Hej kochani, chcialam sie dowiedziec jak wyglada wasz zwiazek z mezczyzna który ma dziecko? Czy przeszkadza wam to w jakiś sposób , czy czujecie sie te drugie i czy jesteście zazdrosne o matki tych dzieci ?? I co was najbardziej drażni w tym wszystkim . Mnie najbardziej wkurza jak kazdy ze znajomych partnera wchodzi na temat jego byłej . Kazdy sie o nią wypytuje itd .. a jak jest u was?
Podobne tematy
Jest na forum taki wątek "Być macochą i tą drugą". Poszukaj w wyszukiwarce i tam zapytaj, albo po prostu poczytaj, co piszą.
Cześć, widzę że jesteśmy w takiej samej sytuacji. Co mnie najbardziej wkurza? Kiedy mój facet jedzie odwiedzić synka w miejscu zamieszkania swojej byłej, kiedy słyszę od niej że jestem tylko ciocią i wcale nie jestem małemu potrzebna ( dzisiejsze zdarzenie ) i kiedy ona przyjeżdża do domu w którym mieszkamy. Czasem sytuacja przerasta ale nigdy nie pokazuj ze ona jest lepsza od ciebie i nie dawaj jej do zrozumienia że jesteś słaba, musisz być ale wiele zależy chyba od podejścia twojego partnera, jaki jest jego kontank z matka dziecka ?
Hej kochani, chcialam sie dowiedziec jak wyglada wasz zwiazek z mezczyzna który ma dziecko? Czy przeszkadza wam to w jakiś sposób , czy czujecie sie te drugie i czy jesteście zazdrosne o matki tych dzieci ?? I co was najbardziej drażni w tym wszystkim . Mnie najbardziej wkurza jak kazdy ze znajomych partnera wchodzi na temat jego byłej . Kazdy sie o nią wypytuje itd .. a jak jest u was?
Zastanów się zanim w to wejdziesz tak na 100 %.
Zobowiązanie w stosunku do dawnej rodziny ma formę finansową, czasową i emocjonalną. Musisz zadać sobie wiele pytań, może i nawet ustalić sobie kilka zasad by ustrzec się błędów...
Choć nie mówię, że relacja ta nie może się udać... w końcu każdy ma prawo do szczęścia ![]()
kiedy słyszę od niej że jestem tylko ciocią i wcale nie jestem małemu potrzebna ( dzisiejsze zdarzenie )
Ale nie rozumiem... przecież nie jestes dziecku do niczego potrzebna, więc jego matka ma racje, jesteś tylko ciocią. Skąd to oburzenie?
Witam.
Wypowiem sie z drugiej strony, mam corke z poprzedniego zwiazku.
Poznalem moja aktualna kobiete 2 miesiace po rozstaniu . Na poczatku rozmawialismy o tym, o bylej o kontaktach, wydawalo mi sie ze wszystko wyjasnione, moja corka polubila bardzo moja wybranke ale co jakis czas powracala ta dziwna kwestia. Pomimo tego ze ja uswiadamialem , mowilem, wyznawalem milosc to ona sie czegos bala, bala sie ze wroce. Poprzednia kobieta bardzo mnie skrzywdzila, kiedy zarabialem na rodzine daleko od domu ona sobie juz z innym mieszkala I nic nie mowila zebym nie wrocil a po powrocie jak skala, nic w niej nie pozostalo z poprzefniej osoby. Bylem zalamany po tym ale podnioslem sie dzieki pomocy mojej kobietki.
Kilka razy chciala zerwac zwiazek przez to ze mam kontakt z byla, ze nie da rady chyba, ze lepiej jej bedzie wrocic do poprzedniego zycia w ktorym byl spokuj ale nic poza tym. Pomimo tego zalezalo mi I wciaz zalezy na niej. Wqlczylemi nadal bede. Dziwne jest to ze czasami o tym rozmawialismy I ona mowi ze boi sie ze ja wroce a ja jej mowie ze mam to samo, ze predzej ona wroci do bylego niz ja do matki mojego dziecka po tym wszystkim.
Chce powiedziec ze nie jest to latwa sytuacja ale bez przesady, to normalne, zaufanie przede wszystkim . Moze ciezko je zbudowac ale trzeba walczyc, z drugiej strony co waznie milosc do kogos czy strach przed utrata tej osoby. Ja jej dalem do zrozumienia I nadal bede to robil bo ja kocham, tylko ona moze to skaczyc bo ja nie zrobie tego. Teraz mamy juz plany na zycie, planuje sie oswiadczyc I poukladac z nia zycie.
Powodzenia I jeszcze raz powtorze dziecko z poprzedniego zwiazku nie jest zadnym problemem jesli sie ufa komus.