witam.
mam mały problem jestem z chłopakiem ponad dwa lata i mam z nim 9 miesięczną córeczkę którą bardzo kocham , ale od jakiegoś czasu mój chłopak zaczyna zachowywać się podejrzanie .
pracuje od rana do południa a kiedy wraca myje się i wychodzi z domu bez słowa nie raz potrafi go nie być do samego wieczora .
wogule nie pomaga mi przy dziecku i prawie wcale nie spędza ze mną czasu .
czasami jest tak że przez jego wychodzenie i nie interesowanie się mną i dzieckem zwracam mu uwagę ale przez to powstają kłótnie które trwają większość dnia widzę że zaczyna mu przestawać zleżeć na mnie i dziecku często zaczyna mówić że się wyprowadzi od nas czego bym nie chciała bo dziecko potrzebuje ojca . wyzywa mnie nie raz i mówi że żałuje że mnie poznał te słowa całkiem mnie zdołowały nie wiem już kompletnie co mam zrobić proszę o pomoc : c
Podobne tematy
Co zrobic, gdy facetowi niezależy? Odejść. Nie ma lepszej i zdrowszej możliwości.
3 2014-06-25 18:37:45 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-06-25 18:39:27)
Nawet nie odejść a uciec.Dziecko tu nie ma nic do rzeczy.Lepiej samej wychowac dziecko niz spowodowac traume przez wasze awantury.
Albo poszukać innego ojca, który pokocha i się zainteresuje.
Przykro mi to mówić... zwykle doradzam rozmowę... ale jeżeli nie przesadzasz to nie ma czego ratować:(
Pamiętaj że dziecko potrzebuje ojca... ale takiego który będzie dobrym wzorem... Nie ucz dziecka jak być nieszczęśliwym... pogardy do kobiet... poniżania... a tego może się od takiego ojca nauczyć...
Uwierz że jest masa facetów którzy docenią Ciebie i pokochają twoje dziecko jak swoje... Nie warto marnować życia...
Jak na ojca 9-miesięcznej córki zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie. Właśnie teraz powinien być z wami, wspierać, pomagać, a nie "uciekać". Twój facet nie jest dobrym materiałem na męża a tym bardziej na ojca. Lepiej będzie gdy go zostawisz, tak będzie lepiej dla Ciebie i dla dziecka. Nie bądź z nim tylko dlatego żeby córka miała ojca- to nie jest żadna szansa na przetrwanie w związku z nim, tylko przedłużenie męki, która będzie odbijała się i na Tobie i na dziecku.
Odejdź
Taki ojciec to nie ojciec ![]()
Straszne te lekceważenie, ale straszniejsze to że pozwalamy na takie coś i nawet do chodzi to poczęcia dzieci, które jeśli się nie zareaguje w porę stają się takimi samymi ofiarami bezradności.
Lepsza szczęśliwa mama i szczęśliwy tata, ale osobno, czy nieszczęśliwa mama i nieszczęśliwy tata, ale razem? Dziecko potrzebuje Ojca a nie ojca, jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...
Wszyscy mówią "odejdź". Łatwo kliknąć parę słów na forum. Może zacznijcie od terapii dla par? Z tego co piszesz, to nie ma tu przemocy fizycznej, czy jakichś skrajnych patologii. To, że chłopak jest niedojrzały, nie znaczy, że zawsze taki będzie. Zwykle w końcu się dojrzewa. Ale biernie tez nie można na to czekać.
Myślę, że twój facet przeżywa podobny kryzys, jak wielu ojców - dużo czasu poświęcasz dziecku, być może nie dbasz o siebie tak jak kiedyś. Podejrzewam, że dziecko było nie planowane, więc jesteście razem niejako "z rozpędu". A jak jest z u was z seksem?
Zacznij od rozmowy z nim. Nie pretensji, ale rozmowy. Ludzie za często odchodzą bez słowa, zamiast rozmawiać.
zanim on dojrzeje,to wczesniej dojrzeje ich dziecko.A dlaczego to na niej skupiasz Antykobieto jakies niedoskonałosci.Ona została matką,oczywiscie kazda kobieta musi o siebie dbac ALE DLA SIBIE,a nie faceta,moze ma jeszcze pomiedzy karmieniem dzieciaka zakładać stringi ,aby sie przypodobac jakiemus bucowi.Prestan z ta terapia par,do terapii trzeba dojrzec,a z jego strony dojrzałosci zero.Nie ma tu przemocy fizycznej-no jeszcze by tego brakowalo.Jaki kryzys facet przezywa,no chyba taki,ze nie moze tak bezkarnie chlac piwska z kumplami.Nie doszukuj sie tu wielkiej filozofii psychologicznej.Po ratowac cos czego nigdy naprawdę nie było.Terapie dla par sa glownie skierowane do par,ktore w pewnym momencie ,gdzie oboje pragna cos zmienic,aby było lepiej.Tu pragnienie jest tylko z jednej strony,a to bez sensu.Moze to brzmi okrutnie,ale tak to odczuwam.
Co zrobic, gdy facetowi niezależy? Odejść. Nie ma lepszej i zdrowszej możliwości.
Dokładnie!
Nie,to Ty mu spakujesz walizki.
Pomyśl o swojej dorastającej córce - to właśnie jej tatuś (który obecnie jest w ogromnym dołku z waszego powodu) - jest pierwszym męźczyzną i co.? Juź jest zaniedbywana,opuszczana dla jakieś jego męskiej rozrywki. I jak traktuje matkę swojego dziecka!!!Córka dziś ma 9 m ale to właśnie dzieci od rodziców uczą sie szacunku,miłości...
Dla córki musisz być silna aby i ona kiedyś mogła być silną,pewną siebie kobietą.Dla niej jesteś wzorem kobiecości i od Ciebie będzie zaleźało jaki obraz matki ,córka będzie miała w sercu.
Pierwszy obraz - zapłakana,rozczochrana ,ze spuszczonym wzrokim,przygarbiona ,wystaszona-
i drugi obraz - uśmiechnięta,zadbana ,asertywna kobieta .
"Umiesz liczyć? Licz na siebie, Twoje szczęście innych, no wiadomo :-)"....
Najgorsze, co możesz zrobić, to uzależnić się od faceta.
Ktoś tutaj miał w sentencji coś takiego "Odbij od tych, dla których nic nie znaczysz, nie zatęsknisz, spróbuj, a zobaczysz"!
15 2014-07-08 15:46:09 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-08 15:46:57)
szczęśliwi rodzice - szczęśliwe dziecko
odejdź od niego skoro nie chce być z wami
nie warto marnować sobie życia,
a już w ogóle nie warto prosić się o miłość,
dzieci będą zdrowsze jak go nie będzie
a ty... jeszcze sobie życie ułożysz
powodzenia
Chyba lepiej dla Ciebie jak i dla dziecka będzie, jezeli po prostu Ty pierwsza odejdziesz. Myślisz, że to dobrze, kiedy dziecko będzie patrzyło ja księnie kochacie, jak na siebie krzyczycie, jak taty nigdy nie ma w domu, woli spędzać z kimś innym czas. Teraz ma tylko 9 miesięcy, ale z czasem będzie rozumiało, ze coś jest nie tak.
weronikar- popieram.