netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Niestrawialna teściowa

45 odpowiedzi8 984 wyświetleniazałożony przez Beyondblackie, 25.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: Niestrawialna teściowa

Jak w temacie. Matka mojego partnera odwiedza nas co jakieś dwa miesiące i szczerze mówiąc zaczynam dostawać bólu głowy nawet na myśl o jej wizycie. Nie jest źle, bo wbrew obiegowym dowcipom o teściowych, nie jest ani wścibska, ani nieprzyjemna ani narzekalska. Problem tkwi w czymś innym- mnie ona po prostu nudzi. Jest kobietą z małym wykształceniem, brakiem jakichkolwiek zainteresowań, powolną, powtarzającą jedną frazę ze trzy razy i mogącą produkować komentarze o pogodzie w nieskończoność. W dodatku zupełnie nie potrafi się sobą zająć (nie wiem, poczytać coś) i ciągle siedzi w salonie, oczekując, że ktoś, czyli ja albo mój facet, będzie jej towarzyszył. Po trzech dniach mam prawie załamanie nerwowe...

Czy też ktoś tak ma, czy ja tylko przesadzam?

2

Odp: Niestrawialna teściowa

Przesadzasz.
Poczytaj wątki kobiet, którym teściowe robią prawdziwe piekło.

Nie dziw się, że szuka towarzystwa w Was, skoro rzadko się widujecie.
A to, że Cię nudzi...Powinnaś Bogu dziękować, że nudzi, a nie poucza.

Może Ty ją czymś zainteresuj? Pokaż, że można fajnie organizować sobie czas niekoniecznie będąc w centrum uwagi?

3

Odp: Niestrawialna teściowa

Chyba przesadzasz smile. Wiele osób chciałoby się tylko ponudzić ze swoją teściową smile. Przyjeżdża raz na dwa miesiące...związek wymaga poświęceń smile.

4

Odp: Niestrawialna teściowa

Przesadzasz, Kochana. To jedna wizyta co jakieś dwa miesiące, jakoś to wytrzymasz. Mogło być sto razy gorzej.

5

Odp: Niestrawialna teściowa

Przesadzasz,ja to bym tak chciała.Wiem, że nudzić się z kimś to klopot, ale jeśli chodzi o teściową to i tak jest super.Piszesz że jest mało wykształcona czy to takie ważne? i że w kółko gada o pogodzie?Chce pogadać.Chyba faktycznie powinnaś trochę poczytać jakie teściowe niektóre są nieprzyjemne.

6

Odp: Niestrawialna teściowa

Oj przesadzasz.
Tutaj dziewczyny maja gorzej z teściową niż Ty big_smile

Spędź z nią trochę czasu. Posiedźcie pogadajcie a czasem w milczeniu poczytajcie książkę (kazda inna)
Taka teściowa to masz jak skarb, dbaj o nią big_smile

7

Odp: Niestrawialna teściowa

Nie przesadzasz smile

Dziewczyny, dlaczego uważacie, że Beyond przesadza? Jeśli kogoś niemiłosiernie boli kolano to też przesadza, bo są ludzie, którzy w ogóle nóg nie mają?
Teściowa jest z innego świata, nie mają wspólnych tematów, przyjeżdża na kilkudniowe wizyty co 2 miesiace i trzeba te kilka dni poświęcić, żeby się nią zająć - nie widzę nic przesadzonego w tym, że autorkę to męczy.

Beyond, a nie możecie wy do niej czasem jeździć? Wtedy miałabyś więcej kontroli. Mogłabyś iść spacerować big_smile I skrócić wizytę do niezbędnego minimum?
Bo w waszym domu  - no cóż - "gość w dom...itd." big_smile

8

Odp: Niestrawialna teściowa

Vinnga, my jeździmy i wtedy jest łatwiej, bo po prostu można się schować w sypialni i powiedzieć, że głowa boli, ale jeżeli się kogoś gości, to niewykonalne.

Mogę zaręczyć, że trzy dni (czasem więcej) z osobą z którą ma się nico wspólnego, to katorga. Mnie to irytuje niesamowicie. Gdyby nie to, że jest teściową, powiedziałabym jej, że ma się zamknąć i wyjść do kawiarni. Niestety nie mogę. Mam w domu irytującą kobietę przez trzy dni

9

Odp: Niestrawialna teściowa

Tak sobie na poczatku pomyślałam że Beyondblackie faktycznie przesadza,
ale jednak doszłam do wniosku że nudnym towarzystwem można się zmęczyć i zirytowac.
Mnie szlag przy takich ludziach trafia już po kilku godzinach a gdzie tu parę dni i to z teściową wink

10

Odp: Niestrawialna teściowa

A ja myślę, że można się przemęczyć te 2-3 dni co 2 miesiące dla dobra ogółu.
Czasem w życiu tak jest, że trzeba zrobić coś, czego nie lubimy.

