie się pakować w romanse. Zawsze. Nie ma oporów przed kłamaniem Ci w żywe oczy i doprawianiem rogów.

6

Odp: Bardzo smutna Historia

wybaczyłeś jej już tyle razy,ze dobrze wie,że może wykorzystywać Twoja miłość...nie warto już chyba wierzyc,ze ten zwiazek ma sens,ona po prostu Cie wykorzystuje,dajesz jej stabilnośc,zapewne tez materialną,ale ona nie pokłada najwyrażniej w wasze małeżeństo zadnego uczucia,oskarżyła Cie o takie rzeczy,historia tyle razy sie powtarzała,a ty nie wyciagasz żadnych wniosków,te wasze powroty i rozstania zapewne odbijaja sie na dzieciach i to jest najbardziej przykre:(

7

Odp: Bardzo smutna Historia

jestes dla niej za dobry ma cie na kazde zawolanie klamie oszukuje zdradza nie jest ciebie warta.Niejedna kobieta byla by ci wierna i oddala by wszystko by byc z takim mezczyzna a ona nie docenia cie.Nie marnuj sie przy niej zabierz synow do siebie za granice uloz sobie szczesliwe zycie a ona niech sie bawi dalej ale juz nie tobą....i niech liczy sie z tym ze ktos kiedys zabawi sie nia

8

Odp: Bardzo smutna Historia

Nie jest to wszystko takie proste zdaje sobie sprawę że najlepszym rozwiązaniem było by zakończyć ten związek raz na zawsze i nigdy do tego nie wracać. Moim największym marzeniem zawsze było to abym miał żonę której mógłbym ufać, która by mnie wspierała gdy nie idzie mi w życiu. Niestety nic z tego nie wyszło, ja już praktycznie przegrałem swoje życie.

9 Ostatnio edytowany przez olina22 (2010-01-07 15:25:46)

Odp: Bardzo smutna Historia

Marcus, myślę, że jesteś bardzo dobrym człowiekiem i dlatego żona od Ciebie nie odejdzie, ale powinna zrozumieć, że nie tak powinno wyglądać małżeństwo. Ona wie, że cokolwiek zrobi ma dokąd wracać i Ty jej wybaczysz. Wiesz, często tak jest, że pozwalamy sobie na tak dużo na ile inni nam pozwalają i dopiero nie przekraczamy jasno postawionej granicy. Sądzę, że ona powinna wiedzieć, że tej granicy dotknęła, a kiedy ją przekroczy... Ciebie tam już nie będzie. Najczęściej doceniamy to co mamy w chwili kiedy to tracimy. Niech i żona poczuje, że coś traci, może wtedy w końcu przejrzy na oczy. Nie bój się pokazać jej, że nic nie jest oczywiste i nic dane raz na zawsze. Odsuń się od niej, bądź obojętny, zimny. Pozwól jej się przestaszyć, pokaż, że to już koniec. Nawet jeśli w środku wszystko będzie krzyczało, że chcesz, aby wiedziała, że jej wybaczysz bądź twardy i stanowczy. Może nawet urwij na jakiś czas kontakt. Walcz o to swoje małżeństwo jeśli Ci na nim zależy. Zawsze warto przynajmniej próbować. Życzę Ci powodzenia!

10

Odp: Bardzo smutna Historia

Nie no, następna egoistka myśląca tylko o sobie.Marcus dla mnie jest pewne że Twoja żona kogoś ma ,ponieważ postępowałam  jednakowo jak ona i miałam podobną sytuację.Olej ją totalnie ,być może się przebudzi.Wszystko jeszcze można naprawić, nie rezygnuj a czas pokaże czy kochanek lepszy był.I Wracaj do domu, kasa to nie wszystko, znajdż pracę tutaj,nie ułatwiaj jej!Powodzenia!

