netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

41 odpowiedzi6 878 wyświetleńzałożony przez Olinka, 11.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1

Temat: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Wczorajsza tragiczna śmierć 3-letniej Oliwii z Rybnika wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami miasta, ale też spowodowała, po raz kolejny zresztą, burzliwą dyskusję na temat nieodpowiedzialności dorosłych. Ojciec prawdopodobnie zapomniał o odwiezieniu dziecka do przedszkola. Gdy około godz. 15.00, czyli po 8 godzinach nieobecności, wrócił do samochodu, zszokowany zobaczył na tylnym siedzeniu dziecko, które najprawdopodobniej już wtedy nie żyło.

Dziś można się zastanawiać dlaczego nikt nie zareagował, czy nikt nie widział zamkniętego dziecka, czy może zlekceważył zagrożenie? Przed nami całe lato, dlatego przewidujmy, zachowujmy ostrożność, a w razie potrzeby reagujmy! Wystarczy zaledwie 15 minut, aby dziecko pozostawione w nagrzanym samochodzie doznało udaru, a ten spowodował śmierć albo nieodwracalne uszkodzenie mózgu i nerek. Podobnie jest z osobami starszymi, niepełnosprawnymi, a także ze zwierzętami.

Warto wiedzieć, że w takiej sytuacji nie tylko możemy, ale wręcz mamy obowiązek wybić szybę samochodu i udzielić pomocy. To jest stan wyższej konieczności, więc prawo stoi po naszej stronie, a właściciel samochodu nie ma możliwości dochodzić żadnych odszkodowań z tytułu wyrządzonej szkody.
 
Kiedy musimy interweniować, to najbezpieczniej jest uderzyć czymś mocnym w róg szyby, odwrócić głowę, aby szkło nas nie poraniło i otworzyć drzwi. Gdy dostaniemy się do środka należy dziecko/starszą osobę/zwierzę ostrożnie przenieść do cienia i jak najszybciej wezwać pomoc.

Byliście kiedyś świadkami podobnej nieodpowiedzialności? A może coś innego Was uderzyło czy zastanowiło? Podzielmy się spostrzeżeniami.

2

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Ja oczywiście widząc dziecko czy psa w szczelnie zamkniętym aucie, zadzwoniłabym na policję najpierw i poinformowała o sytuacji i zapytała co robić...
Niestety,łatwo mówić " WYBIĆ SZYBĘ"... nie raz się słyszało jak ktoś wybił szybę bo dziecko czy pies w aucie zamknięte , a potem szlajanie się po sądach za zniszczenie mienia i grzywny.O TAK! Taka jest prawda.

Jakbym widziała dziecko,które nie reaguje na żadne pukania w szybę i wołanie to JASNE ŻE  nie wahałabym się i szybę bym wybiła od razu choćby własnym łokciem ( co jest pewnie trudne i bolesne).

3 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-06-11 15:33:40)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Serio znasz jakiś przykład, że ktoś został ukarany za wybicie szyby by ratować życie?

"Ciągany po sądach" być może był jako świadek, ale jakoś nie wierzę, że ktoś w takim wypadku musiał ponieść koszt naprawy.

Z resztą... wolałabym już i musieć zapłacić niż spóźnić się o 5 minut..

z drugiej strony to oczywiste, że jak dziecko wyje jak syrena to mu zasłabnięcie jeszcze przynajmniej przez parę minut nie grozi - wtedy wybijanie szyby jest bez sensu.

4 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-06-11 16:37:03)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Oczywiście zareagowałabym, ale tej konkretnej sytuacji jeszcze nie miałam "szczęścia" oglądać. Za to choćby wczoraj zwróciłam uwagę właścicielowi psa który smażył się na asfalcie nie mając nawet miski z wodą.

Ale to tak łatwo, mówić "reagujcie". Ja np reagowałam kiedy widziałam człowieka leżącego na ulicy w upale, a na pogotowiu nie mal za każdym razem słyszałam "ale pani to pewnie pijak jest"... musiałam się dosłownie wydrzeć na babkę że " co z tego że to pijak to znaczy że ma dostać udaru?! Czy ma Pani świadomość że ten człowiek równie dobrze może być cukrzykiem?"

Nie macie obowiązku tego wiedzieć, ale ona miała (i tak napiszę bo to może się przydać) cukrzyk może wydzielać zapach bardzo podobny do alkoholu.

5

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Widzi sie w upal kota , psa albo dzieciaka zamknietego to wybic szybe i tyle. jak sa zamkniete. To jest chore zeby cos takiego robic komus.
Jak bylam dzieciakiem to mnie babka zamknela moja w samochodzie w upale i nie moglam wyjsc, myslalam ze sie udusze , udalo mi jakos okno otworzyc, ale ja mialam 10 lat a nie 3.

6

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Iceni napisał/a:

Serio znasz jakiś przykład, że ktoś został ukarany za wybicie szyby by ratować życie?

"Ciągany po sądach" być może był jako świadek, ale jakoś nie wierzę, że ktoś w takim wypadku musiał ponieść koszt naprawy.

