netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

9 odpowiedzi2 278 wyświetleńzałożony przez lucas89, 12.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Hej,
moja dziewczyna zmienia zdanie odnośnie chęci zamążpójścia.

W długim skrócie:
Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata. Układa nam się nieźle. Ja mam 25 lat, ona 23. Nie kłócimy się zbyt mocno (czasem mamy odmienne zdania, ale ostrej kłótni nie było). Od jakiegoś czasu zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości. Kiedy pierwszy raz poruszyłem ten temat była zachwycona i zaczęliśmy teoretyzować co do logistyki (typu kto mógłby być starszym/starszą itp). 2 miesiące temu wróciłem z innego miasta, gdzie pracowałem przez rok. Co weekend/dwa spotykaliśmy się jeżdżąc do siebie nawzajem. W końcu udało mi się znaleźć pracę w mieście, gdzie studiuje. Przebywamy teraz ze sobą dzień w dzień i jest nam wreszcie dobrze, że nie dzielą nas kilometry. Moja dziewczyna zaczęła się lekko dopytywać kiedy ja jej się oświadczę. Mówiła, że czasem by chciała tak nawet w jeden dzień to wszystko załatwić (oświadczyny+ślub+wesele). Rozochocony jej sygnałami, postanowiłem kupić pierścionek. Zamówiłem go i zacząłem organizować oświadczyny.
Kiedy nagle, po dzisiejszym spacerze mówi mi ona, że czasem łatwiej jej było jak widywaliśmy się tylko w weekendy. Że czasem brakuje jej tego, żeby załatwiać niektóre sprawy samej. Że nie wie, czy jest gotowa na ślub, że nie wie, czy wytrzyma na całe życie z naszymi różnymi poglądami o pewne, raczej drobne sprawy (typu rozdrażnienie o zakupy ubrań -> mamy inny gust co do męskiej mody) że nie wie co by mi odpowiedziała na moje zaręczyny (ta rozmowa była dłuższa, ale mniej więcej tak to wyglądało). Ja jej bąknąłem, że wysyła mi sprzeczne sygnały i że lekko się w tym zagubiłem. Ona, że to rozumie, ale żebym dał jej czas na podjęcie takiej decyzji i żebym tak nie naciskał (wcale jej nie naciskałem na ślub, może ostatnio tylko częściej dawałem jej aluzje, które można było jednoznacznie zinterpretować jako sprawdzenie czy jest ona na to gotowa).

No i teraz sam nie wiem co mam zrobić... Naprawdę czuję się oszołomiony. Miałem w głowie plan oświadczyn, wszystko byłoby dobrze, do wczoraj byłem pewien, że usłyszę tak, a tu nagle taka rozmowa... Pasujemy do siebie, bo podstawowe wartości mamy takie same (różnimy się w drobiazgach, no i w temperamencie ona- spokojna, ja impulsywny), kochamy się, troszczymy o siebie, spędzamy wspólnie czas, rozmawiamy ze sobą szczerze.

Czy ktoś mi może coś doradzić? Bo mając złe doświadczenia z tekstami typu "daj mi czas na przemyślenia" zastanawiam się, czy tym razem obecnej dziewczynie go nie dać i po prostu nie klęknąć i nie zapytać czy zostanie moją żoną. Mi się wydaje, że ona się po prostu boi i wiem, że bardzo źle znosi jakiekolwiek zmiany w jej życiu. Proszę o Wasze opinie.

Pozdrawiam

2

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

A jesteś pewny że w tym czasie nie poznała nikogo innego? Może dajecie sobie za mało swobody dlatego mówi że spotkanie raz w weekend jej odpowiadało. Myślę żebyś trochę poczekał i zaobserwował jej zachowanie.

3

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Wyjscia sa trzy. 1. Wypalenie (byc moze ma watpliwosci czy Ty jestes tym na zawsze), 2. Ktos trzeci, 3. Przestraszyla ja wizja slubu. Po tym tekscie o spotkania w weekendy itd. mozna wnioskowac, ze to moze byc 1. Moze odpocznijcie troche od siebie, nie spotykajcie sie codziennie tylko tak jak ona prosi w weekendy.
Nie rob niczego pochopnie. Poczekaj i poobserwuj.

4

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Jestem pewny, że nie ma nikogo na boku. Wszystko było dobrze, tylko ona ma tak czasami, że nachodzą ją wątpliwości. Tak było nawet na początku związku, ale poszła po pomoc i trochę je rozwiała. Sama nie wie, dlaczego tak się czasem dzieje, że jednego dnia jest cała happy, a innego napadają ją wątpliwości i wkurzam ją drobnymi rzeczami typu moja fryzura, z którą i tak robię co tylko mogę chodząc do drogich fryzjerów i mówiąc im tak jak chce moja dziewczyna. Ona ma ogromną, dość przesadną potrzebę bycia niezależnym. Koniecznie chce jak najbardziej wyzwolić się spod opieki rodziców i mimo, że mieszka już sama, że dzwoni do nich dużo rzadziej i sama załatwia pewne sprawy to siedzi jej cały czas ten problem w głowie.