11

Odp: Niestrawialna teściowa

Ojej.

A od kiedy goście są od dostarczania rozrywek? Podejrzewam, że Twoja "teściowa" nie czuje się zbyt komfortowo w Twoim towarzystwie, ja bym się nie czuła... pod obstrzałem oceniających spojrzeń.

Gość to gość. Jaki by nie był. A Twoim zadaniem jest, żeby stworzyć gościowi jak najlepsze warunki. I jakiś szacunek do drugiego człowieka by się przydał. "Nawet" dla niewykształconego i, ponoć, nudnego.

12

Odp: Niestrawialna teściowa

Beyond, a zabierz teściową na zakupy, albo do kina. Może się rozkręci?
Telenowel teściowa nie ogląda? Ploteczek o gwiazdach nie lubi? Można by takie tematy z nią poruszać.

13 Ostatnio edytowany przez fanfantulipan (2014-08-26 09:55:03)

Odp: Niestrawialna teściowa

no to powiedz mamo czuj się jak u siebie, poogladaj na co masz ochote, moze wybierzcie sie razem do kina, do galerii, na spacer,
nie macie jeszcze dzieci?

14

Odp: Niestrawialna teściowa

Zazdroszczę ci takiej teściowej aczkolwiek nie twierdzę, że nie może cię męczyć. Może twoja teściowa jest zakompleksiona i wydaje jej się, że nie jest ciekawa i dlatego może czuje się zblokowana. Moja teściowa natomiast na każdym kroku próbuje mi udowodnić, że jestem złą żoną i matką a swoje dziecko powinnam oddać na wychowanie jej bo ja się do tego nie nadaje. Jak byłam w ciąży to powtarzała mi, że bardzo zbrzydłam. Cały czas mi docina. Nie mogę wyrażać własnego zdania innego od niej nawet na neutralne tematy bo się wścieka. Traktuje nasz dom jak swój chociaż staramy się jej to ukracać.Jak nie postępujemy tak jakby ona chciała to się obraża i się mści. Nastawia wszystkich przeciwko mnie. Cały czas próbuje wzbudzić we mnie poczucie winy. Na każdym kroku ze mną rywalizuje próbuje pokazać, że robi i wie wszystko lepiej. Czasami traktuje mnie jak powietrze udając, że mnie nie ma w pokoju. Próbuje pokazać jakie to inne synowe są dobre a ja zła. Uważa, że ona i jej syn są wyżsi niż ja a ja jedynie mogę się podporządkować i im usługiwać  itd. . Wieć z takiej perspektywy widzę, że nie masz się tak źle z tą teściową.

15

Odp: Niestrawialna teściowa

A moze nudzisz ja swoja osoba ?
Moze onna taka bardziej prosta kobieta jest a nie jakas dama z czerwonego dywanu.

16 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-08-26 12:31:36)

Odp: Niestrawialna teściowa

Cyniczna, my dostarczamy jej rozrywek garściami: wycieczki nad morze, restauracje, zakupy, trzydaniowe obiady i śniadanie do łóżka.Chyba właśnie dlatego, o ironio losu, ona do nas tak lubi jeździć sad Chcę zawsze być dobrą gospodynią więc się dwoję i troję przy niej, a wewnątrz zgrzytam zębami. Teraz jak wreszcie pojechała, to się czuję jakby mi ciężar jakiś spadł z ramion.

Trudno mi powiedzieć czy ja ją nudzę. Staram się rozmawiać z nią na tematy, które mogłyby ją zainteresować. Pytam się dużo o dalszą rodzinę, sprawy jej miasta, programy, które lubi oglądać. Może to ja mam taki trudny charakter, że po prostu nie lubię presji bycia w jednym pomieszczeniu z kimś i silenia się na rozmowę...

Chyba mam też trochę za złe, że jak ją odwiedzamy, to ona naprawdę robi dla nas tylko absolutne minimum. Zaznaczam, że nie jest osobą niedołężną i potrafi gotować, a jednak jak przyjeżdżamy w gości to dostajemy dania z mikrofali i generalnie ona oczekuje od nas byśmy siedzieli z nią w salonie i zabawiali ją.

