netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

66 odpowiedzi15 855 wyświetleńzałożony przez zatroskanychlopak, 28.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

1

Temat: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Na wstępie dzień dobry wszystkim, jako że to mój pierwszy post.

Jestem kompletnie rozbity. Jesteśmy razem 8 miesięcy, mam 22 lata, ona 21 lat. Moja dziewczyna bezskutecznie od dłuższego czasu próbuje znaleźć pracę. Najczęściej kończyło się na rozmowie kwalifikacyjnej i obietnicy oddzwonienia. Wczoraj wieczorem jej wyznanie zwaliło mnie z nóg. Wiedziałem, że miała tego dnia rozmowę o pracę zapytałem, gdzie chce pracować. Odparła że będzie kelnerką w klubie ze striptizem i że następnego dnia (dzisiaj) ma zamiar podpisać umowę. Miała za zadanie przyjmować zamówienia, podawać alkohole i namawiać do postawienia drinka hostessom bądź tancerkom. Praca od 12 do 22. Wprost powiedziałem jej, że nie jestem zachwycony jej pomysłem, że mam w związku z tym uzasadnione obawy co do jej bezpieczeństwa. Obiecała, że to przemyśli.

Dzisiaj, gdy zapytałem ją czy podpisała, odpowiedziała że tak, po czym się popłakała widząc, że nie akceptuję tego.

Doradźcie mi, proszę, co zrobić? Przede wszystkim, gdybym nie zapytał sam to pewnie o wszystkim dowiedziałbym się po fakcie. Pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny, twierdziła że nie chce obciążać rodziców opłatami za powtarzanie przedmiotów na studiach. Ufam jej, mam ku temu solidne podstawy. Nie wątpię w jej lojalność wobec mnie, ale sama sytuacja to niejako przejaw braku szacunku w związku. Zależy mi na niej, widziałem że sama czuje się źle z tym, co zrobiła. Obiecała mi, że jeśli będzie coś nie tak, to zwolni się, również że odejdzie z pracy jak zarobi te 1000zł. Ogólnie ma kobieta poukładane w głowie, czuję, że jest zakochana we mnie do granic możliwości, z resztą z wzajemnością. Zdarzały się raz na kilka tygodni drobne różnice zdań, ale to normalne w związkach. Do dzisiaj nie miałem do niej żadnych zastrzeżeń. Czuję się bezradny.

2

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Nie brzmi najgorzej. Obawy to możesz mieć jak jej się za bardzo spodoba. Zawsze dalej możecie szukać dla niej pracy. Ty ją przecież znasz najlepiej i wiesz czy takie klimaty ją kręcą, czy nie. Bo durnowatych propozycji to ona się tam nasłucha.

3

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Może ją trochę usprawiedliwiam ale trochę zdesperowana jest już ciągłymi poszukiwaniami. Czy te klimaty ją kręcą? Trudno powiedzieć. Uwielbia być blisko ze mną. Poniekąd ze względu na sporo doświadczeń życiowych ma od czasu do czasu problemy z poczuciem własnej wartości. Lubi być w centrum uwagi, ale to chyba jak każda kobieta.

4 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-28 00:52:48)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Fajnie,że jej ufasz ale pamiętaj,że jeżeli jest atrakcyjna to w takim klubie może dostawać wiele propozycji od napaleńców.Ja bym na Twoim miejscu stanął na głowie i szukał dla niej jakiejś innej pracy.
Tacy już dobrze wiedzą jak młodej dziewczynie zamieszać w głowie.

5

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Zerwałem ze swoją kobietą, która zaczęła pracę jako kelnerka. Ostatnio rozmawialiśmy chwilę, już tańczy na rurze...

6

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Nie każde dziewczę pracujące w takim miejscu zrobi karierę  na zasadzie: "od kelnerki do tancerki". Niemniej z całą pewnością będzie musiała się poużerać z napaleńcami (choć pewnie odrobinę połechce to jej ego, skoro lubi być w centrum zainteresowania).
Ty, jeżeli jej ufasz, nie obawiaj się. A wręcz wspieraj. Choć nie dziwota, iż jesteś mocno zmieszany i pewnie wkurzony. Też bym była. Lecz Twoja kobitka jest dorosła i prawdopodobnie wie, co robi smile

7

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Dzięki serdeczne za odpowiedzi. Część podniosła mnie na duchu, część podtrzymała obawy. Nie mniej jednak w tej sytuacji poczułem się jak przedmiot. Może mam staroświeckie podejście, ale ona mogłaby chociaż zapytać mnie, jako bliskiego jej faceta, co o takiej formie zatrudnienia myślę. Jak już powiedziałem, gdybym nie zapytał, pewnie bym się niczego nie dowiedział. Rodzina wie, że pracuje jako kelnerka w klubie, "nie pytali w jakim".

8

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Co masz robić? Zaakceptować i podnosić na duchu. Dziewczyna nie może znaleźć pracy to chwyta się brzytwy. Jesteś tylko jej chłopakiem (i to zaledwie od 8 miesięcy) a nie właścicielem niewolnicy.

Generalnie to nie ma nic złego w pracy w klubie ze stripteasem, nawet w samym stripteasie. To co jest złe, to praktyka wielu klubów dzisiaj. Dzisiaj w większości tego rodzaju klubów nie chodzi o zapewnienie alternatywnej rozrywki dla znudzonych dżentelmenów jak to drzewiej bywało, tylko o wyciągnięcie wszelkimi sposobami kasy od frajerów. I to jest demoralizujące - że dziewczyna będzie mieć świadomość, że jej praca polega de facto na oszukiwaniu, krzywdzeniu ludzi. A nie jakieś tam stripteasy.

9

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Nie traktuję jej jak niewolnicy. Nie jest i nigdy nie była moją własnością. Sama tydzień temu mi mówiła, że na dużo jej pozwalam, że jej kolega na moim miejscu bałby się podchodzić do związku tak jak ja. Owszem, 8 miesięcy to niewiele, ale związek to związek, czy trwa 3 miesiące czy 40 lat, trzeba o niego dbać tak samo. Praca kelnerki, czy tu, czy gdziekolwiek indziej, wygląda całkiem podobnie. To mi nie przeszkadza. Nie podoba mi się jej podejście do mnie i co całej tej sytuacji. Miałem wrażenie, że gdy opowiadała mi o tym po raz pierwszy, robiła to z dumą.

Co do stripteasu, mam konserwatywne podejście. Jak by nie było to handel własnym ciałem, myślę, że nie sposób się z tym nie zgodzić.

10

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Ale ogólnie takie jest zycie. Zycie kosztuje .
Jezeli nie jesteś ani Ty ani ona zapewnic sobie dochodu to zaleznie od ambicji i mozliwosci zostaje to co zostaje.
Jest tylko kwestia ile czasu zajmie pogodzenie sie z tym ze jest jak jest.
Ewentualnie mozna szukac innej alternatywy.
Z ta łatwa forsa w klubie ze striptizem to bym nie był za duzym optymista bo nie pracuja tam naiwniacy ktorzy pieniadze rozdaja za nic.
Ogolnie szkoła zycia w wersji przyspieszonej.

11

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

To samo jej mówiłem, na rozmowie kwalifikacyjnej obiecali dobre pieniądze, zachęcali do podpisania, w innych miejscach ciężko było jej dostać pracę, tu znalazła się od razu.

