netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

13 odpowiedzi7 019 wyświetleńzałożony przez metronomia, 24.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Witajcie,

od zawsze kłóciłam się z matką. Póki żył ojciec (zmarł 15 lat temu), bronił mnie. Na  łożu śmierci powiedział ?nie wiem, co to będzie, jak ja umrę ? przecież wy się pozabijacie?, i faktycznie, po jego śmierci zaczęły się potworne awantury. Matka wyrzucała mnie z domu codziennie, na dokładkę zerwałam z chłopakiem, nie mogłam znaleźć pracy - wpadłam w depresję. Po roku od śmierci ojca udało mi się dostać pracę w innym mieście i wyjechać na drugi koniec Polski. Odetchnęłam, znalazłam fajnego faceta, zamieszkaliśmy razem, zaczęłam dobrze zarabiać, kupiłam mieszkanie.

Kilka lat temu wyjechał mój brat ? od tej pory odezwał się do mojej matki raz (!) - napisał do niej jeden list, bo go o to całymi miesiącami prosiłam. Z nikim z rodziny swojej ani ojca matka się nie kontaktuje (mój brat jedynie ze mną). Ma tylko sąsiadki i znajome z klubu emeryta. Nikogo nie lubi, nikomu nie ufa, nikogo nie potrzebuje.

Ja mam faceta, dobrą pracę, mieszkanie. Odwiedzałam matkę, dzwoniłam, pisałam i zawsze każdy kontakt kończył się dziką awanturą i wyrzuceniem mnie z domu. Jechałam tam za każdym razem bardziej roztrzęsiona, wiedząc, że wrócę z płaczem. U mnie była tylko raz, więcej nie chciała ? okazało się, że nie będziemy same i nie może mi dokuczać. Nie lubiła też, kiedy przyjeżdżałam z moim facetem ? nie cierpi go, ale krępowała się przy nim awanturować. Koniec końców pękała zresztą i zaczynała mi wymyślać ? półgłosem, sądząc, że on za ścianą nic nie słyszy. Wstydziłam się za nią, błagałam z płaczem, żeby się uspokoiła, ale czułam się cały czas w obowiązku podtrzymywać kontakt ? to w końcu matka.   

Na ostatnie Boże Narodzenie raptem zachowałam się inaczej niż zwykle ? nie wiem, skąd mi to przyszło. Matka zaczęła awanturę jak zawsze. W tym momencie wstałam i powiedziałam bardzo spokojnie, że skoro moja obecność sprawia jej przykrość, to nie będę jej dłużej przeszkadzać. Jeśli nauczy się do mnie odnosić normalnie, to wie, gdzie mnie szukać. Wyszłam i nie wróciłam. Pojechałam do domu i odtąd się nie kontaktujemy ? nie dzwonię, nie piszę, ona do mnie też nie.

Ja mam już naprawdę tego dość. Od lat nic innego, tylko awantury, wrzaski, płacze, bezskuteczne prośby, żeby przestała mnie dręczyć, wielogodzinne rozmowy i po chwili znów to samo. Matka kategorycznie odmawia wizyty u terapeuty, bo cytuję ?psychologowie hipnotyzują ludzi, żeby popełniali morderstwa? i "ona jest w porządku, więc żadnej terapii nie potrzebuje", a "wariatki nie da z siebie zrobić". Poszłam więc sama. Terapeuta mi tłumaczył, że odrzucenie mnie to jej wolny wybór i nie jestem w stanie jej zmienić, ale nie muszę tego znosić.

Niestety cały czas uważam, że powinnam. Od Świąt odchodzę od zmysłów z poczucia winy. Jestem stale zdenerwowana, wszystko mi leci z rąk, nie mogę spać. Matka jest stara, nieszczęśliwa i wszyscy ją opuścili ? nieważne, że sama wszystkich odrzuciła. Mój brat nawet słyszeć nie chce o kontakcie z nią. A ja nie mogę sobie wybić z głowy przekonania, że powinnam coś zrobić. Tylko nie wiem, co! Przez tyle lat próbowałam już wszystkiego. 

Jak myślicie, czy mam po raz enty wyciągnąć rękę czy dać sobie spokój?

Będę wdzięczna, jeśli odezwie się ktoś, kto coś takiego przerabiał i poradził sobie, ale może też ktoś bez podobnego problemu ma jakiś pomysł. Dziękuję wszystkim, którzy zadadzą sobie trud, żeby to przeczytać.