17

Odp: Niestrawialna teściowa
Beyondblackie napisał/a:

Cyniczna, my dostarczamy jej rozrywek garściami: wycieczki nad morze, restauracje, zakupy, trzydaniowe obiady i śniadanie do łóżka.Chyba właśnie dlatego, o ironio losu, ona do nas tak lubi jeździć sad Chcę zawsze być dobrą gospodynią więc się dwoję i troję przy niej, a wewnątrz zgrzytam zębami. Teraz jak wreszcie pojechała, to się czuję jakby mi ciężar jakiś spadł z ramion.

Chyba mam też trochę za złe, że jak ją odwiedzamy, to ona naprawdę robi dla nas tylko absolutne minimum. Zaznaczam, że nie jest osobą niedołężną i potrafi gotować, a jednak jak przyjeżdżamy w gości to dostajemy dania z mikrofali i generalnie ona oczekuje od nas byśmy siedzieli z nią w salonie i zabawiali ją.

Cóż... Wątpię, by udało się ją zmienić.

18

Odp: Niestrawialna teściowa

piszesz, że teściowa odwiedza Was co dwa miesiące a potem, że przez dostarczane rozrywki lubi do Was jeździć. Jak dobrze liczę macie teściową jakieś dwa tygodnie w pięćdziesięciu kilku tygodniowym roku. To aż tak dużo ? Ja rozumiem możesz czuć się znudzona i zmęczona ciągłym nadskakiwaniem i dogadzaniem, ale skoro teściowa nie narzeka, nie wtrąca się do niczego ... Czasem czytam wątki na forum i włos się jeży na głowie jak teściowe potrafią życie "uprzyjemnić"
Ciesz się, że Twoja taka spokojna.
A może jeśli brzydko mówiąc się ją szybciej spławić to nie dogadzaj jej tak ? Piszesz o wystawnych obiadach, zakupach, atrakcjach. Daj kobicinie jakąś książke bądz gazete i powiedz, że musisz wyjść coś załatwić. Potem odgrzej danie z biedronki w mikrofali i może się zniechęci.

19

Odp: Niestrawialna teściowa

Kanouga, chyba masz rację, że mamusia by tak często do nas nie jeździła (a ma ponad 300km), gdybym ja jak głupia nie zachowywała się jak organizator pięciogwiazdkowych wakacji hmm Bo pisząc po prawdzie, do bratowej, która mieszka kamieniem rzucić blisko, ona się wcale tak nie kwapi chodzić. Bratowa sprytnie zawsze jest zajęta i używa teściową głównie jako niańkę dla młodszego syna, z czego babcia zawsze usiłuje się wykręcić jak może tongue

Tylko traktowanie gościa po łebkach kłóci się ze wszystkim, co mi wpojono w domu. I koło się zamyka.

20

Odp: Niestrawialna teściowa
Beyondblackie napisał/a:

Kanouga, chyba masz rację, że mamusia by tak często do nas nie jeździła (a ma ponad 300km), gdybym ja jak głupia nie zachowywała się jak organizator pięciogwiazdkowych wakacji hmm Bo pisząc po prawdzie, do bratowej, która mieszka kamieniem rzucić blisko, ona się wcale tak nie kwapi chodzić. Bratowa sprytnie zawsze jest zajęta i używa teściową głównie jako niańkę dla młodszego syna, z czego babcia zawsze usiłuje się wykręcić jak może tongue

Tylko traktowanie gościa po łebkach kłóci się ze wszystkim, co mi wpojono w domu. I koło się zamyka.

Więc chyba pozostaje zaakceptować sytuacją i się z nią pogodzić.
Można się pomęczyć przez te 2-3 dni co dwa miesiące.

21

Odp: Niestrawialna teściowa

Beyondblackie skoro to tylko 3 dni co 2 miesiące to dasz radę wytrzymać. Ja z moją widzę się co miesiąc i słucham co ją boli, na co jest chora, u jakiego lekarza była i jakie leki bierze. Jednym słowem nuda, ale co tam, siedzę z nią i słucham, wyrażam współczucie, proponuje różne rozwiązania wink To mama mojego męża i widocznie taka już jest.