11

Odp: Bardzo smutna Historia

Marcus mówisz że szkoda Ci synów najbardziej- rozumiem chciałbys zapewnić im normalne dzieciństwo z obojgiem rodziców, ale mam pytanie może wcale tego nie widzisz ale dzieci napewno czują że jest coś nie tak, jeżeli oni widzą zachowanie matki którą zapewne kochają to czy napewno mają normalne dzieciństwo? Przecież oni już raz zostali zabrani do obcego dla nich człowieka, potem znów mieli mamę i tatę uważam że to i tak dużo. Uważam też że są w takim wieku tzn 12 i 14 lat, że nie musisz im nic tłumaczyć, wiedzą swoje i może lepiej gdyby mieli tylko jednego rodzica na stałe, ale żyli w spokoju i bez obaw, że jak jest dobrze to za chwilę znów wszystko się sypie. Może spróbuj z nimi porozmawiać, przynajmniej ze starszym i spytaj się czy chce zamieszkać tylko z Tobą a z matką widywac się raz na jakiś czas, wtedy będzie Ci łatwiej podjąć decyzję o rozstaniu bo będziesz miał oparcie w dzieciach. Myślę też sobie, czytając Twój post, że jesteś świetnym mężczyzną i bardzo szybko byłbyś w stanie znaleźć kogoś kto będzie Ciebie wart, bo o żonie nie chce nawet wspominać.
(piszę tak bo kiedyś oddałabym wszystko gdybym mogła żyć tylko z mamą bez ojca, ale ona też za wszelką cenę chciała nam stworzyć normalną rodzinę- zamiast tego niestety stworzyla nam piekło)

Buźka cieplutko się trzymaj

12

Odp: Bardzo smutna Historia

Dziękuje wszystkim za rady wiele mi dają , napisałem do żony że mam dosyć takiego życia w ciągłej niepewności i oczekiwaniu na jej kolejny romans. Zobaczymy jak odpowie praktycznie wszystko zależy teraz od niej. Na razie do Polski nie mam zamiaru wracać poczekam na rozwój sytuacji. Z dziećmi nie będę teraz rozmawiał jak już będę wiedział czy jesteśmy dalej razem czy się rozstajemy to wtedy zapytam ich konkretnie z kim chcą mieszkać jeśli zdecydują się być ze mną wtedy podejmiemy decyzje czy jada ze mną czy ja wracam do Polski.

13 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-01-07 11:47:32)

Odp: Bardzo smutna Historia

marcus, to dobra decyzja, musisz w tym układzie pokazać całą stanowczość i gotowosć zakończenia związku, ona totalnie straciła do ciebie szacunek i robi co chce, nie zasłuzyłeś sobie na takie traktowanie!!Nie możesz być miskiem , który wybacza wszystko, może właśnie tu tkwi twój bład zbyt łatwo i szybko wybaczyłęś a żona zupełnie nic nie zrozumiała na dodatek zdradza Ciebie dalej.
Rozumiem,że kochasz, ale czy ona kocha Ciebie? marcus sama miłość tu nie wystarczy!!
Zrozum, jeżeli w związku wypala sie miłość którejś ze stron to związek zaczyna robić sie toksyczny.
Nie ozywisz czegoś co jest od dawna martwe.
Życzę ci stanowczości i konsekwencji , zaciśnij zęby i zawalcz wreszcie o Swoją godnośc!!
Nie wybaczaj tak łatwo, niech teraz ona pomysli co sie dzieje..

Nie odpowiadaj na jej maile, telefony,w ogóle z nią nie rozmawiaj,odetnij sie na jakis czas, rozmawiaj tylko z dziećmi, to Twoja jedyna szansa.

Myślenie ,że wszystko teraz zalezy od zony to kolejny  błąd, teraz wszystko powinno zależeć od Ciebie!!
Daj jej to do zrozumenia i ne ustepuj łatwo, niech wreszcie zrozumie,że może Cie stracić!!
Nie jestes tylko bankomatem, masz uczucia!! Niech się wreszcie zacznie z Tobą liczyc!!

14 Ostatnio edytowany przez olina22 (2010-01-07 15:31:26)

Odp: Bardzo smutna Historia
marcus4040 napisał/a:

Dziękuje wszystkim za rady wiele mi dają , napisałem do żony że mam dosyć takiego życia w ciągłej niepewności i oczekiwaniu na jej kolejny romans. Zobaczymy jak odpowie praktycznie wszystko zależy teraz od niej. Na razie do Polski nie mam zamiaru wracać poczekam na rozwój sytuacji. Z dziećmi nie będę teraz rozmawiał jak już będę wiedział czy jesteśmy dalej razem czy się rozstajemy to wtedy zapytam ich konkretnie z kim chcą mieszkać jeśli zdecydują się być ze mną wtedy podejmiemy decyzje czy jada ze mną czy ja wracam do Polski.

