netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

11 odpowiedzi14 278 wyświetleńzałożony przez Desire1987, 22.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Witam,
dłuższy czas zbierałam sie do napisania tego wątku.
Zastanawiam się czy aby na pewno wszystko jest ze mną w porządku. NIE znoszę swojej starszej siostry. Starałam sie szukać przyczyny tego zjawiska. Wydaje mi sie ze ta moja niechęć do jej osoby spowodowana może byc tym ze jak byłam młodsza ciągle mnie do niej porównywano. To zawsze ona była ta lepsza ładniejsza mądrzejsza.... Mama ciągle powtarzała " zobacz, z nią nigdy nie było takich problemów" " zobacz jak ona sie dobrze uczy, to takie kochane dziecko" ja zawsze byłam ta najgorsza.... wszędzie było mnie pełno , rozrabiałam w szkole, miałam kiepskie oceny - Ona siedziała po nocach w książkach , zawsze rozsądna uczciwa itp. nawet obcy ludzie mówili " jaka ta XXX jest wspaniała" a ja to szatan wcielony. Mój własny ojciec - zamiast pytac co u mnie kiedy go odwiedzam pyta co u XXX? to taka dobra dziewczyna - wychowywał ją jakis czas ale nie jest jej biologicznym ojcem - rodzice juz nie są razem wiec odwiedzałam czasem  ojca - pokłóciłam sie z nim rok temu - poszło własnie o nią ale mniejsza z tym

Teraz: Pani prawnik, po długotrwałej depresji, w związku od 8 lat - na kocią łape nie chcą brac slubu - tzn on nie chce , pomieszkuje czasem u niego , bałaganiara , strojnisia - niby pomocna uczciwa i szczera , prózna - w domu nie robi nic poza wielkim bałaganem
Problem polega na tym ze ja nie znoszę kiedy ona jest w domu! Nie mogę sie doczekać kiedy sie wyprowadzi na stałe i będę miała wreszcie pokój dla siebie i SPokój. Dzielimy razem bardzo mały pokój - miejsca w szafie praktycznie dla mnie nie ma - bo wszedzie wiszą jej ciuchy i leza buty - jedynie 2 szuflady naleza do mnie .  W domu bywa rzadko - jakies 3 dni/ wieczory w tygodniu. Jak jest tworzy wokół siebie wielki bałagan... np siada na łóżku z laptopem w koło szklanki  talerze z ogryzkami i gałązkami od winogron , jakieś ciuchy , kable od laptopa, na biurku reklamówki z jej rzeczami torebka- jak wracam do domu szlag mnie trafia jak to widze
rano - biega po domu od 6 rano - wali szafkami , szufladami , pali swiatła - nawet jak suszy włosy w łazience to mogłaby szanownie drzwi zamknąc zebym mogła choc chwile pospac - bo wstaje pózniej niz ona
stoji przed lustrem codziennie ponad godzinę - i to ciagle sie nie wyrabia ze wszystkim - co za tym idzie zostawia po sobie syf - a to waciki na zlewie a to ubrania w łazience a to łózko ine posłane, deska do prasowania a kuchni rozwalona  - i stos szklanek po wieczorze przed laptopem - kto sprzata ?? - mama albo ja...bo siostrunia juz po pracy do domu nie wraca tylko do swego faceta
powiecie pewnie - pogadaj z nią o tym - ilez mozna?! ona taka jest i juz!
a ja taka jestem ze sie wsciekam !
Nie chodzi tylko o sprzatanie ale tez o to ze np. pozycza ode mnie samochód - mówi to ja zatankuje - oddaje jeszcze z pretensją ze np nie mogła go uruchomic bo sie psuje czy cos tam - prosze cie napraw go ja juz ci za to zapłace ale napraw go wreszcie , oczywiscie nie zatankowany
wracam do domu wqrzona bo pusty bak prawie pytam z ironią " zatankowałas??" a opna - no sorry czasu nie miałam dam Ci potem kase narazie nie mam czasu - czekam do wieczora - oczywiscie nie wraca na noc - nie ma jej cały weekend , i dzis rano mówie ze mam pusty bak - moge dac ci tylko 20 zł bo teraz nie mam kasy - szlag mine trafił bo wczoraj rano jej mówiłam ze potrzebna mi kasa , mówiła ze wieczorem , wieczorem zapomniala a rano ma tylko 20 zł!!!
Z taka kwota wstyd wogle na CPN jechac! zeby było smieszniej wczoraj prosiła mnie jeszcze zebym ją woziła - bo ona biedulka jest bardzo przeziębiona i nie bedzie sie tłuc autobusem  ( dodam ze jest straszną hipochondryczką - jej facet tez, jak główka rano boli potrafi nie isc do pracy) W domu nic nigdy nie robi - jak w hotelu przyjdzie nabałagani przebierze sie wykąpie zje przespi sie i tyle. Jak juz jest siada w kuchni z mama i opowiada jej wszytsko... co w pracy co szef mówił itp... ja nie znosze sie spowiadac jestem taka osobą która sie nie spowiada - mama przywykła do tego ze ona sie spowiada i chyba chce tego samego ode mnie bo mnie wypytuje " a co a jak a z kim a dlaczego" - ja sie wqrzam bo jak bede miała nastrój to sama usiąde i jak bede miała ochote z nia pogadac to pogadam , nie nawadze jak mnie ktos o cos wypytuje! i czasem juz na zwykłe pytanie " jak w pracy" reaguje złoscią
mamie tez to juz tłumaczyłam - wiec chyba sie juz troche hamuje