2

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Odnowienie kontaktów nie leży w twojej gestii - ty już kilka razy wyciągnęłaś do niej rękę, a ona zawsze ją odrzucała. Terapeuta słusznie zauważył, że ona się nie zmieni. Jest starą kobietą i z tego co piszesz ma spore problemy ze sobą. Może nawet jest zaburzona. Ja wiem, że kiedy matka się nie odzywa, nie kontaktuje się to czujemy ból i zastanawiamy się, co możemy zrobić, by to zmienić, ale odpowiedź jest jedna: najlepiej nie robić nic. Bo każdy twój odruch dobrej woli będzie przez nią niszczony. Jej jest dobrze tak, jak jest, w przeciwnym razie odezwałaby się, spróbowałaby jakoś odnowić kontakt, odnowić relację.

Bardzo dobrze zachowałaś się w Święta. Pokazałaś, że powinna się z tobą liczyć i cię szanować, że jej nie pozwolisz na przemoc psychiczną, na dręczenie cię. To była bardzo asertywne i prawdę mówiąc szkoda, że nie powiedziałaś jej tego dawno temu. Powinnaś reagować w ten sposób każdorazowo na jej zaczepki.

Wydaje mi się, biorąc pod uwagę doświadczenie mojej koleżanki, która była w podobnej sytuacji (tyle że jej matka miała do tego objawy choroby psychicznej), że za jakiś czas matka jednak się odezwie - wtedy, gdy będzie potrzebowała twojej pomocy, bo zwyczajnie przestanie sobie radzić. Nie znaczy to, że zacznie okazywać ci czułość i serce, stanie się ciepła i kochająca albo że ci podziękuje. Nadal będzie upierdliwa, nadal będzie złośliwa, ale wtedy to ty będziesz mogła zacząć dyktować warunki. Na zasadzie "ok, zajmę się tobą, ale tylko jeśli będziesz odnosić się do mnie z szacunkiem, jeśli nie - radź sobie sama". Tyle że na to trzeba mieć nerwy ze stali i nie ulegać poczuciu, że skoro to matka, to trzeba się poświęcić jej potrzebom. Bo tak wcale nie jest.

3

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Chyba to matka powinna pojsc po rozum do Glowy. Choć fakt ze kobieta starsza nie przyzna sie do błędów. Najgorsze jest to ze w ten sposób ona wprowadza Cie w poczucie winy, chociaz Ty w cale nie jestes winna.

Ciezka sprawa.

4

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?
cisowianka napisał/a:

Najgorsze jest to ze w ten sposób ona wprowadza Cie w poczucie winy, chociaz Ty w cale nie jestes winna.

Dokładnie tak. Cały czas mi się zdaje, że jestem wyrodną córką, że gdybym była w porządku, wymyśliłabym coś, żeby to naprawić. Potwornie mi z tym ciężko.

Emilia napisał/a:

Jest starą kobietą i z tego co piszesz ma spore problemy ze sobą. Może nawet jest zaburzona.

Tak myślę, jej matka miała długoletnią depresję, ja też mam za sobą epizod. Ona te awantury też przypłaca - wielogodzinnym płaczem, bezsennością, roztrzęsieniem, je po kryjomu różne psychotropy, które wyłudza od lekarza rodzinnego. Twierdzi, że mnie kocha, a ja jej nienawidzę, więc jest najszczęśliwsza, kiedy mnie nie widzi. Ostatnio mnie oskarżyła, że mój brat próbuje się z nią skontaktować, tylko ja mu na to nie pozwalam, bo chcę ich poróżnić (podczas gdy ja odwrotnie - błagałam go miesiącami, żeby do niej choć napisał). Pogubiona jest emocjonalnie zupełnie, dlatego właśnie tak mi jej żal.   

Na pewno masz rację, że powinnam się zachować asertywnie wcześniej, ale bałam się, że się stanie to, co się właśnie dzieje - dzień i noc mam wizje, jak ona siedzi na łóżku i godzinami płacze, je garściami to wyłudzone relanium albo nieruchomo patrzy w okno (jej matka tak spędziła 30 lat). Albo że jej się coś stało fizycznie (ma problemy ze wzrokiem, niedawno złamała rękę), leży na podłodze i pies z kulawą nogą jej nie pomoże. Wiem, że dobrze zrobiłam, ale nie radzę sobie z poczuciem winy i odpowiedzialności.

Nie wiem, jak mam jej pomóc.

Wiem, że też raczej nie wiecie, ale dziękuję, że chciało Wam się to przeczytać i poświęcić czas na napisanie komentarzy. Jest mi lżej, że to z siebie wywaliłam.

5

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Twoja matka ma problemy z psychiką i się nie zmieni. Akceptacja tego faktu może ci pomóc uwolnić się od poczucia winy. Nie ty jesteś odpowiedzialna za jej stan i nie ty ją z tego wyprowadzisz. Nie można dorosłej osoby zmusić do przyjęcia pomocy, której ona nie chce. Jeśli faszeruje się relanium to znak, że jest uzależniona i może jej pomóc terapia, której ona nie chce się poddać.

