Samotny "Wilk" czyli całe życie sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Cześć, co u Was dobrego? : )

5 rano to chyba odpowiedni moment "kwit esencji" samotności zwłaszcza jeśli siedzi się samemu z kubkiem kawy i z brakiem nadzei patrzy w przyszłość widząc innych w rodzinach, przyjaźniach, znajomościach..

Mam 20 kilka lat a mój główny problem to... samotność. Pod każdym względem. Moje życie potoczyło się tak że praktycznie od samej młodości jestem sam. Mam jedynie jedną bliską osobę. W okresie szkolnym.. złe środowisko itd. nie było okazji rozwijać znajomości ale wtedy to co innego, jest się wśród ludzi i nie odczuwa się samotności tak jak teraz w dorosłości. Całe życie z różnych względów które nie były ze mną związane musiałem iść przez życie samemu. Miałem mega problemy z którymi zawsze musiałem walczyć sam. Nie miałem okazji dbać o swoje życie towarzystwie itd. Do tego przeprowadzki, praca zdalna też nie ułatwiały. Jednym słowem do tej pory żyłem jak samotny wilk, robiłem w życiu co trzeba, cały czas sam.

Dziś.. no cóż. Jestem człowiekiem sukcesu... Nie narzekam bo ogólnie jest całkiem nieźle. Fajna praca, mogę żyć jak chcę, spełniać marzenia, nie mam problemów ze sobą.. ale.. no właśnie. Mając dwadzieścia kilka lat brak innych osób wokół siebie zaczyna mnie zabijać, dosłownie. Wcześniej gdy walczyłem z życiem jakoś tego tak nie odczuwałem jak teraz. Nie mam znajomych, przyjaciół, grup i środowisk w których mogę się obracać, związków na koncie okrągłe zero. Z jednej strony ciągnie mnie do ludzi a z 2... Mega się boję i jest mi po prostu wstyd. Poznając nowe osoby mają tysiące znajomych, przyjaciół a ja na ich tle wyglądam conajmniej dziwnie. Nie mam siły wszystkim tłumaczyć co i jak. Ze związkami podobnie.. może i są fajne osoby z którymi mógłbym w tę stronę rozwijać znajomość ale nie czuję się komfortowo zwłaszcza jako facet że nie wiem w wielu sytuacjach się zachować itd.

Bardzo brakuje mi zwykłych ludzi obok, a w tym wieku pod trzydziestkę nie oszukujmy się, mega trudno poznać jakieś wartościowe osoby czy 2 połówkę i jedyne co mam to przekonanie że to problem nie do przejścia. Tak bardzo brakuje mi zwykłych znajomych z którymi mogę wyskoczyć na miasto, przyjaciół z którymi mogę szczerze pogadać, dziewczyny do której po prostu mogę się przytulić czy obudzić się obok niej..  a z 2 strony wszystko to mnie przerasta i wiem że inni ludzie nie będą stwarzali specjalnych warunków dla mnie i to ja muszę się dostosować do nich.


Czego oczekuję tym postem? Z pewnością możemy sobie darować analizy mojej sytuacji, złote porady i utratę czasu na płonne dyskusje. Przede wszystkim szukam osób które przechodziły bądź przechodzą taką sytuację w życiu żeby móc z nimi pogadać, wymienić się spostrzeżeniami, może pomóc wzajemnie. Jeśli zatem są tu takie osoby to zapraszam do napisania na priv lub tutaj. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :
Odp: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Dobrze, że o tym napisałeś. To już pierwszy krok, żeby coś zmienić.
Czasy są trudne na nawiązywanie znajomości. Wszyscy siedzą w ramach własnych rodzin i jest wszechobecna pogoń za pieniądzem. Nikt nie ma specjalnie czasu na spotkania. Jeśli Twoim zamiarem jest poznanie partnerki to chyba jedynie jakieś portale randkowe. Natomiast co do poznania nowych znajomych to może spróbuj zapisać się na jakieś kursy np. językowe albo zajęcia sportowe. Teraz jest tego mnóstwo. Tylko musisz się otworzyć na inne osoby, a nie czekać, aż ktoś do Ciebie podejdzie.
Samotność to przykre uczucie. Czasem można być samotnym nawet będąc w związku.Myślę, że najważniejsze to lubić być ze sobą.