12 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-08-28 09:27:53)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

No jezeli chodzi o to ze wogole niby jest praca i sa pieniadze to warto by wprowadzic w to troche hmm realizmu.
Tak to mniej wiecej wyglada. Warto zauwazyć ze osoby odpowiedzialne za markę i nabór maja swoja gaze za te cele.
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,796052

Jestem zdania ze jak ktoś liczy na łatwą kase znajdując sie przy dnie tej drabinki kwafilikacyjnej.
To powinien mieć swiadomość ze kazdy kto go przyjmie ma swiadomosc ze on jest przy dnie drabinki kwalifikacyjne( i dlatego go przyjmuje) a potem dopiero cała reszta.

13

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Napaleńcy tak samo pojawiają się w zwykłych clubach/barach/restauracjach. Wiem bo jak byłam młodsza pracowałam jako barmanka czy kelnerka i to dopiero była szkoła przetrwania:D W takim clubie raczej faceci będą zajęci rozbierającymi się paniami a do tego jest ochrona więc jeżeli ma poukładane w głowie nie powinno to jakoś specjalnie na nią wpłynąć. Oczywiście zachęcam w dalszym ciągu do szukania innej pracy. Teraz niech to traktuje jako zajęcie dorywcze póki nie trafi się coś innego.

14 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-08-28 15:39:45)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Tak, napaleńcy są wszędzie, ale problem w tym, że w tego typu klubie mogą sobie pozwalać na odrobinę więcej. Podwyższony poziom testosteronu spowodowany oglądaniem półnagich kobiet też może mieć na to wpływ. Ale spokojnie, kelnerki są stosunkowo bezpieczne, najbardziej przerąbane mają chyba hostessy.

Niech dziewczę szuka w międzyczasie innej pracy, zresztą możesz jej w tym pomóc. Równie dobrze mogłaby być kelnerką w restauracji czy "zwykłym" klubie, przez co byłbyś z pewnością spokojniejszy.

Póki co - nie panikuj, praca jak praca. Jeżeli kobitka ma głowę na karku, nic złego się nie przydarzy. I broń Boże nie najeżdżaj na nią, pozwalaj się jej wyluzować i bądź oparciem - najprawdopodobniej będzie chciała się po takiej robocie po prostu "wygadać". Jak każda kobieta. Po każdej robocie big_smile

15

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Słusznie martwisz się tym, że Twoja kobieta nie zapytała się Ciebie o zdanie, o poradę. To naturalne, że poszukując pracy rozmawia się o tym z partnerem, przynajmniej ja mam takie doświadczenia.
Następna rzecz to samo miejsce pracy. Ktoś, kto uważa, że ta praca niewiele się różni od bycia kelnerką w barze/restauracji chyba upadł na głowę. Dlaczego w takich miejscach nie ma kelnerów tylko same KELNERKI? Twoja dziewczyna będzie klepana w tyłek i nawet nie będzie mogła mruknąć, bo wyleci tego samego dnia. To samo tyczy się propozycji i komentarzy. Byłeś Ty w ogóle w takim miejscu? Jak nie, to pójdź i zobacz jak się traktuje dziewczyny w klubach striptizu.

Masz słuszne obawy, ale chyba masz problem z artykułowaniem swoich wątpliwości w rozmowie ze swoją kobietą. Nawet sama dziewczyna Ci mówi, że "na dużo jej pozwalam, że jej kolega na moim miejscu bałby się podchodzić do związku tak jak ja". Z Twoich postów jasno wyniki (szczególnie z pierwszego), że nie chciałeś/nie chcesz, żeby Twoja dziewczyna zaczęła tego typu pracę. Czy Ty rzeczywiście jej na dużo pozwalasz, bo masz takie "och och zaufanie", czy może po prostu robisz to w obawie przed porzuceniem?

16 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-28 17:13:53)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Kolega wyżej dobrze pisze.Goście chodzący do takich lokali mogą sobie pozwolić na więcej  także porównania do zwykłych klubów czy knajp są tutaj naprawdę nie na miejscu.Jeżeli jest atrakcyjna to propozycje od napaleńców będą a na ile taka młoda dziewczyna potrafi być asertywna to nie wiem.
Według mnie takie lokale to nie miejsce dla dziewcząt w takim wieku.Taki typ z hajsem naprawdę może dziewczynie zaimponować,tym bardziej że dziewczyna ledwo wiąże koniec z końcem i łapie się takich zajęć by zapłacić sobie za studia.
Zaufanie zaufaniem a życie życiem.Pamiętaj o tym Autorze.

17

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Ja na Twoim miejscu czym prędzej szukałabym dla niej alternatywnej pracy.
Łatwa i szybka kasa wciąga hmm.

18 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-28 17:33:01)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Zrozumiałe poniekąd jest Twoje oburzenie i obawy, ale związek polega też na zaufaniu. Sam powiedziałeś, że długo szukała pracy bezskutecznie, że potrzebuje pieniędzy. Piszesz, że pracować będzie w godzinach 12-22, czyli z tego można wywnioskować, że nie studiuje dziennie, ale też, że te godziny są jeszcze w miarę przyzwoite - będzie wracała do domu na noc a nie spędzała w klubie. Samymi zakazami nic nie zdziałasz, co innego jakby miała do wyboru np pracę w klubie albo w księgarni... a tak jest póki co przyparta do muru. Niech pójdzie zobaczy, przekona się. Ty też możesz przejść się przecież w to miejsce, zobaczyć jak wygląda i jak się jej będzie pracowało. Przecież sama powiedziała, że jak nie będzie jej coś pasowało to tą pracę rzuci. Inna rzecz, to umowa. Z jednej strony dobrze że podpisała, z drugiej nie wiesz co w niej było, czy przeczytała ją dokładnie z wszystkimi ewentualnymi "haczykami". Ja na to bym bardziej zwróciła uwagę niż na sam fakt i miejsce pracy. Jak dziewczyna ma w głowie poukładane i jest odporna na zaczepki facetów, to nic złego się jej nie stanie. Wiadomo, że jesteś zazdrosny i się o nią boisz - że kogoś pozna albo zejdzie na złą drogę... ale to może zdarzyć się wszędzie. Zdecydowanie gorzej by było gdyby miała tam tańczyć przy rurze... bo nawet gdyby zachowała Ci wierność, co wcale nie jest wykluczone, to jednak to będzie się za nią ciągnąć... trudno jej potem będzie znaleźć poważną pracę tak po prostu... bo nawet jak się nie pochwali tym faktem w cv to nie trudno do takich informacji, czy zdjęć dotrzeć... Dziewczyny często o tym nie myślą gdy są młode i potrzebują pieniędzy, a potem żałują... Z bycia kelnerka nawet w takim klubie nikt jej raczej nie będzie rozliczał, o ile nie mają jakichś narzuconych skąpych strojów (bo tak też się zdarza).
Także pierwsza i podstawowa rzecz - treść umowy. Może się bowiem okazać, że wcale nie będzie mogła rzucić pracy ot tak. Mam jednak nadzieję, że przeczytała dokładnie umowę zanim ją podpisała i wie na co się godzi. Na Twoim miejscu zapytałabym ją o to i jak wcześniej powiedziałam, przeszła się do tego klubu by zobaczyć, jakie to miejsce... może nie jest tam aż tak źle.. No i oczywiście szukała dalej innej pracy.

