netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

10 odpowiedzi2 740 wyświetleńzałożony przez agathy, 17.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

cześć wink jestem z mężem 4 lata, mamy 2.5 letniego synka, siedzę w domu i zajmuję się dzieckiem a mąż pracuje, niby wszystko jest ok ale .. od jakiegoś roku się popsuło .. myślałam że to chwilowy kryzys .. dziś nie wiem co o tym myśleć .. na początku cała moja uwaga była skupiona na dziecku i mężu .. gdy synek skończył 1.5 roku chciałam trochę bardziej zadbać o siebie, bo zaniedbałam trochę znajomych, o siebie za bardzo też nie dbałam (chodzi o moje pasje, zainteresowania) bo wszystko się kręciło wokół dziecka i męża .. teraz kiedy staram się dbać o siebie, o swój wygląd, odnawiam lub szukam nowych znajomości, chcę robić coś co sprawia mi radość .. chcę mieć trochę czasu dla samej siebie tzn wyjść sama na spacer, spotkać się z koleżanką na kawę, pojechać sobie sama na zakupy spotykam się ze strony męża z krytyką .. przeszkadza mu to wszystko .. nie pozwala mi samej wychodzić na spacery, nie mogę sama jechać do miasta na zakupy, jak maluję sobie paznokcie lub ładnie (ale przyzwoicie) się ubieram zaraz się czepia po co i dla kogo, nie pozwala mi wychodzić do koleżanek (mieszkam na wsi a koleżanki mieszkają w mieście co niektóre), nie mówię że cały czas chce latać ale choć raz na jakiś czas wyjść sama bez niego i dziecka, taki babski dzień dla samej siebie, chciałam zapisać się na karate, ale też mi nie pozwolił tam pójść .. dodam że jest strasznie zazdrosny, ale nigdy nie dawałam mu do tego powodów, sam sobie wbija jakieś chore filmy .. z kolegami zamienię tylko kilka słów i się ulatniam bo jak widzę minę męża to ... nic mi nie wolno .. w domu traktuje mnie bardziej jak swoją własność .. ma być tak jak on chce .. a to co dla mnie ważne to się nie liczy .. po prostu podcina mi skrzydła, nie pozwala się rozwijać .. mam tego dosyć .. próbuję tłumaczyć mu że tak się nie da żyć, że to jest chore ale on nic nie rozumie .. nie chce się zmienić .. wydziera się na mnie, krzyczy na mnie i dziecko .. jedyne co udało mi się zrobić to zapisać małego do przedszkola .. jeny jaka awantura .. nie wyraził zgody .. dziecko ma w domu siedzieć ze mną .. a ja postawiłam na swoim .. nie poddałam się mu .. potem mu powiedziałam że chcę wrócić do pracy za jakiś czas .. oczywiście awantura o to, że nigdzie nie pójdę, że mam w domu siedzieć .. koszmar normalnie ..  nie dociera do niego że ja już się duszę w domu, siedzę już 3 lata i mam dosyć, chciałabym wrócić do pracy, być między ludźmi, zarabiać, czuć się tak samo ważna i móc tak samo jak on decydować o wszystkim, jestem od niego tak zależna, czuję się mało ważna, moje poczucie własnej wartości spadło praktycznie do zera .. próbuję walczyć o siebie cały czas .. ale coraz częściej nachodzi mnie myśl że taki związek nie ma sensu .. bo nie dostaję nic w zamian za to że siedzę w domu, zajmuje się dzieckiem, dbam o ten dom, o wszystko .. straciłam ochotę na seks z nim, nie mam ochoty na to żeby mnie dotykał, przytulał, całował, na nic nie mam ochoty, zmuszam się do niektórych rzeczy .. a to jak się czuję i co myślę mało go obchodzi .. skoro on ma ochotę to ja muszę mu dać to co chce .. od jakiegoś czasu nie daję i wścieka się o to i cały czas mnie dręczy psychicznie .. zapowiedział że drugie dziecko i tak mi zrobi czy tego chce czy nie (ja oświadczyłam że na razie nie chce drugiego bo chciałam wrócić do pracy, stanąć trochę na nogi) .. rozpisałam się .. wiem .. a miało być tak jak najkrócej .. ech .. ale przynajmniej wyrzuciłam z siebie to co mnie boli .. sad

2

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

Hej
Twój mąż gdyby tylko mógł to pewnie nie wypuszczałby Ciebie nigdy z domu. To jest nienormalne nie jesteś niczyją własnością masz prawo dbać o siebie, spotykać się na kawkę z koleżankami oraz zarabiać na swoje utrzymanie.
,,zapowiedział że drugie dziecko i tak mi zrobi czy tego chce czy nie''
Jeżeli to prawda to dla mnie jest szok! Ale skąd ja to znam mój były kolega też nie mógł się dogadać z kobietą i stwierdził, że jak zrobi jej dziecko(przedziurawił bez wiedzy żony gumę) to wszystkie kłótnie małżeńskie będą miały koniec. Niestety bardzo szybko się rozstali.
Bardzo się boję i po tym co piszesz wynika jednoznacznie, że twój mąż chce Ciebie przyspawać do siedzenia w domu wszystkimi możliwymi sposobami.
Nie znam was ale zgadzam się ze wszystkim co piszesz i może dobrym pomysłem jest wyjazd RAZEM Z DZIECKIEM do najbliższej rodziny na kilka dni, do rodziców, siostry bądź brata albo nawet do koleżanki na weekend np  na 2-3 dni żebyś sobie mogła spokojnie wszystko przegadać i przemyśleć i pokazać twojemu mężowi, że NIE JESTEŚ JEGO WŁASNOŚCIĄ.
Myślę, że znalezienie sobie pracy to jest to co powinnaś teraz jako pierwsze zrobić a mąż nie ma prawa protestować.