22

Odp: Niestrawialna teściowa

Czasem nie warto się kopać z koniem i odpuścić całkiem kontakt

23

Odp: Niestrawialna teściowa

A moze ty ja nudzisz?. Wydaje mi sie, ze nie szanujesz tej kobiety, chociaz wychowala twojego faceta. Ona nie przyjezdza ciebie zabawiac. Przyjezdza do syna. Jezeli sie nudzisz w jej towarzystwie, to usiac w kacie i pobaw sie lalkami.

24

Odp: Niestrawialna teściowa

Ja szczerze nie cierpię swojej teściowe. Mieszka obok, ale nie przychodzi. Na szczęście mój mąż nie zmusza mnie do kontaktu z nią i mam święty spokój:)

25

Odp: Niestrawialna teściowa

Beyondblackie masz za szczęśliwe życie by wymyślać na siłę problemy?

26

Odp: Niestrawialna teściowa

Beyondblackie ,myślę że elfina ma swoją rację-nie szanujesz tej kobiety. Moim zdaniem łączą ciebie z teściową złe relacje,stawiasz siebie na lepszej pozycji,jesteś bardzo pewna siebie,drwisz z tej kobiety że jest nudna.Sama wobec niej zachowujesz się nieszczerze bo:"się dwoję i troję przy niej, a wewnątrz zgrzytam zębami. Teraz jak wreszcie pojechała, to się czuję jakby mi ciężar jakiś spadł z ramion."
Oj,męczysz się baardzo.Pewna jestem ze te męczące wizyty teściowej mają jakiś ukryty cel.Może oprócz tego że chce odwiedzić syna chicałaby "zbliżyć" się do synowej? .Goszcząc ją u siebie dajesz jej przecież sygnały że jest mile widziana bo:
"my dostarczamy jej rozrywek garściami: wycieczki nad morze, restauracje, zakupy, trzydaniowe obiady i śniadanie do łóżka".
Czy masz odwagę powiedzić mężowi lub teściowej wprost co naprawdę myślisz? Oj,pewnie bardzo mąż by się zdziwił i rozczarował.No,ale cóż szczerość w związku jest tym ryzykiem. Owszem mogą pojawić się kolejne problemy już nie tylko z teściową ale i z mężem po tym wyznaniu. Ja miałam "odwagę" powiedzieć mężowi o tym co myślę o postepowaniu mojej teściowej wobec mnie/nas (też problem relacji jak i faworyzowania rodzeństwa męża) i awantury nie było. Pewnie mężowi przykro było,ale nie oszukuję go, a u teściowej bywam sporadycznie na tzw.kawie,nie zabiegam o jej względy,nie silę się na uprzejmości, i nie dopytuje o nic.W przeciwienstwie do ciebie nie mam problemu z "nudą" tylko raczej ze świadomym  wycofaniem się z tej relacji.Więc nie żal się na forum skoro sama postępujesz wobec męża i teściowej nie fair. Jeżeli Twoja teściowa nie układa wam życia,nie matkuje,nie jest nadopiekuńcza i wścibska,złośliwa- to ideał i nie ma co narzekać.

27 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-08-29 08:44:17)

Odp: Niestrawialna teściowa

Po prostu jest tak, że teściowe są lekko wkurzające nawet jeśli są aniołami. Tyle na ten temat. Tak jest świat poukładany wink
A jeśli ona odwiedza Was raz na jakiś czas to zaciśnij zęby i przeżyjesz. Mam tak samo. Teściowe 400 km od nas na szczęście, więc z wizytą zjawiają się góra 3 razy w roku. Przetrzymuję to i już. Tragedia się nie dzieje. Posiedzi i pojedzie do siebie nie rób z tego Bóg wie jakiej sprawy

