netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotny. Nieszczęśliwie?

29 odpowiedzi3 378 wyświetleńzałożony przez NiebieskiFriend, 01.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny. Nieszczęśliwie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Samotny. Nieszczęśliwie?

Cześć, niedawno zupełnie przypadkiem trafiłem na to forum i zabawiłem tu trochę. Tak przeglądając pobieżnie tematy sam postanowiłem opowiedzieć krótko o swoich perypetiach. Nie wiem też czy wybrałem odpowiedni dział. Po prpstu nazwa tego najbardziej kojarzy mi sie z moimi obecnymi uczuciami. Ok. Let's start it.

Mam 20 lat, absolutnie żadnych doświadczeń w sferze seksualnej. Nawet zwykłego pocałunku w usta. Nie żeby mnie to jakoś specjalnie bolało, ale człowiek to tylko człowiek- czasem jednak trochę boli. W żadnym związku nie byłem, chociaż może gdybym w paru miejscach w życiu poszedł o ten brakujący krok do przodu nie miałbym teraz wątpliwości, że poszedłem złą ścieżką. Wiedziałem jednak, że związki w tym wieku nie mają większego sensu(wiem, może to być myślenie błędne, ale...), bo wiadomo- ile takich "pierwszych miłości" przetrwało próbę czasu? Właśnie.
Ostatnio jednak zacząłem odczuwać większą potrzebę miłości. Mam przyjaciółkę(tak, tak- klasyczny przypadek "przyjaźni" damsko męskiej- on chce ona- nie bardzo). Poznalismy się, gdy jescze była w związku- wspierałem ją mocno wtedy. Daje z siebie wszystko, za rok zamieszkamy razem na stancji z jej przyjaciółką.
Generalnie chodzi o to, że przeniosłem całe swoje uczucia na jej osobę a ona nie chce, bo twierdzi, że straci świetnego kumpla.

Ok, rozpisałem się. Kogoś mógłby zrazić ten wall of text, więc jakby kogoś historyjka wciągnęła, zainteresowała- według próśb będę kontynuował:)

Trzymajcie się
Niebieski.

2

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

A ja mam takie pytanie. Czego oczekujesz?

3

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Od forum- tego od czego ono jest tongue po prostu ogólnej dyskusji na temat mojego życia. Chciałbym poznać aspekty innych ludzi, jak to wygląda z boku.

4

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

pamiętaj nic na siłę. Nie odpuszczaj ale także się nie narzucaj, czekaj może samo przyjdzie z czasem smile

5

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

oj czekam, czekam. Cierpliwości w tym mi nie brakuje smile Boję się tylko, że znajdzie kogoś, a ja nie będę umiał się z tym pogodzić.  W życiu trzeba się spodziewać wszystkiego, zawsze.

6 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-01 20:54:50)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Nic na siłę = zacznij robić wszystko czego nie robiłeś. Nic nie przyjdzie, jeśli będzie postępował dalej tak samo i czekał na "łaskę" tej kobiety.
Straci kumpla? To straci. Zadbaj wreszcie o siebie, a nie o coś co się może nigdy nie wydarzyć. Zostałeś kumplem, więc teraz musiałaby zobaczyć Cię calkiem innego (atrakcyjniejszego), by zmieniła uczucia do Ciebie. Poza tym musiałbyś dążyć do jakiegoś "zaspokojenia", bo tak żyć bez pocałunków i kontaktu fizycznego z kobietami to można zdziczeć i zachowywać się bardzo aseksualnie. A to oznacza zawsze łatkę przyjaciela. Chyba, że kobiety juz nikt nie chce, ale takich jest mało. Zobaczysz, ze w przyszlosci będziesz zażenowany ze swojej dzisiejszej postawy...

7

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Właśnie, jestem tego zażenowania coraz bardziej świadomy... Zastanawiam się czy może jak się przeprowadzę do większego miasta, gdzie warunki do poznania jakiejś kobiety będą korzystniejsze, będzie lepiej i właśnie się z jakąś ciekawą zaznajomię. czas mam, studia przede mną- podobno najciekawszy etap.

