Kilka lat temu moja mama zapisała mieszkanie własnościowe mojemu bratu, gdyż wg niej my, to znaczy ja - córka i drugi brat zaspokoiliśmy w tym momencie swoje potrzeby mieszkaniowe. Obdarowany brat mieszkał wraz z nią w tym mieszkaniu, a obecnie ze swoją żoną.
Dowiedziałam się niedawno, że brat powinien nas spłacić, czy sprawa jest nadal aktualna, czy brat ma taki obowiązek?
Proszę o fachową odpowiedź.
Podobne tematy
Proszę o fachową odpowiedź.
Fachową to na forum prawnym raczej...
Mniej fachową, acz wynikającą z doświadczenia: osoba żyjąca ma PRAWO obdarować swym dorobkiem KOGO sobie żywnie życzy. BO to JEJ... i nikomu NIC do tego.
Spłaca się raczej "ze spadku" po zmarłym. Ten ze spadkobierców, który korzysta tych którym się należy, ale skorzystać nie mogą...
Darowiznę można zrobić każdemu, nawet obcej osobie, i to nie znaczy, że ta osoba musi potem spłacać rodzinę. To nie spadek tylko darowizna.
Przy darowiznie brat bedzie i tak musial splacic wam zachowek po smierci mamy
to ja mam pytanie, mąż dostał przed ślubem w darowiźnie dom od ojca, czy to znaczy ze po jego śmierci będzie musial splacic rodzeństwo?
Przy darowiznie brat bedzie i tak musial splacic wam zachowek po smierci mamy
Tak?
W owo PODAROWANE mieszkanie będzie wchodzić w skład masy spadkowej czy NIE będzie?
7 2014-07-16 21:05:05 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-07-16 21:06:09)
Według moich informacji od tej darowizny należy się zachowek po śmierci rodzica. Chyba że reszta rodzeństwa jest wydziedziczona i nie należy się nic. Tak czy inaczej nawet jeśli wydziedziczona, sądownie można walczyc o niesłusznonośc i zachowek odzyskac.
Jeśli nie jest tak jak piszę to kajam się i bardzo by mnie inne ifo ucieszyło ponieważ sama siedzę w temacie jako osoba "pokrzywdzona".
lena812 napisał/a:Przy darowiznie brat bedzie i tak musial splacic wam zachowek po smierci mamy
Tak?
W owo PODAROWANE mieszkanie będzie wchodzić w skład masy spadkowej czy NIE będzie?
nawet przy darowiznie trzeba spłacić zachowek,wiem bo mam podobny przypadek,a informacje od notariuszy i prawników
9 2014-07-17 07:50:03 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-07-17 07:56:17)
Bardzo mnie zaciekawiła ta dyskusja...
Jestem mocno zainteresowana tematem. Bo w takim razie wystąpię o zachowek.
O ile mi wiadomo sąd przyjmie KAŻDE roszczenie od osób, które mają tzw. interes prawny bądź są stroną w sprawie. A prawnicy z tego żyją, by przed sądem występować i perorować...
NATOMIAST czy w opisanych sprawach ZAPADŁ już chociaż jeden WYGRANY (dla "roszczeniowców") pozytywny wyrok?
Czy to wszystko wciąż są sprawy w toku?
Dusza mi mówi, że może panie piszą o WSPÓŁWŁASNOŚCI rodziców, gdy jedno NIE ŻYJE a drugie uczyniło darowiznę... Czy się mylę? (wtedy zachowek się należy z części po zmarłym).
I drugie - nie oszukujmy się, w sądzie sprawę można również PRZEGRAĆ. Samo jej skierowanie do sądu jeszcze niczego nie gwarantuje...
Ale DOTĄD użyte twierdzenia by znaczyły, że darczyńca (czyżby pozbawiony własnego rozumu? lub wolności w kwestii decyzji co do swego mienia?) NIE mógł swobodnie DYSPONOWAĆ WŁASNYM majątkiem!? W wolnym kraju?
Nie jestem prawnikiem, poszperałam jednak na forach prawniczych i przeczytałam, że sprawa nie jest taka prosta, zależy od wielu czynników, a skoro tak, to najlepiej skorzystać z jednorazowej pomocy prawnej u specjalisty.
W wielkim skrócie rzecz najważniejsza: jeśli od momentu przekazania darowizny do momentu śmierci darczyńcy minęło 10 lat, to nie mam mowy o wzięciu tej kwoty do ustalania udziału spadkowego i dalej zachowku.
10 lat, o dziękuje bardzo za informacje
to ja mam pytanie, mąż dostał przed ślubem w darowiźnie dom od ojca, czy to znaczy ze po jego śmierci będzie musial splacic rodzeństwo?
10 lat, o dziękuje bardzo za informacje
W tak ważnej kwestii nie polegałabym na informacji z forum lecz poszukałabym prawnika. Zrobiłabym to zwłaszcza wtedy, gdy mój mąż obdarowany został mieniem dużej wartości. Jednorazowa porada prawna to niewielki koszt.
nie wiem znalazłam coś takiego,i coś takiego też powiedział notariusz mojemu partnerowi
"Doliczeniu do spadku na potrzeby obliczenia zachowku nie podlegają tylko darowizny dokonane sprzed więcej niż 10 laty na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku. Oznacza to, że np. obdarowana na 5 lat przed śmiercią darczyńcy konkubina może odpowiadać za uzupełnienie zachowków, ale gdyby darowizna na jej rzecz miała miejsce 12 lat przed śmiercią spadkodawcy, to o tego rodzaju odpowiedzialności nie może być mowy. W przypadku darowizn czynionych np. na rzecz dzieci, czas ich dokonywania nie ma znaczenia dla roszczeń o zachowek - zawsze będą one zaliczane do spadku przy obliczaniu zachowku."
ale ja pytałam tylko dla informacji, nie sadze żeby ktores z rodzeństwa meza chciało wyrównania, kazde z nich ma zapewniony dach nad glowa, każdy ma czesc majątku rodzicow, a nasz dom jest stary i mało warty, chociaż...ale jeśli bylby problem to za wiele lat bo rodzice meza sa młodzi jeszcze
Mariola wiesz u nas też jest tak że nikt niechce,a potem po śmierci się okaże
piszesz że każdy ma część majątku rodziców,no tak ale na papierze jest to udowodnione?
bo u nas też dostali,ale teście tego nie zapisali,jak to się mówi wszystko na gębę się odbyło więc różnie moze być
na szczęście mój partner nie ma nic przeciwko ewentualnego spłacaniu rodzenstwa
16 2014-07-17 13:01:41 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-17 13:22:07)
wszystko jest na papierze
teście tego nie zapisali, jak to się mówi wszystko na gębę się odbyło...
I wszystko na temat "darowizny" jasne..
Co tu można porównywać.
Dzięki Wielokropku za szczegóły. Może warto dodać, że zachowku można dochodzić tylko przez 5 lat po śmierci spadkodawców. Potem roszczenie się przedawnia.
Anhedonia tu w swoim przypadku chodzi mi o to że mój ma wszystko na papierze,a jego siostry dostały lecz na gębę
więc niech między sobą to rozwiązują
Moja mama otrzymała mieszkanie (darowizna) od swojej mamy- czyli mojej babci.
W związku z tym, że ma 3 siostry, niebawem przyszło pismo od prawnika i mama każdej z nich musiała zapłacić zachówek w wysokości 10 tysięcy złotych.
W sumie 30 tysięcy, za mieszkanie warte około 70-80 tysięcy.
Z tego co słyszałam na takie wnioski zainteresowany ma 5 lat.