28 Ostatnio edytowany przez Paulinazlublina (2014-08-29 11:50:44)

Odp: Niestrawialna teściowa

Jak to czytam to nie wierzę, jakie człowiek potrafi sprawić sobie problemy na głowę.
Zawsze sądziłam, że teściowa zła to taka, która wtrąca się w życie, poucza, czuje się lepsza, krytykuje synową.
A tu proszę, teściowa nudna, więc mam ogromny problem i nie mogę normalnie żyć. Kochana autorko, daj na luz, naprawdę! Co byś powiedziała, gdybyś z jakeigoś powodu musiała być z teściową na co dzień?
Ja rozumiem że to Twój dom, ale troszeczkę pokory miej w sobie.
Ja mieszkam z teściową, moja teściowa nie jest specjalnie rozrywkowa, ale lubię ją i świetnie się z nią dogaduje. Wiadomo, czasem są zgrzyty, ale tak jest w każdej rodzinie. Ja trochę można powiedzieć, zakumplowałam się z teściową. Postarałams ię o to - czasami siadamy razem we dwie, bez mojego męża, który akurat idzie do kolegi, i pijemy wino. Albo oglądamy seriale, gadamy. Nic nadzwyczajnego, ale lubie takie wieczory z teściową. Czasem też robimy razem ogórki do słoików, często jej w czymś pomagam. Każda kobieta marzy o tym, by być jedyną Panią siebie, nie musieć niczego robić i nikomu pomagać jak się nie ma ochoty, ale czasem warto zachować się inaczej, czasami warto zacisnąć zęby, by zrobić coś dla kogoś.
I oczywiście nie było tak od początku. Ale zawsze starałam się być miła dla teściowej, zawsze jej pomagać, próbowałam zawsze się z nią zaprzyjaźnić. I to zaprocentowało.

29

Odp: Niestrawialna teściowa
vinnga napisał/a:

Bo w waszym domu  - no cóż - "gość w dom...itd." big_smile

..gospodarz wychodzi:)

Ja tez to rozumiem i ciesze sie przeogromnie, ze nie mam zadnych problemow z wizyta tesciowej. Dziela nas ponad 3000 km wiec mam luz:) regularne wizyty i rewizyty nie groza:)

A jak we wakacje jestesmy tam pare dni, to ja i tak od rana zawijam kiece i lece: na miasto, w teren, po knajpach czy nawet kolejka do pobliskiego zamku sobie jade na wycieczke. Cholera by mnie trafila tak siedziec godzinami z tesciowa i pierdutki wymieniac.

Wspolczuje Blackie.

30

Odp: Niestrawialna teściowa

A ja tam cię rozumiem. Co prawda ja teściową mialam ok, ale siostra mojego byłego to wypisz wymaluj twoja tesciowa. Kiedy przyjeżdżała do nas z wizytą mialam ochotę walić głową w ścianę - właściwie jej jedyna rozrywka, o ile ktoś nie zorganizowal czegoś innego, to było siedzenie przy stole, picie herbaty, gapienie się w okno i rozmawianie w kolko na te same tematy. Po trzech dniach czulam sie psychicznie wykonczona.

31

Odp: Niestrawialna teściowa

Iceni, no właśnie tak jest- jesteśmy wciśnięci do salonu i musimy słuchać tej samej historii z pięć razy, poprzeplatanej uwagami w stylu "No ładnie słoneczko świeci". Zresztą jak jesteśmy w restauracji, w kawiarni, na mieście to sytuacja jest identyczna. Mój facet wie, że mnie jego matka nudzi i nie jest jakoś tym szczególnie zdziwiony.

Paulina, wątpię, że teściowa jest szczególnie zainteresowana zacieśnianiem ze mną stosunków- w sumie nie interesuje się tym co się w moim życiu dzieje, nie pyta. Przyjeżdża do nas bo chce syna zobaczyć i poczuć się jak na wakacjach. Zdaję sobie sprawę, że mam szczęście, że ona jest tylko nudna, a nie wredna, wścibska czy krytykancka, ale wyobraź sobie bycie skazaną na towarzystwo największego nudziarza jakiego znasz przez kilka dni. Niefajne.

No cóż, chyba się po prostu muszę przyzwyczaić...

