Po seksie nie został na noc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po seksie nie został na noc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 62 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anielka79 (2017-12-25 18:24:12)

Temat: Po seksie nie został na noc

Pytania dla większości pewnie z serii pytań z d..., z góry przepraszam.
Spotykam się z facetem od ok. 2 m-cy. Oboje jesteśmy singlami. Na początku zwykłe wyjścia na kawę czy do kina. Nie są to spotkania zbyt częste. Umawiamy się zwykle z kilkudniowym wyprzedzeniem, nie na ostatnią chwilę. On dopasowuje się zawsze do tego kiedy ją mogę się spotkać. Pomiędzy spotkaniami kontakt smsowy mamy minimalny, a gdy termin spotkania jest ustalony, to w zasadzie dni upływają bez kontaktu.
Podczas ostatniego spotkania po raz pierwszy poszliśmy do łóżka. Było super. Ale chwilę po wszystkim poleżeliśmy razem a potem on stwierdził, że woli wrócić do siebie, żeby się wyspać i odreagować kaca, który zapewne będzie go meczył, bo trochę tego wieczoru wypiliśmy.
Następnego dnia się nie odezwał.
1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?
2. Czy to normalne, że nie został na noc?
3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po seksie nie został na noc

Trzeba było wcześniej go zaprosić na noc.

3

Odp: Po seksie nie został na noc

Ile wypił?

4

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?
2. Czy to normalne, że nie został na noc?
3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

Odpowiedzi:
1. Brak tęsknoty? Brak zainteresowania?

2. To nie jest normalne. Jest niegrzeczne i lekceważące. W sumie dość oczywiste, co chciał tym przekazać. Dostał, co chciał, więc poszedł do siebie

3. Zależy w jakim sensie normalne. Normalne, bo zdarza sie dość często. Dostał, co chciał, więc po co ma sie odzywać? Zwłaszcza obstawiam w kontekście punktu 1 - mało go interesujesz, kontakt utrzymuje -a raczej utrzymywał minimalny, tyle o ile, by zachować pozory. Teraz już nie ma po co.

5 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-25 19:16:47)

Odp: Po seksie nie został na noc
CatLady napisał/a:

2. To nie jest normalne. Jest niegrzeczne i lekceważące. W sumie dość oczywiste, co chciał tym przekazać. Dostał, co chciał, więc poszedł do siebie

Co w tym niegrzecznego? W jaki sposób jest to wyraz lekceważenia? To raczej dobre maniery.

Lady Loka napisał/a:

Trzeba było wcześniej go zaprosić na noc.

Dokładnie.

Anielka79 napisał/a:

1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?

Njak.

Anielka79 napisał/a:

2. Czy to normalne, że nie został na noc?

Czy to normalne, że nie zaprosiłaś go i musiał  w nocy wracać do domu?

Anielka79 napisał/a:

3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwałaś? A po seksie, nie zaproponowałaś by został? Jest dla Ciebie przygodną znajomością?

Na forum odpowiedzi nie znajdziesz. I dokładnie on może mieć myśli te same, albo żadne. To relacja między wami. Tam też znajdziesz odpowiedź.

6

Odp: Po seksie nie został na noc
Miłycham napisał/a:
CatLady napisał/a:

2. To nie jest normalne. Jest niegrzeczne i lekceważące. W sumie dość oczywiste, co chciał tym przekazać. Dostał, co chciał, więc poszedł do siebie

Co w tym niegrzecznego? W jaki sposób jest to wyraz lekceważenia? To raczej dobre maniery.

Ja bym to tak odebrała. Dostał, czego chciał, więc idzie do domu. Nie chce zostawać do rana, na śniadanko, bo nie ma o czym mówić, nie interesuje go ona jako osoba, partnerka. Dowodzi o tym też brak kontaktu z jego strony.

W jaki sposób miałyby to być dobre maniery?

7 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-25 19:28:12)

Odp: Po seksie nie został na noc
CatLady napisał/a:

Ja bym to tak odebrała. Dostał, czego chciał, więc idzie do domu.

Przy zastanawianiu się nad odpowiedzią, można odwrócić kota ogonem.
Ona dostała dokładnie to samo.
Problemem w relacjach jest udzielanie sobie odpowiedzi, na podstawie własnych oczekiwań. Są prostsze sposoby na uzyskanie odpowiedzi bardziej pewnych.

CatLady napisał/a:

Nie chce zostawać do rana, na śniadanko, bo nie ma o czym mówić, nie interesuje go ona jako osoba, partnerka. Dowodzi o tym też brak kontaktu z jego strony.

W jaki sposób miałyby to być dobre maniery?

Z tego co napisała można wywnioskować, sama też się nie kontaktowała.
Skoro go nie zaprasza to znaczy, że powinien wyjść, bo nie jest u siebie. Tak wyglądają dobre maniery.

8

Odp: Po seksie nie został na noc

Dla mnie to nie jest nienormalne. Skoro nie zostaję zaproszona na noc, to nie zostaję tongue nie jestem przygotowana, nie mam ciuchów, kosmetyków. Nie poszłabym na coś takiego, ja też od chłopaka wracam do domu big_smile

9

Odp: Po seksie nie został na noc

w sumie ciekawe odwrócenie sytuacji przez Miłegochama - podoba mi się wink

ja bym u większości nie zostala, nawet jak by mnie zapraszali.
poza tym seks nie oznacza automatycznie, ze sie ma zostawac na noc.
jesli któryś z moich kochanków chcial zostać na noc bez uprzedzenia, to mu mowilam,ze niestety, ale go nie zapraszalam na noc.

10 Ostatnio edytowany przez cwany_gapa (2017-12-25 19:54:53)

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?

A Ty jak postrzegasz brak kontaktu między spotkaniami? Chciałabyś, żeby taki kontakt był? Inicjowałaś takowy kiedykolwiek?

2. Czy to normalne, że nie został na noc?

Normalne.

3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

To normalne, że się nie odezwał. Moim zdaniem to dla Niego przygodna znajomość.