19 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-08-28 17:43:42)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
piesciarz napisał/a:

Masz słuszne obawy, ale chyba masz problem z artykułowaniem swoich wątpliwości w rozmowie ze swoją kobietą. Nawet sama dziewczyna Ci mówi, że "na dużo jej pozwalam, że jej kolega na moim miejscu bałby się podchodzić do związku tak jak ja". Z Twoich postów jasno wyniki (szczególnie z pierwszego), że nie chciałeś/nie chcesz, żeby Twoja dziewczyna zaczęła tego typu pracę. Czy Ty rzeczywiście jej na dużo pozwalasz, bo masz takie "och och zaufanie", czy może po prostu robisz to w obawie przed porzuceniem?

Mówiąc to przytoczyła sytuację, kiedy chciała wyjść z koleżankami na babski wieczór do klubu, pobawić się, potańczyć. Powiedziałem spoko, nie ma problemu. Jeśli chciałaby mnie zostawić czy skoczyć w bok, mogłaby to zrobić w każdej chwili. Jak słusznie ktoś wspomniał, nie jest moją niewolnicą. Jej kolega twierdził, że za nic w świecie nie puściłby swojej dziewczyny. Nie ma co paranoizować czy być chorobliwie zazdrosnym. Jeszcze zanim zostaliśmy parą, zdarzały się sytuacje, że ktoś nachalnie się do niej przystawiał i nie rozumiał, kiedy mówiła "nie".

Porzucenia się nie obawiam. Wiążąc się z kimś zawsze istnieje ryzyko, że ten ktoś nas może porzucić. Jeśli wszyscy byliby tak przewrażliwieni na tym punkcie, to nie wiem, czy człowiek jako istota przetrwałby do dziś.

Mam świadomość tego, że rozmowa w związku jest bardzo ważna, szczególnie kiedy pojawiają się sporne sytuacje. Możesz nie wierzyć, ale tutaj to ja jestem stroną je inicjującą, tą bardziej rozmowną. Ona pracuje nad sobą, wie, że jej małomówność nie podoba mi się, ale prawdę mówiąc bardzo często miała problem z zebraniem myśli i powiedzeniem mi czegoś, co leżało jej na wątrobie. Na ogół wyglądało to tak, że to ja prowadziłem rozmowę, jeśli chciałem się czegoś od niej dowiedzieć. Dużo czasu też minęło, zanim zaczęła się przede mną otwierać, szczególnie że sporo w życiu przeszła.


W każdym razie serdecznie Wam wszystkim dziękuję za porady. Naprawdę nogi się pode mną ugięły, nie wiedziałem co robić. Zasnąć długo nie mogłem, ale trochę ochłonąłem i przemyślałem co nieco. Przez weekend nie będziemy się widzieć, za to w przyszłym tygodniu porozmawiam z nią, zwłaszcza że jej to obiecałem.

20 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-08-28 18:01:56)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Anastacjaa napisał/a:

Piszesz, że pracować będzie w godzinach 12-22, czyli z tego można wywnioskować, że nie studiuje dziennie, ale też, że te godziny są jeszcze w miarę przyzwoite - będzie wracała do domu na noc a nie spędzała w klubie.

Studiuje dziennie, dwa kierunki. Z tego co wiem, chciała je oba z pracą połączyć. Dobrze jej życzę, ale mnie to wprawiło w osłupienie. Sam pracuję i studiuję, ale tylko na jednym kierunku, więc wiem, z iloma wyrzeczeniami się to wiąże.

Anastacjaa napisał/a:

Ty też możesz przejść się przecież w to miejsce, zobaczyć jak wygląda i jak się jej będzie pracowało. Przecież sama powiedziała, że jak nie będzie jej coś pasowało to tą pracę rzuci.

Stwierdziła, że będzie kelnerką w klubie, ale do takiego ze mną by nie poszła. Jak drążyłem więcej, wyszło, co to za klub. Ale dzięki za pomysł, poruszę ten temat. Swoją drogą dała mi słowo, że opowie mi jak wygląda jej dzień pracy. To, że mam obawy, czy powie mi wszystko, to już inna sprawa...

Anastacjaa napisał/a:

Inna rzecz, to umowa. Z jednej strony dobrze że podpisała, z drugiej nie wiesz co w niej było, czy przeczytała ją dokładnie z wszystkimi ewentualnymi "haczykami". Ja na to bym bardziej zwróciła uwagę niż na sam fakt i miejsce pracy.

Pytałem o umowę, pierwsze co mi przyszło do głowy, to pytanie, czy jest tam data, do kiedy miałaby obowiązywać. Uzyskałem odpowiedź, że nie wie. Że będzie mogła odejść, ale dwa dni wcześniej musi o tym powiadomić. Zwróciłem jej także na to uwagę. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie podpisała niczego głupiego. W sumie dobrym pomysłem byłoby zobaczyć jej treść, powinna mieć ze sobą kopię.

21

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

Piszesz, że pracować będzie w godzinach 12-22, czyli z tego można wywnioskować, że nie studiuje dziennie, ale też, że te godziny są jeszcze w miarę przyzwoite - będzie wracała do domu na noc a nie spędzała w klubie.

Studiuje dziennie, dwa kierunki. Z tego co wiem, chciała je oba z pracą połączyć. Dobrze jej życzę, ale mnie to wprawiło w osłupienie. Sam pracuję i studiuję, ale tylko na jednym kierunku, więc wiem, z iloma wyrzeczeniami się to wiąże.

No to gratuluję ambitnej dziewczyny, jednak będzie jej pewnie ciężko jak się rok zacznie, ale są ludzie zdolni i zdolniejsi. wink Także oby tylko jakiegoś głupstwa nie podpisała to we wrześniu na spokojnie sobie coś zarobi póki nie ma zajęć a potem zobaczy co i jak.
I tym bardziej powinna być świadoma i wiedzieć jakie konsekwencje może taka praca mieć w przyszłości jeśli poza "zwykłą" kelnerką jakieś inne obowiązki są w umowie... (chociażby ten skąpy strój). Ale może nie.. tak tylko uczulam.. bo osobiście nie widzę w tym nic złego jeśli dziewczyna ma głowę na karku i granice. Każdy (a przynajmniej ten co musi czyli większość) chce dorobić na studiach.

22

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Ej, szukajcie jej innej roboty (chociażby jako kasjerka w biedrze), bo jak się jakiś klient napali, a ona będzie wracać o tej 22.00 wieczorem, to wiele się może zdarzyć. Lepiej po nią wychodź i odprowadzaj do domu z pracy. Tam wiesz, że ona Cię zdradzi to bym się raczej nie zamartwiała, raczej o gwałt lub molestowanie bym się martwiła.

23

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
kareninka napisał/a:

Tam wiesz, że ona Cię zdradzi to bym się raczej nie zamartwiała, raczej o gwałt lub molestowanie bym się martwiła.

Serio??? Myślisz, że facet mając dookoła tabun ślicznych, młodych dziewczyn będzie ryzykował więzieniem dla kelnerki???

24 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-28 19:18:29)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
kareninka napisał/a:

Ej, szukajcie jej innej roboty (chociażby jako kasjerka w biedrze), bo jak się jakiś klient napali, a ona będzie wracać o tej 22.00 wieczorem, to wiele się może zdarzyć. Lepiej po nią wychodź i odprowadzaj do domu z pracy. Tam wiesz, że ona Cię zdradzi to bym się raczej nie zamartwiała, raczej o gwałt lub molestowanie bym się martwiła.

