Zerwanie relacji z toksyczną matką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zerwanie relacji z toksyczną matką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez szeptem (2022-06-20 23:24:23)

Temat: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Jestem właśnie w takim momencie życia - zdecydowałam, że dla swojego zdrowia psychicznego (i fizycznego - mam już kilka chorób autoimmunologicznych, wynikających ze stresu) muszę zakończyć związek z rodzicielką. Nie jest to łatwe, jest mi smutno, ale muszę - i chcę się uwolnić. Zbyt długo już to trwa, nie raz już sytuacje były na ostrzu noża, były tygodnie, miesiące ciszy - kiedy to matka "rozumiała swoje błędy" i zachowywała lepiej, ale niestety wszystko zawsze wracało do stanu wyjściowego, czyli: ciągła kontrola, krytyka na każdym kroku, złośliwe komentarze pod moim adresem dotyczące wszelkich aspektów mojego życia, wyglądu itd. Porównywanie mnie do innych czy do niej samej ("ja w twoim wieku to..."). Kilka dni temu przegięła i powiedziałam sobie: dość! Byłam dzisiaj na sesji psychoterapeutycznej, terapeutka oczywiście już nie raz te historie słyszała ale teraz sama stwierdziła, że matka się nade mną znęca psychicznie od dzieciństwa. To przemoc. Brak empatii. Muszę się ratować, bo mam małe dziecko i chcę dla niego - i siebie, być zdrowa i normalna...
Zablokowałam mamę na komunikatorach aby mnie nie męczyła swoimi pomysłami, telefonów nie będę odbierała.  Muszę od niej odpocząć i zebrać się do kupy.
Powiedzcie mi proszę, czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji? Jak się Wasze relacje zmieniły, czy się poprawiły z czasem czy też nie?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-06-21 12:19:01)

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Skoro urywałaś kontakty już na miesiące, ale "wracałyście" do siebie, to tym razem będzie tak samo.

Mój mąż urwał kontakty z toksyczną matką jakieś 8 lat temu - tylko dla niego to było pierwsze i ostatnie urwanie kontaktów (nie jak u Ciebie). Ona ani razu nie próbowała się z nim skontaktować. A on na początku to przeżywał, myślał że ona coś zrozumie, jednak tak się nie stało. Jestem pewna że ona też żyje w złości i uważa że ma pojebanego synka który zostawił swoją matkę. Dodam że byli normalną, zwyczajną rodziną, żadna patologia.
Kilka razy widzieliśmy się na pogrzebach kogoś z ich rodziny (mieszkamy daleko), ale też zero chęci pojednania.

Trudno mi ocenić czy dla męża to lepsze. Z jednej strony tak, bo zniknęła osoba która tak go denerwowała. Z drugiej nie, bo wciąż ma poczucie opuszczenia, odrzucenia, samotności.

3

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Ja z matką sie nie widzialam od ponad 20 lat i jedyny kontakt jaki mam z nią to przez fejsa jak najrzadziej sie da. Tak jak u Ciebie, toksyczność level hard. Ona nie potrafi banalnej rozmowy przeprowadzić bez wciskania szpil, przytyków, porównywania do innych ludzi i generalnych zlośliwości.

Ja zrobiłam podobnie do męża Madoji- przerwalam raz, a dobrze tą relację i była to najlepsza decyzja w moim życiu.

4

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Z osobami, które sprawiają nasz dyskomfort psychiczny i wywołują stan niepokoju
i niskiej własnej oceny, trzeba radykalnie zerwać kontakty i nie jest ważne,
czy to ojciec, matka, córka, sąsiad, przyjaciele itp.
Toksycy się nie zmieniają, a chcą cały świat podporządkować swoim mniemaniu
o życiu.

5 Ostatnio edytowany przez szeptem (2022-06-21 17:06:26)

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

W przeszłości urywałam kontakty, owszem, ale z czasem wszystko wracało na stare tory - a to dlatego, że mentalnie nie byłam jednak gotowa na radykalne cięcie. Tym razem jest inaczej, czuję się silniejsza - również dzięki terapii, a przede wszystkim pojęłam, jakie spustoszenie ta chora relacja czyni w moim życiu. Myślę, że teraz będzie już duuużo lepiej (dla mnie).