11 Ostatnio edytowany przez Rerka (2017-12-25 20:15:37)

Odp: Po seksie nie został na noc

Ja po pierwszym razie ze swoim aktualnym chłopakiem też zwiałam do domu i w zasadzie znaczyło to, co powiedziałam (chcę się wyspać u siebie) no i czułam się trochę niepewnie tongue
Co do faceta, to warto samej napisać, bo oni też czują się niepewnie, nie wiedzą jak ty ich oceniasz itp. To taka pozytywna wersja jego reakcji, a tak naprawdę nie jesteśmy w stanie przewidzieć co tam mu chodzi po głowie. Polecam odezwać się do niego, a nie czekać na jego ruch, bo założenie wątku potwierdza, że czekasz bardzo big_smile

12 Ostatnio edytowany przez madoja (2017-12-25 21:30:31)

Odp: Po seksie nie został na noc

Możecie pisać że dobre maniery, że powinna teraz napisać pierwsza, ale jest oczywiste, że z tej mąki chleba nie będzie.
Łatwo to było wywnioskować już wcześniej, gdy terminy spotkania były ustalone, była cisza. Czy tak zachowuje się facet któremu zależy? Czy facet któremu zależy milczy po seksie? Absolutnie nie. Tak zachowuje się facet, który traktuje kobietę jako przelotną znajomość.
Na moje oko znajomość dalej potoczy sie tak: facet się odezwie za jakiś czas żeby ustalić termin spotkania, do spotkania oczywiście będzie milczał. Na spotkaniu znów przeleci autorkę (pewnie tez nie zostanie na noc), potem znów będzie milczał aż do kolejnego spotkania. Na którymś spotkaniu autorka się zdenerwuje i padną z jej strony melodramatyczne pytania z serii "dokąd zmierzamy, dlaczego tak mnie traktujesz, dlaczego czuję się olewana, myślałam że trochę ci zależy". Facet otworzy szeroko oczy i odpowie "przecież niczego ci nie obiecywałem".

13

Odp: Po seksie nie został na noc
madoja napisał/a:

Facet otworzy szeroko oczy i odpowie "przecież niczego ci nie obiecywałem".

Bo to jest prawda, niczego nie obiecywał :-)
A jeśli jest inteligentny, to chyłkiem włączy nagrywanie w smartfonie i zada niewinne pytanie: przecież oboje dobrowolnie uprawialiśmy seks, prawda? A nagranie zabezpieczy na kilku pendrivach na resztę życia...:-)

14

Odp: Po seksie nie został na noc

Odezwał się wczoraj pytając o święta. Nawet nie nawiązał do tamtej nocy. Zaproponował saunę w tygodniu, żeby wypocić świąteczne obrzarstwo. Mamy też wspólnie spędzić przyszły weekend, choć jak na razie nic konkretnego nie zaplanowaliśmy, a to Sylwester.
A po rozmowie wszedł na portal randkowy, na którym się poznaliśmy (nie zlinczujcie mnie, ale nauczona doświadczeniem założyłam fejkowe konto, żeby obserwować aktywność portalową facetów, z którymi się umawiam).
Co teraz sądzicie?

15

Odp: Po seksie nie został na noc

jak to jest, że niektórym ludziom łatwiej przychodzi seks niż rozmowa o seksie wink
idz z nim do tej sauny i pogadajcie o tym wieczorze i tyle, zapytaj dlaczego tak szybko zawinął, najlepiej na luzie, w formie żartu, typu czy po północy zmienia się w potwora, rozmowa, ludzie.

16

Odp: Po seksie nie został na noc

Po prostu nie jesteście jeszcze parą więc ma prawo tam wchodzić, jeśli uważasz że już powinniście się określić to na spotkaniu delikatnie go o to podpytaj.

17

Odp: Po seksie nie został na noc

Nie są parą, chodzą razem do kina, na kawkę i do łózka itd O co chodzi Autorce? Taka świąteczna zagadka. big_smile

18

Odp: Po seksie nie został na noc

Nie jesteśmy razem, nie jesteśmy parą, ma prawo bywać na portalach randkowych, nic nie musi ... ok, rozumiem... w takim razie od kiedy przyjmuje się, że ludzie są ze sobą, że są parą?
Dorośli ludzie zazwyczaj nie czekają z seksem do ślubu i raczej nie pytają drugiej osoby o "chodzenie".

19

Odp: Po seksie nie został na noc
Jacenty89 napisał/a:

Po prostu nie jesteście jeszcze parą więc ma prawo tam wchodzić, jeśli uważasz że już powinniście się określić to na spotkaniu delikatnie go o to podpytaj.

Hah, Ty tak na serio? big_smile To się trzeba określać, jak w gimnazjum? W sensie "od dziś ze sobą chodzimy"?
Ja poznałam męża na portalu randkowym i niczego nie musieliśmy "określać" ani nie musiałam z nim przeprowadzać poważnych rozmów. Po prostu po paru randkach to było tak oczywiste ze jesteśmy razem, że sam mi oznajmił, że usunął konto. Ja zrobiłam to zaraz po nim.
Przestańcie jej mydlić oczy, bo się tylko wkręca. Temu facetowi nie zależy na niej dostatecznie mocno. Nawet jeśli będzie się z nią dalej spotykał to będzie ją traktował tylko jako koło zapasowe. Widać to od samego początku, nawet zanim poszli do łózka. On cały czas szuka.

20 Ostatnio edytowany przez malydemon (2017-12-26 15:30:48)

Odp: Po seksie nie został na noc
madoja napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Po prostu nie jesteście jeszcze parą więc ma prawo tam wchodzić, jeśli uważasz że już powinniście się określić to na spotkaniu delikatnie go o to podpytaj.

Hah, Ty tak na serio? big_smile To się trzeba określać, jak w gimnazjum? W sensie "od dziś ze sobą chodzimy"?
Ja poznałam męża na portalu randkowym i niczego nie musieliśmy "określać" ani nie musiałam z nim przeprowadzać poważnych rozmów. Po prostu po paru randkach to było tak oczywiste ze jesteśmy razem, że sam mi oznajmił, że usunął konto. Ja zrobiłam to zaraz po nim.
Przestańcie jej mydlić oczy, bo się tylko wkręca. Temu facetowi nie zależy na niej dostatecznie mocno. Nawet jeśli będzie się z nią dalej spotykał to będzie ją traktował tylko jako koło zapasowe. Widać to od samego początku, nawet zanim poszli do łózka. On cały czas szuka.

A Ty serio uważasz, że określić się można tylko za pomocą gimnazjalnego sformułowania "chodzenie ze sobą"? Dorośli ludzie mogą na przykład powiedzieć: "jak widzisz naszą relację?", "chciałbym z tobą być"... Moim zdaniem warto wprost określić charakter relacji, bo pewne zachowania (np. poznanie rodziny, wspólne wyjazdy), które dla jednej osoby będą sygnałem związku, dla innej nie będą miały takiego znaczenia.

W opisanej sytuacji ważne nie jest to, że facet po pierwszym razie nie został na noc, tylko chłodny kontakt. Skoro po 2 miesiącach ta znajomość się nie rozwinęła, to nie spodziewałabym już się tego. Autorko, myślę, że warto choćby dla własnego spokoju szczerze porozmawiać z facetem o waszych oczekiwaniach, jeśli dręczą Cię wątpliwości.