No już nie przesadzajmy.. wiadomo każda dziewczyna wracająca po 22 sama powinna uważać na podejrzanych typków, ale to ogólna zasada, a nie przypisana tylko do kelnerek. Poza tym nie róbmy z tego miejsca nie wiadomo czego - nie sądzę że jest to "słynny" klub w Sopocie kierowany przez mafię (nie pamiętam nazwy ale tamtych chyba już zwinięto) czy owiana swojego czasu sławą Sofia w Warszawie.. Swojego czasu byłam kilka razy w podobnych miejscach gdzie dziewczyny tańczyły sobie przy rurze na podestach i nic tam się nie działo.. ot urozmaicenie "wzrokowe" wieczoru głównie dla mężczyzn..   choć czasem i na parkiecie w "zwykłym" klubie "panie" więcej dają z siebie by kogoś poznać.. Ale przyznaję nie byłam w klubie ze striptizem kobiet... jedynie na wieczorze kawalerskim gdzie striptizer był zamówiony...

25

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
LunaPARK napisał/a:
kareninka napisał/a:

Tam wiesz, że ona Cię zdradzi to bym się raczej nie zamartwiała, raczej o gwałt lub molestowanie bym się martwiła.

Serio??? Myślisz, że facet mając dookoła tabun ślicznych, młodych dziewczyn będzie ryzykował więzieniem dla kelnerki???

Serio tak myślę. Bo jak sobie jakiś poeb upatrzy ofiarę, to ciężko będzie zrezygnować. A najlepiej przecież smakuje zakazany owoc.
A co do tego, że ona będzie obmacywana i traktowana jak ku*wa nie mam żadnych wątpliwości.

26

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
kareninka napisał/a:

Lepiej po nią wychodź i odprowadzaj do domu z pracy. Tam wiesz, że ona Cię zdradzi to bym się raczej nie zamartwiała, raczej o gwałt lub molestowanie bym się martwiła.

To chyba moja największa obawa... Mieszkamy w dużym mieście, ona na jednym końcu, ja na drugim. Sam pracuję fizycznie codziennie od 7 do 17-18, do tego taki manewr sprawiałby że od 21 do północy (powrót od niej już nocnym autobusem) jeździłbym po mieście a o 5.30 znowu na nogi do pracy. Nie ma takiej opcji, nie za wszelką cenę...

27

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Kluby to zło. big_smile

28

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

A Ty wiesz konkretnie co to za klub?

@EasyRider88 Niektóre da się strawić ;p

29

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Burzowy napisał/a:

A Ty wiesz konkretnie co to za klub?

Nie. Ale nie słyszałem o żadnym w okolicy który cieszyłby się dobrą sławą.

30

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

No to musisz się dowiedzieć. Wtedy masz szansę wybadać co tam się dzieje.

31

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Sorry ale nie wierzę w to że STUDENTKA nie może znaleźć normalnej pracy. Przecież 90% ogłoszeń to szukają TYLKO studentów (albo niepełnosprawnych). Poza tym może też dawać korepetycje skoro jest taka dobra, że 2 kierunki studiuje.
Na Twoi miejscu bym poszukała innej dziewczyny, bo z tą coś nie tak. Żadna wartościowa kobieta nie pójdzie do takiego miejsca bo to jest po prostu obleśne i poniżające, a faceci którzy tam chodzą to prymitywne bydło.
Skoro ją ciągnie do takiego "ciekawego" towarzystwa (chamów, prostaków, babiarzy i prostytutek na rurach)  to już o niej świadczy nie najlepiej.
Jakoś inne studentki nie mają takich problemów, dają korepetycje i mają z tego niezłą pensję. Ale ona chyba chce iść na łatwiznę, nie namęczyć się a zarobić.

32

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
samotniczka2015 napisał/a:

Sorry ale nie wierzę w to że STUDENTKA nie może znaleźć normalnej pracy. Przecież 90% ogłoszeń to szukają TYLKO studentów (albo niepełnosprawnych). Poza tym może też dawać korepetycje skoro jest taka dobra, że 2 kierunki studiuje.
Na Twoi miejscu bym poszukała innej dziewczyny, bo z tą coś nie tak. Żadna wartościowa kobieta nie pójdzie do takiego miejsca bo to jest po prostu obleśne i poniżające, a faceci którzy tam chodzą to prymitywne bydło.
Skoro ją ciągnie do takiego "ciekawego" towarzystwa (chamów, prostaków, babiarzy i prostytutek na rurach)  to już o niej świadczy nie najlepiej.
Jakoś inne studentki nie mają takich problemów, dają korepetycje i mają z tego niezłą pensję. Ale ona chyba chce iść na łatwiznę, nie namęczyć się a zarobić.

Nie chciałam być wredna i pisać to wprost, ale też właśnie tak pomyślałam w pierwszej chwili jak samotniczka2015. Teraz znaleźć pracę dla studentki to pestka, gorzej jeśli studentka jest wymagająca.
A z tymi korkami to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Wiesz jaka jest konkurencja? No tragedia jakaś. Ale na hostessy lub kelnerki w zwykłych restauracjach zawsze są jakieś ogłoszenia. Radziłabym kiedyś przejść się do tego klubu ze striptizem i sprawdzić, czy dziewczyna nie pracuje czasem jako striptizerka albo prostytutka, chociaż w sumie jakby chciała, to by sb sponsora znalazła, ale sam mówiłeś, że lubi być w centrum uwagi. Cóż bardziej skupia uwagę niż występ na scenie + rurka do pole dance'u?

33 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-08-28 21:22:50)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Z tego co mi mowila udzielala korepetycji z matematyki. Patrząc obiektywnie Teraz są wakacje, trudniej o pracę dorywczą, korepetycji udzielać nie ma komu, a kasę za warunki wpłaca się w październiku. Poza tym dziewczyna nie ma żadnego doświadczenia zawodowego. Zdradę też mogę chyba wykluczyć. Swój pierwszy raz przeżyła ze mną jakieś dwa miesiące temu. Żeby nie było - to był wspólny pierwszy raz. Z drugiej strony jak się "wygadała" wspomniała niby żartem, że może się nauczy tańczyć na rurze. Czeka mnie naprawdę poważna rozmowa sad

34

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Jakbym była facetem, nie chciałabym, aby moja dziewczyna bywała w takich miejscach.

35

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

To wiadome, problem tylko jak ją od tego odwieść.

36

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Jeśli nie chcesz by ona tam bywała, a ona chce to jest tylko jedno rozwiązanie - rozstanie. Chyba logiczne, że jej nie zmusisz do zaprzestania pracy w tym miejscu jeśli ona tego chce

37

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Witam serdecznie. Specjalnie dla Ciebie założyłem tutaj konto... Jeżeli jej naprawdę potrzebne są te pieniądze, to czemu jej po prostu nie dasz? Rozumiem, że w mieście ciężej zarobić... Ale 1000zł spokojnie bym swojej dziewczynie oddał...Również rozumiem, że masz wydatki na dom i jedzenie... Ja nie wydaję na nic, cóż... 17lat, robota na czarno... 10zł za godzinę wink. Jest opcja, że mógłbyś np od kogoś pożyczyć... Rodzice, chwilówki... Jeżeli to ma zapobiec pracy twojej dziewczyny w takim miejscu, to ja bym się poświęcił... Mam 17lat, moja wybranka ma 16... Uwierz mi Kolego, że skręca mnie jak wg. Jakiś facet patrzy w okolice jej biustu... A co dopiero, jak by miała w takim miejscu pracować... Jak sądzisz, że ten związek przetrwa długo, a widać, że masz ambitną dziewczynę, to raczej warto smile
                                                                                                                                                                                                                          Pozdrawiam, Dominik.