8

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Najważniejsze to po prostu wyzbyć się zachowan, ktore prowadzą do przyjazni. Stety lub niestety, ale to seksualność wyklucza przyjaźń, czyli traktowanie Cie jak brata...

9

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Musisz zacząć nowe zycie smile Studia- najpiękniejszy okres w życiu podobno wink okaże się to u mnie w październiku i trzymam kciuki za Ciebie wink nie daj się żadnej i pamiętaj, że jeśli od początku będziesz traktował kobietę jak przyjaciółkę, tak już zostanie smile flirtuj, podrywaj, pokaż kobiecie która Ci się w przyszłości spodoba, że nie szukasz przyjaciółki tylko osoby u której chcesz spędzić chwilę, życie czas jako ktoś znacznie ważniejszy niż przyjaciel wink

10 Ostatnio edytowany przez NiebieskiFriend (2014-06-01 21:17:06)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Czyli lepiej zacząć od intymności, dopiero potem kreować przyjaźń symultanicznie z seksualnością. Postaram się więcej nie robić takich błędów. Inna sprawa, bo z tą przyjaciółką poznaliśmy się jak jesvze była w związku, a żeby było śmieszniej- poznał nas jej partner. W takim układzie trudno było o seksualność.

@neonia
ale ja jej pokazuje, ze nie chce byc tylko przyjacielem. Daje z suebie wszystko, odbieram jak dzwoni o 3 rano pijana ;d itp. Zawsze dla niej jestem dostepny. Zobaczymy jak bedzie razem na stancji, dziekuje za slowa wsparcia smile

11

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Więc teraz nadszedł dla Ciebie nowy etap smile wyskocz gdzieś na jakąś imprezę, poznaj nowych ludzi wink zabaw się trochę, a miłość sama do Ciebie przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie swojego życia. Pamiętaj nic na siłę smile

12

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Trochę komplikuje sprawę to, że nie jestem zbyt towarzyski.

13

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Zastanów się jakie kobiety cenisz i na jakich Ci zależy. Nie wszystkie kobiety oczekują seksualności na początku znajomości.

14

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

A czy da cos to, ze się zastanowię? Tyle osobowości kobiet ile palców u rąk jednej tongue

15 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-01 21:37:48)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Seksualność nie jest seksem... to po prostu pociąg do cech atrakcyjnych, czy to fizycznych czy to osobowości.

ale ja jej pokazuje, ze nie chce byc tylko przyjacielem. Daje z suebie wszystko, odbieram jak dzwoni o 3 rano pijana ;d itp. Zawsze dla niej jestem dostepny. Zobaczymy jak bedzie razem na stancji, dziekuje za slowa wsparcia smile

Daje z siebie wszystko, zawsze jestem dostępny. To jest coś co mianuje Cie przyjacielem i dzięki temu nie ma iskry smile

16

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

I raczej nie będzie, dopóki będzie zawsze dostępny, thepass wink
A dla Ciebie autorze jedna rada, jeśli nie chcesz skończyć z nerwicą radzę Ci dobrze przemyśleć zamieszkanie z nią na stancji. Chyba, że masz jakieś skłonności masochistyczne.

17 Ostatnio edytowany przez NiebieskiFriend (2014-06-01 21:43:20)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

A czy przyjaciel to nie najwazniejsza osoba? Wlasnie, ukochana osoba to ta, z ktora dzieli sie wszystkim. Jest sie zawsze, ufa sie sobie. Czy to nie jest idealny wzor milosci? To wszystko w dzisiejszych czasach zostalo niezle wypaczone... niestety;/

Co do sklonnosci masochistycznych- chyba nie potrafie inaczej, moze "oszalalem", hehe :d

18 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-01 21:47:20)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Przyjazn jest fajna... po 60tce, kiedy juz hormony sie w miarę uspakajają. Ludzie nie łączą się w pary po przyjacielsku, bo są dla siebie dobrzy, tylko dlatego że są dla siebie atrakcyjni.