32 Ostatnio edytowany przez last (2014-09-01 10:27:35)

Odp: Niestrawialna teściowa

Beyonblackie
Być może Twoja teściowa nie ma z Tobą wspólnych tematów , bo boi się ,że jest nie wystarczająca mądra na dyskusje z Tobą. Piszesz ,że to prosta ,niewykształcona kobieta, więc jesteś dla niej autorytetem i nie chce się zbłaźnić przed panią psycholog. Przyjeżdża do Was ,bo czuje się traktowana wyjątkowo, w domu pewnie tego nie zaznaje. Nie piszesz nic o teściu ,być może teściowa jest samotna i nieszczęśliwa. Chciałaby być potrzebna ,ale niekoniecznie wykorzystywana. Podobnie jak co niektórzy ,myślę ,że te kilka dni jest do przeżycia, nie rozumiem jednak dlaczego musicie, aż tak nadskakiwać ,zwłaszcza ,że nie do końca jest to szczere, a raczej pokazanie na co Was stać i jacy jesteście zaradni i oryginalni. Może zamiast nadskakiwać ,to lepiej poprosić teściową ,aby brała czynny udział w przygotowaniu posiłków, robieniu zakupów itp.
Beonblackie, a czy Ty tak szczerze rozmawiałaś z nią o swoich odczuciach, pokazałaś , czy próbowałaś zrozumieć jej bierność? Czy ona zawsze taka była? Jeśli tak ,to może to taki typ człowieka, a może różne problemy zmieniły jej nastawienie do życia. Pomijając to, ze względu na to ,że jest to matka Twojego partnera , dla zachowania pozorów szacunku dla niej, będziesz zmuszona do zaciśnięcia zębów i zaakceptowania jej osobowości lub ograniczysz kontakt. Czasem warto przecierpieć, a przy okazji ćwiczysz swoją cierpliwość wink
A może to jest wyzwanie dla Ciebie ,aby zmienić coś w jej życiu. Spróbować polubić ją taką jaka jest? Nagrodą jest jej chęć przyjazdu do Was, widocznie jest jej dobrze . Ty także nie dawaj się wykorzystywać ,tylko staraj zaprzyjaźnić się z teściową. Pokaż ,że też jesteś człowiekiem i chciałabyś JĄ lepiej poznać.     Ją ,a nie dalszą czy bliższą rodzinę lub lokalne problemy  miejscowości jej zamieszkania.
Pozdrawiam i życzę empatii i cierpliwości  smile

33

Odp: Niestrawialna teściowa

Last, teściowa jest od wielu lat rozwódką. Co do jej byłego męża, to ona nawet nie wie czy żyje, nie interesuje się nim. Jest osobą bardzo prywatną i wiem, że nie życzy sobie rozmów na ten temat.

Usiłowałam ją włączać w przygotowywanie posiłków, ale bez rezultatów. Udaje, że mnie nie słyszy. Jej bierność jest w rodzinie zresztą legendarna. Zawsze taka była podobno, wg mojego faceta i dalszej rodziny. Nie można jej namówić do niczego nowego, do niczego co wykracza poza jej wąskie horyzonty. Nawet położenie tapety czy pozbycie się jakiś gratów z domu ją przerasta (nie musiałaby tego sama robić bo zaproponowaliśmy wynajęcie "złotej rączki" za nasze pieniądze). Powiedziała nam, że nie zniosłaby takiego ambarasu. Pod tym względem jest uparta jak osioł. Jej wystarcza jak się nic nie zmienia, telewizor gra i ktoś słucha jej monologów.

Nie chcę zrywać z nią stosunków, bo to byłby przegięcie- w końcu nie jest do mnie źle stawiona. Tylko trochę żal, że nie obieramy na tych samych falach sad

34

Odp: Niestrawialna teściowa

W takim razie pozostaje chyba zaciśnięcie zębów i zaakceptowanie jej zachowania, ale nie nadskakuj jej ,może wtedy Cię dostrzeże. Zresztą ,jesteś mądrą kobietą, wykorzystaj swój potencjał i doświadczenie zawodowe. W końcu te kilka dni od czasu do czasu idzie jakoś przetrawić, a ona nie jest konfliktowa. Powodzenia i pozdrawiam smile

35

Odp: Niestrawialna teściowa

A ja Cię rozumiem w 100%, bo mam tak samo z teściem. Chłop ma zero zainteresowań,a ile w końcu można gadać o pogodzie czy polityce;) Wiem jak męcząca może być taka wizyta i jak człowiek się cieszy, gdy jest już po.

36

Odp: Niestrawialna teściowa

Wszyscy piszą, że koleżanka przesadza, ale ja dokładnie wiem o czym mowa.

Moja jest taka sama. Nie ma kompletnie nic do powiedzenia, nic nie czyta, ogląda tylko Trudne Sprawy i siedzi we fotelu.
Ja wiem, że to błahe, ale z drugiej strony, taka osoba potrafi zadręczyć człowieka tym brakiem własnego zajęcia czy sensu życia.
Ja sobie potrafie zorganiwac czas, a moja teściowa zachodzi co 10 minut sprawdzić, co robię, kwitując to jakże błyskotliwym: "o naczynia myjesz", "o, podlewasz kwiatki" i tym podobne.
A najgorsze dla mnie: np mój mąż mówi: aaa głowa mnie boli od zatok.
                      moja teściowa do mnie: a bo wiesz, on ma chore te zatoki.

