Jako nowy na forum pierwsze powiem:
Witam serdecznie wszystkich, mam nadzieję że będę ciepło przyjęty, choć 'rodzynkiem' tu raczej nie będę.
Teraz mój gryzący problem.
Otóż grubo ponad półtora roku temu zerwała ze mną dziewczyna. Sam związek może ideałem nie był ale wiem że byłem mocno zakochany, wiele było kłótni między nami, czasami o ważne sprawy a czasem z błachych powodów. Był wątek zdrady ale uczucie wzieło górę nad dumą i wybaczyłem. Bywało tak że byłem zwyzywany ale też używałem niezbyt miłych słów. Ogólnie to bardzo emocjonalnie związany z nią byłem. Przed samym rozstaniem popełniłem błąd, miałem bardzo trudny okres wtedy (tragedia rodzinna), między nami doszło do kłótni i zwyzywałem ją (tzn powiedziałem że zachowuje się jak sz***a i dziwi się że wszyscy ją tak traktują). To co powiedziałem dotarło do mnie dzień później. Przeprosiłem ją za to, powiedziała że ją to zabolało i nie wiem czemu ale za wszelką cenę pokazywała że się nie myliłem. Nastawiła przeciw mnie moich znajomych tak skutecznie że0teraz została mi tylko garstka (poznałem wielu nowych znajomych). Próbowałem ratować ten związek lecz nie udało się. Miałem po niej dwie dziewczyny ale nie umiałem się odnaleźć w nowych związkach. Od tamtej pory bardzo trudno mi komuś zaufać co komplikuje moje relacje damskomęskie.
Pytania: czy ja nadal mimo upływu czasu nadal coś czuję? I skąd u niej takie zachowanie? (strasznie gnębią mnie te pytania)
Podobne tematy
Pytania: czy ja nadal mimo upływu czasu nadal coś czuję?
no to to już sam musisz wiedzieć ![]()
my tego nie wiemy
I skąd u niej takie zachowanie? (strasznie gnębią mnie te pytania)
jakie zachowanie? że nastawiła twoich znajomych przeciwko tobie
ty się ciesz że się z nimi nie zadajesz, bo to co było między wami powinno być wyjaśnione między tobą a nią
a nie rozpowiadać wszystkim co się działo w waszym związku
ja bym takich znajomych nie chciała mieć, którzy słuchają tylko jednej strony medalu
ciesz się tymi znajomymi, których masz obecnie
pyt 1: właśnie sam nie wiem, totalnie gnębi mnie to. Szczerze mówiąc to nie interesuje się tym co u niej itd. W ogóle jej nie widuje ale jednak myśli mnie czasem męczą
pyt 2: olałem tych znajomych już dawno, podszedłem do nich dokładnie tak jak opisałaś i jakoś nie bardzo mi ich brakuje.
Dzięki za odpowiedź
pyt 1: właśnie sam nie wiem, totalnie gnębi mnie to. Szczerze mówiąc to nie interesuje się tym co u niej itd. W ogóle jej nie widuje ale jednak myśli mnie czasem męczą
bo jest twoją byłą, i dopóki nie poznasz kogoś nowego, nowej miłości będziesz czasem wspominał. Nic takiego.
no rozumiem, choć wcześniej nie miałem takich 'turbulencji' po związku. Przez myśl mi nawet przechodziło czy oby to nie była ta 'jedyna'.
Ogólnie jestem ogarnięty i na męskim forum innym potrafię niemal w każdej sytuacji pomóc ale w tej sprawie mam kisiel zamiast mózgu
ale dzięki wielkie za odpowiedź, doceniam