To nie chodzi o te czasy, takie prawa natury.

19

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

i ile takich par trwa? Jestem na progu życia a już mentalnie jestem po 60, niezle ;d

20

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Pytania nie zrozumiałem. Raczej mentalnie jesteś gdzieś w wieku 11 lat, tak przed okresem dojrzewania. Spokojnie, jeszcze zrozumiesz co jest dla kobiet wazne, jesli nie bedziesz sie z nimi tylko przyjaznił ;p

21

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

zaprzyjaznilem sie tylko  z jedna ;p nie robie tego nagminnie. Coz, to strasznie opozniony ze mnie typ w takim razie.

22

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

I obyś na tej jednej przyjaciółce poprzestał wink Trochę posłuchasz od niej jacy to faceci są źli i jaka była by szczęśliwa, gdyby znalazła takiego świetnego jak ty (nie ciebie oczywiście big_smile) i ci te zakochanie przejdzie wink

23

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?
NiebieskiFriend napisał/a:

.

Mam 20 lat, absolutnie żadnych doświadczeń w sferze seksualnej. Nawet zwykłego pocałunku w usta. Nie żeby mnie to jakoś specjalnie bolało, ale człowiek to tylko człowiek- czasem jednak trochę boli. W żadnym związku nie byłem, chociaż może gdybym w paru miejscach w życiu poszedł o ten brakujący krok do przodu nie miałbym teraz wątpliwości, że poszedłem złą ścieżką. Wiedziałem jednak, że związki w tym wieku nie mają większego sensu(wiem, może to być myślenie błędne, ale...), bo wiadomo- ile takich "pierwszych miłości" przetrwało próbę czasu?

Niebieski dawno takich bzdetów nie czytałem.
Chłopaku ja swoją żonę poznałem jak miałem 17 lat (ona 16) i wierz mi, że ten związek z nią miał sens.
Nadal jesteśmy razem, nadal się kochamy, ba, nawet powiedziałbym Ci, że bardziej szanujemy nasz związek.
Nadal się przytulamy, nadal prawimy sobie komplementy.
O seksie nie wspomnę, bo zawstydzę młodych Obrazek dodany przez użytkowniczkę. W każdym bądź razie nie mogę narzekać.
A tak na marginesie to dodam, że syna mamy dorosłego i to bardzo.
To była moja pierwsza miłość i aby ona przetrwała to muszę dwie połówki do siebie pasować.
Owszem są kryzysy, ale udaje nam się opanować.
Ja nie żałuję, że związałem się z tą kobietą, natomiast czy ona tego nie żałuje Obrazek dodany przez użytkowniczkę to nie wiem.
Myślę, że gdyby żałowała to dawno kopnęła by mnie w doopę.

24

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?
thepass napisał/a:

Przyjazn jest fajna... po 60tce, kiedy juz hormony sie w miarę uspakajają. Ludzie nie łączą się w pary po przyjacielsku, bo są dla siebie dobrzy, tylko dlatego że są dla siebie atrakcyjni.

To nie chodzi o te czasy, takie prawa natury.

Thepass jak zwykle jedziesz po bandzie.
A skąd Ty wiesz, że po 60-tce hormony się uspokajają Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Może Ty masz 60 lat i wiesz o co biega? Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Dla mnie moja żona zawsze będzie atrakcyjna, urocza i pachnąca, bez względu na wiek.
Jest taka sama jak miała 16 lat, 26, 36 lat etc.
Ona się nie zmienia.
Kocham ją taką jaką jest.