Z resztą... wolałabym już i musieć zapłacić niż spóźnić się o 5 minut..

z drugiej strony to oczywiste, że jak dziecko wyje jak syrena to mu zasłabnięcie jeszcze przynajmniej przez parę minut nie grozi - wtedy wybijanie szyby jest bez sensu.

Serio,jakbym nie znała to bym tego nie napisała. I ta osoba nie była ciągana po sądach jako świadek, właściciel auta zażyczył sobie odszkodowania za zniszczenie mienia. I nie oszukujmy się, w sądzie różnie bywa. Tam wytłumaczeniem było,że dziecko zostało
" zostawione na 5 minut".
Oczywiście nikt tego nie udowodnił,że to trwało na prawdę 5 minut.
Wiem jedno na 100%-głupota ludzka nie zna granic.

7

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Umówmy się tak dla dziecka które jest słabsze, jeździło cały dzień samochodem i potem zostało w nim zostawione nawet na 5 minut to może się to skończyć tragicznie.

8

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Małpa69 napisał/a:

Umówmy się tak dla dziecka które jest słabsze, jeździło cały dzień samochodem i potem zostało w nim zostawione nawet na 5 minut to może się to skończyć tragicznie.

Kurde nawet normalniej dorosłej osobie nie służy taki upał...jeszcze siedzenie w samochodzie który się nagrzewa jak sauna. Dla każdego może skończyć się tragicznie. Ja osobiście na pewno będę zwracała uwagę na takie rzeczy i na parkingach będę miała oczy dookoła głowy.

9

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Ale cała ta sprawa o której teraz tak głośno, po czasie, jest dziwna 15 minut, to głupie, ale mogę to pojąć, ktoś nie pomyślał, nie przewidział chociaż powinien, ale 8 godzin? Jestem ciekawa jak to się wyjaśni.

10

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Jest teraz akcja na fb angielskim - plakaty na kazdym parkingu. Ja bym byla za gablotka z mlotkiem - w razie potrzeby zbic szybe. Moze nie jako pomoc praktyczna, ale efekt psychologiczny - ze ludzie moga zbic szybe jezeli uznaja ze dziecko czy zwierze jest zagrozone.
A przy okazji chce zaapelowac - woda dla ptakow. W czymkolwiek. W Danii jest to normalne - ja razem z domem odziedziczylam poidlo. W sklepach sa specjalne pojemniki, ze smiesznymi napisami typu "swimming pool".
Sklepy, stacje benzynowe tez mogly by jakas wode udostepnic - dla ludzi i zwierzat. Chocby gumowy waz wyciagniety przed sklep.

11

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Wiecie co mi się nasuwa po takich akcjach'? Mądry Polak po szkodzie ... oczywiście jest to niewyobrażalna tragedia ale to co mnie zastanawia to:

- dlaczego ojciec nie zawiózł dziecka do przedszkola?
- dlaczego nie powiadomił matki o tym że nie może / nie chce zająć się córką?
- gdzie on konkretnie zaparkował? Bo raz niby mówi się o parkingu publicznym i bezduszności ludzkiej a raz o parkingu zakładowym gdzie chyba jednak mimo wszystko jest mniejsza szansa że ktoś dojrzy dziecko, zwłaszcza jak nie ma tam żadnego stróża który by robił na przykład co 2 godziny obchód - więc jak było?

A tak poza tym - czy to jest tak trudno sobie wyobrazić, że przy takich upałach bycie w małym, szczelnym pomieszczeniu jest delikatnie mówiąc - udręką?

12 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-06-11 22:01:09)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

A kto zagląda w każdy samochód, który mija? W słoneczny dzień poza tym szyby działają jak lustra - nie raz sobie w takim poprawiałam włosy- nie da się dostrzec co jest w środku na tyle wyraźnie żeby zobaczyć czy fotelik jest pusty, czy śpi w nim dziecko.

Wcale mnie nie dziwi, że nikt nie dostrzegł - w upał każdy jest zmęczony i szuka cienia (lub swojego samochodu, żeby klimatyzację włączyć, a nie zagląda do 20 samochodów po drodze.

Idźcie na parking przed supermarketem i sprawdźcie ile widać przez szyby idąc drogą wjazdową.
To jest możliwe, że nikt tego nie zauważył.

Ile na przykład jesteście w stanie dostrzec w  takim samochodzie?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

13

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Iceni ale nie popadajmy w skrajności tudzież inną paranoję.

Nikt przecież nie mówi o tym że mamy teraz każdy mijany samochód obserwować i wypatrywać dzieci, zwierząt, fotelików i innych takich ...

Widzimy jak ktoś zamyka dzieciaka czy zwierzę / słyszymy płacz? Możemy / powinniśmy zareagować i tyle. I na ma co do tego dorabiać miliona powodów, teorii czy innych wymysłów.