Piszesz, że nie wiesz, jak jej pomóc, ani my nie wiemy. Otóż nie pomożesz jej, bo ona tego nie chce. Możesz pomóc jedynie sobie. Ale jak widać również nie chcesz, wolisz się pławić w domysłach i poczuciu winy. Przykre.

6

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Słuchaj terapeuty.
Nie ponosisz odpowiedzialności za jej życie.
Ani NIE JESTEŚ W STANIE jej pomóc.

7

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Autorko twoja mam jest kowalem własnego losu, może zmienić sama swój własny byt ale nie chce.
Jej matka przez wiele lat dawała jej wzór, wychowała ja z błędami i ona ten błędny wzór powiela.

Chciała by pewnie mieć dobre relacje z dziećmi, ale nie umie z nimi postępować. Wiec oskarża , krzyczy i wymaga byście postępowali na jej sposób. Ona nie rozumie jak można inaczej postępować bo nie zna innego sposobu wyrażania .
Dochodzi do tego depresja i jakieś inne zaburzenia i mamy człowieka odizolowanego z własnym światem, nieznoszącego ludzi innych od siebie.

Twoja matka wzbudza w tobie poczucie winy , ale tylko ty się tym zadręczasz, ona uznaje cię niewartą jej osoby i na siłę tego błędnego obrazu w jej głowie nie zmienisz.
Zajmij się sobą własnym związkiem a do matki wysyłaj np kartkę na święta.
Napisz tam prosty komunikat, że życzysz jej wszystkiego co dobre i będziesz czekać aż zrozumie że jest ci w życiu potrzebna.

Moja matka też nie uznaje innego świata niż jej własny, miliony razy czułam się jak potwór że jestem szczęśliwa a ona taka biedna opuszczona. Dokładnie wiem że mną manipuluje ale czasem odsłaniam się niechcący i ona atakuje tam gdzie mnie najbardziej zaboli.
Smutne to że przed własna matka muszę się bronić  bo inaczej wlazła by w mój związek i zdeptała wszystko sprowadzając mnie znów do roli smutnej małej dziewczynki.

Utrzymuj mały kontakt z daleka, inwestuj w siebie i swój związek. Twoja mam nie rozsypała się gdy dzieci poszły w świat, doskonale sobie radzi po swojemu.
Kiedyś może mając wnuki spojrzy na siebie i powie ze zgotowała własnym dzieciom okropne dzieciństwo. Moja niedawno doszła do tego wniosku , twoja tez to w końcu zrozumie.

8

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?
Emilia napisał/a:

Możesz pomóc jedynie sobie. Ale jak widać również nie chcesz, wolisz się pławić w domysłach i poczuciu winy.

Chcę, ale to są nawarstwione przez lata emocje, zakorzenione tak głęboko, że trudno je z siebie wyrwać. Czasami wydaje się, że już jest OK, aż tu nagle wyskakuje jakiś obraz i postanowienia się sypią. Muszę stopniowo przebudować całą swoją osobowość, która stoi na poczuciu obowiązku - nie da się tego zrobić w jeden dzień ani nawet w rok.

różyczka napisał/a:

Zajmij się sobą własnym związkiem a do matki wysyłaj np kartkę na święta. Napisz tam prosty komunikat, że życzysz jej wszystkiego co dobre i będziesz czekać aż zrozumie że jest ci w życiu potrzebna.

Na tym etapie chyba bardziej ja jej, ale podoba mi się ten pomysł. Wypróbuję.

różyczka napisał/a:

Moja matka też nie uznaje innego świata niż jej własny, miliony razy czułam się jak potwór że jestem szczęśliwa a ona taka biedna opuszczona. Dokładnie wiem że mną manipuluje ale czasem odsłaniam się niechcący i ona atakuje tam gdzie mnie najbardziej zaboli.

Dokładnie tak to wygląda. Kiedy chce mnie zwabić, jest miła, a jeśli się dam wciągnąć w rozmowę w cztery oczy - momentalnie zrzuca maskę. Udaje, że tym razem naprawdę chce zgody tak wiarygodnie, że od lat się na to nabieram. Długo mi to zajęło, zanim doszłam, że to są klasyczne cykle przemocy, takie jak u alkoholika.

różyczka napisał/a:

Kiedyś może mając wnuki spojrzy na siebie i powie ze zgotowała własnym dzieciom okropne dzieciństwo. Moja niedawno doszła do tego wniosku, twoja tez to w końcu zrozumie.

Nie wiem, czy się kiedyś odważę mieć dzieci z obawy, że mogłabym ten pokręcony "spadek" puścić dalej. Ale bardzo mnie pocieszyło, że do Twojej coś dotarło. Dziękuję za zrozumienie.

