netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

jego chęć na wizytę w klubie go-go!

18 odpowiedzi8 898 wyświetleńzałożony przez enigmaa, 03.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Zbliża się ślub naszych znajomych a tym samym zbliża sie i wieczór kawalerski młodego (a raczej kilka wieczorów z tego co wiem). Oczywiście i mój został zaproszony. Z tej okazji rozmawialiśmy sobie o tych wieczorach, zwyczajach im towarzyszących itd. Od słowa do słowa zeszło na kluby go-go, wyjmowane striptizerki itd, bo nawet podobno którys z kolegów (żonaty już) jest bardzo napalony na tego typu akcje.

I wtedy mój jak gdyby nic rzuciał mi, że też chciałby pójśc kiedyś do takiego miejsca. Szczerze mnie zatkało, nie wiem co mam o tym myśleć i jak rozumieć tę chęć. Nie ukrywam, że mam kompleksy na punkcie swojego wyglądu, uzasadnione czy nie, to napewno nie wyglądam jak "taka" pani, z drugiej strony obrzydza mnie sama myśl co te panie i jak robią, i jak na to reagują faceci. Bardzo mi przykro przez to co powiedział, czuje się może nie od razu zdradzona ale coś w ten deseń...;/

Jakie wy i Panowie, i Panie macie zdanie na ten temat?

2

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Kiedyś byłem w takim klubie za namową kolegów i nie podobało mi się, drugi raz nie pójdę, dla mnie to delikatniejsza forma sprzedawania ciała. Ale lubię jak dziewczyna zatańczy dla mnie, ale pod warunkiem że to moja dziewczyna smile

3

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Zapytaj go, czy nie miałby nic przeciwko temu, abyś Ty poszła na występ chippendales'ów.

4

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

oczywiście, że zapytałam. Śmiał się, powiedział "idź, przecież mówiłem, że moim zdaniem wszystkiego z życiu można spróbować". No ale mi nie jest potrzebne, żeby mi obcy facet machał przed oczami swoim instrumentem. Dla mnie to obrzydliwe!

Z jednej strony nie chę wyjść na jakąś zołzę (chociaż i tak on w tym momencie w oczach kolegów jest bogiem bo powiedział dziewczynie i jeszcze żyje, a reszta się boi) no ale z drugiej cofa mnie na sama myśl tego co tam sie dzieje i oczami wyobraźni widzę tę ich grupkę wraz z moim jak sie ślinią na widok tych gołych bab!

5

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Heh, no tak, koledzy: "respect: big_smile

Pal go licho, niech idzie, powiedz mu, że i tak się dowiesz, gdy zrobi jakieś głupstwo, a wtedy zanim kopniesz go w zad- dostanie łomot kijem od szczotki na pożegnanie tongue

6

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

A ja nie rozumiem o co halo z klubami go-go, byłam sama wielokrotnie i z kumplami, i nawet z koleżankami, bo też były ciekawe o co tyle szumu. A dziewczyny często wygimnastykowane aż miło popatrzeć.

7 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-06-07 08:55:20)

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

No nie byłabym zachwycona..moj narzeczony a juz teraz maz tez cos mowil, ze chcialby pojsc,niby swiadek mial organizowac, ja to najpierw sie lekko zdenerwowalam,potem udawałam, ze mnie to ni ziebi ni grzeje....:D
powiedzialam, ze sama pojde na wystep golych facetow.Suma sumarum nic takiego nie mialo miejsca, nigdzie moj narzeczony nie poszedl, powiedzial, ze nie bylo czasu na wieczory kawalerskie...
no nie wiem co radzic, z jednej str mozna sie wkurzyc ale z drugiej lepiej az tak sie nie pieklic, najlepiej wziac z zaskoczenia, jak swojemu powiedzialam,,idz milego seansu" to sie mocno zdziwil.a jak powiedzialam, ze pojde ogladac gole tylki facetow to odradzał..

8

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Kluby tego typu o ile są prowadzone wedle odpowiednich standardów są całkiem ok od czasu do czasu....poza tym, że ceny są z księżyca za byle drinka.

9

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Chyba nie powinnam wypowiadać się na ten temat, bo mam odmienne podejście.
Żadnych "wszystko jest dla ludzi" i "wszystkiego trzeba spróbować" - ja po prostu wychodzę z założenia, że wieczór kawalerski to taki wieczór co to panowie szaleją i wynajmują striptizerkę, teraz robi się bardziej szalone "wieczory" które trwają parę dni i chłopaki np tarzają się w błocie.. Co nie znaczy, że swojemu bym zabroniła takich aktywności jak klub go-go. Inna sprawa gdyby chodził tam co tydzień, ale wieczór kawalerski?! To po prostu wieczór kawalerski, popatrzy, pozachwyca się i wróci do mnie.
Może to kwestia po prostu zaufania. Ufam mu jak żadnemu mężczyźnie wcześniej, więc wiem, ze patrząc na drugą kobietę na plaży po prostu podziwia smile Nic osobistego względem mnie to nie jest smile

10

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

A niechże idzie zobaczyć na te wyginające się laski, ale niech nie bierze dużo pieniędzy i niech go nie upiją tam, bo mogą go oszukać. Niech idą w grupie, a ktoś niech będzie trzeźwy. Seksu raczej tam nie kupi, więc się nie martw.