No tak jakbym tego nie wiedziała znając go od 10 lat neutral

Albo:

Pytam się tesciowej: gdzie jest mój mąż?
Teściowa: a pali w piecu, bo wiesz, żeby ciepła woda była to trzeba zapalić.

No naprawdę, zaskakujące, mieszkam w tym domu 3 lata i nie wiedziałam o tym, ze na ciepłą wodę trzeba zapalić. Zaskoczenie pełne hmm

Strasznie mnie drażnią te jej odkrywcze uwagi i ja akurat rozumiem autorkę wątku smile

37

Odp: Niestrawialna teściowa

Ciesze sie, ze jestescie takie inteligentne dziewczyny. Mialyscie warunki na rozwijanie swoich zainteresowan, ale nie popracowalyscie zbytnio nad swoja osobowoscia m.in empatia. Was tez czeka starosc, a po okresie przekwitania nie wiadomo jakie bedziecie? Moze gorsze?

38

Odp: Niestrawialna teściowa

elfino
One zawsze będą młode, pełne sił witalnych  wink  i nigdy nie dopadnie ich demencja. Bo to tak jest ,że póki człowiek jest młody ,to myśli ,że świat do niego należy i nie rozumie czym jest starość.
Cóż, jednak to co piękne ,niestety prędzej czy później się kończy, tak więc i dla nich kiedyś nastaną dni ,kiedy powiedzą ,że nie podobają im się ... i to właśnie będzie starość. Utrata urody ,to pestka w porównaniu z utratą zdolności poznawczych. Urodę można poprawiać, umysł umiera powoli ,ale póki co ,nie ma leku ,który potrafi cofnąć postępujące zmiany.

39

Odp: Niestrawialna teściowa

Ojejku jejku jakie jesteśmy okropne!
Tylko tak się składa, że ŻADNA z podanych w przykładach osób demencji NIE MA a jest taka przez większość swojego dojrzałego życia.

Niedługo się okaże, że ze względu na empatię nie będzie wypadało na za ciasne buty narzekać bo przecież tyle ludzi nóg nie ma!

40

Odp: Niestrawialna teściowa
cisowianka napisał/a:

Oj przesadzasz.
Tutaj dziewczyny maja gorzej z teściową niż Ty big_smile

Spędź z nią trochę czasu. Posiedźcie pogadajcie a czasem w milczeniu poczytajcie książkę (kazda inna)
Taka teściowa to masz jak skarb, dbaj o nią big_smile

Dokładnie Cisowianka, masz 100% rację, a na potwierdzenie mogę Ci opowiedzieć o teściowej mojej cioci(bardzo fajna, miła dziewczyna). Teściowa przychodzi do niej 3-4 razy w tygodniu, podkreślam w TYGODNIU. Aby tego było mało poucza ją jak ma wychowywać swoje dzieci, jak sprzątać, jak ma się myć, ubierać, jakiej długości nosić włosy. Jest strasznie upierdliwą kobietą, teściową. Tak więc jeśli piszesz, że Twoja odwiedza Cię co dwa miesiące, to troszkę przesadzasz z narzekaniem na swoją teściową. Niemniej rozumiem Cię, bo trudno jest przebywać z osobą, która zanudza, ale spójrz proszę z innej strony, dziewczyny mają naprawdę tyranki za teściowe, więc Twoja to skarb. Pozdrawiam wink

41

Odp: Niestrawialna teściowa

Nie tyle jesteście okropne, co nie rozumiecie starszych ludzi smile Być może Wasze teściowe są jeszcze za młode na demencję ,ale menopauzę pewnie mają za sobą, a po tym okresie osobowość kobiety niekiedy ulega zmianie. Przejście na emeryturę ,to kolejne przeżycie. Często ich życie traci sens, czują się niepotrzebne, izolują się. I żeby nie było ,to nie mam na myśli wszystkich kobiet,lecz niektóre i nie chodzi tu konkretnie o teściową autorki wątku.
A czy Wy macie jakiś wspólny temat z teściowymi, czy tylko to one nie mają z Wami? One też kiedyś były młode, miały swoje marzenia,cele, wychowały Wam kochanych mężów, były gospodyniami. Zresztą ludzie są różni ,jedni wiele mówią, robią itd.,a inni mniej.