Rozpisałam sie ale o tym mozna pisac i pisac.
Siostra budzi we mine tyle negatywnych emocji ze szok... wiem ze tak nie powinno byc - jak mnie o cokolwiek prosi to robie to bardzo niechetnie i ze złoscią. Wiem ze ona mniekocha i ze mi zawsze pomoze jak będzie trzeba ale tak mi na nerwy działa ze szok... i na samą mysl ze teraz jej facet na tydzien wyjezdza i ona bedzie w domu cała sie gotuje.
Jak moge uporać sie z tymi negatywnymi emocjami ?? jak zmienić do niej podejście? Pomózcie bo juz mysle ze jestem naprawde straszna i nienormalna..:( jak mozna tak nie lubic swojej siostry?:(

2

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Wcale nie jesteś nie normalna Ja myślę ze takie przepychanki są na miejscu i myślę że Ty właśnie ja lubisz i gdyby jej sie coś stało miała byś wyrzuty sumienia .Jesteście jak ogień i woda i musisz koniecznie postawić siostrze ultimatum i nie ulegać ,wyznaczyć granicę bo inaczej Twoje niezadowolenie będzie rosło i jeszcze bardziej zaczniesz ją nie na widzieć .

Jak następnym razem nie dasz jej samochodu to będzie wiedziała jak zatankować .Wytłumacz że nie może stawiać Cię przed taka sytuacją .Albo wołaj pieniadze na mamę moze ona wreszcie zrozumie i sama z nia porozmawia .

Jak postawisz na swoim to zaczna liczyć się z Twoim zdaniem bo inaczej Ty zawsze będziesz ich największym ,najmłodszym skarbem i dlatego myślą że zrozumiesz .

Jeśli wszystko zawiedzie może powiedz że poszukasz sobie swojego lokum,na pewno poskutkuje .
Pamiętaj ty nie to ze nie lubisz siostry nie lubisz jej zachowania i postępowania wobec Ciebie .

-----------------
Tamara

3

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!
Tamara985 napisał/a:

Wcale nie jesteś nie normalna Ja myślę ze takie przepychanki są na miejscu i myślę że Ty właśnie ja lubisz i gdyby jej sie coś stało miała byś wyrzuty sumienia .Jesteście jak ogień i woda i musisz koniecznie postawić siostrze ultimatum i nie ulegać ,wyznaczyć granicę bo inaczej Twoje niezadowolenie będzie rosło i jeszcze bardziej zaczniesz ją nie na widzieć .