3

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?
Johny87 napisał/a:

Hej
Twój mąż gdyby tylko mógł to pewnie nie wypuszczałby Ciebie nigdy z domu. To jest nienormalne nie jesteś niczyją własnością masz prawo dbać o siebie, spotykać się na kawkę z koleżankami oraz zarabiać na swoje utrzymanie.
,,zapowiedział że drugie dziecko i tak mi zrobi czy tego chce czy nie''
Jeżeli to prawda to dla mnie jest szok! Ale skąd ja to znam mój były kolega też nie mógł się dogadać z kobietą i stwierdził, że jak zrobi jej dziecko(przedziurawił bez wiedzy żony gumę) to wszystkie kłótnie małżeńskie będą miały koniec. Niestety bardzo szybko się rozstali.
Bardzo się boję i po tym co piszesz wynika jednoznacznie, że twój mąż chce Ciebie przyspawać do siedzenia w domu wszystkimi możliwymi sposobami.
Nie znam was ale zgadzam się ze wszystkim co piszesz i może dobrym pomysłem jest wyjazd RAZEM Z DZIECKIEM do najbliższej rodziny na kilka dni, do rodziców, siostry bądź brata albo nawet do koleżanki na weekend np  na 2-3 dni żebyś sobie mogła spokojnie wszystko przegadać i przemyśleć i pokazać twojemu mężowi, że NIE JESTEŚ JEGO WŁASNOŚCIĄ.
Myślę, że znalezienie sobie pracy to jest to co powinnaś teraz jako pierwsze zrobić a mąż nie ma prawa protestować.

byłam jakiś miesiąc temu u moich dziadków .. posiedziałam tam z małym parę dni .. jeny .. jaki on był wtedy kochany .. dzwonił .. pisał .. jak tęskni i kocha .. że brakuje mu nas .. ale ja się na to nie łapałam ..  gdy wróciłam do domu już na drugi dzień był taki jak zawsze .. pomyślałam sobie .. no tak nie było nas .. było mu źle .. a jak już wróciliśmy .. pokazał jak bardzo się stęsknił .. był taki sam jak zawsze .. i jeszcze pretensje do mnie że nie zawsze odbierałam od niego telefon i odpisywałam na sms-y .. nic nie zrozumiał ..

4 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-17 11:21:48)

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

Agato chyba Twój m jest identycznym typem jak mąż autorki tego wątku www.netkobiety.pl/t69903.html
A właściwie to i podejście waszych współmałżonków do was jest takie samo...więc powinnyście znaleźć wspólny język. (Jej nick to  butterfly...)

5 Ostatnio edytowany przez agathy (2014-05-17 11:25:16)

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?
assassin napisał/a:

Agato chyba Twój m jest identycznym typem jak mąż autorki tego wątku www.netkobiety.pl/t69903.html
A właściwie to i podejście waszych współmałżonków do was jest takie samo...więc powinnyście znaleźć wspólny język.

z pewnością uważasz że powinnyśmy teraz razem psioczyć na swoich facetów.. użalać się nad sobą .. jakie to my biedne jesteśmy wink a oni tacy źli .. wink nie o to mi chodzi drogi Panie A .. wink

6

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?
agathy napisał/a:

z pewnością uważasz że powinnyśmy teraz razem psioczyć na swoich facetów.. użalać się nad sobą .. jakie to my biedne jesteśmy wink a oni tacy źli .. wink nie o to mi chodzi drogi Panie A .. wink

Ależ broń Boże nie sugeruję żadnego psioczenia tudzież użalania się nad losem...
W tamtym wątku jest mąż nr2 i u Ciebie też... czyżby autor jest ten sam...?

PS A o co Ci chodzi... o jakiś sposób na Alcybiadesa, znaczy męża?

7

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

myślę że może być wiele kobiet które mają męża nr dwa lub nawet nr 3 .. tak czasem bywa wink nie wiem czemu sugerujesz że jestem tą samą autorką .. nie widziałam początku postu tej Pani więc nie wiem czy mamy coś wspólnego oprócz męża nr 2 i może podobnego traktowania wink
ps/ no o nic mi nie chodzi proszę szanownego pana A .. jak assassin miało być wink

8

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?
agathy napisał/a:

myślę że może być wiele kobiet które mają męża nr dwa lub nawet nr 3 .. tak czasem bywa wink nie wiem czemu sugerujesz że jestem tą samą autorką .. nie widziałam początku postu tej Pani więc nie wiem czy mamy coś wspólnego oprócz męża nr 2 i może podobnego traktowania wink
ps/ no o nic mi nie chodzi proszę szanownego pana A .. jak assassin miało być wink

Wybacz, już nie będę się więcej narzucał... smile

9 Ostatnio edytowany przez agathy (2014-05-17 12:09:20)

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

no nie narzucasz .. wink

wybaczam wink

10

Odp: chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

Twój mąż najwidoczniej chciałby z Ciebie zrobić kurę domową, a to chyba najgorsza rzecz dla kobiety. Rodzina to jedno - powinna być najważniejsza, ale z drugiej strony każdy powinien mieć też jakąś odskocznię - wyjścia z koleżankami, jakaś pasję/zainteresowanie. Musisz być twarda i mieć swoje zdanie - mąż jeśli kocha i Ci ufa to zrozumie. Jeśli poddasz się po jakimś czasie możesz być już zupełnie przygnębiona rutyną w swoim życiu, dlatego walcz o to by Twoja rzeczywistość nie nabierała szarych barw, a stała się bardziej kolorowa.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chwila dla siebie .. czy to zbrodnia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026