Poza tym zauważmy pewien fakt - zdecydowana większość ludzi, tym bardziej tych dzieciatych jest mimo wszystko na tyle kumata by takich rzeczy jednak nie robić, takie sytuacje - mimo tego że się zdarzają, że są nagłaśniane ( i słusznie ) to jednak tylko pewien, mały odsetek. Ryzyko jest stosunkowo niewielkie. Nikt tu nie zrzuca na nas odpowiedzialności za wszystkie dzieci i auta jakie mijamy ale jeżeli już coś zobaczymy ...

14

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Ja tylko pokazałam, że to jest możliwe, że można takiego dziecka z zewnątrz nie zauważyć.

Pracowałam kiedyś w centrum handlowym i powiem ci, że zapominanie dzieci było dość częste. Nie wiem czy przynajmniej raz w miesiącu nie zdarzało się, ze ktoś wózka z dzieckiem zapomniał.

Nie wiem jak ludzie to robią, ale robią.


Swoją drogą znaki przypominające o dzieciach na parkingach by się przydały...

15

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Ile to razy ja się przeglądałam w szybie jakiegoś samochodu i dopiero po kilku sekundach mało nie padłam na zawał bo okazywało się że ja sobie poprawiam imidż a tam ktoś siedział i się na mnie gapił ;P

Z tym facetem jak mówiłam to dziwna sytuacja, jest też możliwość że koleś jest chory na głowę, bo nie wiem inaczej to wytłumaczyć. Mam nadzieję że się dowiemy jak to było.

16

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Nie można pochopnie stwierdzic, że koleś jest chory na głowę, bo zapomniał o dziecku w samochodzie.
Chociaż na zdrowy rozum to taka sytuacja jest dla wszystkich szokiem i jest nie do pomyślenia.

Natknęłam się na pewien artykuł widziany oczami psychologa.

Psycholog wyjaśnia, jak można zapomnieć o dziecku w samochodzie..
Biorąc pod uwagę sposób, w jaki myślimy i jak działa nasza pamięć, jest możliwe, że zapomnimy nawet o wiezionym w samochodzie dziecku. Tak o tragedii, do której doszło we wtorek w Rybniku, mówi psycholog z Uniwersytetu Śląskiego Justyna Szostek.

- Jeżeli robimy coś codziennie i czynność tę regularnie powtarzamy, to niestety może się zdarzyć tak zwany błąd atrybucji - tłumaczy psycholog. - Pamiętamy jakieś zdarzenie, wiemy, że ono na pewno się wydarzyło, ale mylimy czas - dodaje.
Zdaniem Justyny Szostek, ojciec z Rybnika mógł pamiętać, że odwiózł dziecko do przedszkola, ale wydawało mu się, że zrobił to danego dnia, podczas gdy w rzeczywistości było to dnia poprzedniego.

17

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Nie stwierdzam, tylko się zastanawiam. Liczę na to że dostaniemy informację o tym co zaszło.

18

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Metyl napisał/a:

- dlaczego ojciec nie zawiózł dziecka do przedszkola?
- dlaczego nie powiadomił matki o tym że nie może / nie chce zająć się córką?

Przecież on nie zrobił tego z premedytacją i celowo, on o dziecku po prostu zapomniał! Tak przynajmniej wynika ze wstępnych ustaleń.
I tak, jest to możliwe, nawet jeśli tak bardzo niezrozumiałe...
Na przykład mój znajomy pojechał kiedyś na zakupy do Tesco, kiedy wrócił, żona pyta gdzie syn, dopiero wówczas z przerażeniem stwierdził, że dziecko zostało w markecie.

Jeśli samochód stał w miejscu, o którym myślę (znam to miejsce dobrze), to jest to duży parking przyzakładowy, na którym auta parkują pracownicy rybnickiej elektrowni. Kierowcy przeważnie wjeżdżają, parkują i wracają dopiero po skończonej pracy. To nie jest tak, jak pod marketem, gdzie panuje ciągły ruch, a samochody wjeżdżają i wyjeżdżają, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś w końcu zauważy dziecko uwięzione w nagrzanym samochodzie.

Samochód został zaparkowany ok. godziny 7.00, wówczas jeszcze nie było upału. Mogło się zdarzyć, że dziecko w foteliku po prostu zasnęło, ojciec wysiadł, poszedł do pracy, a potem temperatura stopniowo zaczęła rosnąć. Z tego, co wiem w takiej sytuacji dzieci nawet nie płaczą, bo słabną i następuje omdlenie.

Fakt jest taki, że mężczyzna po zdarzeniu trafił do szpitala psychiatrycznego, matka podobnie. Ją dosyć szybko wypuszczono, ale on, pozostając w szoku, nadal tam przebywa. Prokuratur nie dał rady dokonać szczegółowego przesłuchania. Zostanie też przeprowadzona sekcja zwłok dziewczynki, która ma ustalić jaka była dokładna przyczyna jej śmierci.

19

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Ja jestem daleka od sądów, owszem to nie do pomyślenia, ale przyczyn tego że tak się stało może być wiele, a jeżeli zrobił to faktycznie nieumyślnie to będzie musiał z tym żyć a łatwe to nie będzie...