42 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-05 00:20:39)

Odp: Niestrawialna teściowa

"Nie rozumiecie starszych ludzi" No pewnie, bo żyjemy w jakimś dziwnym wyalienowaniu i w naszym życiu nie mieliśmy dziadków, rodziców (moi rodzice mają już po 70 to co? młodzieniaszkami są?) nie mamy starzejących się ciotek i w ogóle zadnego odniesienia, tylko tak trach! i teściowa nam spada z nieba - stara i nudna a my w swej niewiedzy i nieczułości śmiemy ją krytykować.

Tak się składa, ze jako osoba blisko 40 większość mojej rodziny to ludzie starsi, a więc wiem jak wygląda starość w najróżniejszych jej odsłonach. I mam porównanie jak się niektóre osoby zachowują.

Otóż tak się składa, że osoby starsze to też ludzie tacy jak inni i o ile chorobę można zrozumieć i akceptować, to totalnego jakiegoś zapuszczenia się w sobie raczej trudno. Ja jak wspominałam miałam odczynienia z podobną osobą i była to kobieta koło 50 - a więc na pewno demencji nie miała.  A mimo to zachowywała się czasami jakby była ograniczona umysłowo. Albo przynajmniej spowolniona. BYŁAM  dla niej wyrozumiała jak dla nikogo z tej rodziny, właśnie dlatego, że taka była, ale kiedy przyjeżdżała do nas w odwiedziny czułam się jakbym była fizycznie chora. Nie cierpiałam tej mumii w moim domu!


I nie, nie jest mi ani przykro, ani głupio z tego powodu, bo wiem, ze są takie osoby, które mają taki CHARAKTER i nie da się tego zrzucić na chorobę.

43

Odp: Niestrawialna teściowa

Moja teściowa ma 53 lata tongue

nie ma więc demencji ani traumy związanej z przejściem na emeryturę. Ona po prostu taka jest i ponoć taka była od zawsze.

Nikt nie powie mi, że muszę ją lubić i nikt mi nie powie, że w ramach empatii ma mnie jej zachowanie irytować. Osoby święcie oburzone moim brakiem empatii pragnę doinformować - to że myślę w okreslony sposób wcale nie znaczy, że muszę to okazywac. Teściowa działa mi na ustrój i nie wierze, jakoby to się miało zmienić, a tymczasem nasze relacje są całkiem normalne i zdrowe.

44 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-09-05 20:30:56)

Odp: Niestrawialna teściowa

No właśnie, Bardolka i Iceni.

Moja teściowa wcale demencji nie ma. Ma za to osobowość, która mi po prostu mi działa na nerwy i miała taką całe życie. Spotkałam ludzi jej pokroju, i niestety, taka pasywność i brak zainteresowań nie ma nic wspólnego z wiekiem ale jest wynikiem małej ciekawości świata.

Jestem w związku z jej synem, nie z nią-nie muszę starać się jej lubić. Oczywiście logicznym jest, że nie psioczę do faceta o zaprzestanie stosunków z mamą bo to nijak się ma do tematu, jednak komunikuję mu jasno, że wolę ją albo rzadziej albo niech on weźmie urlop z pracy i więcej czasu z nią spedza.

OK, jest dobrze, że nie ma innych wad ale ponarzekać na te wizyty sobie mogę. Szczególnie, że ostatnią przypłaciłam migreną hmm

45

Odp: Niestrawialna teściowa
Bardolka napisał/a:

Moja teściowa ma 53 lata tongue

nie ma więc demencji ani traumy związanej z przejściem na emeryturę. Ona po prostu taka jest i ponoć taka była od zawsze.

Nikt nie powie mi, że muszę ją lubić i nikt mi nie powie, że w ramach empatii ma mnie jej zachowanie irytować. Osoby święcie oburzone moim brakiem empatii pragnę doinformować - to że myślę w okreslony sposób wcale nie znaczy, że muszę to okazywac. Teściowa działa mi na ustrój i nie wierze, jakoby to się miało zmienić, a tymczasem nasze relacje są całkiem normalne i zdrowe.

Nie uważam, że brak Ci empatii wink według mnie dobrze, że potrafisz powiedzieć dość i nie starasz się wszystkich zrozumieć, bo i tak wiele osób tego nie doceni. I nie można mówić, że nie rozumiemy osób starszych. Mimo, że mam tylko 20 lat to wychowuję się między starszymi ludźmi, znacznie starszymi. Rozumiemy ludzi starszych i nie jesteśmy okropne, mówimy "NIE" i dobrze, czasem w życiu trzeba się zbuntować, aby nie zwariować smile .

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026