10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

od 10 lat walczę z zespołem stresu pourazowego. już było dobrze, ale rok temu znowu zetknęłam się z przemocą seksualną - tym razem było o wiele lżej, bo tylko lekkie molestowanie seksualne w pracy, ale i tak organizm mi zareagował ostro, wróciły flashbacki i różne objawy nerwicy. psychicznie jestem raczej stabilna i myślałam że już się z tym uporałam (oprócz niewielkich objawów nerwicowych, łomotania serca w kontakcie z czymś co mi się skojarzy z "tamtym" było nawet znośnie). a teraz znowu mam fazy, czuję jakby otworzyło mi się piekło na ziemi. oczywiście cały czas z tym walczę, staram się myśleć pozytywnie itp. ale czasem jest naprawdę ciężko. zmieniłam pracę, ale nie jest lepiej. ostatnio w firmie miałam dyskusję na tematy polityczne i koledzy poparli słynną wypowiedź Korwina-Mikke że "kobietę zawsze trochę się gwałci". ostro zaponowałam i pokłóciliśmy się. kolega użył argumentu trochę poniżej pasa bo zapytał "a co, zgwałcił cię ktoś, że tak cię to rusza?" i wtedy odpłynęłam, złapał mnie taki flashback że aż ścieło mnie z nóg. starałam się trzymać fason żeby nic nie zauważyli, ale chyba nie do końca się to udało. strasznie się wstydzę że ogranizm mi tak reaguje, nie wiem już co robić żeby jakoś się ogarnąć, pomaga mi tylko alkohol, ale nie chcę wpaść w alkoholizm...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Lady Saka, a Ty chodzisz na jakąś terapię..?

3

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

nie, nie chcę. zresztą. nie każdemu pomaga terapia u psychologa, niektórym jest po tym tylko gorzej. kilka lat temu powiedziałam o tym komuś i była to najgorsza decyzja w moim życiu która tylko pogłębiła mi traumę. nawet pisać anomimowo mi o tym trudno, ale już nie wiem co zrobić, czy zdarza się żeby tak długo kogoś trzymało? czy może tylko ja jestem taka słaba psychicznie?

4 Ostatnio edytowany przez lady.saka (2014-06-10 22:32:30)

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

dodam jeszcze, że wtedy miałam 16 lat, on miał 21. to był mój pierwszy raz. oboje byliśmy trochę podpici, ale nie jakoś ostro. to był mój kolega/przyjaciel, ale nie mój chłopak, chociaż wiem że podobałam mu się. ale nie sądziłam że posunie się do tego, ufałam mu jak własnemu bratu.
aktualnie jestem w poważnym związku, ale mojemu facetowi nie wspominałam o tym wydarzeniu. wie tylko ogólnie że jestem ofiarą przemocy (w moim domu rodzinnym też było jej dużo, rodzice awanturowali się i często wyżywali na mnie. w końcu ojciec odszedł od matki do młodszej kobiety, ale podobno już wcześniej od wielu lat zdradzał matkę z różnymi. to na pewno też wpłynęło na mój stan psychiczny, ale najgorsze flashbacki mam właśnie z gwałtu)

5

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran
lady.saka napisał/a:

nie, nie chcę. zresztą. nie każdemu pomaga terapia u psychologa (...) ale już nie wiem co zrobić, czy zdarza się żeby tak długo kogoś trzymało? czy może tylko ja jestem taka słaba psychicznie?

Pewnie - najłatwiej opierać się na chceniu i dziwić się brakowi efektów...
Bodaj Einstein powiedział, że "nie można wciąż robić tego samego i oczekiwać odmiennych rezultatów"
TWÓJ sposób zamiatania sprawy pod dywan SIĘ nie sprawdził. Może czas okiełznać swe chcenia/nie chcenia i oddać rzecz w ręce fachowców? Tak dla odmiany...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

6

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Myślałam że pomocy i rozmowy mogę zacząć szukać tutaj. Ale chyba jednak się pomyliłam sad

7

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Lady.saka oczywiście, że tutaj możesz szukac rozmowy i nikt z forum nie napisał Ci nic złego.

Tylko zauważ, że tkwisz w tej traumie już 10 lat. Traumie, która nigdy nie była przepracowana wspólnie z fachowcem, właśnie psychologiem.
Bo tutaj możemy pogadac, ale jeśli sama nie będziesz chciała sobie pomóc, to tym bardziej tutaj nie doświadczysz cudu, który Cię uzdrowi.

Na tym polega Twoje chcenie, lub niechcenie.
Jeśli jest cień szansy, że zmienisz swoje myślenie, to lepiej chyba starac się zrobic wszystko, żeby było lepiej, niż stac w miejscu.
Nie chodziłaś na terapię, to skąd wiesz, że to nie da efektu?
Wolisz dalej się męczyc?