Dokładnie tak jak napisała Maja, nie możesz wciąż czekać co żona zrobi, a czego nie zrobi, co postanowi, będzie Ci wierna lub nie. Teraz to Ty wytyczaj granice, ustalaj zasady. Taka droga jaką teraz idziesz prowadzi donikąd. Może ona pomimo swojego wieku wciąż nie dojrzała do poważnego związku, może wreszcie trzeba jej określić jasne zasady, wytyczyć pole, po którym może się poruszać, a gdzie już nie. Moim zdaniem ona jeszcze nie nauczyła się odpowiedzialności za swoje czyny, bo nie ponosi konsekwencji. Ale to jest tylko moje skromne zdanie...

15

Odp: Bardzo smutna Historia

dobra decyzja!poczujesz dzisiaj swą lekkość>a genem szaleństwa ból serca wyleczysz.

16

Odp: Bardzo smutna Historia

Rozmówiłem się z żonka niby wszystko O.K. chce abyśmy byli razem obiecuje że takie sytuacje jak opisałem się nie powtórzą. W sumie powinienem być zadowolony w końcu nadal będziemy rodziną a dzieci będą miały oboje rodziców. Powiem Wam tak szczerze że sam nie wiem czy naprawdę warto dawać jej kolejna szanse. Pewna bardzo bliska mi osoba i bardzo doświadczona życiowo powiedziała mi abym nie robił absolutnie nic przecież i tak ja jestem poza Polska a ona i dzieci w kraju , powiedziała mi także że teraz powinienem zadbać tylko i wyłącznie o siebie  ustawić się jak najlepiej tutaj za granicą ponieważ czym lepiej ja będę ustawiony tym lepszy start mogę zapewnić swoim synom. W sumie to chyba ma racje trzeba po prostu poczekać na dalszy rozwój sytuacji i zając się sobą.

17

Odp: Bardzo smutna Historia

O jeju, powinieneś dostać medal za cierpliwość, zaufanie, wytrzymałość itp. Może ja jestem młoda i wydawałoby się że jeszcze nic nie wiem o życiu ale moja mama była nagminnie zdradzana przez ojca. Przebaczała mu za każdym razem, kiedy chciał wrócić bo tak jak Ty mówiła że go kocha i po tylu latach małżeństwa nie ułoży sobie życia...i nie mijało wiele czasu a znów kogoś miał. W końcu powiedziała dość i zakończyło się to rozwodem. Dziś na nowo układa sobie życie i cieszy się że podjęła taka decyzję bo każdemu z nas należy się odrobinę szczęścia. Zastanów się czy jest sens dalej tkwić w tej sytuacji i codziennie się zatruwać myślą czy ona przypadkiem znów "nie skręca w bok". Jedno jest pewne Twojej żonie pasuje taki układ, ponieważ przez to że jej tak przebaczasz wie że zawsze tak będzie i ma gdzie wrócić. Prowadząc tzw. podwójne życie ma tą świadomość że Ty ją kochasz i zawsze ją przyjmiesz z powrotem pod swój dach. U Ciebie ma stały grunt i gwarancję powrotu. Pomyśl nad swoim szczęściem, czy Ty na nie nie zasługujesz? Mówią że życie zaczyna się po czterdziestce...więc moim zdaniem jeszcze może spotkać Cię wiele pięknych chwil z kimś kto rzeczywiście zasługuję na Twoją miłość o oddanie, odwzajemniając się tym samym.

18 Ostatnio edytowany przez yostynka (2010-01-08 15:45:46)

Odp: Bardzo smutna Historia

Marcus zazwyczaj ciesze się jak tu, na forum komuś zaczyna się układać. W Twoim przypadku jestem niezadowolona z obrotu sprawy, nie bede się powtarzać bo moja poprzedniczka napisała wystarczająco. Boje się po prostu, że sytuacja się powtórzy.
Wystarczajaco już jej mówiłeś, prosiłeś i dawałeś szansę, w tym momencie to już po prostu przegięcie, a Twoja żona ach szkoda słów...

Ale zrobisz jak uważasz, Ty wiesz co masz robić.



NO W KOŃCU NETBABECZKA smile))))

19

Odp: Bardzo smutna Historia

Zgadzam się z Karolina 0022 niestety jestes dobrą przystanią i tyle. Nie ważne ile razy Cie będzie zapewniac, że to już się nie powtórzy, skoro i tak zawsze jest to samo. Ja wiem, że już nie macie nastu lat i pewne zobowiązania, ale czy na prawdę Tobie od życia już nic sie nie należy. Możesz przeżyć jeszcze sporo fajknych chwil, życie w ciagłym kłamstwie i niepewności chyba nie jest tym o czym od zawsze marzyłeś. Wiem, że kochasz zone i chwała ci za to, że po tym wszystkim ciagle jest dla ciebie ważna, ale chyba wszystko ma swoje granice. Czas pomyśleć o sobie.