25 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-02 13:39:20)

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Skąd wiem? Skądś te meno i andropauzy się biorą... ludzie są o wiele stabilniejsi i nie mają takiego pędu na konsumpcje, a szczegolnie seksu jako głównego wyznacznika dopasowania, motylków i innych bzdet.
Jesteście dla siebie nadal atrakcyjni i przecież tego nie neguję.
Jedno jest pewne - dalszy etap miłości jest taki bardziej przyjacielski, ale na początku kierowany jest tylko i wyłącznie instynktem, a nie tym, że logicznie jesteśmy dobrzy dla kogoś i przez to pragniemy rewanżu.
Wszystko fajnie, że Wam z żoną wyszło i na dodatek byliscie dla siebie pierwszymi, ale to nie te czasy już. Teraz rzeczywiscie bardzo duzo związków się rozpada, bo zycie oferuje duzo więcej i ludzie nie wiedzą czego i kogo mają się "czepić". Ludzie mają pęd, by szukać kogoś bardziej idealnego, lepszego, mają ku temu perspektywy. Poznają te osoby i porównują. Psują obecną więź z partnerem dla kogoś "lepszego". Na pewno na przyjazni mało kto buduje związek w młodym wieku. Ty miałeś szczęście, on nie. Dlatego nie mozna wszystkiego też mierzyć swoimi osiągnięciami. Gdyby wieloletnia przyjaciółka "przyjęła" miłość od faceta, którego odrzucała X czasu jest tylko wyjątkiem i należy to traktować jako ewenement, który i tak najprawdopodobniej się rozpadnie.

26

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?
NiebieskiFriend napisał/a:

Wiedziałem jednak, że związki w tym wieku nie mają większego sensu(wiem, może to być myślenie błędne, ale...), bo wiadomo- ile takich "pierwszych miłości" przetrwało próbę czasu? Właśnie.

Jedne przetrwają, inne nie. Pierwsze miłości są dobre.



... a ona nie chce, bo twierdzi, że straci świetnego kumpla.

Bzdury gada. Najlepiej pochodźcie ze sobą, prześpijcie się, pobawcie. Jak nie ?edziecie dla siebie stworzeni, to zerwiecie, a kumplami dalej możecie być.

27

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?
Gary napisał/a:
NiebieskiFriend napisał/a:

Wiedziałem jednak, że związki w tym wieku nie mają większego sensu(wiem, może to być myślenie błędne, ale...), bo wiadomo- ile takich "pierwszych miłości" przetrwało próbę czasu? Właśnie.

Jedne przetrwają, inne nie. Pierwsze miłości są dobre.



... a ona nie chce, bo twierdzi, że straci świetnego kumpla.

Bzdury gada. Najlepiej pochodźcie ze sobą, prześpijcie się, pobawcie. Jak nie ?edziecie dla siebie stworzeni, to zerwiecie, a kumplami dalej możecie być.

Łatwo powiedzieć Gary, jej to wytłumacz a nie chłopakowi który jest jak najbardziej za big_smile

Biegając za nią, starając się, wysłuchując żali w środku nocy i będąc na każde zawołanie nic nie zdziałasz. Im więcej będziesz dalej z siebie dawał, tym bardziej ona będzie cię uważała za świetnego kumpla, ale niestety nikogo więcej. Ja na twoim miejscu bym odpuścił i dosyć mocno rozluźnił tą znajomość. Przyjaźń z kobietą którą kochasz nie ma sensu, wiem co mówię wink
btw. jak zaczniesz się spotykać z innymi, może być tak, że nagle ona się tobą zainteresuje, w końcu zawsze za nią biegałeś i nagle odpuszasz!?.... big_smile

28

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

Nie wiem, czas pokaże.

A tak w ogóle to... cholera! Wbiłem na forum kobiet, żeby się dowartościować, może strzelić jakąś bajerę, a tu sami faceci big_smile Ciekawie

29

Odp: Samotny. Nieszczęśliwie?

A to taki cel miałeś. Sprytne. Tylko wyżalanie się nigdy nie pomaga w podrywie. Tak wlasnie sie zostaje przyjaciolka od wysłuchiwania problemow tongue
Dobrze, że są ci faceci którzy Ci radzą oprzytomnieć. Nie żadne starania się dalsze o nią. Nie pokazywanie, że Ci tak bardzo zalezy i czekanie do usłanej śmierci big_smile Towarzysze pomożecie? Pomożemy tongue

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny. Nieszczęśliwie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026