6

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Ja bym chyba nie potrafiła zerwać kontaktu z kimś tak bliskim, ale moi rodzice nie byli tak toksyczni. Bardzo współczuję. Kwestia też tego, czy uda ci się zerwać kontakt z matką, czy wrócicie do siebie z czasem

7

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Szeptem, kto  kontakty na nowo zaczynał?

8

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką
Ajko napisał/a:

Szeptem, kto  kontakty na nowo zaczynał?

Mama.

9

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką
Rin Trine napisał/a:

Ja bym chyba nie potrafiła zerwać kontaktu z kimś tak bliskim, ale moi rodzice nie byli tak toksyczni. Bardzo współczuję. Kwestia też tego, czy uda ci się zerwać kontakt z matką, czy wrócicie do siebie z czasem

Dopuszczam "powrót" do relacji ale pod warunkiem trwałej zmiany ze strony mamy - a to jest, szczerze mówiąc, mocno wątpliwe - jest już po 70-tce, zobaczymy. Być może postawiona przed faktem urwania kontaktów również z ukochanym wnukiem jakoś ją zmotywuje. Nie wiem. W każdym razie  mojego syna przez jakiś czas na pewno też nie zobaczy, bo toksyna wylewa się pośrednio także i na niego (on jest często świadkiem komentarzy babci w stos. do mnie)... ech - szkoda, ale taka jest prawda.

10

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Ja zerwałem kontakt z cała swoja rodzina.
U mnie w domu była przemoc fizyczna i psychiczna, okradanie mnie.
Gdy napisałem maturę,spakowałem się i wyszedłem z domu.
Teraz mam 36 lat i od tamtego momentu absolutnie 0 kontaktu.
Nikt z mojej rodziny nie wie gdzie mieszkam, to ze się ożeniłem, ze mam syna kompletnie nic, tak samo nie interesuje mnie co u nich.
I czuje się szczęśliwy,dumny z siebie że zdecydowałem się na to, i ani razu tego nie żałowałem,nie tęskniłem.
Musisz zadbać o siebie, bo gdy sypie się zdrowie psychiczne to i fizyczne posypie się za chwile.
Od toksycznych ludzi trzeba trzymać się jak najdalej.

11

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Myślę że cały czas masz nadzieję że ona się zmieni, zrozumie, pokocha, ale to jest tylko iluzja. Ona jest po prostu emocjonalnie zaburzona i nie jest w stanie działać inaczej. A twoją rolą nie jest naprawianie jej, bo to nie ty ją popsułaś. Dlatego bliska relacja z nią, taka o której marzyłaś i zasługiwałaś jako dziecko, jest niestety niemożliwa i musisz to sobie uświadomić. Jeżeli nie jesteś gotowa na całkowite zerwanie kontaktu, to sprobuj low contact - zamieszkaj gdzieś daleko od niej, czasami jakiś telefon, rozmowa o pogodzie czy inne neutralne tematy, absolutnie nie możesz jej się zwierzać z prywatnych spraw, bo wykorzysta to przeciwko tobie. Zobacz czy to działa, jeśli nie to wtedy no contact. Natomiast musisz na zawsze pozbyć się złudzeń że normalna relacja z nią będzie kiedykolwiek możliwa.

12

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Nati, masz całkowitą rację. Ciężko jest mi pogodzić się z myślą, że moja matka jest zaburzoną kobietą, która miała niszczycielski wpływ na całe moje życie, to zresztą jak widać trwa do dzisiaj. Ale już rozumiem, że ona się nie zmieni. Czytałam, że masz podobną historię ze swoją matką - utrzymujesz low contact? Ja chyba tego spróbuję, takie minimum pozostawię - jeśli jednak choć raz przekroczona zostanie granica, kontakty zerwę całkowicie. Najsmutniejsze jest to, że ona kompletnie nie rozumie, o co mi chodzi, nie ma świadomości swoich błędów. A ja nie mam ochoty jej tego tłumaczyć. Cieszę się, że jestem w stanie nie odbierać jej telefonów, choć czuję wtedy uścisk w żołądku - ale jednocześnie też jakąś satysfakcję. Informowałaś swoją mamę o swojej decyzji ograniczenia / zerwania relacji?