20

Odp: Bardzo smutna Historia

No i się zaczęło dzisiaj zadzwonił do mnie facet z którym zona miała romans powiedział mi że to już koniec ponieważ ona ma jeszcze romans z jakimś innym gościem że jak będę w Polsce to przedstawi mi dowody. Jednym słowem nie jest za ciekawie teraz się cieszę że jestem poza krajem i nie jestem w środku tego całego bagna.
Myślę że trzeba teraz to wszystko przeczekać i spokojnie czekać na rozwój sytuacji tylko jak tu spokojnie czekać jak w środku aż się trzęsę.

21

Odp: Bardzo smutna Historia

Zdecydowanie dorzadzam spokoj i opanowanie. dla dobra dzieci w twojej psychiki

22

Odp: Bardzo smutna Historia

No widzisz, i jak tu dalej wierzyć takiej kobiecie? Nie potrafić docenić tego co ma, kochającego mimo wszystko męża, dzieci, dom...Ona chce zjeść ciastko i mieć ciastko a tak się niestety nie da. Ja będę się trzymała tego co napisałam tutaj wcześniej. Zastanów się czy chcesz być dalej okłamywany, zdradzany i de facto nie szanowany przez żonę...zresztą będę tu okrutna ale gdybym była na Twoim miejscu dla mnie już dawno straciłaby miano żony.

23

Odp: Bardzo smutna Historia

Ja bym powiedziała, że ona chce mieć całą cukiernię. Może to podłe, ale myślę, że nie ma tutaj już wyjścia z tej sytuacji poza jednym. Głośnym i stanowczym żegnaj. Ona nie załsugije na bycie kogokolwiek żoną.

24

Odp: Bardzo smutna Historia

Wszystko fajnie ale równie dobrze może być tak że gościu został przez moja zonę zostawiony do tego jego się dowiedziała i zaczęło mu się wszystko sypać, dlatego do mnie zadzwonił
Zgodzę się z wami że ona nie zasługuje aby być czyjakolwiek żoną  ale ja tez nie jestem święty, zrobiłem wiele rzeczy których nie powinien robić żaden maż, tylko że różnica miedzy mną a nią jest taka że ja to wszystko zrozumiałem troszkę za późno bo dopiero jak żona odeszła 6 lat temu.

25

Odp: Bardzo smutna Historia

Hmm.. coś mi się wydaje że chcesz ją usprawiedliwić za wszelką cenę...Czy to że Ty popełniłeś pierwszy błąd oznacza że Twoja żona ma również do tego prawo? Moim zdaniem nie na tym to wszystko polega abyśmy za każdą nam wyrządzoną krzywdę odpłacali się tym samym. To że popełniałeś błędy ma być Tobie nigdy nie wybaczone i masz nosić piętno winy do końca życia? Ty kochany nie martw się teraz o tego gościa z którym Twoja żona Cię zdradziła tylko myśl o sobie. Jego nie ma co żałować bo gdyby był w porządku to nie brałby się za żonatą i dzieciatą kobietę. Ty chociaż spróbowałeś zrozumieć swój błąd, a ona dalej się wgłębia w kłamstwa itd.

26

Odp: Bardzo smutna Historia

Bardzo Ci wspolczuje marcus, mimo ze swoje nagrzeszyles, to zapewne wyciagnales z tego jakies wnioski, a z tego co czytam, Twoja zona tego nie potrafi... Podziwiam Cie, ze ja tak kochasz, ale ja bym sie bardziej martwila o dzieci, bo one Ciebie potrzebuja najbardziej, walcz o nie, a o tej kobiecie zapomnij, bo zniszczy Ci zycie juz doszczetnie. Zycze powodzenia w dazeniu do wolnosci, o ile wybierzesz taka droge.

27

Odp: Bardzo smutna Historia

przeczytałam wszystko i...cóz jedno jest pewne kochasz dzieci i chcesz ich dobra...a nie da się na odległość...zapewne "zraniony" kochanek zony chciał odegrac się na niej i zadzwonił do Ciebie. Tak to juz jest.
Niestety musisz przyjąć,że Twoja zona bedzie robiła to co robi...Chyba czas wyciągnąc konkretne wnioski.Podjąć decyzję ale musisz ja SAM podjąc czytając wypowiedzi tu na forum  nie możesz oczekiwać odpowiedzi sam musisz decydować .