5

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Po 1-sze to czy Ty uważasz, że to TA jedyna ? Jej sugestie może i ważne, ale najważniejsze czy Ty chcesz by tą żona była.
Po 2-gie wcześniej żyliście na odległość, teraz jest inaczej, a są osoby które przywykły do samodzielności i do tego ,że tylko wolny czas spędzają z drugą połówką. To stan przejściowy. Ja jej się nie dziwię, ale wiem że za kilka tyg. na zakupy do spożywczego nie zechce pójść sama.
Po 3-cie mogła się wystraszyć wizją ślubu. Kobiety uwielbiają o tym gadać, marzyć, ale jak wizje się konkretyzują to pojawia się mały/duży lęk przed nieznanym/ zobowiązaniem/ czy nam się uda/ czy to ten /etc.

Jeśli wiesz, że to TA, to na spokojnie omijaj temat zaręczyn, przyzwyczajajcie się do siebie, a za miesiąc klęknij i spytaj czy chce za Ciebie wyjść.
Narzeczeństwo też chwilę potrwa i da Wam czas na upewnienie się, niektórzy zbierają się do ślubu kilka lat. Spokojnie nikt Wam świata nie zamyka.

6

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Jestem pewien. Ja miałem większe doświadczenie niż ona w kwestii związków, może na mnie się powoli uczy wszystkiego i popełnia te podstawowe błędy jakie się popełnia na pierwszych związkach. Ja mam to za sobą.
Ale dlaczego tak nagle zmienia zdanie?? Czy któraś z Was też tak ma?

7

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Totalny brak równowagi emocjonalnej bardzo częsty u młodych, niedoświadczonych ludzi którzy myślą że wiedzą wszystko i wszystko jest takie proste i jasne... Zacznijmy od tego że oświadczyny, a nawet razem nie mieszkaliście... nie mieliście tak na prawdę okazji się poznać... dotrzeć w życiu codziennym...

Jeżeli uważasz że kochasz, to odpuść na razie temat... ma wątpliwości, jak będziesz przekonywał to przekonasz ją do swojego zdania... ale ona tylko na nie przystanie... a wątpliwości pozostaną... Proponuję trudną i brutalną w szczerości rozmowę o uczuciach... o tym czego oczekujecie... jak się czujecie w waszym związku... co przeszkadza... trzeba poszukać pewnych kompromisów...

Z tego co piszesz wcale nie jest tak że ona jest spokojna, a Ty impulsywny... bo jej złości i sprzeczki z tobą pokazują że jest troszeczkę inaczej... Zrewidujcie wasze uczucia... bo to łatwiejsze niż rozwód... uwierz na słowo...

8

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Każda kobieta jest inna - jedna będzie zdecydowana i zawsze dążyła do tego co sobie postanowi, druga będzie zmieniać zdanie w zależności od fazy księżyca wink
A sprawa ślubu to poważna decyzja, może jakaś koleżanka (nawet nie specjalnie) wypowiadała się krytycznie co do zamążpójścia i już zasiała ziarno niepewności.

9

Odp: Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Nie dziwię się dziewczynie. Bardzo kocham narzeczonego, ale moje życie stanęło na głowie przez nadchodzący ślub i to od samych zaręczyn zaczęło mnie nieco przygniatać. Ale wiem, że muszę temu podołać, że nie mogę wiecznie utrzymywać ,że NIC się nie zmieni, tak się NIE da.
PrzykładY zmiany zdania - od początku deklarowałam, że żadna podróż poślubna nie będzie organizowana (szkoda mi było pieniędzy) , ale po kilku mieś. uznałam, że chcę BARDZO gdzies jechać. Przygotowania do ślubu pochłaniają nas finansowo i czasowo, nie byliśmy na żadnym urlopie od roku, więc uznałam ,że zwyczajnie należy nam się relax po ślubie.
Twierdziłam też, że zawsze będę nosić pierścionek zaręczynowy - cudowny ! ALE po kilku mieś. okazało się, że boję się w nim wykonywać masę czynności i NIE wyobrażam sobie dołożyć jeszcze obrączkę bo zaraz będę kombinować jak ściągnąć obie rzeczy. Nigdy nie nosiłam pierścionków i obrączka to jedyne "obciążenie" palców jakie jeszcze zniosę. Pierścionek jest duży i łatwo nim zachaczam swetry, rajstopy, o pracach domowych nie ma mowy.
Widzisz więc, że z dziewczynami tak to już jest smile
Poczekaj jak tu ktoś pisał, odpuść temat, ale zaplanuj powalające zaręczyny. Fakt, że o nich nadmieniała znaczy ,że ich chce, a Twoją rolą jest zapewnić ,że to dobra decyzja i ją uspokoić.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zmienne zdanie mojej kobiety odnośnie oświadczyn/ślubu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026