38

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Cóż, nie znam Twojej dziewczyny, ale choćby nie wiem, jak ciężka była moja sytuacja finansowa (a bywało naprawdę fatalnie, zapewniam), to NIGDY nie poszłabym pracować do takiego miejsca. Ja to widzę jak wejście na pewien etap, z którego potem bardzo ciężko wyjść.

Dziwne jest to, że nie wiesz, co to za lokal, ona nie wie, jaką ma umowę - to przecież niemożliwe - podpisywała ją, więc albo jest głupa, albo kłamie.
Odwiedź ją w pracy i sprawdź, co ona tam robi - innego wyjścia nie widzę.
Ale, tak jak dziewczynom powyżej - nie chce mi się wierzyć, że w dużym mieście nie ma innej roboty.
Coś tu b. brzydko pachnie.

39

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Rozmawiałem z nią wczoraj przez telefon. Powiedziała mi, że zrezygnowała z pracy bo miała wyrzuty sumienia, że mnie zraniła. Że od piątku chodzi z poczuciem winy i nie może spać po nocach. Że nie mówiła mi nic bo nie przywykła mówić komukolwiek o swoich problemach, szczególnie tych finansowych. Że nawet, jak to robiła, to i tak nie pomagało jej to.

Co do pracy, była jeden dzień przez 5 godzin i obserwowała, jak sprawa wygląda. Uważa, że kelnerki były nietykalne. Tylko że tak jak podejrzewałem, była w godz 12-17, kiedy wiadomo, że tłumów w klubach nie ma i wszystko widać jak na dłoni. A z pracy wracałaby w nocy, do tego zmęczona i na dodatek sama. Nie raz mówiła mi że wieczorem czasem boi się chodzić choćby po swoim osiedlu.

Nie potrafię być obojętny w takiej sytuacji, w związki angażuję się całym sercem. Myślę, że wytłumaczyłem jej to, co mną kieruje.

TheBoBeQ1 napisał/a:

Witam serdecznie. Specjalnie dla Ciebie założyłem tutaj konto... Jeżeli jej naprawdę potrzebne są te pieniądze, to czemu jej po prostu nie dasz? Rozumiem, że w mieście ciężej zarobić... Ale 1000zł spokojnie bym swojej dziewczynie oddał...Również rozumiem, że masz wydatki na dom i jedzenie... Ja nie wydaję na nic, cóż... 17lat, robota na czarno... 10zł za godzinę wink. Jest opcja, że mógłbyś np od kogoś pożyczyć... Rodzice, chwilówki... Jeżeli to ma zapobiec pracy twojej dziewczyny w takim miejscu, to ja bym się poświęcił... Mam 17lat, moja wybranka ma 16... Uwierz mi Kolego, że skręca mnie jak wg. Jakiś facet patrzy w okolice jej biustu... A co dopiero, jak by miała w takim miejscu pracować... Jak sądzisz, że ten związek przetrwa długo, a widać, że masz ambitną dziewczynę, to raczej warto smile
                                                                                                                                                                                                                          Pozdrawiam, Dominik.

Napisałem już, że wcale mnie o pomoc nie poprosiła, ba, nawet nie powiedziała wprost że ma problem, tylko że "każdemu potrzeba trochę kasy". A to stanowi wielką różnicę. Sam nie jestem jakoś bardzo zamożny, ale zaoferowałem jej swoją pomoc i wsparcie. Popytałem znajomych, dosłownie stanąłem na głowie i znalazłem jej trochę ciekawie wyglądających rzeczy. Ostatnie, co mógłbym chyba teraz zrobić to zostawić ją z problemem samą sobie.

40

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Tak. Są kluby ze stritease gdzie jest wyraźnie zaznaczone, że kelnerki są nietykalne, a za jej dotknięcie co najwyżej dostaniesz gonga od ochroniarza, a są takie gdzie kelnerki również "zabawiają" klientów. Ja bym raczej się nie zgodził na pracę dziewczyny w takim miejscu.

41

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Gdybym miała mężczyznę, którego kocham, nie poszłabym pracować do klubu ze striptizem.

Poszłabym do innego rodzaju klubu/ restauracji/pubu kelnerować lub poszłabym sprzątać.
Ale nie szłabym pracować w takim miejscu, w trosce o konsekwencje dla naszego związku.
Po to aby on się nie martwił.

42

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
baziula napisał/a:

Gdybym miała mężczyznę, którego kocham, nie poszłabym pracować do klubu ze striptizem.

Poszłabym do innego rodzaju klubu/ restauracji/pubu kelnerować lub poszłabym sprzątać.
Ale nie szłabym pracować w takim miejscu, w trosce o konsekwencje dla naszego związku.
Po to aby on się nie martwił.

Dziękuję baziula smile

43 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-09-10 18:42:59)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Pozwolę sobie odkopać temat. Piszę tutaj, bo potrzebuję komuś się wygadać. Znajomi i przyjaciele odpadają chyba z wiadomych względów. Tutaj, w internetach, jesteśmy wszyscy anonimowi.

Minęły dwa tygodnie. Tak jak wspomniałem, zrezygnowała z pracy w tamtym miejscu. Stanąłem na głowie, żeby jej coś znaleźć, pomogli mi znajomi. Wysłałem jej kilka ofert, ona w międzyczasie sama znalazła sobie pracę w sklepie.
Na początku września spotkaliśmy się. Trochę poukładałem sobie w głowie myśli, ale nadal nie wiedziałem co robić. Prawie nic nie mówiła, czuła się podle, miała łzy w oczach. Niejako wymusiłem na niej to, żeby rozmawiała ze mną. Fakt faktem, nie potrafiła być przy mnie smutna, w pewnym momencie pojawił się nawet uśmiech.
Z drugiej strony nabrałem do niej dystansu. Czasem ciężko mi popatrzeć jej w oczy i się uśmiechnąć. Rzadziej się widujemy, szczególnie że wspomniałem już, że sam pracuję. Ale chęć bycia razem jest silniejsza. Nie wypominam jej tego, co się stało, nie widzę sensu drążyć tego samego w nieskończoność. Ale też, choćby wczoraj, ona napisała mi, że kiepsko się z tym czuje. Mam świadomość tego, że jeśli chcę z nią być, muszę się przełamać, powinienem to, jako facet, popchnąć do przodu i nie oglądać się więcej za siebie.
Nie wiem, czy dobrze postąpiłem, decydując się i próbując zapomnieć o całej sytuacji, czas pokaże. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za chęci pomocy, za udzielone mi wparcie i podpowiedziane rozwiązania. Naprawdę, bardzo mi to pomogło smile

44

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

no to powodzenia

45

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Nie sądzisz, że przesadzasz?