28 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-01-08 23:00:55)

Odp: Bardzo smutna Historia

Marcus zdecydowanie polecam Tobie radę bliskiej znajomej, żyj dla siebie , dla przyszłości dzieci i własnej godności.
Jeden jedyny raz podejmij decyzję Sam, bo jak na razie powtarzasz te same błędy.Skończ z zyczeniowym mysleniem, zona powie Ci to co chcesz usłyszeć. Całe szczęście ,że jestes za granicą daleko od tego wszystkiego, wykorzystaj to.
Ne zasłuzyłeś sobie na lata kłamstw a kłamstwo goni tu kłamstwo. masz prawo zyć spokojnie bez takich jazd psychicznych.
Zapewnasz zonie bezpieczeństwo matrialne i stabilizację, jednak potrzeby emocjonalne i fizyczne zaspakaja kto inny, to sie nie zmienii nie skończy nigdy, wiesz o tym,mimo to się zgadzasz na wszystko.
Masz dwa wyjscia albo zgadzać sie na zycie z kobieta, która zwyczajnie Cie od dawna nie kocha, albo budować przyszłosc tylko dla tych, którzy na to zasługują czyli Siebie i dzieci.
Za szybko wybaczyłes, byłes zbyt ufny,dlatego masz powtórki.
Jeżeli nie zrozumiesz,że tu wszystko zależy od Ciebie nie od niej, będziesz jak dotychczas dreptał w kółko.
Nie śpiesz sie z decyzją, chociaż to przemyśl..już dwa razy wybaczyłes( 3?)i nic ...ile jeszcze wytrzymasz?
Jeżeli zona nie zrozumie,że może cię rzeczywiscie stracić nigdy nic do niej nie dotrze.
Co do kochanka to rzeczywiście może tak byc jak piszesz ale tez moze miec dowody..ale to chyba w tym wszystkim nie ma żadnego znaczenia.

29

Odp: Bardzo smutna Historia

Podjąłem decyzje będę dalej to ciągną, zostało jeszcze pół roku a skończy się rok szkolny to niby mało ale i bardzo dużo Jeśli żonka zdecyduje się do mnie przyjechać i zostać tutaj z dziećmi na stałe to może wszystko się ułoży. Jeśli natomiast będzie kombinować że nie teraz może za rok albo w tym czasie wyjdzie jeszcze jakiś romans wtedy najpierw rozmowie się z dziećmi z kim chcą być   z mama czy tatą i składam pozew o rozwód. Po każdym takim ciosie jaki ja teraz dostałem zaczyna słabnąc uczucie do drogiej osoby wiec może być tak że za parę miesięcy podejmując jakiekolwiek decyzje przestanę kierować się głosem serca tylko w końcu rozumu. Równie dobrze może być tak że spotkam jakaś kobietę na swojej drodze która zaakceptuje mnie takim jakim jestem i obdaruje mnie uczuciem i ja ja pokocham. Wiele dał bym dzisiaj aby spotkał kogoś komu będę mógł zaufać i pokochał by mnie. Powiem tak teraz już nie będę miał żadnych zahamowań, może znajdę swoje szczęście nie zapominając przy tym że mam dzieci

30

Odp: Bardzo smutna Historia

Podjąłeś decyzję, mam nadzieję,że zrobisz wszystko by dzieci najmniej ucierpiały... to ważne ratownaie rodziny jest potrzebne ale... nie za wszelka cenę , nie kiedy cierpia dzieci. mam nadzieję,że uda się Tobie ochronic dzieci i wyjśc z twarza z tej sytuacji...pozdrawiami trzymam kciuki.
Pamietaj tylko ,że aktualnie Twoja zona opiekuje się dziecmi i nie masz pojecia co i jak im przekazuje.Bądź ostrozny w szukaniu "miłości" to bardzo trudne...wiem to niestety doswiadczyłam na własnej skórze:)