3 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-20 09:10:55)

Odp: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Ja miałam trochę podobną sytuację. Tzn dorastałam w otoczeniu gdzie ludzie wokół mieli inną sytuację, inne możliwości, a ja miałam (i mam) kupę problemów ze swoją rodziną. Różnica, że otoczenie zewnętrzne było spoko ale na głębszym poziomie miałam trudność z nawiązaniem kontaktu, bo nie miałam tych samych możliwości, umiejętności i mało mówiłam ludziom o sobie (no bo kto by chciał takich rzeczy słuchać, wstyd mi było).
Mogę Cię zapewnić, że w każdym wieku da się znaleźć grupę znajomych, bo ja znajdowalam i po trzydziestce i przed 40tką (przenosiłam się). Najlepszym sposobem jaki znalazłam to grupy hobbistyczne, społeczności, które gromadzą osoby podobne do Ciebie. Można znaleźć bardzo otwarte grupy, jednak powinieneś mieć coś co łączy Cie z ludźmi w tej grupie. Znaczenie ma jednak miejsce w którym żyjesz. W niektórych miejscach ludzie mogą być mniej otwarci na osoby jak Ty (np różnice kulturowe mogą miec znaczenie) lub mozesz miec trudnosc w znalezieniu osob ktore Cie interesuja. Wtedy lepiej sie przeniesc w lepsze miejsce. Pojezdzic zobaczyc gdzie dobrze sie czujesz.

Co do związków nie doradzę, bo sama jestem całe życie i nie potrafię wchodzić w związki.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

4

Odp: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Samotność ma pewien fałsz... wydaje się, że "grupa przyjaciół" ją zniweluje... albo że życie towarzyskie ją zniweluje.
Niestety nie. Bo każda osoba jest jak zamknięta kapsuła i nie widać co jest w środku.
Dopiero trzeba się przed sobą otworzyć.
Dlatego na samotność wyłącznie bliska dusza, kobieta...

Innymi słowy:

Merkury28 napisał/a:

Bardzo brakuje mi zwykłych ludzi obok,

Do skreślenia.


.. bardzo brakuje mi zwykłych znajomych z którymi mogę wyskoczyć na miasto,

Do skreślenia.



przyjaciół z którymi mogę szczerze pogadać,

Do skreślenia.



... dziewczyny do której po prostu mogę się przytulić czy obudzić się obok niej..

A to jest krytycznie ważne dla poczucia szczęścia. Bliskość.




złote porady i utratę czasu na płonne dyskusje

YellowStar tutaj na forum... mówiła prawie identycznie jak Ty. Ciekawe, że tyle samotności jest po męskiej i żeńskiej stronie świata... Wy samotni robicie coś źle.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

5 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-10-20 16:11:18)

Odp: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

.

6

Odp: Samotny "Wilk" czyli całe życie sam
Gary napisał/a:

Samotność ma pewien fałsz... wydaje się, że "grupa przyjaciół" ją zniweluje... albo że życie towarzyskie ją zniweluje.
Niestety nie. Bo każda osoba jest jak zamknięta kapsuła i nie widać co jest w środku.
Dopiero trzeba się przed sobą otworzyć.
Dlatego na samotność wyłącznie bliska dusza, kobieta...

Nie zgadzam się z tym. Człowiek się może otworzyć przed kim chce, to nie musi być partner.

Gary napisał/a:

... dziewczyny do której po prostu mogę się przytulić czy obudzić się obok niej..

A to jest krytycznie ważne dla poczucia szczęścia. Bliskość.
...

Ciekawe, że tyle samotności jest po męskiej i żeńskiej stronie świata... Wy samotni robicie coś źle.

Może to co źle robią samotni (nie wiem czy wszyscy) jest to, że nie znają bliskości lub bliskość im się źle kojarzy. Mimo deklarowanych chęci poszukiwania związku można samemu to sabotować

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny "Wilk" czyli całe życie sam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021