20

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Co roku te same akcje, dzieci i zwierzęta zamknięte w samochodach, a mimo to musi się zdarzyć jakaś tragedia- chyba dla zasady. I oczywiście, cała Polska trąbi, że trzylatka zmarła w zamknięta w samochodzie, a tu news z samego rana- dwójka dzieci zostawiona sama w samochodzie (do ustalenia na jak długo, ale przynajmniej 45 minut), rodzice poszli sobie na zakupy i jeszcze nie reagowali na ogłoszenia w markecie.

Dodam, że jeśli na zewnątrz jest 35 stopni, to w samochodzie na słońcu może być nawet 70. Także o.

21

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Małpa69 napisał/a:

Ile to razy ja się przeglądałam w szybie jakiegoś samochodu i dopiero po kilku sekundach mało nie padłam na zawał bo okazywało się że ja sobie poprawiam imidż a tam ktoś siedział i się na mnie gapił ;P

Z tym facetem jak mówiłam to dziwna sytuacja, jest też możliwość że koleś jest chory na głowę, bo nie wiem inaczej to wytłumaczyć. Mam nadzieję że się dowiemy jak to było.

Ech,mam w domu taki przypadek.Mój mąż działa tak,że jak ma jakąś ważną sprawę to cała reszta nie ma już znaczenia.Ileż razy zdarzyło mu się wrócić ze spaceru z psem..bez psa, zamiast pojechać po dziecko do podstawówki pojechał do muzycznej a córka czekała na niego w świetlicy.Ostatnio mówiłam mu,że idę na zebranie do szkoły i że ma odebrać córkę z podstawówki i zawieźć na lekcje do muzycznej.Jakie było moje zdziwienie gdy po zebraniu ze świetlicy wybiega do mnie córka! Tatuś zapomniał,córka nie poszła na ważną lekcję przed konkursem...
Ja wiem,że on jest taki więc dzwonię po kilka razy i przypominam,zawiaduję logistycznie cała sytuacją bo innego wyjścia nie mam...
Sam powiedział po tym jak usłyszał o tej tragedii,że dobrze,że mamy już dziewięciolatkę bo gdyby mu się to teraz przydarzyło to dałaby sobie radę.
Swoją drogą- gdy córka miała trzy lata potrafiła sama otworzyć auto a gdyby ją zostawiono samą w aucie to po pól godzinie darłaby się wniebogłosy i waliła w szyby.

Ja zawsze zaglądam do aut zaparkowanych przed centrami handlowymi,koło mojej pracy,wszędzie tak gdzie parkuję.

22

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Przyznam, że przejrzałam tylko pobieżnie wątek, ale chciałam poruszyć inną kwestię. Od ilu stopni definiuje się upał? Tzn. jeśli to jest prawo, to chyba jest to zapisane jakoś dokładniej?

23

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
femte napisał/a:

Jest teraz akcja na fb angielskim - plakaty na kazdym parkingu. Ja bym byla za gablotka z mlotkiem - w razie potrzeby zbic szybe. Moze nie jako pomoc praktyczna, ale efekt psychologiczny - ze ludzie moga zbic szybe jezeli uznaja ze dziecko czy zwierze jest zagrozone.
A przy okazji chce zaapelowac - woda dla ptakow. W czymkolwiek. W Danii jest to normalne - ja razem z domem odziedziczylam poidlo. W sklepach sa specjalne pojemniki, ze smiesznymi napisami typu "swimming pool".
Sklepy, stacje benzynowe tez mogly by jakas wode udostepnic - dla ludzi i zwierzat. Chocby gumowy waz wyciagniety przed sklep.

Kurde,fajnie,że o tym wspomniałaś! Zaraz szukam jakiegoś pudełeczka plastikowego i wystawiam na parapet ( bo mieszkam w kamienicy).

24

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Wloz do srodka spodek (nie sliski) dnem do gory. Albo podstawke od doniczki czy kamien. Beda na tym siedziec pijac - raczej nie da sie siedziec na brzegu plastikowego pojemnika.

25

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Dla zainteresowanych tematem - lokalny serwis internetowy rybnik.com.pl w dniu dzisiejszym zamieścił taką informację:

"Dziś o godz. 11:00 prokurator rejonowy Jacek Sławik poinformował o wynikach sekcji zwłok przeprowadzonej po tragicznej śmierci 3-letniej Oliwii. Zgodnie z przewidywaniami, wskazują one na to, że przyczyną śmieci dziewczynki był udar cieplny spowodowany przegrzaniem organizmu na wskutek wysokiej temperatury panującej wewnątrz samochodu. - Co do czasu zgonu można przyjąć, że nastąpił on kilka godzin wcześniej niż gdy ujawniono zwłoki - wyjaśnił Jacek Sławik.