21

Odp: Po seksie nie został na noc

A mnie trochę dziwią stwierdzenia typu "zależy dostatecznie mocno". Z jednej strony ludzie piszą o tęsknocie za stopniowym budowaniem bliskości (patrz. np. aktualny wątek tu na forum "cel życia"), a z drugiej, sądzą, że nowo poznanej osobie powinno na nas zależeć na zasadzie hop i bum: ledwo co nas poznał, a już fajnie, aby skakał wokół nas, bo inaczej mu nie zależy. Ludzie mają różne schematy w tym zakresie. Tak samo jedni wolą pogadać na temat "czy my ze sobą chodzimy", a inni uważają to za dziecinadę i niemal wyśmiewają tamtych. Zresztą nawet podejście do kasowania kont na randkowym bywa różne. Na przykład autorka tam bywa, tyle że w sprytniejszej formie.
Na podstawie powyższych informacji nie miałam zamiaru przekazywać, że to na pewno jakiś zakochany misiek wink raczej, że nie można tylko na tej podstawie uznać za zwykłego ruchacza-zdobywcę.

22 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-12-26 17:25:11)

Odp: Po seksie nie został na noc

dorosli ludzie to przede wszystkim komunikują sie ze soba
i to tak, żeby nikt niczego nie musiał sie domyślać, bo podejść do zwiazkow czy luźnych znajomość i jest tyle, ilu ludzi.

ja sobie nie wyobrażam, żeby po jednym czy dwóch seksach moj kochanek uwazal już, ze jestesmy razem, albo mnie szpiegowal na portalach randkowych.

23

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

Nie jesteśmy razem, nie jesteśmy parą, ma prawo bywać na portalach randkowych, nic nie musi ... ok, rozumiem... w takim razie od kiedy przyjmuje się, że ludzie są ze sobą, że są parą?
Dorośli ludzie zazwyczaj nie czekają z seksem do ślubu i raczej nie pytają drugiej osoby o "chodzenie".

Różnie to bywa. Ale dorośli ludzie powinni nadawać, na tych samych falach, żeby się wzajemnie rozumieć. U was tego nie ma i w tym jest problem. Zapewne wynika to z tego, że zbyt krótko się znacie. Jeżeli dla Ciebie sex jest ważną sprawą, to należało o tym wcześniej porozmawiać, bo może być tak, że u niego sex to jak wypicie wspólne kawki.

24

Odp: Po seksie nie został na noc

Z tym nie pozostaniem na noc jeszcze bym tu nie tragizowala, w końcu swoje łóżko to swoje łóżko,  chociaż myślę,  że miłoby ci było jakby został.
O ten brak telefonu natomiast bym się martwila. Dla mnie ważny jest kontakt i komunikacja a tu tego nie ma.

25

Odp: Po seksie nie został na noc

wykorzystał Cię po prostu. Nie byliście w związku to i nie musi się odzywać, liczyłaś na jego dobroduszność. Niestety ludzie nie są tacy jacy MY chcemy, żeby byli, Nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań.

26 Ostatnio edytowany przez madoja (2017-12-27 02:41:28)

Odp: Po seksie nie został na noc
prawiezalamana napisał/a:

wykorzystał Cię po prostu. Nie byliście w związku to i nie musi się odzywać, liczyłaś na jego dobroduszność. Niestety ludzie nie są tacy jacy MY chcemy, żeby byli, Nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań.

Ja bym tego tak nie nazwała.
Zauważ że oni już wcześniej mieli bardzo dziwaczną znajomość. Umawianie się na spotkanie, po czym cisza aż do spotkania. Czyli np. w poniedziałek pisał jej SMS "pasuje Ci spotkanie w sobotę o 20 w Zamkowej?", ona odpisywała "Ok" i nie odzywał się już wcale, tylko w sobotę na nią czekał w tej Zamkowej. Po spotkaniu znów cisza, a potem znów taki SMS i znów cisza. Przecież tego za cholerę nie można nazwać związkiem. To jakaś luźna znajomość, nawet nie przyjaźń, nawet nie koleżeństwo. Facet, gdyby mu zależało, szukałby jakiegoś kontaktu, zaczepiałby, zagadywał, bałby się zostawiać to tak "w zawieszeniu". Było OCZYWISTE że po seksie będzie identycznie i wręcz dziwi, że autorkę smuci że facet nie został na noc. Niby dlaczego seks miałby cokolwiek zmienić? Dlaczego seks, jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki miałby sprawić że ten facet się nagle zakocha?
Tu nie było żadnego wykorzystania jak dla mnie bo autorka zgadzała się na to i ten facet to widział.
I tak jak wyżej pisałam, pewnego dnia gdy autorka zacznie litanię swoich pytań w rodzaju "dokąd to zmierza", to facet będzie pewnie grubo zdziwiony.

Dziewczyny... Na serio... Dlaczego widząc takie zachowanie faceta idziecie z nim do łózka wiedząc, że będziecie cierpiały? Na serio, pytam szczerze - dlaczego? Jak już idziecie do łózka, to traktujcie to jako zabawę, przygodę, wiedząc że facetowi nie zależy, wiedząc że się NIE ZMIENI. Jak można to zrobić z nadzieją że seks go odmieni, a potem wyjść z tego pokaleczoną z poczuciem bycia wykorzystaną? I nie pisz autorko że tak się nie czujesz, bo gdybyś się tak nie czuła, tego tematu by nie było.
Dziewczyny, sygnały są od początku, już przed seksem.
Przeżyłam już za dużo lat i za dużo randkowo-związkowych perypetii by tego nie wiedzieć.

27 Ostatnio edytowany przez Anielka79 (2017-12-27 07:51:22)

Odp: Po seksie nie został na noc
madoja napisał/a:

Dziewczyny... Na serio... Dlaczego widząc takie zachowanie faceta idziecie z nim do łózka wiedząc, że będziecie cierpiały? Na serio, pytam szczerze - dlaczego? Jak już idziecie do łózka, to traktujcie to jako zabawę, przygodę, wiedząc że facetowi nie zależy, wiedząc że się NIE ZMIENI. Jak można to zrobić z nadzieją że seks go odmieni, a potem wyjść z tego pokaleczoną z poczuciem bycia wykorzystaną? I nie pisz autorko że tak się nie czujesz, bo gdybyś się tak nie czuła, tego tematu by nie było.
Dziewczyny, sygnały są od początku, już przed seksem.
Przeżyłam już za dużo lat i za dużo randkowo-związkowych perypetii by tego nie wiedzieć.