Jak następnym razem nie dasz jej samochodu to będzie wiedziała jak zatankować .Wytłumacz że nie może stawiać Cię przed taka sytuacją .Albo wołaj pieniadze na mamę moze ona wreszcie zrozumie i sama z nia porozmawia .

Jak postawisz na swoim to zaczna liczyć się z Twoim zdaniem bo inaczej Ty zawsze będziesz ich największym ,najmłodszym skarbem i dlatego myślą że zrozumiesz .

Jeśli wszystko zawiedzie może powiedz że poszukasz sobie swojego lokum,na pewno poskutkuje .
Pamiętaj ty nie to ze nie lubisz siostry nie lubisz jej zachowania i postępowania wobec Ciebie .

-----------------
Tamara

Ja też nie widzę innego wyjścia.

4

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

tak zgadza sie ze jakby nie daj Boze cos jej sie stało bardzo bym sie przejeła wiem jak na mnie wpłyneła jej choroba - depresja - nie mogłam patrzec jak całymi dniami lezy w łózku i gapi sie  w sciane....ale mało kto tak na mnie działa jak ona;/  ehh lokum nie poszukam bo mnie na to zwyczajnie nie stac i wszyscy doskonale o tym wiedza
fakt ze my jak ogien i woda ona zawsze odpowiedzialna rozsadna a ja roztrzepana i lekkomyslna- najpierw robie potem mysle - choc trzeba przyznac ze często wychodzi mi to na dobre ale nawet wizualnie bardzo się różnimy...
ehh męczy mnie to strasznie to ze ciągle sie wqrzam ze nawet nie mam ochoty z nia gadac... Tamara dziękuje Ci za mądre słowa :*

5

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Bo mam dwie córki które sa takie same próbuję pogodzic i łagodzić ale i tak wygrywa ta rozsądna bo wie jak do mnie podejść Ja też dziękuję za twego posta bo widzę że powinnam zmienić postępowanie wobec rozsądnej i zwrócić na nią większa uwagę .

Nie miej żalu do mamy bo sama łapię się na tym że ta młodsza zrozumie i wybaczy ale jak widać na Twoim przykładzie nie jest tak do końca .

Dziękuję Pa trzymaj się i naprawdę nie przejmuj się na zapas ,podejrzewam że ona nawet nie bardzo zdaje sobie sprawe ile zamieszania wnosi w Twoje życie .

Porozmawiaj z mamą na ten temat ona na pewno też nie podejrzewa że tak sprawy stoją .Po za tym na pewno  Twoja siostra jest tak trochę pod ochroną ze względu jak piszesz na depresję napewno mama nie chce przechodzić tego jeszcze raz.
----------------
Tamara

6 Ostatnio edytowany przez Ezer (2009-09-22 17:42:33)

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

A ja tylko dodam, że cała ta historia mnie ogromnie rozbawiła (mam nadzieję, że się nie pogniewasz wink)
Po prostu wyobraziłam sobie, jaki klimat panuje u was w domu, zachowanie siostry, jej bałagan, etc.
Ja osobiście też strasznie bałaganię, i wierz mi, że to trudna przypadłość. mój facet już nie raz toczył ze mną boje o porządek na biurku - po nocnym siedzeniu w necie. Niestety choć bardzo się staram, to bałagan jakoś nie chce się ode mnie odczepić nad czym ubolewam strasznie.
Za to, podobnie jak Ty, również jestem młodszą siostrą i też w dzieciństwie wszędzie mnie było pełno a moja siostrunia uczyła się wzorowo, była spokojna i wciąż mi mama mówiła: A widzisz jak ona potrafi się uczyć wytrwale, a Ty masz słomiany zapał, bierz z niej przykład". Mnie to wkurzało bo po prostu nie jestem moją siostrą i mam kompletnie inny charakter. Nie rozumiano mnie w domu i do tej pory tak jest.
Ale jakoś staram się nie myśleć o tym.
Wracając do rozbawienia. moim zdaniem wy z siostrą trochę pasujecie do powiedzenia: "Kto się czubi, ten się lubi". I fajnie, że się coś dzieje, że nie jest u was drętwo, bo to chyba nawet gorsze niż awantury.
Popieram Tamarę - musisz wyznaczyć jasne granice dla siostry - dotąd a nie dalej i nie dać się wykorzystywać. Z tego co piszesz, siostra wygląda na osobą, która jest przekonana, że jej się wszystko należy i że wszystko jej ujdzie. Mam pytanie: czy on tylko Ciebie tak wykorzystuje, czy innych ludzi też? Bo ja myślę, że ona ma tak już zakodowane, że nikt jej nie odmówi, więc jedzie po bandzie. Ale jak się uprzesz i postawisz na swoim to powinno być lepiej.
Pozdrawiam

