"Nie przemawia szczera chęć pogadania, bo to randka. A randka to coś więcej niż pogadanka."
Jak to? Dla kobiety rozmowa jest bardzo ważna, zatem ta chęć pogadania jest szczera. Poza tym jak ma go poznać, dowiedzieć się czegoś więcej o nim bez pogadania? Przecież nie będą rozmawiać o budowie silnika samochodowego? Wiadomo, że randka to nie tylko rozmowa, to chęć kogoś poznania, zbliżenia się do kogoś. Jednak rozmowa jest istotna.
Zresztą idąc taką dedukcją, to randka to z pewnością nie jest picie kawy.
Naciąganie faktów aby kogoś poderwać i sugerowanie spotkania z wdzięczności jest dla Ciebie w porządku (to taki akceptowany przez Ciebie pretekst), bo wiadomo, że chodzi według Ciebie o randkę. A chęć rozmowy już nie? Przecież to prawie to samo tylko bez zbędnych bzdur, że to niby z wdzięczności, bez podtekstów i takie tam.... Tylko jasna sytuacja, mam ochotę z kimś pogadać nieoficjalnie, poza jego pracą bo lubię z tym kimś rozmawiać, bo zalezy mi aby z tym kimś spotkać się w innych, może bardziej intymnych okolicznościach.
Zresztą nie ważne co by powiedziała i tak najwyraźniej zarówno on jak i ona zupełnie inaczej by to zinterpretowali, odebrali tak samo jak Ty i ja.
Wygląda na to, że np. my Remi zupełnie mamy inne podejście i nam np. raczej nie udałoby się umówić na randkę... he he he 
Chyba, że dla Ciebie randka to dążenie do tego aby był seks? Dla kobiety zaś randka może być przede wszytskim dążeniem do związku - uczucia.