Prokuratura przeprowadziła również analizę monitoringu w rejonie parkingu gdzie stał pojazd. - Na podstawie rejestru można ustalić, że samochód wjechał na parking o godzinie 6.46 a wyjechał o 15.04. Fakt wyjazdu został zarejestrowany w sposób wizualny, natomiast monitoring nie obejmuje samego miejsca parkowania pojazdu. Nie możemy zatem stwierdzić, czy ktoś przechodził w tym czasie obok samochodu - powiedział prokurator rejonowy.

Śledczy nie prowadzą natenczas żadnych czynności z 40-latkiem. Jego stan zdrowia jest na tyle poważny, że lekarze nie pozwalają na jakikolwiek kontakt z prokuraturą. - Nie ma nawet przybliżonego terminu rozpoczęcia takich czynności. Nie przesłuchaliśmy również matki i dziadków mając na uwadze ich stan emocjonalny, który jest w dalszym ciągu dość skomplikowany, a z drugiej strony chcielibyśmy otrzymać najpierw wyjaśnienia ojca, by je później zweryfikować. Jeżeli prognozy dotyczące mężczyzny będą negatywne, przesłuchamy najpierw rodzinę - dodał szef rybnickiej prokuratury.

Zebrane jak dotąd materiały wskazują, że doszło do tragicznego w skutkach tragicznego wypadku. - Trudno tu dopatrzyć się - mówiąc kolokwialnie - "nienormalnych" zachowań ojca czy rodziny. Absolutnie nie możemy mówić w tym miejscu o zachowaniach odbiegających od nieprawidłowości - wyjaśnił Jacek Sławik.

Prokuratura Rejonowa w Rybniku prowadzi śledztwo w kierunku narażenia na utratę życia i zdrowia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. - Zebrany przez nas materiał wskazuje, że ostatecznym zarzutem może być nieumyślne spowodowanie śmierci ? powiedział prokurator.

Przypomnijmy, do dramatu na parkingu w dzielnicy Rybnicka Kuźnia doszło we wtorek po południu. 40-letni mieszkaniec Rybnika pozostawił na wiele godzin w samochodzie 3-letnią córkę, która zmarła wskutek odwodnienia organizmu. Mężczyzny nadal nie udało się przesłuchać - przebywa w szpitalu psychiatrycznym."

26

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

"zachowaniach odbiegających od nieprawidłowości" co to za analfabeci teraz te artykuły piszą ~~


No co tu dużo gadać, szkoda faceta, jeśli to faktycznie było nieumyślne to facet może się do końca życia nie podnieść, nie mówiąc już o możliwym rozpadzie małżeństwa i ogólnym rozwaleniu życia, kare ma i mieć będzie niezależnie od wyroku sądu, najgorszą jaką można mieć...

Co do ptaków ja zawsze wystawiam im wodę, chociaż rzadko z niej korzystają, bo u nas zaraz obok jest rzeka, jeziora parę metrów dalej fontanna. Wywieszam też ziarenka bo ja lubię jak do mnie przylatują, no może po za gołębiami bo te tylko czekają aż umyję okna i parapety by przystąpić do dzieła zniszczenia...

27

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Media znalazły temat, które mogą drążyć przez kilka tygodni. Nakręcają tym samym jakąś paranoję, której efektem była niewspółmierna do sytuacji reakcja kobiety w podziemnym parkingu. Dwójka chłopców została pozostawiona przez ojca w samochodzie i nie było nawet cienia zagrożenia dla ich życia lub zdrowia. Mimo to jedna z klientek zareagowała histerycznie. Zablokowała samochód swoim autem i wezwała policję.

28

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

W zeszłe lato rozbiłem szybę i wyjąłem psa, mam go do dziś. Za szybę i tak musiałem zapłacić...za adwokata też. Tyle w temacie.

29 Ostatnio edytowany przez busiu (2014-06-13 09:22:42)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
tykwer napisał/a:

Media znalazły temat, które mogą drążyć przez kilka tygodni. Nakręcają tym samym jakąś paranoję, której efektem była niewspółmierna do sytuacji reakcja kobiety w podziemnym parkingu. Dwójka chłopców została pozostawiona przez ojca w samochodzie i nie było nawet cienia zagrożenia dla ich życia lub zdrowia. Mimo to jedna z klientek zareagowała histerycznie. Zablokowała samochód swoim autem i wezwała policję.

Kilkuletnich dzieci nie zostawia się samemu w domu- dlaczego dorośli uważają, że można zostawić dziecko samo w samochodzie? Nawet prawo to reguluje- dzieci do lat 7 nie można zostawić bez nadzoru.

Nie wiem czy mówimy o tej samej sytuacji, ale ojciec wrócił dopiero po 45 minutach od pojawienia się policji, a ile nie było go wcześniej? Wiesz, jaki to łakomy kąsek dla potencjalnego porywacza? Nie mówiąc o tym, że bez nadzoru dziecko może coś połknąć, zadławić się, jeden dzieciak wyciągnął zapalniczkę z torebki matki i prawie podpalił samochód. Możesz dostać zawału, udaru, zemdlejesz, i kto będzie wiedział, że masz dziecko w samochodzie?