Ty zaś idź na chipandalesów.

11 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-16 16:58:17)

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Też nie byłabym zadowolona. Podczas, gdy dlatego, że kumpel ma kawalerski, jest klub go go, no to idzie, bo kumpel, to jeszcze mogłabym zrozumieć, ale gdyby sam z siebie chciał iść to nie bardzo dla mnie. No, ale gadaliśmy o tym i mój też by nie chciał, sam to powiedział, bez nacisków żeby nie było, tak samo ja bym nie chciała oglądać striptizu w takim klubie, do niczego mi to nie jest potrzebne. Na Twoim miejscu nie wiem co bym zrobiła, no nie byłabym zadowolona i szczerze nie wiem. Dla mnie to głupie, a faceci raczej nie będą patrzeć na kobietę pod względem wygimnastykowania tylko raczej seksualnym i dla mnie by to było po prostu nie w porządku jakby mój facet chciał iść i patrzeć na wijące się striptizerki. Co innego jeszcze porno, film, a co innego, ale to na żywo i jak dla mnie to nie jest fajne jakby tak mój facet chciał pójść, ale oczywiście co kto lubi i uważa.

12 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-06-16 17:20:09)

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Truskawo- a dla mnie między "wartością artystyczną" kobiet w porno i striptizerek jest taka różnica, że przed wyrzuceniem mnie z klubu (no, w wersji optymistycznej w środku zostałoby parę zębów big_smile) może by mi się udało do którejś "zbliżyć", a w porno to sobie można co najwyżej monitor pomacać  lol
Przecież te "gimnastyczki" nie bez kozery jednak odkrywają swoje części ciała i to w pewien konkretny sposób, a potem także w pewien konkretny sposób, już na golasa, dalej wykonują pewne ruchy i "ewolucje" nie? wink

13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-16 17:29:36)

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!
Abizer napisał/a:

Truskawo- a dla mnie między "wartością artystyczną" kobiet w porno i striptizerek jest taka różnica, że przed wyrzuceniem mnie z klubu (no, w wersji optymistycznej w środku zostałoby parę zębów big_smile) może by mi się udało do którejś "zbliżyć", a w porno to sobie można co najwyżej monitor pomacać  lol
Przecież te "gimnastyczki" nie bez kozery jednak odkrywają swoje części ciała i to w pewien konkretny sposób, a potem także w pewien konkretny sposób, już na golasa, dalej wykonują pewne ruchy i "ewolucje" nie? wink

No i właśnie, no i dla mnie to jest nie w porządku jakbym miała faceta, który by oglądał striptizerkę, a potem jeszcze ona ocierałaby się o niego. Wiem, że często raczej tak jest. Dla mnie to jest nie fair i jestem przeciwna.

14

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

A ja sie troche dziwie niektórym. Pornosy to facetowi dajecie oglądać - i to jest spoko dla was, ale już popatrzeć na gołe babki w klubie, to już nie? Chociaż ocieranie to sie zgodze, to już nie powinien facet tego robić, bo to prawie jak zdrada. Ale samo patrzenie, to w sumie nie wiem, dla mnie podobne co jak facet sobie pornola obejrzy. Byle właśnie tylko nie bylo kontaktu fizycznego, ale popatrzeć to tak samo może na filmik w internecie.
Ja bym poszła z ciekawości zobaczyc, bo nigdy nie byłam, a chyba to śmieszne jak te paniusie kręcą tyłkami, a faceci gały wywalają, poza tym można spotkać kogoś znajomego, np. szefa i wtedy to dopiero radocha jakich mało ;-)

15

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

pani wiosna- pisząc odpowiedź do Truskawy właśnie to miałem na myśli, że i gołe paniusie w porno i striptizerki wyglądają tak jak wyglądają i robią to co robią aby działać na odbiorcę w określony sposób.

