netkobietyWszystkie działy
Psychologia

nie wiem jak sobie z tym radzić

2 odpowiedzi2 505 wyświetleńzałożony przez viola.wu, 16.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nie wiem jak sobie z tym radzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez viola.wu (2014-06-16 13:58:55)

Temat: nie wiem jak sobie z tym radzić

Cześć,
jak przestać wymyślać i kreować scenariusze, które nie sprawdzają się w żadnym wypadku, a mnie tylko później ogarnia rozczarowanie?
Jak przestać analizować sytuacje " co by było gdyby" i skupić się na teraźniejszości? Jak mam z tym walczyć?
Nie mogę się skupić o dziecka, nigdy niczego nie kończę, jeśli chodzi o projekty to zawsze robię je na ostatnią chwilę, źlę gospodaruję czas a później przeżywam to, że tak mi trudno. A wcześniej nic nie robię, lenię się, wychodzę, robię 1000 innych rzeczy ( ważnych, ale mogłyby poczekać). Zawsze jestem zainteresowana wszystkim do okoła, czekam na aprobatę od ludzi, od innych, chcę robić 1000 rzeczy na raz. Kiedy nie wychodzę z domu przez tydzień uważam,że już w życiu nic mnie nie spotka, że spaprałam życie. Ogólnie to bardzo przesadzam.
Nie wiem z czego to wynika. Czasem wydaje mi się, że są 'dwie mnie'. Jedna taka koleżeńska miła, która ma problemy, o których wiedzą znajomi, dostosowuję się do innych, żeby mieć znajomych(?), żeby nikt mnie nie odtrącił? (?), a druga to osoba ambitna, dążąca do celu, której nie obchodzą konsekwencje. Myśląca,że wszystko jest dla ludzi, że może osiągnąć wszystko i która postawiła sobie poprzeczkę tak wysoko, że nigdy jej nie dosięgnie. Nie dosięgnie ideału, którego nie ma.
Mam tak od urodzenia. Nawet w podstawówce czy w gimnazjum już miałam te 'dwie' osobowości. Czasem myślę, że z tą drugą osobowością jestem nie fair w stosunku do znajomych, bo sama mogę stać się egoistką, samolubną osobą, ale bez takiej części mnie, nie osiągnęłabym tyle ile osiągnęłam teraz ( nauka, studia, warsztaty, konkursy). ta druga ja jest osobą, która się wgl nie boi, nie uważa ryzyka za coś złego. Natomiast ta pierwsza to osoba spokojniejsza, taka raczej nieśmiała którą można poznać przy pierwszym spotkaniu. Dopiero później się rozkręcam i staję się tą drugą.
Czy jestem normalna czy nie smile? Bo czasem mi się wydaje, że moja wyobraźnia tak mi daje w kość, że mogłabym wyjechać na bezludną wyspę bez niczego a i tak bym się nie nudziła. Robię tyle rzeczy, że czasem się zastanawiam czy ludzie się mnie nie boją? Nie boją się tej mojej ambicji a z drugiej strony nonszalancji? Od 3 lat jestem samotna i daję radę- miałam kilka krótkich związków w między czasie, ale jakoś nie jest mi z tym źle że jestem sama. Nie wiem dlaczego. Po prostu nauczyłam się żyć sama ze sobą i nie jest mi z tym nudno. Znajomi wychodzą za mąż, zaręczają się, a ja nadal jestem taką 'trzpiotką'.
Powinnam się ogarnąć czy żyć tak jak chcę i nie podlegać żadnym ramom?

PS Np sytuacja z ostatniego półrocza , z ostatnich 10 miesięcy. Miałam zawirowania damsko-męskie. Ja się zaangażowałam, ale chyba się nie zrozumieliśmy. Dostałam 'kosza' i nie mogłam się pozbierać przez ok 2-3 mesiące. Ciągle chodziłam spięta. Później mieliśmy obowiązkowe praktyki studenckie półroczne- przez te praktyki chciałam się odciąć od ludzi, którzy byli zamieszani w to środowisko, byli znajomymi tej osoby, która dała mi kosza. Przez pierwsze 3 miesiące nie dawałam sobie rady. ALe później coś naskoczyło, wzięłam się w garść i sama zaczęłam odtrącać tych moich znajomych ( nawet Bogu ducha winnych) bo wiedziałam , że są z tego środowiska. I wiem , że za kilka miesięcy będę chciała do nich wrócić, bo zmienię się psychicznie i sama będę do nich lgnęła, bo są moimi znajomymi. Nawet będę koleżankę tego chłopaka co dał mi kosza. Nie wiem dlaczego taka jestem. Najpierw się bardzo angażuję, później to jest toksyczne, później odsuwam ludzi, żeby odreagować. Nie odbieram telefonów, nie kontaktuję się a później sama do nich wracam...

2

Odp: nie wiem jak sobie z tym radzić

Po pierwsze nie jesteś nienormalna. Zresztą jakikolwiek by człowiek nie był i jakich by nie miał problemów nie lubię tego określenia.
Po drugie jeśli nie doczytałam to przepraszam, ale ile masz lat wink? to dosyć istotne, gdyż dla młodych osób charakterystyczne są pewne wątpliwości co do siebie i świata smile
Po trzecie te 'dwie osobowości' które Cie martwią to najpewniej nic 'nienormalnego' być może masz to w pewien sposób nasilone, być może to też jakaś rozbieżność pomiędzy tym czego sama chcesz, a to czego oczekują inni (chęć przypodobania się im), ale zwykle tak jest, że różnie zachowujemy się w różnych sytuacjach, wśród różnych ludzi (inna jestem wobec rodziny, inna wobec przyjaciół, inna w pracy, inaczej też sama o sobie myślę itd, ale to wciąż jestem ta sama ja wink).

Co do ambicji czy tą poprzeczkę narzuciłaś sobie sama czy to raczej presja otoczenia? To nie jest takie łatwe pytanie jakie mogłoby się zdawać, więc zastanów się nad tym i na tym jaki ma to związek z kreowaniem tych złych scenariuszy, bo nie bardzo wiem jak mogę się do tego odnieść.

Być może w takich codziennych czynnościach pomogą Ci listy zadań z których będziesz mogła się rozliczać np pod koniec tygodnia/miesiąca (to co spiszemy jest jakby bardziej zobowiązujące dla naszego mózgu niż to, że sobie tylko myślimy, że coś musimy zrobić). I tutaj znowu trzeba pamiętać, że nie należy zbyt dużo na siebie brać (czyli właśnie trzeba jakoś zwalczyć tą chęć robienia stu rzeczy naraz wink jeśli nierealistycznie ocenimy możliwości, nie uda się i nasze samopoczucie będzie gorsze) i nie przejmować się gdy nie uda się zrealizować wszystkich punktów.

3

Odp: nie wiem jak sobie z tym radzić

Zmień środowisko. Z chłopakami spotykaj się po koleżeńsku, ale żeby było wesoło. Nie angażuj się to nie poczujesz żalu że się nie udało. Seks dopiero wtedy gdy się zakochacie w sobie po długim czasie! Za bardzo przejmujesz się niepowodzeniami, przez to unikasz wchodzenia w trudne sytuacje.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nie wiem jak sobie z tym radzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026