P.S. Spróbuj spojrzeć na sytuację z boku i z humorem - myślę, że to pomoże Ci się odprężyć. A jak będziesz na luzie to odpowiedz siostruni na jakąś tam prośbę z rozbrajającym uśmiechem, że nie, ponieważ... - wymyśl coś - zabaw się tą sytuacją - zobaczysz - siostra zbaranieje (ale bądź w tym konsekwentna - mów "nie")

7

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

moje poprzedniczki mają rację, nie wiem co jeszcze dopisać, bo też mnie to rozbawiło
\a to dlatego, że ja z siostrą mamy podobne problemy, nie takie same sytuacje, ale są bardzo podobne niektóre
miałam tez problem z samochodem i porządkiem

na samochód podziałało, kiedy siostra chciała po raz kolejny z rzędu ze mną jechać na zakupy (samochodu nie pożyczam, bo to za droga ,,zabawka,,)  kiedy spytała, czy pojedziemy, odpowiedziałam, że nie mam akurat benzyny i kasy, żeby zatankować. jeśli chce pilnie coś załatwić, to mogę z nią jechać, pod warunkiem, że ona tankuje, bo na powietrze nie pojedziemy. musiała zatankować:) smile wiem, że bezczelnie skłamałam, ale podziałało

na bałagan sposób znalazłam prymitywny trochę, szczególnie w łazience- zaczęłąm robić taki sam bałagan jak ona. Kiedy znalazłam na pralce kilka jej ciuchów, to dokładałam też kilka swoich
do zostawionej tubki z pastą dołożyłam od siebie kilka rzeczy. robiłam taki sam bałagan jak siostra, a kiedy nie było już miejsca, to niestety musiała po sobie posprzątać ( ja oczywiście też, a dodam, że nie cierpię bałaganu i z trudem było mi to znosić) oczywiście sister miała do mnie wielkie pretensje, że wszystko zostawiam, gdzie popadnie, a ja twardo, że uczę się od starszej siostry, biorę przykład.

wiem, że sposoby nie były dobre, ale poskutkowało

8

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Niki, nic dodać nic ująć big_smile
Oj, to bałaganiarstwo sad
Zuch z Ciebie big_smile

