Dziewczyny, odpowiedzcie mi proszę na jedno pytanie: Czemu facet, który sam został przed 5 latami zdradzony przez swoją byłą żonę, teraz w perfidny i zakłamany sposób zdradza mnie z koleżanką (wręcz podwładną) z pracy....
Nie przyznał się (jest to typ podręcznikowy wręcz), ale jego zachowanie i wszystkie znaki mówią same za siebie: późne powroty do domu, nie interesowanie się mną i domem, wieczna krytyka mojej osoby, rozdrażnienie, ciągłe chodzenie z tabletem (nawet do wanny!), dostęp do komórki zablokowany hasłem, no i najgorsze...odkryłam,że robi jej przelewy na masakrycznie duże sumy (uargumentował to faktem,że 4 lata temu pożyczyła mu na samochód i jest to zwrot pożyczki!!). Powiedzcie, który szef pożycza od pracownika fizycznego na samochód?
Dodam,że to co było miedzy nami na początku...to była WIELKA MIŁOŚĆ...pasowaliśmy do siebie pod każdym względem...Wszyscy nazywali nas 'gołąbkami'. A teraz on stwierdził,że w którymś momencie nasze drogi się rozeszły.. Rozeszły się,bo to on mnie zdradził!! Ale przyznać się nie chce....
Sam został bardzo boleśnie zdradzony po miesiącu swojego małżeństwa (pocieszałam go wtedy, wysłuchałam, cierpiałam wraz z nim...)...a teraz zrobił to samo,co jego była żona... Chyba nigdy nie uda mi się tego zrozumieć...