Faktycznie sygnały jakieś zawsze są. Na początku chyba je ignorowałam, zrzucałam na karb tego, że może ma taki styl bycia. Pisał przykładowo "co robimy w weekend" coś wymyślaliśmy i potem cisza aż do dnia spotkania. Nie zdarzyło się dotąd, by jakiś termin mu nie pasował. Raz zapytałam go czemu nie odzywał się przez kilka dni - odpowiedział, że cierpliwie czekał na spotkanie, bo przecież byliśmy umówieni. Niczego sobie po tej znajomości nie obiecywałam. Dopóki były to luźne spotkania nie było czego roztrząsać.
No ale ostatnio poszliśmy dalej. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale nie potrafię uprawiać seksu bez emocji. To dla mnie coś znaczy. Nie miewałam nigdy przygodnych znajomości. Znam siebie i wiem, że jeśli będę to kontynuować, to się zaangażuję. A nie chcę oberwać po tyłku. Dlatego to ostatni moment, żeby wiać, jeśli druga strona traktuje to w kategoriach friends with benefits.

28

Odp: Po seksie nie został na noc

Nie dla każdego seks znaczy coś więcej.
Teoretycznie mogłabyś zapytać, dokąd waszą znajomość zmierza, choć facet już dał Ci to do zrozumienia. Pomijając znikomy kontakt między spotkaniami, szybka ewakuacją z Twojego łóżka i brak odzewu po wspólnej nocy (można to JAKOŚ usprawiedliwić), logowanie się na forum randkowym to już jasny sygnał, że on szuka dalej (Twojego konta do obserwacji nie skomentuję).
No, chyba że chciał złożyć koleżanka życzenia świąteczno-sylwestrowe wink

29

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale nie potrafię uprawiać seksu bez emocji. To dla mnie coś znaczy.

Ja Cię rozumiem i nawet wczoraj o tym rozmyślałam (choć z innego powodu niż ten wątek).
Kobiety bardzo często podchodzą do seksu inaczej. Ponoć są takie, które seks traktują jako cel sam w sobie (mam kolegów którzy czasami wyhaczą coś w klubie i tak twierdzą), ale ja osobiście takich nie znam. Wszystkie moje koleżanki po seksie mają nadzieję że facet zadzwoni. Mi się wydaje że nawet te laski które dają tyłka w klubie, liczą na jakąś kontynuację znajomości, tylko po prostu zaoferowały to, co według nich miały najlepszego by się dobrze zareklamować (ale mogę się mylić - może naprawdę to dla nich tylko seks i więcej tego faceta nie chcą widzieć).
Jestem umysłem racjonalnym i uważam że przyczyn trzeba szukać w ewolucji. Kobieta więcej ryzykuje uprawiając seks, a dokładnie ryzykuje ciążą. Ciąża to dla niej ogromna inwestycja biologiczna, podczas gdy dla mężczyzny seks to spotkanie tylko na kilka minut i już może zejść ze "sceny" i szukać dalej. Dlatego kobiety wybierają uważniej z kim uprawiać seks i tym samym bardziej się przywiązują, ale mężczyźni są bardziej zaprogramowani biologicznie po prostu na rozrzucanie nasionek i nie wiąże się to dla nich koniecznie z przywiązaniem.

evalougo napisał/a:

Nie dla każdego seks znaczy coś więcej.
Teoretycznie mogłabyś zapytać, dokąd waszą znajomość zmierza, choć facet już dał Ci to do zrozumienia. Pomijając znikomy kontakt między spotkaniami, szybka ewakuacją z Twojego łóżka i brak odzewu po wspólnej nocy (można to JAKOŚ usprawiedliwić), logowanie się na forum randkowym to już jasny sygnał, że on szuka dalej (Twojego konta do obserwacji nie skomentuję).
No, chyba że chciał złożyć koleżanka życzenia świąteczno-sylwestrowe wink

Zgadzam się z tym.

30

Odp: Po seksie nie został na noc
evalougo napisał/a:

Nie dla każdego seks znaczy coś więcej.
Teoretycznie mogłabyś zapytać, dokąd waszą znajomość zmierza, choć facet już dał Ci to do zrozumienia. Pomijając znikomy kontakt między spotkaniami, szybka ewakuacją z Twojego łóżka i brak odzewu po wspólnej nocy (można to JAKOŚ usprawiedliwić), logowanie się na forum randkowym to już jasny sygnał, że on szuka dalej (Twojego konta do obserwacji nie skomentuję).
No, chyba że chciał złożyć koleżanka życzenia świąteczno-sylwestrowe wink

Mam świadomość, że coś tu śmierdzi na kilometr, zresztą loguje się na tym portalu kilka razy dziennie. Wytłumaczenie jest oczywiste.
W tej sytuacji, o ile w ogóle wybiorę się na to kolejne spotkanie, to mam w planie przeprowadzić z nim męską rozmowę. Zapytać jak sobie wyobraża nasze spotykanie się, tzn. czy jego zdaniem mamy spotykać się z innymi, zawierać i rozwijać nowe znajomości. Wszystko ma swoje konsekwencje.
Nie zamierzam tracić czasu ani energii na coś z góry skazanego na porażkę. Jeśli mamy się otwierać na poznawanie i szukanie innych to nie ma sprawy, zacznę się umawiać na randki z innymi. Wolę takie rzeczy wiedzieć od razu.

31

Odp: Po seksie nie został na noc

no to dlaczego od 2 miesięcy jeszcze tego nie wiesz??

32

Odp: Po seksie nie został na noc
_v_ napisał/a:

no to dlaczego od 2 miesięcy jeszcze tego nie wiesz??

Bo nie mam w zwyczaju na pierwszym spotkaniu pytać, czy to do końca życia smile
To chyba logiczne, że na początku ludzie się poznają i z czasem dochodzą do momentu, w którym decydują się pójść w jedną bądź w różne strony.

33 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-12-27 16:27:40)

Odp: Po seksie nie został na noc

logiczne?

nie dla mnie na przykład. ja zazwyczaj od samego początku mówię, że nie chcę żadnego związku.

może dla niego też nie jest to takie oczywiste.
bo w sumie niby dlaczego by miało być?

34

Odp: Po seksie nie został na noc
_v_ napisał/a:

logiczne?

nie dla mnie na przykład. ja zazwyczaj od samego początku mówię, że nie chcę żadnego związku.

może dla niego też nie jest to takie oczywiste.
bo w sumie niby dlaczego by miało być?

Wiedział od pierwszego spotkania, że mój poprzedni związek rozpadł się przez to, że mój ex partner kochał wszystkie kobiety świata. Wiedział też, że nie szukam przygodnych znajomości. Sam też nie wspomniał, że szuka przygód. Dlatego zakładałam, że po prostu się poznajemy i zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.