9 Ostatnio edytowany przez małżeństwo 78_80 (2009-09-22 23:53:46)

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

żona

Niestety tak to bywa ze starszymi siostrami. Moja jako że najstarsza z rodzeństwa, ode mnie 1,5roku, czuje się wyrocznią dla nas, uważa że zawsze ma rację i powinnyśmy we wszystkim jej słuchać. Rzadko ma rację, często brnie w głupie sytuacje. Myślę, że taka postawa została jej z dzieciństwa, bo jako najstarsza czuła się za nas odpowiedzialna i tego po części wymagali od niej rodzice. Jej dużo uchodziło na sucho, tego że staram się być dobrym dzieckiem aż tak nie zauważano.
Kiedy zaczęłam 1 pracę pracowałyśmy i mieszkałyśmy razem. Na szczęście praca była zmianowa, ale co mi wtedy krwi napsuła..... Do tego stopnia, że zdarzyło się iż koleżanka z pracy stanęła w mojej obronie i powiedziała żeby dała mi spokój bo ma dość patrzenia jak po mnie jedzie.
Mój luby podpadł jej tym, że zdarzyło mu się kiedyś załapać na naszą kłótnię i pociągnął moją stronę ;-) Odradzała mi związywanie się z nim, bo będzie chciał mną manipulować - po prostu bała się utraty wpływu jaki będzie miała na mnie i że nie będę na każde jej zawołanie.
Teraz stosunki między nami zaczynają normalnieć, chyba wreszcie dorosła i zrozumiała, ze mam własne zdanie i życie w dodatku z najlepszym dla mnie mężczyzną, który liczy się ze mną i dba o mnie.
Pomogła nam też trochę odległość, niewielka ale jednak.
Nauczyłam się mówić jej co mi nie pasuje w jej zachowaniu i to bez owijania w bawełnę bo do niej to inaczej nie dociera jak kilka razy nie powiesz jej stanowczo wprost o co chodzi, że robi źle albo własną siostrę traktuje jak zero bez własnego zdania i życia.

Moje kochanie często  jest  niezadowolony kiedy spotykam się z siostrą bo widzi jaka jestem zdołowana po spotkaniu z nią.

Chciałabym utrzymywać dobry kontakt z siostrą ale to bywa czasem strasznie ciężka sprawa.

10

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

dziekuje wam wszystkim bardzo!:) za odpowiedzi i dobre rady:) az mi sie humor z rana poprawił:) dzis decydujące starcie siostrunia wraca do domu ;] wczoraj słyszałam jak sie żaliła mamie przez telefon ze musiała brac taksówke bo nie chciałam jej na dworzec zawiesc hehehe i biedulka 15 zł zmarnowała jaka to ze mnie zła wyrodna siostra ;]
najgorsze zacznie sie za tydzien kiedy to rodzice wyjada na 2 tygodnie i zostane sama bo siostra bedzie z doskoku 2-3 noce w domu;] zaczną sie komedie z obiadem - bedzie dzwonic i pytac co na obiad hehehe a ja jej powiem - a to co sobie zrobisz to bedziesz jadła:D i jak tak wróci do domu i zastanie takii syf jak zostawiła to bedzie dobre;D hehe

Ezer czy wykorzystuje to hmmm ona zwykle niby taka pomocna chce byc wszystkim a czy wszystkich wykorzystuje to chyba nie... zreszto ja nie znam jej relacji z innymi
z tym samochodem to sie do luxusu przyzwyczaiła bo nawet do sklepu na osiedlu chciała jechac - oczywiscie nawrzeszczałam ze ma nogi to nie daleko i moze sie przejsc - wileki foch był ze ona sie spieszyła bardzo itp
Mamy mi w tym wszystkim szkoda - biedna musi patrzeć jak sie kłócimy i słuchac jak jedna gada na drugą;] juz prawie nie komentuje tylko prosi o spokój bo mamy tylko siebie itp;]

11

Odp: NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

tak trzymaj, nie daj się wykorzystywać siostrze
po to są nogi, zeby chodzić
a co do mamy, to może spróbuj nie kłócić się z siostrą przy mamie. jeśli akurat mama będzie w pobliżu, zbywaj siostrę milczeniem, albo poroś, żeby była ciszej i nie robiła z siebie dziecka,bo mama nie musi tego wszystkiego słuchać
możesz usiąść z mamą i wytłumaczyć jej całą tą sytuację, powiedz, że nie chcesz, żeby siostra wykorzystywała ciebie i mamę, że jest już dorosła i powinna nauczyć się szanowac innych. może jak spokojnie porozmawiasz z mamą, to ona zrozumie o co tak naprawdę walczycie

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » NIE ZNOSZE SWOJEJ SIOSTRY!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026