Naprawdę trzeba być bezmyślnym żeby dzieciaka zostawiać samego w aucie, nieważne na jak długo i w jakiej temperaturze. Ja psa nawet pod sklepem nie zostawiam, bo mi na nim zależy.

30

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Pre Vizsla napisał/a:

W zeszłe lato rozbiłem szybę i wyjąłem psa, mam go do dziś. Za szybę i tak musiałem zapłacić...za adwokata też. Tyle w temacie.

jak to?
nie rozumiem? czemu ty musiales za szybę płacić?

31

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Metyl napisał/a:

Wiecie co mi się nasuwa po takich akcjach'? Mądry Polak po szkodzie ... oczywiście jest to niewyobrażalna tragedia ale to co mnie zastanawia to:

- dlaczego ojciec nie zawiózł dziecka do przedszkola?
- dlaczego nie powiadomił matki o tym że nie może / nie chce zająć się córką?

Nic zastanawiającego. Zapewne facet był zamyślony i tyle. Czy można być tak zamyślonym? Oczywiście, sam tak miałem kilka razy. Dziecko z tyłu zasnęło w drodze do szkoły, ja pokonałem całą drogę do szkoły, przejechałem obok bramy szkoły i pojechałem dalej do pracy. Dopiero dwa skrzyżowania dalej dotarło do mnie, że mam nadal dziecko w samochodzie, bo akurat spojrzałem w lusterko. Akurat faktycznie miałem głowę zaprzątniętą problemem. Żal mi faceta, bo najprawdopodobniej miał jakieś problemy na głowie i taki skutek... Nie dziwię się, że nie ma z gościem kontaktu, bo pewnie psychika mu siadła zupełnie.

32

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
FollowMe napisał/a:

jak to?
nie rozumiem? czemu ty musiales za szybę płacić?

bo ktoś wpadł na pomysł, że pod pozorem uwolnienia psa chciałem sobie coś przywłaszczyć. Dopiero adwokat wyjaśnił, że komplet opon z mojego samochodu jest więcej wart niż złom, z którego wydostałem tego psiaka.

33

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Pre Vizsla napisał/a:
FollowMe napisał/a:

jak to?
nie rozumiem? czemu ty musiales za szybę płacić?

bo ktoś wpadł na pomysł, że pod pozorem uwolnienia psa chciałem sobie coś przywłaszczyć. Dopiero adwokat wyjaśnił, że komplet opon z mojego samochodu jest więcej wart niż złom, z którego wydostałem tego psiaka.

Ale przynajmniej masz teraz nowego przyjaciela smile

34

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

To, że mężczyźni potrafią się skoncentrowac na swojej pracy i o Bożym świcie nie wiedziec, nie jest niczym nowym. Inna rzecz to namiętne korzystanie w godz pracy z komputera w celach rozrywkowych. Ludziska grają, mailują, czatują, oglądają filmiki, pisują  m.in. na tutejszym forum. Robią wiele rzeczy zajmujących uwagę, myśli i to w 100%-tach.

Powiem wam, że zupełnie inaczej jest gdy nie ma się dostępu do internetu, telefonu i tylko rycie w robocie. Żeby doszczętnie nie zgłupiec myśli lecą właśnie w stronę bliskich.

Może i miał problemy w pracy, ale gdyby tak przeszukac internet i znaleźc podobne przypadki, to okazuje się, że mężczyźni nie myślą w ogóle o swoich dzieciach. Natomiast kobiety pracując, co rusz uciekają myślami: a co mój skarb teraz porabia. Jeśli kobieta zostawi dziecko na chwilę, to idąc na zakupy. Oczywiście zakłada, że zaraz wróci, a tak nie zawsze bywa.

Ja też zostawiam samochód na podobnym parkingu. Pies z kulawą nogą tam nie chodzi, a jeśli już to drobny złodziejaszek, który wycieraczki zakosi. Tylko, że jak ktoś parkuje obok kogoś, to często zerka czy sam czegoś ie zostawił, a o pozostawionym laptopie u sąsiada w samochodzie też się mówi. Szkoda żeby mu wybili szybę i ukradli cokolwiek. Naprawdę dziwna sytuacja miała miejsce w Rybniku. Przyjechał ostatni, nikt przy nim już nie parkował?

35

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Wiesz ja nawet jak staję obok cudzego samochodu to nie zaglądam innym w manele. Gdyby dziecko akurat płakało, czy pies by szczekał to na pewno bym uwagę zwróciła, ale nie zaglądam ludziom przez szyby ot tak, te zresztą coraz częściej co przyciemniane, i trzeba podejść na prawdę blisko i mocno się wysilić by zobaczyć co jest w środku.

36

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
tykwer napisał/a:

Media znalazły temat, które mogą drążyć przez kilka tygodni. Nakręcają tym samym jakąś paranoję, której efektem była niewspółmierna do sytuacji reakcja kobiety w podziemnym parkingu. Dwójka chłopców została pozostawiona przez ojca w samochodzie i nie było nawet cienia zagrożenia dla ich życia lub zdrowia. Mimo to jedna z klientek zareagowała histerycznie. Zablokowała samochód swoim autem i wezwała policję.