13

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Szeptem, tłumaczyć nie ma co, bo nie dociera. Moja matka jest w stanie czarne nazywać bialym, choć na daną sytuację mam nawet kilku świadków. I najsmutniejsze jest to, że ona nie klamie. Ona faktycznie wierzy, że nie popelnia żadnych błędów. W swoich wlasnych oczach jest chodzącym ideałem.

14

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką
Beyondblackie napisał/a:

W swoich wlasnych oczach jest chodzącym ideałem.

Dokładnie tak jest. Wszystko to nasza (córek) wina i to my jesteśmy te złe. Ech...

15

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Szeptem, ja dopiero parę lat temu zaczęłam dostrzegać pełnię zaburzeń mojej matki. Nie mogę powiedzieć że moje życie się nagle odmieniło dzięki temu, ale weszłam na ścieżkę zmian, ciągle się uczę i widzę efekty. Jestem teraz coś w rodzaju low contact, ale to jest dla mnie ciągły proces wyznaczania granic. Mieszkam za granicą i rodziców odwiedzam raz w roku w wakacje. Przez pierwsze parę dni moja mama jest dla mnie bardzo miła, jest tak normalnie. Ale po paru dniach zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Np. potrafi się na mnie wydrzeć że mam brzydką bluzkę. Po roku niewidzenia się przeszkadza jej moja bluzka i krzyczy na mnie z tego powodu, wyobrażasz to sobie? Ja już się pogodziłam z tym że moja matka jest totalnie zaburzona i że nigdy się nie zmieni, nie probuję już jej zadowalać ani liczyć na jej zmianę, bo zbyt wiele lat i energii na to straciłam. Natomiast nadal nie wiem jaką strategię najlepiej przyjąć jak ona zaczyna mnie atakować. Czasami też zapominam jak bardzo jest zaburzona i na przykład po kilku normalnych, miłych telefonach zwierzę jej się z jakiejś prywatnego problemu i wtedy ona zawsze tę moją słabość wykorzystuje przeciwko mnie żeby mi dowalić jeszcze bardziej. Już tyle razy obiecywałam sobie że nie mogę jej się zwierzać, że muszę rozmawiać tylko na neutralne tematy, ale jeszcze zdarza mi się potknąć na szczęście już coraz rzadziej. Niedawno zaczęłam przez telefon praktykować technikę grey rock, nie jest to łatwe ale naprawdę działa, odbiera jej broń do rozpoczęcia kolejnej dramy, z których ona czerpie energię. Nie daję się wkręcać w żadne jej plotki gierki, bo też wiem że wykorzysta to przeciwko mnie. Ja przy żadnej innej osobie nie muszę aż tak kontrolować każdego mojego słowa i pilnować się żeby trzymać dystans, jak przy moich rodzicach. To jest chore, bo przecież to powinny być najbliższe osoby. W większości relacji wzajemna życzliwość, bliskość powstaje naturalnie z czasem, a u mojej matki mam wrażenie że ta jej życzliwość którą mi czasami okazuje to jakaś maska albo pułapka na mnie. Już nawet nie staram się tego zrozumieć.
Jadę tam niedługo w te wakacje. Rok temu musiałam odchorować wizytę, ale w tym roku czuję się silniejsza, mam lepsze granice i doświadczenie w grey rock. Ja wiem że nigdy nie będę wstanie zerwać kontakt całkowicie. Czasami jest mi jej żal, bo myślę że przez te ataki na mnie ona pokazuje jak bardzo męczy się sama ze sobą. Natomiast zrozumiałam że nie mogę pozwolić na bycie jej workiem treningowym, bo ona sama musi uporać się ze swoją nienawiścią, to jest jej droga i jej decyzja w jaki sposób ją przejdzie. I jak napisałam wcześniej, nie jest moją rolą naprawianie jej, bo to nie ja ją popsułam. Zresztą byłaby to jakaś chora zamiana ról, w której ja nie zamierzam brać w udziału.