35

Odp: Po seksie nie został na noc

to mi wyglada na stałą znajomość - tylko z samym z seksem big_smile

36

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

(...) Wiedział też, że nie szukam przygodnych znajomości. Sam też nie wspomniał, że szuka przygód. Dlatego zakładałam, że po prostu się poznajemy i zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.

Toż wasza znajomość nie jest przygodna. Od czasu do czasu spotykacie się w przyjemnych dla obojga miejscach, dołączyliście satysfakcjonujący oboje seks. Tylko tyle i aż tyle. O jakiejkolwiek codzienności nikt nic nie mówił, podobnie o zainteresowaniu sprawami drugiej osoby.

37

Odp: Po seksie nie został na noc
Wielokropek napisał/a:

Toż wasza znajomość nie jest przygodna. Od czasu do czasu spotykacie się w przyjemnych dla obojga miejscach, dołączyliście satysfakcjonujący oboje seks. Tylko tyle i aż tyle. O jakiejkolwiek codzienności nikt nic nie mówił, podobnie o zainteresowaniu sprawami drugiej osoby.

Dzięki, wyglada na to, że jestem naiwniaczką albo po prostu tępą dzidą. Moja motywacja do wymiksowania się z tego właśnie osiągnęła poziom 10.

38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-12-27 19:25:51)

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

Dzięki, wyglada na to, że jestem naiwniaczką albo po prostu tępą dzidą. (...)

Nie wiem kim jesteś. Na pewno jednak z opisanych wyżej sytuacji wyciągasz niewłaściwe, nieuprawniane, wnioski. Odpowiedz sobie (bo ta wiedza może być istotną dla Ciebie), dlaczego tak rozhuśtałaś swą wyobraźnię, czyli m.in. innym przypisujesz swój sposób myślenia i/lub uważasz go za wszech-obowiązujący.

39

Odp: Po seksie nie został na noc
Wielokropek napisał/a:

m.in. innym przypisujesz swój sposób myślenia i/lub uważasz go za wszech-obowiązujący.

Nikomu niczego nie przypisuję. Gdyby tak było, nie byłoby mnie tutaj.
Nie uważałam nas za parę, spotykaliśmy się dotąd towarzysko, platonicznie, poznawaliśmy się. Przez myśl mi nie przeszło, że facet dąży do układu, skoro wiedział, że tego nie szukam.
Ostatnio nasza znajomość poszerzyła się o stronę fizyczną, co dla mnie nie jest bez znaczenia. Pytałam Was o zdanie w kwestii jego zachowania, bo sama mogę nie być obiektywna. Nikogo do niczego nie zmuszam, ani niczego nie narzucam. Przeciwnie, chcę uniknąć relacji typu układ, bo nie chcę cierpieć.

40

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

(...) chcę uniknąć relacji typu układ, bo nie chcę cierpieć.

To jego zapytaj o to, jak traktuje waszą relację.

41

Odp: Po seksie nie został na noc
Wielokropek napisał/a:
Anielka79 napisał/a:

(...) chcę uniknąć relacji typu układ, bo nie chcę cierpieć.

To jego zapytaj o to, jak traktuje waszą relację.

Założeniem z góry dla przeprowadzenia takiej rozmowy jest pewność, że druga osoba będzie szczera i wytłumaczy  wręcz jak krowie na rowie wszystko od A do Z jak widzi relację, jaką rolę w swoim życiu widzi dla drugiej osoby itepe itede. Zakłada się więc szczerość i brak wyrachowania,  co jest szczytne, ale też naiwne. Tu bardzo naiwne, bo z tego co autorka pisała, to od początku nie kryła przed nim jak widziałaby ich relację z czasem. Jednocześnie z jego strony zaangażowanie w tworzenie więzi z nią jest minimalne. Asceta chodzący wink Ponadto na skrobnięcie jakiejkolwiek „ponadprogramowej” wiadomości do niej nie ma czasu, a czas na ślęczenie na portalu randkowym jest. Podobnie jak kilka osób wypowiadających się wcześniej uważam, że on nadal szuka. Podobnie jak oni uważam, że zanim doszło do seksu i do sytuacji po nim można było się zorientować, że w relacji panuje tempertura bliska zeru absolutnemu. Nie chodzi o to, żeby od razu rzucać się jak wygłodniałe wilki na siebie w początkach relacji, ale jakoś się rzucać wypadałoby big_smile A tu... bida z nyndzą.
Co do rozmowy to uważam, że Autorka usłyszy to co chce usłyszeć, ale nie dojdzie do jasnych deklaracji. Będą to raczej dające nadzieję ogólniki, bo na nic innego nie rokuje jego dotychczasowa postawa w tej relacji. Nie ma tu szczerości, która pozwalałaby sądzić, że on szczerze powie jej, że to nie jest to czego rzeczywiście szuka, ale z braku laku...
Dlatego jak najbardziej zachęcam do rozmowy, ale jednocześnie zachęcam do uważnego wsłuchania się i prawdziwego usłyszenia... Zobaczy czy spotka się ze szczerą rozmową, czy też z mową-watą. Tak czy inaczej początki, brak kontaktu, brak potrzeby tego kontaktu mnie już wszystko wyjaśniły.

42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-12-27 20:32:56)

Odp: Po seksie nie został na noc
Klio napisał/a:

Założeniem z góry dla przeprowadzenia takiej rozmowy jest pewność, że druga osoba będzie szczera i wytłumaczy  wręcz jak krowie na rowie wszystko od A do Z jak widzi relację, jaką rolę w swoim życiu widzi dla drugiej osoby itepe itede. Zakłada się więc szczerość i brak wyrachowania,  co jest szczytne, ale też naiwne. Tu bardzo naiwne, bo z tego co autorka pisała, to od początku nie kryła przed nim jak widziałaby ich relację z czasem. (...)

Nie kryła? Znają się dwa miesiące!!!!


(...) Jednocześnie z jego strony zaangażowanie w tworzenie więzi z nią jest minimalne. Asceta chodzący wink (...)

W przeciwieństwie do autorki, bo jej zaangażowanie aż rzuca się w oczy. hmm


(...) Ponadto na skrobnięcie jakiejkolwiek „ponadprogramowej” wiadomości do niej nie ma czasu, a czas na ślęczenie na portalu randkowym jest. (...)

Ona postępuje tak samo.


(...) Co do rozmowy to uważam, że Autorka usłyszy to co chce usłyszeć, ale nie dojdzie do jasnych deklaracji. (...)

To nie chce ona usłyszeć prawdy? Jasne deklaracje po 2 miesiącach? Wolne żarty!