Bo 3 i 4 latka nie zostawia sie BEZ opieki ,ale widzę ze ty tego nie jesteś wstanie pojąc. Dzieci wpadły w histerie, strasznie płakały ,dlatego kobieta  zwrocila na nich uwagę i zawiadomiła policje w obawie o ich bezpieczeństwo  Gdy policja przyjechała to ojciec dopiero po godzinie czasu sie zjawił i to dlatego, ze przez megafon w C.H nadawali, aby właściciel samochodu o nr takich i takich jak najszybciej udał sie  do własnego samochodu,wiec można gdybać ,ze minimum ponad godzinę ,lub więcej maluchy same w aucie zostawił. Dzieci 3 i 4 lata zanoszące sie placzem , czy to jest odpowiedzialne?  mało to nieszczęść było, gdy dzieci bez opieki same w aucie same zostały? i nie mowie tu słońcu.
A bo to ciężko 4 latkowi rozpiąć sie z fotelika i przejść na przednie siedzenie? 2 lata temu był przypadek jak  zapalniczkę dzieci znalazły i sie  zapaliły one z samochodem. Podczas płaczu i histerii spowodowane strachem dziecko sie zachlysnie , bezdech złapie
W domu takie maluchy tez sie nie zostawia na kilka godzin ,ani  innym miejscu bez  opieki

Dzieci MALE pozostawione same w samochodzie , w domu, w jakikolwiek miejscu na tak długi czas  oczywiście  ,ze jest to  duże zagrożenie i nieodpowiedzialność dorosłego. o ale widzę ,ze jestes kolejnym potencjalnym gostkiem,ktory karierę zrobi w mediach jak narazasz własne dziecko na niebezpieczeństwo. Twój argument ?Przecież dla ciebie  nie było cienia zagrożenia dla ich życia lub zdrowia ..no wlasnie dla ciebie. Szare komórki wyparowaly najwyraźniej
Przedszkolakom  ufać bezgraniczne nie można ,absolutnie
Jeszcze zbyt mało żyjesz na swiecie, za mało widziałeś i za mało słyszałeś, nie wygłaszałbyś takich  bredni

37 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-06-14 12:04:13)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

A dodam od siebie nawiązując do konkretnego tematu , ze rok temu  będąc u znajomej  na kawie w bloku  zaczęlysmy slyszec skomplenie psa, na początku myślałyśmy ze to z dolu na podwórku jakiś ujada, bo miedzy blokami echo tak niosło ,ze nie wiadomo było ,czy to z  góry , czy z dołu. Po dłuższym czasie  to już nie było skomletnie a jeden ciagly pisk wyczuwając  w nim cierpienie psiny. Weszłyśmy na balkon skąd to dochodzi, no ale z kolezanki balkonu nic sie nie dalo zauważyć, poszłyśmy do sąsiadki na góre , ze moze  jej balkonu cos da sie  wylukac skad ten skowy dochodzi, ona tez nam mówi ze słyszy od kilku godzin. Weszłyśmy na jej balkon i wtedy dało sie zauważyć ,ze pies klatkę dalej na samej górze został zamknięty na balkonie w taki skraw, była godzina po 15, słonce prosto od kilku godzin grzało na  balkony, tamten balkon w ogóle nie miał żadnej oslony, okrycia ,żeby chociaż by skrawek cienia, nic, beton i barierki same, był upal niemiłosierny w lipcu  wtedy
Wezwalyśmy straż miejską, przyjechala straż bardzo szybko, właściciela w domu nie było, ale sąsiedzi powiedzieli gdzie pracuje, 5 min samochodem od bloku, strażnicy  pojechali  po wlasciciela do pracy, bardzo szybko przyjechali z nim, pies do domu został wpuszczony

Rozmawiałyśmy z tymi strażnikami i sie okazało ,ze pies od samego rana na balkonie  był zatrzaśnięty,nawet bez miski wody a tam od 9 rano już slonce zaczyna smolić bezlitośnie ,wlasciciel psa mialby dopiero ok 19-20 w domu, wątpiliśmy w to czy psina do tej godz by dozył.  Skończyło sie na mandacie ,upomnieniu i nakazie zawiezienia psa do weta ,czy nie doznał jakiegoś uszczerbku od tej patelni na balkonie, ale już nie powtórzyła sie taka sytuacja
Najbardziej dziwi mnie fakt, ze NIKT  z sąsiadów w tamtej klatce nie raczył w ogóle zainteresować sie  psiną, była sobota a skowyt i ujadanie było takie, ze az nie dalo sie tego zbagatelizować

38 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-06-14 16:36:56)

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!
Małpa69 napisał/a:

Wiesz ja nawet jak staję obok cudzego samochodu to nie zaglądam innym w manele. Gdyby dziecko akurat płakało, czy pies by szczekał to na pewno bym uwagę zwróciła, ale nie zaglądam ludziom przez szyby ot tak, te zresztą coraz częściej co przyciemniane, i trzeba podejść na prawdę blisko i mocno się wysilić by zobaczyć co jest w środku.