46

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:

Pozwolę sobie odkopać temat. Piszę tutaj, bo potrzebuję komuś się wygadać. Znajomi i przyjaciele odpadają chyba z wiadomych względów. Tutaj, w internetach, jesteśmy wszyscy anonimowi.

Minęły dwa tygodnie. Tak jak wspomniałem, zrezygnowała z pracy w tamtym miejscu. Stanąłem na głowie, żeby jej coś znaleźć, pomogli mi znajomi. Wysłałem jej kilka ofert, ona w międzyczasie sama znalazła sobie pracę w sklepie.
Na początku września spotkaliśmy się. Trochę poukładałem sobie w głowie myśli, ale nadal nie wiedziałem co robić. Prawie nic nie mówiła, czuła się podle, miała łzy w oczach. Niejako wymusiłem na niej to, żeby rozmawiała ze mną. Fakt faktem, nie potrafiła być przy mnie smutna, w pewnym momencie pojawił się nawet uśmiech.
Z drugiej strony nabrałem do niej dystansu. Czasem ciężko mi popatrzeć jej w oczy i się uśmiechnąć. Rzadziej się widujemy, szczególnie że wspomniałem już, że sam pracuję. Ale chęć bycia razem jest silniejsza. Nie wypominam jej tego, co się stało, nie widzę sensu drążyć tego samego w nieskończoność. Ale też, choćby wczoraj, ona napisała mi, że kiepsko się z tym czuje. Mam świadomość tego, że jeśli chcę z nią być, muszę się przełamać, powinienem to, jako facet, popchnąć do przodu i nie oglądać się więcej za siebie.
Nie wiem, czy dobrze postąpiłem, decydując się i próbując zapomnieć o całej sytuacji, czas pokaże. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za chęci pomocy, za udzielone mi wparcie i podpowiedziane rozwiązania. Naprawdę, bardzo mi to pomogło smile

Przede wszystkim to nie masz czego wypominać dziewczynie, sam piszesz, że zrezygnowała z tej pracy. Nie pracowała tam ani jednego dnia  ale coś czuję, że tobie nie dogodzi i bedziesz ja nękał choćby tym dystansowaniem sie od niej, nie patrzeniem w oczy i nieuśmiechaniem się.   Może nie wypominasz ale wysyłasz sygnał niezadowolenia i dziewczyna czuje, że musi tłumaczyć się przed toba i to z tego czego nie zrobiła. Skoro nie wiesz czy postąpiłeś słusznie decydując się i próbując zapomnieć o tej sytuacji to lepiej daj jej spokój, bo tak naprawdę  to wcale nie zapomniałeś.   Ostatni twój post wyglada tak jak by przynajmniej  dobuściła się zdrady. Przesada i to duża przesada.

47

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Prawda to, ale nogą tupnąć musi. Podejrzewam jednak, że najgorsze żale wylał na forum, a nie w rzeczywistości.

48 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-09-11 18:34:39)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Za dużo myślę i nadinterpretuję. Źle nie jest tak jak to opisuję, było głównie na początku. To, co wyżej, to zebrane w kilku zdaniach myśli z całego okresu ostatnich dwóch tygodni. Wczoraj było o niebo lepiej, może wyrzucenie z siebie kilku słów pomogło mi. Jeśli tak, to chyba zacznę pisać pamiętnik smile

azbestowa2, zapomnieć nie zapomnę. Każdy nowo poznany człowiek jest jak czysta kartka, którą zapisujemy związanymi z tą osobą emocjami i doświadczeniami. Wszystko ląduje w głowie i w sercu. Nie da się ot tak zapomnieć, tym bardziej że pamiętam niemal każdą spędzoną z nią chwilę.
Całkiem możliwe, że takie sygnały wysyłam. Nie potrafię ukryć przed kimś tego, co czuję w danej chwili do takiej osoby. Od zawsze stawiałem na szczerość i taki już stety/niestety jestem. Ale wezmę sobie do serca te słowa smile

Burzowy, podejrzewaj, masz do tego prawo. Nie kryłem się z niczym, to co powinniśmy, wyjaśniliśmy sobie i pod tym względem mam czyste sumienie.

Tak swoją drogą, dwie zdrady przeżyłem, do tego w czasie nie dłuższym niż 3 miesiące bycia w związkach i w sumie czułem się podobnie.

49

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Musze powiedziec, ze czytam tu i oczom nie wierze.
Jakbym sie w sredniowieczu znalazla albo gdzies u muzulmanow, gdzie kobieta musi pytac sie swego pana o zgode na to, co robi i tlumaczyc z samodzielnych krokow. A nawet jak szybciutko naprawi swoje "wykroczenie" przeciwko jego woli, to nadal musi sie kajac!
Kobieta robiaca na raz dwa fakultety´, jak widac wiec z glowa na karku, a traktowana i sama zachowujaca sie rzeczywiscie jak niewolnica.
Zycze tej mlodej kobiecie, zeby znalazla w sobie sile do samostanowienia.

50 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-09-11 20:50:54)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Marajka napisał/a:

Musze powiedziec, ze czytam tu i oczom nie wierze.
Jakbym sie w sredniowieczu znalazla albo gdzies u muzulmanow, gdzie kobieta musi pytac sie swego pana o zgode na to, co robi i tlumaczyc z samodzielnych krokow. A nawet jak szybciutko naprawi swoje "wykroczenie" przeciwko jego woli, to nadal musi sie kajac!
Kobieta robiaca na raz dwa fakultety´, jak widac wiec z glowa na karku, a traktowana i sama zachowujaca sie rzeczywiscie jak niewolnica.
Zycze tej mlodej kobiecie, zeby znalazla w sobie sile do samostanowienia.

Ok, jestem ostatnim palantem za przeproszeniem. Do tego tyranem, despotą, krzywdzicielem i największym kretynem. Rozumiem, że miałem cicho siedzieć, uśmiechać się ładnie i podziwiać, a najlepiej od razu zniknąć z życia kobiety, bo ją tylko niepotrzebnie ograniczam i stresuję. A że czasu już nie cofnę, to mogę tylko błagać o wybaczenie, że się wtrąciłem do nieswojego życia i odliczać godziny do momentu, kiedy ona zastanowi się poważnie i zerwie z takim idiotą jak ja.

A tak w ogóle to mam problemy ze sobą, pewnie jestem socjopatą a wszelkie życiowe niepowodzenia wyładowuję na bliskiej osobie, wobec której jako "pan i władca" mogę sobie na więcej pozwolić. Czekam na ciąg dalszy, jakim to jestem chamem i prostakiem.

51

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Marajka napisał/a:

Musze powiedziec, ze czytam tu i oczom nie wierze.
Jakbym sie w sredniowieczu znalazla albo gdzies u muzulmanow, gdzie kobieta musi pytac sie swego pana o zgode na to, co robi i tlumaczyc z samodzielnych krokow. A nawet jak szybciutko naprawi swoje "wykroczenie" przeciwko jego woli, to nadal musi sie kajac!
Kobieta robiaca na raz dwa fakultety´, jak widac wiec z glowa na karku, a traktowana i sama zachowujaca sie rzeczywiscie jak niewolnica.
Zycze tej mlodej kobiecie, zeby znalazla w sobie sile do samostanowienia.

To chyba najgłupszy post jaki czytałem w ostatnich dniach. Zaskoczę Cię, ale jeżeli tworzysz związek i chcesz by Twój partner był szcżęśliwy, to nawet czasem musi dojść do pewnych wyrzeczeń.