(...) Tak czy inaczej początki, brak kontaktu, brak potrzeby tego kontaktu mnie już wszystko wyjaśniły.

Napisałam to wyżej. smile

43

Odp: Po seksie nie został na noc
Wielokropek napisał/a:
Klio napisał/a:

Założeniem z góry dla przeprowadzenia takiej rozmowy jest pewność, że druga osoba będzie szczera i wytłumaczy  wręcz jak krowie na rowie wszystko od A do Z jak widzi relację, jaką rolę w swoim życiu widzi dla drugiej osoby itepe itede. Zakłada się więc szczerość i brak wyrachowania,  co jest szczytne, ale też naiwne. Tu bardzo naiwne, bo z tego co autorka pisała, to od początku nie kryła przed nim jak widziałaby ich relację z czasem. (...)

Nie kryła? Znają się dwa miesiące!!!!


(...) Jednocześnie z jego strony zaangażowanie w tworzenie więzi z nią jest minimalne. Asceta chodzący wink (...)

W przeciwieństwie do autorki, bo jej zaangażowanie aż rzuca się w oczy. hmm


(...) Ponadto na skrobnięcie jakiejkolwiek „ponadprogramowej” wiadomości do niej nie ma czasu, a czas na ślęczenie na portalu randkowym jest. (...)

Ona postępuje tak samo.


(...) Co do rozmowy to uważam, że Autorka usłyszy to co chce usłyszeć, ale nie dojdzie do jasnych deklaracji. (...)

To nie chce ona usłyszeć prawdy? Jasne deklaracje po 2 miesiącach? Wolne żarty!


(...) Tak czy inaczej początki, brak kontaktu, brak potrzeby tego kontaktu mnie już wszystko wyjaśniły.

Napisałam to wyżej. smile

Odpowiedź zbiorcza od góry, bo dziś mam lenia zbyt wielkiego, żeby rozbijać cytaty wink Wybacz. smile

Nie. Z tego co pisała, to podczas pierwszego spotkania zaznaczyła, że nie szuka przygodnych znajomości, że jej poprzedni związek rozpadł się z powodu ścisku w tymże związku... za dużo ludzi. Miał więc jasność, że z czasem albo jasno zadeklaruje, że z jego strony są podstawy dla budowania z nią związku, albo takich podstaw nie ma. Jest iskra albo nic. O to chodzi w deklaracji, a nie o zaręczyny od razu wink 2 miesiące to szmat czasu żeby zorientować się czy jest chemia. Ta orientacja dotyczy zarówno jego jak i jej. Tu widzę, że z jej strony pociąg jest i jest orientacja co do własnego stanu, ale jednocześnie widzę, że jest totalny brak orientacji w postrzeganiu zaangażowaniu drugiej strony, albo brak chęci dla dostrzeżenia tego, bo wtedy trzeba by pogodzić się z faktem, że jaki koń jest... Tymczasem wydaje mi się, że Anielka, co by nie spłoszyć go, godziła się z zachowaniami co do których zgody nie wyrażała rzeczywiście, stąd wytykanie na forum, że nie kontaktował się, ale jemu uwagi raczej nie zwróciła na to... Ponadto ten seks w tych warunkach wygląda na rozpaczliwą próbę rozniecenia ognia, gdy iskry brak i ona to widziała, choć wolała tego nie przyjmować do wiadomości.

44

Odp: Po seksie nie został na noc

Wybaczam. wink



Klio napisał/a:

(...) Anielka, co by nie spłoszyć go, godziła się z zachowaniami co do których zgody nie wyrażała rzeczywiście, stąd wytykanie na forum, że nie kontaktował się, ale jemu uwagi raczej nie zwróciła na to... Ponadto ten seks w tych warunkach wygląda na rozpaczliwą próbę rozniecenia ognia, gdy iskry brak i ona to widziała, choć wolała tego nie przyjmować do wiadomości.

Czyli zachowanie typowe albo dla nastolatek, albo dla... . No właśnie. hmm

Poza tym oczekiwać szczerości od osoby, wobec której szczerą się nie jest? hmm

45

Odp: Po seksie nie został na noc
Wielokropek napisał/a:

Poza tym oczekiwać szczerości od osoby, wobec której szczerą się nie jest? hmm

Wiesz, przede wszystkim nie jest szczera ze sobą, a z tego wynika brak dbałości o siebie taką, jaką dawałaby jej ta szczerość. Wtedy własne motywy widzi się wyraźniej i przez to widziałaby wyraźniej dlaczego podejmuje aż tak rozpaczliwe próby stworzenia więzi z kimś, kto ją olewa. Mając tę szczerość wobec siebie w ogóle nie doszłoby do rozwinięcia relacji z kimś takim. Widać wyraźniej siebie i innych.

46

Odp: Po seksie nie został na noc

Być szczerą wobec siebie? Też wymyśliłaś.

47

Odp: Po seksie nie został na noc

@Anielka...

brak kontaktu między spotkaniami -- brak zaangażowania, brak zauroczenia, uczuć, związku, dążenia do czegoś, konsumpcyjne podejście do relacji, obojętne.

wrócił po seksie do domu -- dobry ten seks chociaż był? pytałaś dlaczego nie został? zaproponowałaś, aby został?

48

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

Pytania dla większości pewnie z serii pytań z d..., z góry przepraszam.
Spotykam się z facetem od ok. 2 m-cy. Oboje jesteśmy singlami. Na początku zwykłe wyjścia na kawę czy do kina. Nie są to spotkania zbyt częste. Umawiamy się zwykle z kilkudniowym wyprzedzeniem, nie na ostatnią chwilę. On dopasowuje się zawsze do tego kiedy ją mogę się spotkać. Pomiędzy spotkaniami kontakt smsowy mamy minimalny, a gdy termin spotkania jest ustalony, to w zasadzie dni upływają bez kontaktu.
Podczas ostatniego spotkania po raz pierwszy poszliśmy do łóżka. Było super. Ale chwilę po wszystkim poleżeliśmy razem a potem on stwierdził, że woli wrócić do siebie, żeby się wyspać i odreagować kaca, który zapewne będzie go meczył, bo trochę tego wieczoru wypiliśmy.
Następnego dnia się nie odezwał.
1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?
2. Czy to normalne, że nie został na noc?
3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

ad1 kompletny brak zainteresowania Twoją osobą, inne kobiety, brak czasu
ad2 w jego przypadku tak, musiałby się komuś tłumaczyć, a tak powie, że za dużo wypił i tyle
ad3 w jego przypadku tak, zapewne jesteś jedną z kilku kandydatek, a nie odezwał się, bo nie widział potrzeby z Tobą rozmawiać

49

Odp: Po seksie nie został na noc

A czy Twoja reakcja była pozytywna...Zapraszająca, zachęcająca dla niego do zostania u Ciebie?....Ale dla mnie, to wszystko wygląda bardzo oschle, bez czynników romantycznych...Raczej wiesz o tym....pytanie o Twoje oczekiwania..Czy ta forma jest dla Ciebie tą właściwą.Czy tego w tym momenie życia chcesz?Bo jeśli poszukujesz czegoś innego....