16

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Ja podchodziłam do osłabienia kontaktów z matką kilka razy. Nawet jak przestałam z nią rozmawiać na pół roku, to byłam od niej emocjonalnie uzależniona czyli nawet nie słysząc jej uwag wciąż je sobie wyobrażałam i żyłam tak, jakby ona dalej była obecna w moim świecie. Teraz w czasie terapii wiele razy rozmawiałam o moim poczuciu nadodpowiedzialności za jej uczucia, o moich wyimaginowanych oczekiwaniach co znaczy być "dobrą córką", o tym co wypada, co trzeba, jakie mam obowiązki wobec rodziny... Powoli z terapeutą rozwiązuję ten supeł, pozbywam się poczucia winy, że nie chcę z nią rozmawiać, nie chcę być jej wsparciem czy powierniczką. Powoli przecinam splątane nitki, uczę się, co jest moją realną decyzją, a co pozostałością po wychowaniu jako grzeczna dziewczynka i mediatorka rodziny. Jest coraz łatwiej. Mniejszy kontakt telefoniczny ale za to wysyłam jej więcej zdjęć, tym samym czuję się bardziej w porządku. Nie planuję jej odwiedzać, w końcu powiedziałam sobie, że dlaczego ja zawsze jeżdżę, a ona była u mnie przez ostatnie 10 lat tylko raz?
To proces. Warto na bieżąco przegadywać pojawiające się uczucia i myśli, i nie dać się swoim wdrukowanym przekonaniom o tym, jaką masz rolę. To Ty teraz decydujesz ile chcesz kontaktu i jaki ma być, i to jest dobre i zdrowe.

If you can be anything, be kind.

17

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Faktycznie, moje samopoczucie poprawiło się, odkąd podjęłam decyzję o ograniczeniu kontaktu - aczkolwiek przyznam, że tli się gdzieś we mnie minimalne poczucie "winy" z tym związane - liczę, że przejdzie. Wiem od brata, że matka już zaczyna rozróbę z tym związaną, wypytuje wszystkich o mnie itd. Ale nie dam się!

18

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką
szeptem napisał/a:

Faktycznie, moje samopoczucie poprawiło się, odkąd podjęłam decyzję o ograniczeniu kontaktu - aczkolwiek przyznam, że tli się gdzieś we mnie minimalne poczucie "winy" z tym związane - liczę, że przejdzie. Wiem od brata, że matka już zaczyna rozróbę z tym związaną, wypytuje wszystkich o mnie itd. Ale nie dam się!

Szeptem jestem z tobą całym sercem i mam nadzieję, że poukładasz sobie wszystko tak, by nareszcie odpocząć i odsapnąć po tej szarpaninie z matką.

Sama jestem matką i czasem nie wiem czy mam tyle szczęścia, czy to od innych rzeczy zależy że mam dobry kontakt z córką.
Chwilami łapie się na tym, że gdy chce do niej zadzwonić to myślę, czy nie za często dzwonię i czy ona nie pomyśli, że ją kontroluję, sprawdzam albo nagabuję smile Tylko jak nie zadzwonię dwa, trzy dni to dzwoni ona i pyta; Mamo, co się stało że się nie odzywasz? Mieszkamy od siebie 1000 km i widzimy się 2, 3 razy w roku więc może to ma wpływ na nasze relacje.
Poza tym moja córka to jeszcze młoda dziewczyna, choć już bardzo samodzielna to jednak... smile

Szeptem trzymaj się, nie obwiniaj się za matkę. To ona ciebie nie słuchała, nie przejmowała się tym co do niej mówisz i sama doprowadziła do tego, że masz jej serdecznie dość. Mam nadzieję, że kiedyś jednak zrozumie co ci zrobiła, a jak nie to nie. Możesz być dobrą córką bez utrzymywania z nią stałego kontaktu. W biedzie jej przecież nie zostawisz, a odcięcie się od niej tylko sprawi, że wreszcie odetchniesz pełną piersią i przestaniesz się dołować jej "przytykami".

