Wczorajsza tragiczna śmierć 3-letniej Oliwii z Rybnika wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami miasta, ale też spowodowała, po raz kolejny zresztą, burzliwą dyskusję na temat nieodpowiedzialności dorosłych. Ojciec prawdopodobnie zapomniał o odwiezieniu dziecka do przedszkola. Gdy około godz. 15.00, czyli po 8 godzinach nieobecności, wrócił do samochodu, zszokowany zobaczył na tylnym siedzeniu dziecko, które najprawdopodobniej już wtedy nie żyło.
Dziś można się zastanawiać dlaczego nikt nie zareagował, czy nikt nie widział zamkniętego dziecka, czy może zlekceważył zagrożenie? Przed nami całe lato, dlatego przewidujmy, zachowujmy ostrożność, a w razie potrzeby reagujmy! Wystarczy zaledwie 15 minut, aby dziecko pozostawione w nagrzanym samochodzie doznało udaru, a ten spowodował śmierć albo nieodwracalne uszkodzenie mózgu i nerek. Podobnie jest z osobami starszymi, niepełnosprawnymi, a także ze zwierzętami.
Warto wiedzieć, że w takiej sytuacji nie tylko możemy, ale wręcz mamy obowiązek wybić szybę samochodu i udzielić pomocy. To jest stan wyższej konieczności, więc prawo stoi po naszej stronie, a właściciel samochodu nie ma możliwości dochodzić żadnych odszkodowań z tytułu wyrządzonej szkody.
Kiedy musimy interweniować, to najbezpieczniej jest uderzyć czymś mocnym w róg szyby, odwrócić głowę, aby szkło nas nie poraniło i otworzyć drzwi. Gdy dostaniemy się do środka należy dziecko/starszą osobę/zwierzę ostrożnie przenieść do cienia i jak najszybciej wezwać pomoc.
Byliście kiedyś świadkami podobnej nieodpowiedzialności? A może coś innego Was uderzyło czy zastanowiło? Podzielmy się spostrzeżeniami.