31

Odp: Bardzo smutna Historia

Wybacz mi za szczerosc ale ta twoja kobita ma rozum w dupie .no raz mogla zaszalec pomylka wybaczyles ale ty, masz klapki na oczach nie szkoda ci tak szczerze dzieci mysle ze twoja wina takze bo ciagle wybaczasz ,i ona cie wyczula obiecuje ze to koniec a moze teraz lezy w wyrze z jakims oslem bo nie wierze ze facet uwierzy kobiecie co przyprawia rogi mezowi i te zwiazki sa na krotko a ty tkwisz w tym po uszy daj sobie spokoj ,jestes w porzadku facet a wiesz co jest najgorsza kara dla zlego czlowieka SUMIENIE I WYRZUTY DO KONCA ZYCIA tylko to sie nie odkreci kochaj synow i zyj tylko dla nich jestes zaradny bo juz pracujesz za granica i masz ogromne widoki na zycie .POWODZENIA I DUZO DUZO SZCZESCIA

32

Odp: Bardzo smutna Historia

Dzielny jestes! ja bym takiego czego nie zniosla...
Zaslugujesz na lepiej moim zdaniem, w takiej sytuacji, ciaglym romansowaniu Twojej zoneczki marnujesz sobie zycie! Kochaj synkow, bo to dla dzieci wkoncu sie zyje ale z nia bym nie byla!

33 Ostatnio edytowany przez olina22 (2010-01-14 14:45:22)

Odp: Bardzo smutna Historia
marcus4040 napisał/a:

Podjąłem decyzje będę dalej to ciągną, zostało jeszcze pół roku a skończy się rok szkolny to niby mało ale i bardzo dużo Jeśli żonka zdecyduje się do mnie przyjechać i zostać tutaj z dziećmi na stałe to może wszystko się ułoży. Jeśli natomiast będzie kombinować że nie teraz może za rok albo w tym czasie wyjdzie jeszcze jakiś romans wtedy najpierw rozmowie się z dziećmi z kim chcą być   z mama czy tatą i składam pozew o rozwód. Po każdym takim ciosie jaki ja teraz dostałem zaczyna słabnąc uczucie do drogiej osoby wiec może być tak że za parę miesięcy podejmując jakiekolwiek decyzje przestanę kierować się głosem serca tylko w końcu rozumu. Równie dobrze może być tak że spotkam jakaś kobietę na swojej drodze która zaakceptuje mnie takim jakim jestem i obdaruje mnie uczuciem i ja ja pokocham. Wiele dał bym dzisiaj aby spotkał kogoś komu będę mógł zaufać i pokochał by mnie. Powiem tak teraz już nie będę miał żadnych zahamowań, może znajdę swoje szczęście nie zapominając przy tym że mam dzieci

Myślę, że to dobre rozwiązanie. Będąc tam, daleko od tego wszystkiego, zapewne łatwiej będziesz mógł nabrać do tego dystansu. Masz możliwość sam sprawdzić czy na pewno Tobie jeszcze zależy. To może być swego rodzaju sprawdzian siły Twoich własnych uczuć. Wiesz, nie da się kogoś zmusić ani do miłości, ani do wierności. I jeśli Twoja żona sama nie będziechciała to naprawdę nie ma sensu czekać. Swoją drogą paradoksalnie to przeważnie kobiety piszą tu, że marzą o mężczyźnie, który nie będzie zdadzał. Szkoda, że żadna z tych kobiet nie trafiła na Ciebie. I szkoda, że mężczyźni, którzy mają kochające szczerym uczuciem, lojalne i wierne żony nie potrafią tego docenić. Tobie życzę szczęścia, bo na nie z całą pewnością zasługujesz.

34

Odp: Bardzo smutna Historia

Sytuacja zaczyna się troszeczkę zmieniać żonka zachowuje się tak jakby za wszelka cenę chciała mnie zniechęcić do siebie na mój spokój i opanowanie odpowiada złością . Główny powód jej złości to ograniczenie dopływu pieniędzy do domu a jak wiadomo niektóre kobiety traktują faceta jak bankomat a ona właśnie do takich należy.
Być może jest to dopiero przedsmak burzy jaka mi szykuje, zresztą sam nie wiem bardzo ciężko ostania jest mi zrozumieć ta kobietę.
Pomalutku zaczyna się wyjaśniać sprawa z dziećmi z tego co mi mówią to chcą mieszkać za granicą nawet jak powiedziałem że może być tak ze będziemy tutaj sami mieszkać bez mamy to nie zmienili zdania. Nie pozostaje mi nic innego jak zacząć się pomalutku przygotowywać na ich przyjazd bo zostało mi już tylko 4 miesiące a jest wiele do zrobienia przede wszystkim muszę znaleźć większe mieszkanie no zacząć się rozglądać za szkołą dla nich.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo smutna Historia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026