9

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Metronomia, mam podobnie, z tym, że już z dziesięć lat temu dałam sobie spokój z próbami pomocy mamie. Na dziś kontaktuję się może ze trzy razy na rok przez skypa (mieszkam w UK), a i to przypłacam bólem głowy.

Sprawa jest prosta: nie można zmienić na siłę kogoś ani pomóc dorosłej osobie, która tej pomocy nie chce. Za to można się bronić przed byciem wmanewrowanym w czyjeś schizy. Też się z matką żarłam przez lata, kłóciłam, aż wreszcie terapeuta mi powiedział, bym ją zaczęła ignorować i w momencie, kiedy na jej histerie po prostu wyszłam z domu na spacer, stwierdzając, że "albo się uspokoi i przestanie na mnie krzyczeć, albo nie mamy o czym rozmawiać", to jej szczęka opadła i się zamknęła. Ten typ już tak ma: jak nie ma kozła ofiarnego na którym można się wyżyć, to się kończy wreszcie przemoc psychiczna. Twoja matka pewnie jest nieszczęśliwa, ale jako dorosła osoba SAMA jest za swoje szczęście odpowiedzialna, więc nie powinnaś czuć się winna.

10

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

To ja jestem jakby z drugiej strony barykady. To ja zerwałam kontakt z moją matką, a ona co jakiś czas pisze i pewnie chciałaby ten kontakt utrzymywać. Niestety, jest bardzo toksyczną osobą i jedyne co od niej otrzymałam do tej pory to problemy. Czasami mi jej żal, czasami jestem blisko żeby się złamać i odezwać, a później przypominam sobie wszystkie powody, dla których zerwałam kontakt i mi mija. Nie mówiąc o tym, że mój chłopak nie cierpi mojej matki, z wzajemnością, i obawiam się że musiałabym grać na dwa fronty.

Myślę, że jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim coś się w tej kwestii zmieni.

11 Ostatnio edytowany przez igla16 (2014-08-27 13:59:13)

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Ja mam dosyć podobną sytuację z moim ojcem. Jakoś 10-12 lat temu kontakt był całkiem normalny, ale kiedyś się zbuntowałam się i przez 7-8 lat go nie widziałam, rozmowy kończyły się awanturą. Ostatni raz widziałam go ponad dwa lata temu, kiedy wyjeżdżałam z Bułgarii. Z kolei jak przyjechałam tam, po 2 tygodniach mieszkania z nim, po prostu wyprowadziłam się. Nie mogłam znieść jego wiecznego ględzenia, że to wszyscy są winni rozpadu małżeństwa moich rodziców, standardowa pieśń o zdradzie.
Trochę się zmienił po zawale. Podejście się zmieniło, ale odkąd wyjechałam nie odezwał się ani słowem. Mnie to pasuje, ma charakterek jak Twoja mama.
Ludzie w tym wieku już się nie zmienią, chyba że bardzo tego chcą. A ani Twoja matka, ani mój ojciec tego nie chcą. Moim zdaniem nie powinnaś wyciągać ręki, może ewentualnie dotrze do niej, że nie ma nikogo przy sobie,  że nawet własne dzieci odwróciły się od niej. Jednak wątpię, żeby to nastąpiło, najlepszym przykładem jest mój ojciec właśnie. Do mnie się nie odzywa, bo wie, że jako jedyna mam odwagę, by się sprzeciwić. A do mojego rodzeństwa też się nie odzywa, ze względów znanych tylko jemu.

12

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Ja już jestem tak skłócona ze swoją matką, że nie ma już żadnej możliwości na pogodzenie. Starałam się, ale nigdy nie widziała ręki, którą do niej wyciągałam

13

Odp: Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?
igla16 napisał/a:

Do mnie się nie odzywa, bo wie, że jako jedyna mam odwagę, by się sprzeciwić. A do mojego rodzeństwa też się nie odzywa, ze względów znanych tylko jemu.

Kurczę, masz rację. Dopiero w tym momencie sobie uświadomiłam, że przecież ona nie tylko do mnie się nie odzywa. Ona po prostu jest taka dla każdego, tyle że wszyscy inni wcześniej stracili cierpliwość. W sumie i tak jestem święta, że tyle wytrzymałam. I już wystarczy tej dobroci dla zwierząt.

Żałuję, że nie umiem jej znienawidzieć, byłoby mi łatwiej. Czuję tylko trochę litości, a trochę niechęci. Ale wiem jedno - już się nigdy więcej nie pozwolę tak traktować.

W każdym razie dzięki, że mi opowiedziałyście o swoich matkach. Poczułam ulgę, że nie tylko ja mam taki dziwny układ.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zerwane kontakty z matką - odnowić je czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026