50

Odp: Po seksie nie został na noc

Po jednej pijackiej nocy , to cudów chyba nie należy oczekiwać.
Z drugiej strony , jak kto pozwoli się traktować tak czasem jest traktowany.

Pogadali, pochlali i po... pożegnali się.
W czym problem ?

Czasem jak się inwestuje to można przeinwestować , z drugiej strony gdyby na wszystko patrzeć przez pryzmat zysków, to można by psioczyć na wszystko.

51

Odp: Po seksie nie został na noc

Chyba że teraz gracie w grę , kto pierwszy sprawdza.
Przegrywa ten kto pierwszy sprawdzi.
W takim wypadku jego zachowanie wydaje się logiczne.

52 Ostatnio edytowany przez Magie Blanche (2017-12-28 03:02:36)

Odp: Po seksie nie został na noc

Coś mało romantyczny gość big_smile
Czasem ciężko rozpoznać o co komu chodzi. Szczerze, to ja bym się wkur***a nie wiem czy bardziej na siebie czy na niego. Chociaż zwykle potrzebuję dużo zapewnień i oswojenia zanim przed kimś tak się otworzę. hmm

a facet co mu zależy to szuka kontaktu z powodu błahostek chociażby. Moim zdaniem, aby jakąś więź tworzyć to trzeba w międzyczasie rozmawiać.
Jak bylibyście blisko to leczylibyście razem tego kaca smile

Cóż, w skrócie mówiąc, trzeba szukać faceta co będzie wspaniały przed i po smile

Chciałam tylko wiedzieć czy to jedynie alkohol Was tak do siebie zbliżył???

53 Ostatnio edytowany przez katarine93 (2017-12-28 15:26:24)

Odp: Po seksie nie został na noc

Daj sobie spokój. Jeśli to facet z portalu, na którym się wciąż regularnie loguje, a do Ciebie nie raczy napisać między spotkaniami jakiejś miłej wiadomości, to zapewne on ustala harmonogram spotkań z dziewczynami stamtąd i nie może sobie pozwolić na poświęcenie tylko jednej z nich więcej czasu niż to konieczne smile

Podejmij inicjatywę z dwa, trzy razy (jeśli tego nie zrobiłaś do tej pory). Jeśli to wciąż będzie wyglądało tak samo, równie luźno potraktuj tę znajomość.

I pamiętaj o pewnej złotej zasadzie: jeżeli uznamy, że to, co mówi facet dzielimy przez trzy, to słowa faceta poznanego poprzez Internet dzielmy przez sześć wink

54

Odp: Po seksie nie został na noc

napisz może więcej na temat tego jak się zachowuje np. w sytuacjach gdy jesteście w kinie, czy zabiega o twoją uwagę, czy patrzy tylko na zegarek itp.

55

Odp: Po seksie nie został na noc

aha, dodam tylko jeszcze że ten brak zainteresowania między spotkaniami to na 90% wina tego że jesteś dla  niego planem awaryjnym - może mieć jednocześnie krecić / próbować kręcic z inną kobitą / kobitami.

56

Odp: Po seksie nie został na noc

Anielka79 czy oczekujesz, że po "bzykaniu" będziecie parą? Myślałaś, że jak to się stanie to z jego strony będą jakieś deklaracje?

57

Odp: Po seksie nie został na noc

A moim zdaniem chodzi o jeszcze coś innego, o minimalny szacunek. Nawet jeśli się kogoś nie kocha, ale ma się w sobie odrobinę empatii, powinno się pomyśleć o samopoczuciu osoby, z którą jednak, tak czy siak, spotyka się od kilku miesięcy.
Kiedyś spotykałam się z facetem tylko na sex, rozmawialiśmy o tym zostawaniu na noc i on zawsze podkreślał, że nie wyobraża sobie, by na noc nie zostać, właśnie ze względu na to, że mogłabym się poczuć źle, przedmiotowo potraktowana itd. A sytuacja między nami była jasna, żadne z nas do związku nie zmierzało...

58

Odp: Po seksie nie został na noc
Aga30 napisał/a:

A moim zdaniem chodzi o jeszcze coś innego, o minimalny szacunek. Nawet jeśli się kogoś nie kocha, ale ma się w sobie odrobinę empatii, powinno się pomyśleć o samopoczuciu osoby, z którą jednak, tak czy siak, spotyka się od kilku miesięcy.
Kiedyś spotykałam się z facetem tylko na sex, rozmawialiśmy o tym zostawaniu na noc i on zawsze podkreślał, że nie wyobraża sobie, by na noc nie zostać, właśnie ze względu na to, że mogłabym się poczuć źle, przedmiotowo potraktowana itd. A sytuacja między nami była jasna, żadne z nas do związku nie zmierzało...

Nie widzę związku między szacunkiem a zostawaniem na noc. Dla mnie to bardziej kwestia stopnia bliskości. Też miałam takiego kolegę - seks był rewelacyjny, ale poza nim niewiele nas łączyło, nie mieliśmy o czym rozmawiać. Do tego on potrafił spać do południa, a ja wstaję dość wcześnie. Dlatego rzadko zostawał na noc, co nie znaczy, że nie szanowaliśmy się jako ludzie. Po prostu każdy lepiej się czuł zasypiając we własnym łóżku.

59

Odp: Po seksie nie został na noc
malydemon napisał/a:
Aga30 napisał/a:

A moim zdaniem chodzi o jeszcze coś innego, o minimalny szacunek. Nawet jeśli się kogoś nie kocha, ale ma się w sobie odrobinę empatii, powinno się pomyśleć o samopoczuciu osoby, z którą jednak, tak czy siak, spotyka się od kilku miesięcy.
Kiedyś spotykałam się z facetem tylko na sex, rozmawialiśmy o tym zostawaniu na noc i on zawsze podkreślał, że nie wyobraża sobie, by na noc nie zostać, właśnie ze względu na to, że mogłabym się poczuć źle, przedmiotowo potraktowana itd. A sytuacja między nami była jasna, żadne z nas do związku nie zmierzało...