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

8

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Jak może być lepiej, skoro nie chcesz sobie pomóc?

9

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran
lady.saka napisał/a:

kolega użył argumentu trochę poniżej pasa bo zapytał "a co, zgwałcił cię ktoś, że tak cię to rusza?"

Kilka dni temu też usłyszałam taki tekst. Pomimo dwuletniej psychoterapii, rocznej farmakoterapii i tak zabolało i to bardzo mocno. Na tyle, że zastanawiam się nad kilkudniowym zwolnieniem, żeby dojść do siebie.

10

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Cześć,
od mojego gwałtu minęło już dokładnie 20 lat (miałam wtedy 12 lat!) i mam czasami nawet kilka miesięcy spokoju.. nie przypomina mi się nic, ale generalnie samodzielnie trudno się ze sprawą uporać.. Myślę, że to zawsze będzie do Ciebie niestety wracało i to w najmniej odpowiednich okolicznościach. Nawet po terapii czy w trakcie jest trudno. A jak zaczynasz terapię i na początku, to już generalnie jest bardzo, bardzo ciężko i wszystko się przypomina, spada na Ciebie jak grom.
Wiem, że trudno o tym mówić, przecież mimo czasu bardzo boli.. Ja nadal nie umiem o tym mówić nikomu, ale gdybyś chciała są i tacy terapeuci, którzy akceptują inną formę informowania, jeśli już będziesz gotowa. Ja swojej terapeutce dałam opis tego, co mi się zdarzyło.. To mi bardzo pomogło. Zresztą od lat czuję coś takiego, że gdy mówię o tym, co mnie spotkało, to jest mi jakby lżej. Przede mną jeszcze sporo trudnej pracy terapeutycznej, ale warto odzyskać siebie i spokój. Czas leczy rany, jeśli ten czas odpowiednio się wykorzysta. Nie musisz od razu mówić terapeucie czy psychologowi o przemocy seksualnej, a dopiero wtedy gdy poczujesz się pewnie, poczujesz, że możesz ufać choć trochę.
Jeśli chcesz zacząć od poczytania na ten temat, to jest fajna książka o powrocie do zdrowia seksualnego Wendy Meltz.
Określ swoje oczekiwania i działaj w swoim tempie. Powodzenia.
A.

11

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Ja byłam wykorzystywana seksualnie przez 3 osoby. miałam wtedy 8-10 lat. W wieku 16 lat chłopacy złapali mnie i zaczęli mnie dotykać po pochwie... Nie dawno poszłam się opalać nad rzeczkę, było trochę ludzi. Ja leżałam na przeciwko takiej górki z krzaczkami tam stał goły facet od niego miałam 10-15 m wcześniej go nie zauważyłam bo leżałam na brzuchu,a jak się przewracałam nie patrzyłam przed siebie. Jakoś tak wstałam i po patrzylam a tam on goły stoi patrzy się na mnie i się masturbuje. Przeszłam depresje próby samobójcze jak widzisz jestem tu, normalna.. Ale leczyłam się u psychiatry rok brałam psychotropy chodziłam do psychologa z nim miałam psychoterapie, bo też był psychoterapeutą. I to normalne, że na początku źle się czujesz u psychologa bo kurde wracasz do tego . Ja gdy wstawałam na nogi zaczęłam czytać książki biegnące z wilkami itp.  Nie ma tak, że pójdziesz do psychologa i wyjdziesz od niego uzdrowiona. On tylko pomaga Ci w tej walce którą masz przeprowadzić z tym co Cię spotkało, nakierowuje i doradza . Jeżeli tak podchodzisz do tej sprawy to wciąż będziesz tak twierdzić.

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Moim zdaniem zależy to od charakteru... Moja koleżanka miała podobny problem. Zdarzenie miało miejsce około 7 lat temu. Ale dźwignęła się z tego i obecnie nie ma to aż takiego wpływu na jej życie. Ma chłopaka od długiego czasu. Może on miał spoty udział w wyjściu z tego.

13

Odp: 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

To, że się tutaj wypowiadasz już pokazuje, że chcesz sobie pomóc i to fantastycznie. Ale zauważ, że życie we wstydzie jest okropne - to nie Twoja wina, że tak się stało, ale to że boisz się o tym mówić czyni z Ciebie ofiarę. Przestań nią być. Bądź osobą, która się z tego podniosła. Nie znaczy, że musisz o tym wszystkim mówić, ale komuś bliskiemu na pewno i psycholog koniecznie. My tu nie mamy takich kompetencji, żeby Cię wyciągnąć z traumy!

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » 10 lat temu zostałam zgwałcona. czas nie leczy ran

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018