netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Trudna sytuacja z dziewczyną...

5 odpowiedzi2 735 wyświetleńzałożony przez Mateo90, 13.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna sytuacja z dziewczyną...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Trudna sytuacja z dziewczyną...

Witam.
Chciałbym się poradzić w pewnej trudnej dla mnie ostatnio sprawie. Otóż jakiś czas temu poznałem przez internet dziewczynę. Zaczęło się powoli, trochę pisaliśmy, jakaś rozmowa na Skype. Po pierwszym spotkaniu od razu oboje wpadliśmy sobie w oko. Niestety, do kolejnego spotkania trzeba było poczekać, ponieważ ona miała jakieś swoje sprawy do załatwienia i nie miała zbytnio czasu. Wtedy to starałem się do niej pisać czy dzwonić raz na jakiś czas, jednak stało się to coraz częstsze i częstsze aż w końcu weszło w nawyk codziennych wieczornych rozmów. Potrafiliśmy rozmawiać bez przerwy, dopiero gdy któreś z nas było zmęczone kończyliśmy nie mogąc się doczekać kolejnej rozmowy. Gdy ona załatwiła swoje bieżące sprawy wróciliśmy do spotkań: jakiś obiad, gdzieś jakaś kawa czy długi spacer. Czasami to ona proponowała spotkanie, czasami ja. Po ostatnim spotkaniu zauważyłem, że jej strasznie zależy i na pewno chce mnie poznać bliżej, a może coś więcej. Mi też bardzo mocno wpadła w oko i zależy mi na niej. Niestety, ostatnie spotkanie nie wyszło pomyślnie.

Mieszkamy do siebie jakieś 25 km. Ustaliliśmy ostatnie miejsce spotkania w miejscowości pomiędzy (dla ułatwienia będę nazywał swoje miasto A, jej C a miasto po środku B). Niestety, nie mam swojego samochodu, więc skazany byłem na autobus. Ona przyjechała swoim autem. Spacer był wyśmienity. Spędziliśmy razem prawie 5 godzin an rozmowach, przytulaniu się itp. Gdy nadszedł czas rozstania ona podwiozła mnie na przystanek, z którego miałem autobus powrotny. Niestety, okazało się, że autobus uciekł mi 5 minut temu a kolejny mam za 1,5 godziny (błąd z mojej strony, że nie sprawdziłem tego autobusu, za który niestety teraz płacę...) Jako że pogoda powoli robiła się nieciekawa ona zaproponowała, że mnie kawałek podrzuci, żebym mógł się załapać na jakiś tramwaj. Nie chciałem za bardzo, żeby mnie odwoziła, ale lepszego rozwiązania nie znalazłem. Pojechaliśmy, zostawiła mnie na tym przystanku, a ona pojechała do siebie do domu. Niestety, tego wieczora w naszej okolicy przeszła ogromna burza. Później się dowiedziałem, że ona musiała siedzieć w samochodzie w tej burzy przez godzinę, bo nie widziała co się działo na drodze. I jak się okazało to jest przyczyna mojego problemu.

Nie spodobało się jej moje zachowanie. Nie sprawdziłem tego autobusu, przez co ona musiała siedzieć w burzę w samochodzie... Stwierdziła, że nie jestem jednak odpowiednim mężczyzną dla niej, bo powinno być tak, że mężczyzna troszczy się o kobietę, a nie odwrotnie. No i nie chce się już dalej spotykać. A ja wiem, widziałem, że jej też zależało... A mi na niej strasznie zależy. Odkąd się "rozstaliśmy" nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę normalnie pracować... Nie wiem, czy się już w niej zakochałem? Nawet jeśli tak, to to nie ma znaczenia, bo chcę ją odzyskać. To nie jest tak jak ona mówi, że jestem nierozgarnięty... Po prostu akurat taka sytuacja nam się przytrafiła... Jak usłyszałem, że ona siedziała w tej burzy to miałem ochotę sobie strzelić prosto w łeb... Nie wiem... Czuję, że ją kocham i chce z nią być, ale nie wiem co mam teraz zrobić... Co zrobić, żeby wróciła? Może jakaś obiektywna osoba pomoże?

2

Odp: Trudna sytuacja z dziewczyną...

Bez jaj... Przecież podwiezienie Cię na tramwaj było jej inicjatywą, a panna zachowuje się, jakbyś co najmniej to na niej wymuszał i jeszcze miał do niej o coś pretensje.
Każdemu zdarza się spóźnić na autobus, poza tym mogła pożegnać się z Tobą na przystanku i pojechać do domu, a nie najpierw proponować podwózkę, a potem obwiniać Cię o to, że pogoda się zepsuła. Miała oczy, widziała, że burza nadchodzi, podjęła taką a nie inną decyzję, więc to, że siedziała godzinę w samochodzie jest tylko i wyłącznie jej sprawą. Moim zdaniem nie masz sobie nic do zarzucenia. I nie daj się wpędzić w poczucie winy, bo laska sama podjęła decyzję, za którą Cię obwinia. Jak dla mnie nonsens.

Moim zdaniem powinieneś powiedzieć jej/napisać, że jest Ci przykro, iż podeszła do tego w sposób przekreślający Cię, bo nie dość, że nie prosiłeś jej o podwózkę i to, że Cię podrzuciła było z jej strony bardzo miłą JEJ decyzją, to nie zaplanowałeś na ten dzień ani burzy, ani tego, iż spóźnisz się na autobus. I że tak się czasami po prostu zdarza, więc Twoim zdaniem nie warto przekreślać tak fajnej znajomości przez przykry, niezależny od Was zbieg okoliczności i zaproponuj, by raz jeszcze przemyślała swoją decyzję.

Dziwi mnie jej reakcja, prawdę mówiąc. Ja bym faceta zgarnęła do samochodu i siedzielibyśmy tak sobie te kolejne 1,5h do przyjazdu drugiego autobusu, skoro wcześniejsza randka była przyjemna. Albo przynajmniej nie robiłabym kolesiowi wyrzutów o rzeczy, na które de facto nie miał większego wpływu. Albo ona jest typową księżniczką, o którą trzeba się mocno starać i przed nią korzyć, albo lubi robić z siebie ofiarę, taką Matkę Teresę, która się wiecznie poświęca, a nikt nie całuje jej za to co 5 minut po rączkach.

Takie jakieś mam mieszane odczucia względem jej zachowania. Ty nic złego, moim zdaniem, nie zrobiłeś.

3

Odp: Trudna sytuacja z dziewczyną...

Pomyśl jesli przy tak błahej sprawie jest taki problem, to co będzie przy poważniejszych przeciwnościach losu?

4

Odp: Trudna sytuacja z dziewczyną...

troche komiczna ta sytuacja... a skad ty miales wiedziec ze bedzie burza hm ?:)

hm.... moze przepros ja sms ale wyraznie w nim zaznacz ze to zrzadzenie losu a nie twoja wina lub odczekaj kilka dni niech opadna jej emocje bo strach chyba bardziej ja trzyma niz zlosc na Ciebie smile po czym obróc cała sytuacje w zart z dopowiedzeniem ze ten epizod bedziecie wspominac na stare lata smile
najwidoczniej twoja laska boi sie burzy mocno stad jej reakcja

5

Odp: Trudna sytuacja z dziewczyną...

Sa dwie mozliwosci albo ma ogromna traume na tym punkcie albo to kiepska sciema, zeby Cie olac.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna sytuacja z dziewczyną...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026