Nie widzę związku między szacunkiem a zostawaniem na noc. Dla mnie to bardziej kwestia stopnia bliskości. Też miałam takiego kolegę - seks był rewelacyjny, ale poza nim niewiele nas łączyło, nie mieliśmy o czym rozmawiać. Do tego on potrafił spać do południa, a ja wstaję dość wcześnie. Dlatego rzadko zostawał na noc, co nie znaczy, że nie szanowaliśmy się jako ludzie. Po prostu każdy lepiej się czuł zasypiając we własnym łóżku.

No właśnie,  oboje tak woleliscie. Anielka jednak nie wolała, ale jej kolega miał to gdzieś.

60

Odp: Po seksie nie został na noc
Aga30 napisał/a:

No właśnie,  oboje tak woleliscie. Anielka jednak nie wolała, ale jej kolega miał to gdzieś.

Autorka rzeczywiście powiązała zostanie na noc z szacunkiem, ale to tylko jej interpretacja, która wcale nie oznacza, że kolega wracając do domu rzeczywiście zademonstrował brak szacunku (poza tym nie został nawet zaproszony, nie znał oczekiwań autorki). Kolega po prostu nie chciał budować bliskości, a to jednak co innego. Przecież nie jest tak, że szanujemy tylko te osoby, z którymi łączą nas bliskie relacje - jeśli natomiast ktoś tak uważa, to jego problem, druga osoba nie ma obowiązku nadgorliwie tego szacunku dowodzić.

61 Ostatnio edytowany przez ulka0011 (2017-12-31 22:17:16)

Odp: Po seksie nie został na noc
Anielka79 napisał/a:

Pytania dla większości pewnie z serii pytań z d..., z góry przepraszam.
Spotykam się z facetem od ok. 2 m-cy. Oboje jesteśmy singlami. Na początku zwykłe wyjścia na kawę czy do kina. Nie są to spotkania zbyt częste. Umawiamy się zwykle z kilkudniowym wyprzedzeniem, nie na ostatnią chwilę. On dopasowuje się zawsze do tego kiedy ją mogę się spotkać. Pomiędzy spotkaniami kontakt smsowy mamy minimalny, a gdy termin spotkania jest ustalony, to w zasadzie dni upływają bez kontaktu.
Podczas ostatniego spotkania po raz pierwszy poszliśmy do łóżka. Było super. Ale chwilę po wszystkim poleżeliśmy razem a potem on stwierdził, że woli wrócić do siebie, żeby się wyspać i odreagować kaca, który zapewne będzie go meczył, bo trochę tego wieczoru wypiliśmy.
Następnego dnia się nie odezwał.
1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?
2. Czy to normalne, że nie został na noc?
3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

.
oooo matko co z Wami jest kobiety?

Dlaczego tak trudno jest Wam zakumac ze faceci mowia wprost, "robia wprost", czuja wprost, itp itd

Az mi jest wstyd czasami ze tez jestem kobieta bo nie chce byc postrzegana jak kolejna idiotka.

Facet ktoremu zalezy zachowuje sie jak facet ktoremu zalezy (to NAPRAWDE jest takie proste), a wiec jak cma ktora predzej sie oparzy niz odleci od plomienia swiecy, jak kot ktory po prostu MUUUSI zlapac uciekajaca mu przed nosem mysz, jak oblakany zapaleniec ktory predzej umrze niz odpusci!!!!

Tak, tak, to jest wlasnie takie proste!!!

Jesli facet nie widzi swiata poza kobieta, chce ja miec obok, blisko, najlepiej od razu zalozylby obraczke na palec zeby zaznaczyc teren, a potem obnosi sie ze swoja zdobycza przed wszystkimi waznymi dla niego ludzmi, niemal krzyczy "ONA JEST MOJA!!!".

Czujesz to? Facet chce Ciebie.

Facet zachowuje sie tak ze w Twojej glowce pojawiaja sie pytania o jego intencje?
Coz, to nie jego wina, to Ty jestes malo kumata.

Sorki, ale taka jest prawda.

.

62

Odp: Po seksie nie został na noc
ulka0011 napisał/a:
Anielka79 napisał/a:

Pytania dla większości pewnie z serii pytań z d..., z góry przepraszam.
Spotykam się z facetem od ok. 2 m-cy. Oboje jesteśmy singlami. Na początku zwykłe wyjścia na kawę czy do kina. Nie są to spotkania zbyt częste. Umawiamy się zwykle z kilkudniowym wyprzedzeniem, nie na ostatnią chwilę. On dopasowuje się zawsze do tego kiedy ją mogę się spotkać. Pomiędzy spotkaniami kontakt smsowy mamy minimalny, a gdy termin spotkania jest ustalony, to w zasadzie dni upływają bez kontaktu.
Podczas ostatniego spotkania po raz pierwszy poszliśmy do łóżka. Było super. Ale chwilę po wszystkim poleżeliśmy razem a potem on stwierdził, że woli wrócić do siebie, żeby się wyspać i odreagować kaca, który zapewne będzie go meczył, bo trochę tego wieczoru wypiliśmy.
Następnego dnia się nie odezwał.
1. Jak postrzegać brak kontaktu pomiędzy spotkaniami?
2. Czy to normalne, że nie został na noc?
3. Czy to normalne, że po wspólnej nocy się nie odezwał, czy też traktuje mnie jak przygodną znajomość?

.
oooo matko co z Wami jest kobiety?

Dlaczego tak trudno jest Wam zakumac ze faceci mowia wprost, "robia wprost", czuja wprost, itp itd

Az mi jest wstyd czasami ze tez jestem kobieta bo nie chce byc postrzegana jak kolejna idiotka.

Facet ktoremu zalezy zachowuje sie jak facet ktoremu zalezy (to NAPRAWDE jest takie proste), a wiec jak cma ktora predzej sie oparzy niz odleci od plomienia swiecy, jak kot ktory po prostu MUUUSI zlapac uciekajaca mu przed nosem mysz, jak oblakany zapaleniec ktory predzej umrze niz odpusci!!!!

Tak, tak, to jest wlasnie takie proste!!!

Jesli facet nie widzi swiata poza kobieta, chce ja miec obok, blisko, najlepiej od razu zalozylby obraczke na palec zeby zaznaczyc teren, a potem obnosi sie ze swoja zdobycza przed wszystkimi waznymi dla niego ludzmi, niemal krzyczy "ONA JEST MOJA!!!".

Czujesz to? Facet chce Ciebie.

Facet zachowuje sie tak ze w Twojej glowce pojawiaja sie pytania o jego intencje?
Coz, nie jest Toba powaznie zainteresowany (nooo seksu pewnie nie odmowi wink ), i to nie jest jego wina, to Ty jestes malo kumata.

Sorki, ale taka jest prawda.

.

Posty [ 62 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po seksie nie został na noc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024