52

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:

Ok, jestem ostatnim palantem za przeproszeniem. Do tego tyranem, despotą, krzywdzicielem i największym kretynem. Rozumiem, że miałem cicho siedzieć, uśmiechać się ładnie i podziwiać, a najlepiej od razu zniknąć z życia kobiety, bo ją tylko niepotrzebnie ograniczam i stresuję. A że czasu już nie cofnę, to mogę tylko błagać o wybaczenie, że się wtrąciłem do nieswojego życia i odliczać godziny do momentu, kiedy ona zastanowi się poważnie i zerwie z takim idiotą jak ja.

A tak w ogóle to mam problemy ze sobą, pewnie jestem socjopatą a wszelkie życiowe niepowodzenia wyładowuję na bliskiej osobie, wobec której jako "pan i władca" mogę sobie na więcej pozwolić. Czekam na ciąg dalszy, jakim to jestem chamem i prostakiem.

Po raz pierwszy w tym wątku muszę się z tobą zgodzić. Dziewczyna musi mieć jakieś zajebiste deficyty, że decyduje się z tobą być.

53 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-09-11 21:54:58)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Burzowy napisał/a:
Marajka napisał/a:

Musze powiedziec, ze czytam tu i oczom nie wierze.
Jakbym sie w sredniowieczu znalazla albo gdzies u muzulmanow, gdzie kobieta musi pytac sie swego pana o zgode na to, co robi i tlumaczyc z samodzielnych krokow. A nawet jak szybciutko naprawi swoje "wykroczenie" przeciwko jego woli, to nadal musi sie kajac!
Kobieta robiaca na raz dwa fakultety´, jak widac wiec z glowa na karku, a traktowana i sama zachowujaca sie rzeczywiscie jak niewolnica.
Zycze tej mlodej kobiecie, zeby znalazla w sobie sile do samostanowienia.

To chyba najgłupszy post jaki czytałem w ostatnich dniach. Zaskoczę Cię, ale jeżeli tworzysz związek i chcesz by Twój partner był szcżęśliwy, to nawet czasem musi dojść do pewnych wyrzeczeń.

Najglupszy to ten:

Burzowy napisał/a:

Prawda to, ale nogą tupnąć musi. Podejrzewam jednak, że najgorsze żale wylał na forum, a nie w rzeczywistości.

To tak wyobrazasz sobie osiaganie wyrzeczen przez partnera? Poprzez tupanie noga?
Ile masz lat? Bo jesli chodzi o dojrzalosc emocjonalna, to wyglada to na przekornego 3-latka

54

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
wont napisał/a:

Po raz pierwszy w tym wątku muszę się z tobą zgodzić. Dziewczyna musi mieć jakieś zajebiste deficyty, że decyduje się z tobą być.

Albo z zajebistego bagna ją wyciągnąłem. Ale, po pierwsze, nie mam zamiaru się tym chwalić komukolwiek - nie potrzebuję oklasków, po drugie, najważniejsze, to sprawa dość osobista, po trzecie, nie jest to temat tej rozmowy, po czwarte - trochę ad personam - nie sprawiasz wrażenia osoby, której mógłbym o tym opowiedzieć.

55 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-09-11 22:20:16)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:

Albo z zajebistego bagna ją wyciągnąłem. Ale, po pierwsze, nie mam zamiaru się tym chwalić komukolwiek - nie potrzebuję oklasków, po drugie, najważniejsze, to sprawa dość osobista, po trzecie, nie jest to temat tej rozmowy, po czwarte - trochę ad personam - nie sprawiasz wrażenia osoby, której mógłbym o tym opowiedzieć.

Najwazniejsze, ze jestes przekonany o swojej wielkosci i wspanialomyslnosci, prawda?
A ona maluczka glupiutka, ktorej trzeba pilnowac i ktora trzeba kierowac.

Ok, spisuje to na konto tego, ze jestes mlody i niedoswiadczony.
Ale jesli chcesz kiedykolwiek dojrzalego i udanego zwiazku, to zacznij traktowac dziewczyne jako rownowarta sobie i przestan sobie uzurpowac role decydenta o jej zyciu.
To moja dobra rada w tej sprawie.

56

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Muszę powiedzieć, że dawno (nie tylko na tym forum) nie czytałem większego megalomana, kabotyna i bufona smile

57 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-09-11 22:26:36)

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
Marajka napisał/a:

Najwazniejsze, ze jestes przekonany o swojej wielkosci i wspanialomyslnosci, prawda?
O ona maluczka glupiutka, ktorej trzeba pilnowac i ktora trzeba kierowac.

Mam to na papierze. Poważnie. Dokładniej list. Sprzed 3 tygodni. Wzruszający. Nie pytaj czemu list. Tak jej widocznie było łatwiej.

Za to na szczęście odnalazła swoją obrończynię, która wyzwoli ją z macek pana i władcy, do tego o narcystycznych zapędach.

wont napisał/a:

Muszę powiedzieć, że dawno (nie tylko na tym forum) nie czytałem większego megalomana, kabotyna i bufona smile

[offtop]Szkoda że bufonem i megalomanem nie nazwiesz gościa, który chwali się tym, że kobieta sama mu się do łóżka pcha na jakimś zjeździe, do tego faceta z czwórką z przodu.[/offtop]

58

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:

do tego faceta z czwórką z przodu.

I do tego łysego! Śmiej się śmiej - starość i niedołężność każdego czeka wink

59

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
wont napisał/a:
zatroskanychlopak napisał/a:

do tego faceta z czwórką z przodu.

I do tego łysego! Śmiej się śmiej - starość i niedołężność każdego czeka wink

Z całym szacunkiem, ale pouczanie człowieka o jego niedojrzałości, samemu przy tym będąc dwa razy starszym i zachowując się tak jak jego rówieśnicy, jest co najmniej dziwne. Jeśli to sprawka wieku, mam wielką nadzieję, że za te 20 nie będę w ten sposób się prezentował.

60

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale pouczanie człowieka o jego niedojrzałości, samemu przy tym będąc dwa razy starszym i zachowując się tak jak jego rówieśnicy, jest co najmniej dziwne.

Nie zrozumiałem. Dlaczego pouczanie ma być dziwne? I kto się zachowuje jak rówieśnicy? I kto poucza o niedojrzałości?

zatroskanychlopak napisał/a:

Jeśli to sprawka wieku, mam wielką nadzieję, że za te 20 nie będę w ten sposób się prezentował.

Nie grozi ci to chłopie smile Ty już w wieku 20 lat zachowujesz się jak 60-latek. Zdążający na roraty.

61

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
wont napisał/a:
zatroskanychlopak napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale pouczanie człowieka o jego niedojrzałości, samemu przy tym będąc dwa razy starszym i zachowując się tak jak jego rówieśnicy, jest co najmniej dziwne.

Nie zrozumiałem. Dlaczego pouczanie ma być dziwne? I kto się zachowuje jak rówieśnicy? I kto poucza o niedojrzałości?

Trollowanie nie przechodzi z wiekiem. Całe szczęście smile

wont napisał/a:
zatroskanychlopak napisał/a:

Jeśli to sprawka wieku, mam wielką nadzieję, że za te 20 nie będę w ten sposób się prezentował.