Przez przyciemnione szyby nic nie widac, pełna zgoda. Natomiast ja zerkam na sąsiednie samochody. Nie wszyscy mają nowsze typy i na światłach zostawiają, a środku wartościowe rzeczy. Taki stary nawyk. No i wiem gdzie się z tym udac, bo tylko pracownicy naszej firmy tam parkują.

Dobry przykład Mortisha z tymi kilkuletnimi chłopcami, równie wstrząsające.

Na parkingu przed marketem w moim mieście ojciec zostawił tylko na chwilkę dziecko (fakt wrócił dosłownie po pięciu minutach i ze zgrzewką piwa). Natychmiast wezwano policję. Było ciemno, dziecko zaczęło płakac, a tatuś był wściekły na otoczenie. Przecież nic by mu się nie stało, a że mały się bał, jakoś ojca ten fakt nie obszedł.

Wiecie co jest najgorsze? W mediach pojawiają się filmiki, ostrzeżenia i jak grochem o ścianę. Nawet teraz, po tej tragedii. Ludzie nie myślą, żyją na autopilocie.

39

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Kilka osób było zainteresowanych tematem, dlatego pozwolę sobie ponownie do niego wrócić.
Dziś, czyli po miesiącu od tragedii, w serwisie rybnik.com.pl ukazała się kolejna wzmianka na temat sprawy śmierci pozostawionej w nagrzanym samochodzie trzyletniej Oliwii.

Śledztwo zakończy się na przełomie lipca/sierpnia. Tempo prowadzonych przez nas czynności uzależnione jest od tego, czy oskarżony weźmie udział w działaniach końcowych. Czekamy też na pisma z sekcji zwłok dziewczynki" - powiedział szef rybnickiej prokuratury Jacek Sławik.

Kiedy tylko śledczy otrzymają komplet materiałów (m.in. ekspertyzy biegłych) do pracy przystąpi sąd. "Krzysztof Ś. będzie odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci, za co kodeks karny przewiduje maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności. Jednakże można przypuszczać, że prokurator prowadzący sprawę nie będzie żądał surowej kary dla ojca tragicznie zmarłego dziecka. Niemniej to zdarzenie musi podlegać ocenie karnej" wyjaśnił Jacek Sławik.

Prokuratura rejonowa przesłuchała rodzinę Krzysztofa Ś. "Ich zeznania są spójne i nie budzą żadnych wątpliwości. Nie mają oni pretensji do mężczyzny o to, co się stało. Nie obwiniają go lecz wspierają. Rodzina oskarżonego nie znajduje okoliczności wyjaśniających przyczyny tej tragedii" dodał nasz rozmówca.

40

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

O super że napisałaś, bo byłam ciekawa jak sprawa się rozwinęła, a nic nowego nie pisali ani nie mówili.

41

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Niebawem przywitamy lato, a jak lato, to prawdopodobnie upały, więc temat na powrót stanie się aktualny.
Z informacji, jakie pojawiają się w sieci wyraźnie wynika, że część osób, które widzą zamknięte w nagrzanym samochodzie zwierzę (w przypadku dzieci ten opór mimo wszystko jest mniejszy), boi się reagować, aby nie zostać pociągniętym do odpowiedzialności za zniszczenie mienia. Jest jednak na to skuteczny sposób. Policja twierdzi, że jeśli widzisz psa, kota czy innego futrzaka zamkniętego w samochodzie, kiedy na zewnątrz panuje wysoka temperatura, zrób zdjęcie zwierzaka, samochodu i rejestracji, następnie rozbij szybę pojazdu, by skutecznie udzielić pomocy i zapobiec śmierci - w ten sposób nie zostaniesz obciążona/y odpowiedzialnością ani kosztami uszkodzenia mienia. Zdjęcia, które stanowią dowód należy przekazać policji, wtedy właściciel psa zostanie wezwany do sądu i za to odpowie.

42

Odp: Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Bardzo to smutne. Czasem totalna bezmyślność ludzi, czasem rozkojarzenie - i może być straszna tragedia.
Swoją drogą, teraz to ciągle ludzi coś rozprasza. A to dzwoniące komórki, a to internet w smartfonach (przychodzące ciągle maile, powiadomienia na FB itp), a to głośna muza na uszy i heja. Naokoło kolorowe blillboardy, dźwieki i ruch - byle klienta zwabić do takiego czy innego sklepu. I w natloku wszystkiego, w tym wszystkim, co wokół woła i wrzeszczy wręcz o naszą uwagę, człowiek może czasem i o własnej głowie zapomnieć neutral Nie żebym kogoś tym usprawiedliwiała... ot taka tylko luźna refleksja mnie naszła wink

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Widzisz w upalny dzień dziecko, zwierzę zamknięte w aucie? Reaguj!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026