19 Ostatnio edytowany przez szeptem (2022-06-25 18:09:13)

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Salomonko, dzięki za wsparcie. Jeśli zapewniłaś swojej córce od początku zdrowy, bezpieczny dom to i relacja Wasza ma solidne podstawy, a stosunki są normalne, takie jak być powinny. Tylko pogratulować (i tego, że jesteś świadoma aby córce nie nadskakiwać). Ja niestety nie mogę pochwalić się szczęśliwym dzieciństwem, jestem DDA - mój ojciec to alkoholik, mama współuzależniona narcyzka (zawsze najbardziej ją martwiło co ludzie powiedzą). Przez to walczę z depresją i innymi kłopotami, jestem bardzo nieufna, poraniona i izoluję się od ludzi. Nauczyłam się z tym żyć ale co to za życie? Nic mi nie idzie tak, jak chciałabym aby szło. Może, dzięki terapii i pracy własnej jeszcze uda mi się pewne rzeczy w głowie naprostować i pożyć kilkanaście lat we względnym szczęściu i spokoju ducha - mam 48 lat. Po prostu muszę myśleć przede wszystkim o sobie...

20

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką
szeptem napisał/a:

Salomonko, dzięki za wsparcie. Jeśli zapewniłaś swojej córce od początku zdrowy, bezpieczny dom to i relacja Wasza ma solidne podstawy, a stosunki są normalne, takie jak być powinny. Tylko pogratulować (i tego, że jesteś świadoma aby córce nie nadskakiwać). Ja niestety nie mogę pochwalić się szczęśliwym dzieciństwem, jestem DDA - mój ojciec to alkoholik, mama współuzależniona narcyzka (zawsze najbardziej ją martwiło co ludzie powiedzą). Przez to walczę z depresją i innymi kłopotami, jestem bardzo nieufna, poraniona i izoluję się od ludzi. Nauczyłam się z tym żyć ale co to za życie? Nic mi nie idzie tak, jak chciałabym aby szło. Może, dzięki terapii i pracy własnej jeszcze uda mi się pewne rzeczy w głowie naprostować i pożyć kilkanaście lat we względnym szczęściu i spokoju ducha - mam 48 lat. Po prostu muszę myśleć przede wszystkim o sobie...

Radzisz sobie świetnie Szeptem, rozmawiałyśmy jakiś czas temu i ja tę rozmowę cały czas pamiętam. Jesteś twarda babka i taki "lodołamacz". Mimo tego że życie cię nie pieści, dajesz radę i przesz do przodu.
Trzymaj się smile

21

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Szeptem, skoro Twoja matka już teraz rozpytuje wszystkich, co u Ciebie, to znaczy, że została zaskoczona nagłym urwaniem kontaktu z nią.
Zastosowałas więc ghosting.
To nie fair z Twojej strony.
Uważam, że powinnaś poinformować swoją matkę o swojej decyzji , by wiedziała na czym stoi.
Jaka by ona nie była, to jest jednak Twoja matka i jak widać martwi się o Ciebie.
To że nie potraficie że sobą rozmawiać to jedno, ale zostawić matkę tak z dnia na dzień bez informacji, że postanowiło się z nią zerwać?
Chyba nie tędy droga.

22 Ostatnio edytowany przez szeptem (2022-06-28 09:55:24)

Odp: Zerwanie relacji z toksyczną matką

Hmmm może i ją zaskoczyłam, ale wielokrotnie ją uprzedzałam że jak nie przestanie mnie gnębić to kontakt urwę - co właśnie nastąpiło. Więc de facto powinna zrozumieć. Sęk w tym, że ona pewnie nie wie o co chodzi, nie zdaje sobie sprawy że jej zachowanie jest dla mnie przykre, obraźliwe, bolesne (pomimo, iż tłumaczyłam jej to nie raz, prosząc aby przestała). Wydaje się jej, że nie robi nic złego, że troszczy się jedynie o mnie, chce pomóc i "ma do tego prawo". Ale nie pomaga, wręcz przeciwnie... każda interakcja z matką ściąga mnie jeszcze bardziej w dół. Każdy kontakt muszę potem odchorować.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zerwanie relacji z toksyczną matką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021