Nie grozi ci to chłopie smile Ty już w wieku 20 lat zachowujesz się jak 60-latek. Zdążający na roraty.

Uff, odetchnąłem z ulgą smile

62

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Moim skromnym zdaniem, nie miałbym nic przeciwko aby moja żona, atrakcyjna po 30, pracowała jako kelnerka czy tancerka.
Chociaż ja osobiscie nie jestem bywalcem takich miejsc, mam znajomych, którzy chodzą  i jakoś icj relacje nie pkrywają się z demonicznym obrazem tego, co tutaj niektórzy wypisują. Czy bycie kelnerką, tancerka to handel ciałem? Taki sam jak bycie hostessą, one także dostają multum propozycji.
Czasami robi się wiele szumu o nic. A tym którzy stwierdzą że to mały krok do zdrady... Jak będzie chciała to zdradzi, bez etatu w takich klubach.

63

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
zatroskanychlopak napisał/a:
wont napisał/a:
zatroskanychlopak napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale pouczanie człowieka o jego niedojrzałości, samemu przy tym będąc dwa razy starszym i zachowując się tak jak jego rówieśnicy, jest co najmniej dziwne.

Nie zrozumiałem. Dlaczego pouczanie ma być dziwne? I kto się zachowuje jak rówieśnicy? I kto poucza o niedojrzałości?

Trollowanie nie przechodzi z wiekiem. Całe szczęście smile

wont napisał/a:
zatroskanychlopak napisał/a:

Jeśli to sprawka wieku, mam wielką nadzieję, że za te 20 nie będę w ten sposób się prezentował.

Nie grozi ci to chłopie smile Ty już w wieku 20 lat zachowujesz się jak 60-latek. Zdążający na roraty.

Uff, odetchnąłem z ulgą smile

Niestety to troll przekonany o własnej "mądrości". Kiedyś takich określano mianem meteorów.

Co do tematu to charakter pracy w klubie ze striptizem jest taki, że partner ma prawo wymagać nie pracowania w takim miejscu, bo związek to nie miejsce na obawy, mysli i watpliwosci, a wrecz przeciwnie, miejsce gdzie nie powinno byc miejsca na takie. Jesli ktos tego nie rozumie, to nie rozumie tez tego na czym opiera sie zwiazek, itp. Natomiast jesli obie strony z pelna swiadomoscia zgadzaja sie na taka prace to tylko wtedy (za obopolna dobrowolna zgoda) jest to mozliwe, choc osobiscie takiej pracy nie pochwalam, nawet ze wzgledow ekonomicznych.

64

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Chłopaku, robicie z dziewczyną być może największy błąd w Waszych młodych życiach. Niektórzy tu piszą, że nie każda kelnerka zostanie tancerką.

Facet, co Ty jesteś chłop, czy szelki?! Czy za każdym razem, kiedy ona będzie wychodziła do pracy, chcesz się zastanawiać kto dzisiaj klepnie ją w tyłek? Może Twój kolega ze szkoły podstawowej, z którym się nie znosiliście i który od tej chwili zawsze będzie na Waszą parę patrzył z góry? Chcesz się zastanawiać jakie propozycje słyszy Twoja kobieta od znacznie bardziej od Ciebie zamożnych mężczyzn? Dla których będzie dodatkiem do wieczoru, takim jak drink albo krawat - a nie partnerką?

Powiedz (albo nie musisz) - ile ona tam zarobi? Czy skoro ona studiuje dwa fakultety, to nie lepiej żeby znalazła normalną pracę w jakimś sklepie, a najlepiej banku? Skoro zatrudnili ją w takim miejscu, to znaczy że jest atrakcyjna, skoro studiuje to znaczy, że nie głupia. Kto ma znaleźć pracę na stanowiskach reprezentatywnych, jak nie ona?
To trochę takie pójście na łatwiznę. Bo jako kelnerka zarobi trochę więcej, niż w banku - to jakiś czas tam popracuje. Życzę Ci, żeby nigdy nie pojawiła się wątpliwość że za jedną noc zarobi tyle, co jako kelnerka przez miesiąc - i co wtedy?

Poznaj o ludziach z półświatka, których tam pozna.

Wyciągaj dziewczynę z tego bagna, jak najszybciej.

65

Odp: dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem
pomocnikgargamela napisał/a:

Chłopaku, robicie z dziewczyną być może największy błąd w Waszych młodych życiach. Niektórzy tu piszą, że nie każda kelnerka zostanie tancerką.

Facet, co Ty jesteś chłop, czy szelki?! Czy za każdym razem, kiedy ona będzie wychodziła do pracy, chcesz się zastanawiać kto dzisiaj klepnie ją w tyłek? Może Twój kolega ze szkoły podstawowej, z którym się nie znosiliście i który od tej chwili zawsze będzie na Waszą parę patrzył z góry? Chcesz się zastanawiać jakie propozycje słyszy Twoja kobieta od znacznie bardziej od Ciebie zamożnych mężczyzn? Dla których będzie dodatkiem do wieczoru, takim jak drink albo krawat - a nie partnerką?

Powiedz (albo nie musisz) - ile ona tam zarobi? Czy skoro ona studiuje dwa fakultety, to nie lepiej żeby znalazła normalną pracę w jakimś sklepie, a najlepiej banku? Skoro zatrudnili ją w takim miejscu, to znaczy że jest atrakcyjna, skoro studiuje to znaczy, że nie głupia. Kto ma znaleźć pracę na stanowiskach reprezentatywnych, jak nie ona?
To trochę takie pójście na łatwiznę. Bo jako kelnerka zarobi trochę więcej, niż w banku - to jakiś czas tam popracuje. Życzę Ci, żeby nigdy nie pojawiła się wątpliwość że za jedną noc zarobi tyle, co jako kelnerka przez miesiąc - i co wtedy?

Poznaj o ludziach z półświatka, których tam pozna.

Wyciągaj dziewczynę z tego bagna, jak najszybciej.

Pomocnikugargamela nie odrobiłeś zadania smile. Ta dziewczyna nie przepracowała tam nawet jednego dnia, więc to nie praca dziewczyny w klubie jest problemem,  ma autor ma inny problem, a mianowicie nie może wybaczyć dziewczynie samej chęci zatrudnienia się tam i bez znaczenia jest mu, że ona może złożyła aplikacje o prace w takim miejscu bez większego przemyślenia, później porozmawiała z autorem i widząc jego sprzeciw wycofała się. Postąpiła tak jak chciał sam autor wątku, ale on i tak nie może zapomnieć jej tego wybaczyć, zachowuje się tak jak by sam nigdy  błędów nie popełniał.
Zapewniam cie autorze, że jeszcze nie jeden błąd będzie twoim udziałem, bo takie jest życie  i wyobraź  sobie, że mimo naprawy nie będziesz miał je darowane .

Albo zapomnij o całej sprawie i nigdy nie wracaj do tego tematu, a jeśli czujesz, że nie możesz  o tym przestać  rozmyślać i  podświadomie wysyłać sygnałów niezadowolenia  to lepiej  daj dziewczynie spokój i odejdź od niej bo inaczej wpędzisz ją w poczucie winy i wasz związek będzie  toksyczny, a kiedyś ona może ci tego nie wybaczyć i jak się wtedy będziesz czuł?

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziewczyna zaczyna pracę w klubie ze striptizem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026