16

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Ja tam autorke rozumiem. Jakby mój facet mi takie coś powiedział to bym się mocno wkurzyła ale nie zabroniłabym mu tego ale sama bym poszła na facetów "popatrzec" równouprawnienia wkońcu. I na taki klub go go to pewnie tylko takie dziewczyny by się zgodziły, które nie mają kompleksów i nie są zazdrosne smile
Zreszta mnie by to irytowało jeśli mój by miał się podniecać na widok jakiejś striptizerki może wynika to z moich kompleksów- nie wiem. Ale jeśl autorka nie chce aby facet szedł to powinna mu to powiedzieć bo po co maja być jakieś nieporozumienia smile

17

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Wiem, ale jednak patrzenie na żywo to dla mnie co innego niż na filmie. To tak jak spojrzy się porno czy film erotyczny, a spojrzeć na żywo jak ktoś uprawia seks, taki przykład, niby to samo też oglądanie seksu, ale co innego, bo jedno na żywo inne na monitorze. Co do oglądania porno to ewentualnie nie miałabym nic przeciw jeszcze, kiedyś mój facet oglądał i jakby nadal oglądał to ok, ale już nie ogląda, sam mówi, że nie chce i ok, tutaj nie ma nacisków. Ja też nie oglądam nie kręci mnie. Może dlatego mam taką opinię, nie wiem, ale dla mnie jednak to jest różnica na monitorze czy na żywo. Po prostu jakby oglądał porno to by mnie nie zniesmaczało, ale jednak patrzenie na striptizerkę tak, owszem służymy tym samym celom, ale jednak to by mnie zniesmaczyło. Nie wiem jak to wyjaśnić, po prostu wydaje mi się pewnym przekroczeniem granic już. Dla kogoś może być ok, dla mnie nie jest, każdy ma inne granice po prostu. Dla mnie to byłby łatwy wstęp do zdrady i innych, bo skoro "widzę ją na żywo, to może tak spróbować jeszcze czegoś" i inne. Dla mnie to po prostu granica, której lepiej nie przekraczać.

18

Odp: jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Wow kolejny ciekawy wątek. Dziewczyny, jestem zadziwiona, że faceci się Wam tak, ,,spowiadają'' i pytają o zgodę. Mój mąż jak miał chęć to poszedł i nie robił z tego sprawy, ani nie trzymał tego w tajemnicy, ani nie trąbił na prawo i lewo, że idzie. Zresztą jemu by duma i męska ambicja nie pozwoliła na to żeby się mnie pytać o zgodę. W sumie to mi się w nim podoba, że jest taki samodzielny i stanowczy. Zresztą on jest wyczulony na punkcje swojej wolności i jakbym mu coś wymawiała albo zabroniła, to chyba prędzej by o rozwód wniósł niż uległ. W sumie ja też tak jestem. Wracając do tematu go go, wszystko jest dla ludzi. W klubach go go bywają zazwyczaj faceci na poziomie. I chyba najwięcej staruszków. Opowieści mojego teścia całkowicie obaliły moje wyobrażenie o osobach starszych. Podobno dużo panów 80+ tam bywa. Jak dla mnie to jest oczywiste i wręcz wkurza mnie jak ktoś mówi stereotyp ,,dziadek, niech się modli o lekką śmierć, a nie''. Wkurza mnie coś takiego, bo moim zdaniem póki żyjemy i mamy na coś ochotę i jest taka możliwość należy z niej skorzystać. I młody i stary. Nie mylmy klubu go go z burdelem! Bo to dwie inne sprawy! Moim zdaniem jak facet chodzi na mecze z kolegami, do knajp, i nawet od czasu do czasu zajrzy do go go a kobieta często robi wypady z koleżankami na zakupy, na pogaduchy, do fryzjera, kosmetyczki. To związek jest bardzo udany. Bo nie ma rutyny. Kiedy małżeństwo sprowadza się do tego, że facet przychodzi z pracy, pije piwo przed telewizorem, a żona mu gdera za uszami, że rachunki nie opłacone, że na zakupy by poszedł albo robi obciach przed kolegami i jakieś sceny zazdrości urządza, a sama może jest świetną kucharką i gospodynią ale mało zadbaną kochanką to takie małżeństwo nie ma wartości.

Drogie panie: najważniejsze żebyśmy się spełniały zawodowo i uczuciowo i dbały o siebie to nam da pewność siebie i wartość. Do małżeńskich obowiązków i prowadzenia domu trzeba faceta zachęcić, podzielić obowiązki, wymagać ale nie gderać. I przede wszystkim nawet w najbardziej kochającym się układzie potrzeba wolności, niezależności. Żadne z partnerów nie powinno rezygnować z siebie i swoich potrzeb.

Żeby nie było, że ja tak koloruję. Jako kobieta i żona. Jestem zazdrosna. Baa czasem to aż się we mnie gotuje. Ale nigdy tego nie okazuje, chociaż wewnętrznie to jest naprawdę silne uczucie. Faceci nie znoszą zazdrości to ich męczy i zniechęca, a wręcz zachęca do zdrady bo kobieta zazdrosna, gderająca to zołza a zołza traci na wartości.
Może lepszym sposobem jest nienaganna figura i piękna zachęcająca bielizna. Częsty seks, dobra atmosfera, wyrozumiała żona to na pewno dużo zmienia.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » jego chęć na wizytę w klubie go-go!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026